piątek, 11 sierpnia 2017

Tysiąc odłamków Ciebie, Claudia Gray


Staram się nie oceniać książki po okładce - metaforycznie, ale też i dosłownie - ale w niektórych sytuacjach jest to doprawdy trudne. Jakkolwiek płytko to zabrzmi i bez względu na to w jakim stawia mnie to świetle, kiedy wydawnictwo Jaguar zapowiedziało premierę „Tysiąca odłamków Ciebie", wiedziałam, że zakupie własny egzemplarz już choćby dla samej okładki. Owszem, przed dodaniem egzemplarza do wirtualnego koszyka znałam już koncept, na którym Claudia Gray oparła swoją historię, ale twierdząc, że to właśnie on nakłonił mnie do lektury, po prostu bym skłamała. Tylko czy piękna oprawa okazała się skrywać dobrą historię?

Marguerite jest jedną z córek wybitnych naukowców z dziedziny fizyki. Odkąd tylko pamięta ich dom pełen był asystentów i doktorantów, a niektórzy z nich byli dla dziewczyny kimś na kształt rodziny. Ostatni z wynalazków - Firebird - umożliwiający w pewnym zakresie podróże między alternatywnymi wszechświatami, burzy jednak całe życie dziewczyny. Ktoś kogo Marguerite traktowała jako członka rodziny, wykradł wyniki badań i przyczynił się do śmierci jej ojca. Dziewczyna jest zdeterminowana by odnaleźć Paula, nawet jeśli musi przekroczyć granice własnego wszechświata by  tego dokonać. Dzięki Firebirdowi, u boku Thea - jednego z bliskich asystentów, Marguerite wyrusza na poszukiwanie zemsty. 

Niewątpliwie najciekawszym i najlepszym elementem składającym się na „Tysiąc odłamków Ciebie" jest sam koncept na fabułę - idea funkcjonowania równolegle niejako obok siebie nieskończonej ilości alternatywnych wszechświatów, spośród których tylko nieliczne przypominają naszą rzeczywistość. Motyw ten daje Claudii Gray niesamowite możliwości do kreacji świata przedstawionego i pod pewnymi względami autorka ów potencjał wykorzystuje - odwiedzamy rzeczywistość, w której technologia jest lepiej rozwinięta od naszej; została dotknięta pewnymi kataklizmami; czy też do złudzenia przypomina czasy panowania monarchów (chyba mój ulubiony "świat", w którym akcja zostaje przeniesiona do Sankt Petersburgu). To prawda, że temat samego podróżowania między wszechświatami - m.in. zasady działania firebirda - zostają przedstawione raczej pobieżnie. Biorąc jednak pod uwagę, że grupą docelową jest raczej nastoletni czytelnik, jestem to w stanie zrozumieć. Znacznie więcej wątpliwości wzbudziły we mnie natomiast rozważania na temat moralności czy też tego w jakim zakresie wersje postaci z różnych wszechświatów są taką samą osobą. Podczas gdy osobiście mam bardzo jednoznaczne zdanie na ten temat - jedna osoba, zdarzenie a nawet zdanie może ukształtować w pewnym zakresie naszą osobowość i nas zmienić - odniosłam wrażenie, ze Claudia Gray zaplątała się we własnych rozważaniach.

Bardzo szybko autorka wyciągnęła na stół pewne karty, zmieniając niejako wydźwięk całej historii. „Tysiąc odłamków Ciebie" w moim odczuciu zapowiadało się na opowieść o poszukiwaniu zemsty, Claudia Gray odkrywa tymczasem pewne - co prawda niepotwierdzone, ale jednak - informacje i zmusza czytelnika do zrewidowania tych oczekiwań. Zemsta? Nie. Jeśli już to wyprawa w celu zrozumienia pewnych wydarzeń. Nie zmienia to natomiast faktu, że „Tysiąc odłamków Ciebie" wciąż pozostaje powieścią owianą pewną tajemnicą, w której na  bohaterów czyha mnóstwo niebezpieczeństw i w którą autorka wplotła kilka (raczej możliwych do przewidzenia) plot twistów.

Cenie Claudię Gray także za to, że uczyniła z rodziny Marguerite ważnych bohaterów historii. W powieściach Young Adult, zwłaszcza z elementami fantastyki, figury ojca i matki są zdecydowanie niedoceniane. Racja, w „Tysiącu odłamków Ciebie" również nie zostają wysunięte na pierwszy plan, ale relacje na płaszczyźnie rodzic-dziecko odgrywają ważną rolę w powieści. Decydując się na lekturę powinniście być także świadomi tego że Claudia Gray poświęca sporo uwagi na poprowadzenie wątku romantycznego i że w pewnym momencie przytłacza on resztę fabuły. Przyznam szczerze,  spodziewałam się tego, że romans pojawi się w historii i początkowo nawet mi on nie przeszkadzał (nawet jeśli chodzi o trójkąt miłosny). Mój problem z wątkiem miłosnym jest natomiast mocno powiązany z rozważaniami autorki na temat wersji "tych samych osób z różnych wersji alternatywnych wszechświatów". Poglądy moje i Marguerite znajdują się na przeciwległych biegunach.

Tysiąc odłamków Ciebie" to pozycja, która sporo obiecuje - alternatywne wszechświaty, poszukiwanie zemsty, tajemnice - ale która w gruncie rzeczy powiela wiele mankamentów literatury YA. Nie będę Was okłamywać - w trakcie lektury bawiłam się dobrze, ale kiedy zaczęłam rozmyślać nad poszczególnymi elementami, dostrzegałam coraz więcej problemów. Jeśli szukacie natomiast pozycji typowo rozrywkowej w nieco odmiennej scenografii i lubicie historie, w których wątek miłosny odgrywa istotną rolę, nie powinniście być rozczarowani.

Tysiąc odłamków Ciebie” Claudia Gray; wydawnictwo Jaguar.; Warszawa 2017 ★★★☆☆

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala