Pierwszy kwartał 2021 | podsumowanie


Wydaje mi się, że wyrosłam już nieco z przekonania, że nowy rok to taka pusta, czysta kartka i nowe szanse, ale przyznaję, że kiedy witaliśmy 2021 byłam pełna wiary na to, że będzie on lepszy od tego ubiegłego. Wiecie, doszłam do wniosku, że wszyscy dostaliśmy już mocnego kopniaka od losu i należy nam się teraz chwila wytchnienia. Jak niewiele wiedziałam! Mamy kwiecień 2021, koronawirus nadal zbiera żniwo, człowiek sam już się gubi, która to już fala pandemii, a ja doświadczam swojej pierwszej, i mam nadzieję, że ostatniej!, kwarantanny. Nie skreślam jeszcze tego roku, bo zostało nieco czasu na to, aby mógł się zrehabilitować w moich oczach, ale póki co znajduje niewiele argumentów na jego korzyść. Oprócz książek. Jeżeli pierwszy kwartał 2021 jest jakąś wskazówką jak będzie się prezentował cały ten rok to a) będzie on na maksa wypełniony lekturą a także b) w pewnym sensie sprzyjał nowym doświadczeniom. Nie wiem czy pamiętacie, ale przy okazji posta z postanowieniami czytelniczo-blogowymi na 2021 rok, obiecywałam Wam swego rodzaju kwartalne podsumowania tego jak sobie radzę. I właśnie dzisiaj w kilku słowach sobie na ten temat porozmawiamy.

PODSUMOWANIE PIERWSZEGO KWARTAŁU 2021 ROKU


Być może jest to kwestia tego, że jestem przerażona tym co dzieje się w rzeczywistym świecie i często odczuwam silną potrzebę ucieczki, choćby i tylko myślami, od tego co dookoła. A być może nie jest to ze sobą w żaden sposób powiązane. Bez względu na przyczynę, odnoszę dziwne wrażenie, że w 2021 czytam więcej niż zwykle. Początkowo ustawiłam swój „Goodreadsowy challange” na 100 książek, ale bardzo szybko podniosłam ów poprzeczkę na 120 pozycji, a potem jeszcze raz - na 150. I idzie mi bardzo dobrze. W pierwszym kwartale przeczytałam 39 tytułów (każdego miesiąca przeczytałam dokładnie taką samą liczbę książek, co zaskakuje nawet mnie samą - 13). Z typową dla mnie swobodą żonglowałam gatunkami, sięgając zarówno po tytuły określane jako literatura piękna, pozycje gatunkowe takie jak kryminały czy romanse, a także książki balansujące na styku różnych gatunków czy to dla młodszych, czy starszych czytelników. Z zaskoczeń, zaczęłam słuchać audiobooków. Rok temu pokochałam ebooki dzięki abonamentowi Legimi, a tym razem dałam szansę kolejnemu formatowi. I tak, wciąż wolę czytać daną historię niż jej słuchać, ale odkryłam, że audiobooki to świetna sprawa podczas długich spacerów z psiakiem czy też moich sesji malowania po numerach. Nie wiem czy ten format zostanie ze mną już na stałe, ale póki co nie zamierzam z niego rezygnować.

Wszystkie książki, które przeczytałam w pierwszym kwartale 2021 roku, wraz z moją „gwiazdkową" oceną, prezentuję Wam poniżej. Z łatwością znajdziecie wśród nich moich dwóch absolutnych ulubieńców - ciepłą, zabawną i po prostu uroczą kontynuację losów Małego Licha i spółki czyli „Małe Licho i anioł z kamienia" oraz głośną w ostatnim czasie powieść fantastyczną, która pod pretekstem zupełnie innej historii traktuje o samotności i rozpaczliwej potrzebie bliskości tzn. „Niewidzialne życie Addie LaRue". Mam przeczucie, że co najmniej jedna z tych historii powróci w zestawieniu najlepszych książek tego roku, ale chyba trochę za wcześnie by o tym wyrokować, bo nie każda lektura w moim odczuciu przechodzi próbę czasu. I tak np. chociaż byłam zachwycona najnowszą polską premierą Kristin Hannah tuż po lekturze, teraz moje uczucia względem niej zostały nieco stłumione i prawdopodobnie oceniłabym ją odrobinę niżej. Zwróciłabym za to Waszą uwagę na kilka innych pozycji tzn. trzy kryminały, choć każdy utrzymany w nieco innym duchu oraz powieść obyczajową, która zachwyca przepięknymi opisami przyrody i poraża uczuciem przejmującej samotności, która bije niemal z każdej strony (rzadko mi się to zdarza, ale w tym konkretnym przypadku musiałam na chwilę odłożyć lekturę na bok, bo przygniatała mnie emocjonalnie). Ten ostatni tytuł to oczywiście „Gdzie śpiewają raki", a pozycje kryminalne to kolejno „Topiel", „Wiosna zaginionych" oraz „Dywan z wkładką". 

