Najmroczniejszy sekret, Alex Marwood - Zlodziejka Ksiazek

wtorek, 30 maja 2017

Najmroczniejszy sekret, Alex Marwood


Twórczość Alex Marwood zainteresowała mnie już w momencie polskiej premiery jej debiutu, czyli „Dziewczyn, które zabiły Chloe”. Rekomendacja Stephena Kinga w połączeniu z pozytywnymi opiniami czytelników sprawiły, że nawet zakupiłam swój egzemplarz, ale jakoś nie nadarzyła się okazja żebym faktycznie zasiadła do lektury i powieść wciąż leży na mojej półce nieprzeczytana, “obrastając kurzem”. Premiera „Najmroczniejszego sekretu” i ciekawa akcja marketingowa wydawnictwa na nowo wzbudziły moje zainteresowanie twórczością autorki i wkrótce po otrzymaniu egzemplarza, zabrałam się do lektury.

Huczna impreza zorganizowana z okazji 50 urodzin Seana Jacksona kończy się tragedią. W nocy z niedzieli na poniedziałek, z domu pełnego gości ginie jedna z bliźniaczek - córka jubilata, trzyletnia Coco. Pomimo szybkiej reakcji i zaangażowania sporej ilości wpływowych osób, dziewczynki nie znaleziono. Temat zaginięcia małej Coco ożywa na nowo dwanaście lat później, kiedy Sean Jackson umiera. Ciało mężczyzny zostaje znalezione w hotelu, w kompromitujących okolicznościach a skandal na nowo wzbudza zainteresowanie prasy. Co naprawdę wydarzyło się pamiętnej nocy? I kto z gości kłamie?

Chyba przy okazji premiery „Zabójcy z sąsiedztwa” - jednej z powieści Alex Marwood - zetknęłam się gdzieś z opinią, że siła twórczości autorki nie tkwi w rozwiązaniu tajemnicy tożsamości sprawcy, ale atmosferze jaką kreuje, i nie mogłabym ująć tego w lepszych słowach. „Najmroczniejszy sekret” nie zapewnił mi efektu zaskoczenia - nie dlatego, że rozwiązanie tajemnicy było banalne czy łatwe do przewidzenia, ale ze względu na to, że Alex Marwood zostawia w powieści wyraźne ślady jakimi należy podążać- ale nie przyczyniło się to do tego, że poczułam się rozczarowana fabułą. Bo byłam przekonana, że nie taki był zamysł autorki.

Najmroczniejszy sekret” przeplata wydarzenia, które rozegrały się przed dwunastoma laty z tymi, które mają miejsce tuż po śmierci Seana Jacksona. Podczas gdy zdarzenia z przeszłości relacjonowane są naprzemiennie przez wszystkich uczestników imprezy urodzinowej, narratorem pozostałej części pozostaje wyłącznie Mila - jedna ze starszych córek Jacksona. Trudno ocenić, które z nich wysuwają się na pierwszy plan i odgrywają ważniejszą rolę. Pierwsze stopniowo odkrywają przed czytelnikiem prawdziwy przebieg zdarzeń, drugie - obrazują wpływ jaki wywarło zaginięcie Coco na poszczególne osoby dramatu a finalnie podkreślają skalę okrucieństwa całego aktu.

Alex Marwood udaje się idealnie oddać atmosferę bogactwa, tajemnic, kłamstw i zepsucia. Świat jaki przedstawia autorka opiera się na grze pozorów, piętrzących się sekretach i rywalizacji o wysoką pozycję w społeczeństwie, a wykreowane na kartach postacie wydają się być do szpiku przesiąknięte ów rzeczywistością i kierują się w życiu odmiennymi wartościami. Przy czym historia ta wydaje się niesamowicie autentyczna, a przez to jeszcze bardziej przerażająca. Fabularnie nie jest to pozycja podobna do debiutu B. A. Paris, ale wzbudziła we mnie podobne emocje - nie zaskoczenie, ale niepokój i oburzenie.

Najmroczniejszy sekret” wywołał na mnie duże wrażenie i zdecydowanie nie jest to moje ostatnie spotkanie z twórczością autorki. Niesamowicie klimatyczny i przerażający (choć nie swoją graficznością), nawet jeśli przewidywalny pod względem ujawnienia tajemnicy zaginięcia Coco. Jeśli będziecie mieć okazję na lekturę, zdecydowanie warto.

Za egzemplarz i możliwość lektury, serdecznie dziękuję wydawnictwu Albatros


Najmroczniejszy sekret” Alex Marwood; wydawnictwo Albatros; Warszawa 2017 ★★★★½