Ta dziewczyna, Michelle Frances

by - marca 07, 2018


Praktyka zgodnie z którą zasiada się do lektury thrillerów czy też kryminałów wiedząc jak najmniej na temat poruszanej problematyki i wykorzystanych motywów jest stosunkowo popularna wśród czytelników, zwłaszcza wielbicieli gatunków. Zapewnia się tym samym samemu sobie większe szanse na swego rodzaju element zaskoczenia w trakcie lektury. Ale choć sama zazwyczaj praktykuję tego rodzaju podejście, nauczona doświadczeniem, przynajmniej pobieżnie staram się przyjrzeć opiniom innych czytelników przed lekturą. A w przypadku „Tej dziewczyny" zdecydowanie korzystnie wpłynęło to na moje wrażenia, dlatego że miałam powieść, iż powieść Michelle Frances nie stanowi typowego przykładu thrillera.

Laura to kobieta sukcesu, która pomimo dostatniego życia u boku zamożnego męża rozwija się na gruncie zawodowym jako producentka telewizyjna. Jej małżeństwo nie jest pozbawione pewnych skaz, ale bliski kontakt z synem wydaje się rekompensować jej wszelkie braki na polu osobistym. Kiedy Daniel spotyka Cherry Laura wydaje się cieszyć szczęściem jedynaka i perspektywą nowego członka rodziny. Do czasu. Kobieta obawia się, że dziewczyna jest bardziej zainteresowana perspektywą pieniędzy  niż Danielem i że stara się w pewnym sensie odebrać Laurze jej syna. Tylko czy same przeczucia stanowią wytłumaczenie dla tego co zrobiła?

Wspominając o tym, że „Ta dziewczyna" nie stanowi typowego przykładu thrillera psychologicznego miałam na myśli to, że przez znaczną część lektury nie mamy do czynienia z elementami, które w pewnym sensie tworzą ów gatunek - suspensem, tajemnicami, szybką akcją czy zwrotami fabularnymi. Powieść Michelle Frances w dużej mierze (ok. 3/4 całości) to historia obyczajowa skupiająca się wokół skomplikowanej relacji Laury - matki i Cherry - dziewczyny jej syna; i posiadająca pewną specyficzną atmosferę niepokoju, że "coś pójdzie nie tak". Nie przeszkadzało i to jednak tak jak można by się spodziewać, głównie dlatego że autorka ofiaruje sporo w zamian, a ja zostałam zawczasu "ostrzeżona" przez innych czytelników. 

Michelle Frances zdecydowanie dokonuje ciekawego wyboru jeśli chodzi o dwie główne bohaterki. Relacja pomiędzy matką chłopaka a jego nową dziewczyną stanowi obiecujący temat - pomimo tego że pomiędzy obiema kobietami stosunkowo szybko dochodzi do zatargów i można by kwestionować ich motywacje, już sam charakter ich powiązań czyni konflikt wiarygodnym. Michelle Frances przykłada dużą wagę do tego by przybliżyć nam dokładnie sylwetki Laury i Cherry (być może nawet kosztem innych bohaterów, zwłaszcza tych płci męskiej), ale przynosi to oczekiwane rezultaty - ich portrety i dynamika łączących je relacji stanowi najmocniejszy punkt powieści.

Co jeszcze warto wiedzieć przed lekturą? Bohaterowie powieści Michelle Frances nie zaliczają się do grona postaci, do których łatwo zapałać sympatią. Status społeczny Laury i nastawienie do świata Cherry sprawiają, że raczej trudno było mi zidentyfikować z ich problemami. Prawdopodobnie jeśli nie lubicie czytać o antypatycznych bohaterach, może to być dla Was dodatkowa wada. Jeśli chodzi o końcowy fragment powieści - ten bardziej przypominający klimatem thriller, Michelle Frances poradziła z nim sobie całkiem dobrze. Owszem, nie jest to wątek zaskakujący i trzymający w napięciu, ale autorce udało się bardzo dobrze umotywować postępowanie wszystkich zainteresowanych i jednocześnie wykreować stosowną atmosferę.

Hasła z blurba i gatunkowe określenie „Tej dziewczyny" jako thriller może być mylące dla czytelników i z tego względu nie zaskoczą mnie negatywne opinie na jej temat. Ale abstrahując od tego, powieść Michelle Frances to dobrze napisana historia, poruszająca znany, ale nie "spowszedniały" jeśli chodzi o literaturę popularną motyw relacji matki i syna i "tej trzeciej", która w pewnym sensie burzy stary porządek. Wiedząc o pewnych aspektach, jest to lektura warta Waszej uwagi. 

Za możliwość lektury dziękuję wydawnictwu Albatros

Ta dziewczyna” Michelle Frances; tłum. Paweł Lipszyc; wydawnictwo Albatros; Warszawa 2018 ★★★★☆ 

You May Also Like

0 komentarze