„Zły król" Holly Black ★★★★☆
„Anioły z Lovely Lane" Nadine Dorries ★★★★☆
„Topiel" Jakub Ćwiek ★★★★☆
„Magik" Magdalena Parys ★★☆☆☆
„Królowa niczego" Holly Black ★★★☆☆
„Dlaczego Król Elfów nie znosił baśni" Holly Black ★★★★☆
„Małe Licho i anioł z kamienia" Marta Kisiel ★★★★★
„Niewierna" Anna Fiałkowska - Niewiadomska ★★½☆☆
„Uwikłanie" Zygmunt Miłoszewski ★★★★☆
„Gdzie śpiewają raki" Delia Owens ★★★★☆
„Zimny kolor nieba" Magdalena Majcher ★★★½☆
„Zimowy ogród" Kristin Hannah  ★★★★☆
„Z jednym wyjątkiem" Katarzyna Puzyńska ★★★★☆
„Podróż nieślubna" Christina Lauren ★★★★☆
„Śmierć w La Fenice" Donna Leon ★★★☆☆
„Czerwona baśń" Wiktoria Korzeniewska ★★☆☆☆
„Przykry początek"  Daniel Handler (pseud. Lemony Snicket) ★★★★☆
„Wiosna zaginionych" Anna Kańtoch ★★★★☆
„My, marzyciele" Imbolo Mbue ★★★☆☆
„Światło w jej oczach" Karolina Wilczyńska ★★½☆☆
„Wegetarianka" Han Kang ★★½☆☆
„Utopce" Katarzyna Puzyńska ★★★½☆
„Inna Blue" Amy Harmon ★★★½☆
„Firefly Lane" Kristin Hannah ★★★★½
„Dywan z wkładką" Marta Kisiel ★★★★☆
„Znany szum morza" Magdalena Majcher ★★★★☆
„Nieczuły rozpustnik" Lisa Kleypas ★★★☆☆
„Niebezpieczna gra" Emilia Szelest (Emilia Wituszyńska) ★★☆☆☆
„Mur duchów" Sarah Moss ★★★½☆
„Washington Black" Esi Edugyan ★★★½☆
„Gabinet gadów" Daniel Handler (pseud. Lemony Snicket)  ★★★★☆
„Marzycielki" Jessie Burton ★★★★☆
„Niewidzialne życie Addie LaRue" V. E. Schwab ★★★★★
„Rytuał" Greta Drawska ★★★½☆
„Kołysanka" Leïla Slimani ★★★★☆
„Miasteczko" Natalia Nowak - Lewandowska ★★☆☆☆
„Wilcza nora" Anna Starobiniec ★★★★☆
„Bezcenny" Zygmunt Miłoszewski ★★★☆☆
„Jej ciało i inne strony" Carmen Maria Machado ★★☆☆☆

Co do moich postanowień noworocznych i tym, jak idzie mi ich realizacja - wydaje mi się, że nie jest najgorzej! Mam ogromną frajdę z czytania literatury dziecięcej. Nie wróciłam jeszcze do tytułów, które znam ze swojego dzieciństwa, ale te, po które sięgam po raz pierwszy niemal za każdym razem podbijają moje serducho. Wyzbyłam się swoich uprzedzeń względem dużych buków (i tu ogromną pomocą są ebooki i audiobooki!); pomimo tego, że co chwilę przynoszę nowe książki z pracy, czytam też sporo tytułów z własnych zbiorów; no i staram się priorytetowo traktować kolejne tomy serii. Jasne, mam pewne tyły jeśli chodzi o czytanie klasyków czy tytuły należące do literatury faktu, ale te pozycje, po które sięgnęłam teraz, już w drugim kwartale, napawają mnie optymizmem na przyszłość. Wychodzi na to, że największym problemem jest dla mnie powrót do regularności jeśli chodzi o blogowanie. Oby kwarantanna zmobilizowała mnie do działania! 

W kwietniu nadal czytam jak szalona i zakochuje się w powieściach fantastycznych. Mam zatem nadzieję, że ten kolejny kwartał będzie chociaż w połowie tak udany czytelniczo, jak ten pierwszy i chociaż nieco lepszy jeśli mowa o tym co dzieje się na świecie. Jeżeli sami znaleźliście już jakiś czytelniczych ulubieńców, koniecznie podzielcie się nimi ze mną w komentarzu! 

*Zdjęcie wykorzystane w poście pochodzi z banku zdjęć Unsplash, a jego autorem jest @tetianapadurets

You Might Also Like

0 komentarze