piątek, 26 maja 2017

Co czyta Pani Mama?


Z niewiadomych przyczyn mam zawsze problem z tym by napisać posty okolicznościowe. Od kilku lat planuję z okazji dnia dziecka opublikować tekst o moich lekturach z dzieciństwa; wielokrotnie  tworzyłam dokument o szkolnych lekturach w okolicach września/października; nie wspominając o historiach świątecznych. Żeby uniknąć zawirowań w związku z postem na dzień matki, postanowiłam oddelegować do jego napisania kogoś innego. Pani Mama, znana także jako mamutek, miała stworzyć poradnik zawierający tytuły jakie moglibyście zakupić z okazji święta swoim mamom. Tylko widzicie, ewidentnie łączy nas coś więcej niż miłość do książek. Pani Mama długo zbierała się do swojego zadania, nie dając mi czasu nad popracowaniem nad materiałem jaki mi w końcu dostarczyła. Poradnik się nie pokazał, ale za to dzisiaj, w dzień matki, pojawia się post z rankingiem 5 tytułów, które w 2017 roku szczególnie ujęły Mamutka. 

1. GUS, KIM HOLDEN

Pani Mama uwielbia historie miłosne. Skłamałabym mówiąc, że powieść bez wątku miłosnego jej nie zainteresuje, ale to właśnie  o wszelkiego rodzaju romanse pyta mnie najczęściej szukając rekomendacji. Jeśli kojarzycie chociaż minimalnie moje gusta czytelnicze, nie zaskoczę Was mówiąc o tym, że swego czasu poleciłam jej Promyczka, a potem wcisnęłam jej także drugi tom. Chociaż pierwsza część, podobała się mamutkowi, według niej Gus bije go na głowę. Nie będę tego kwestionować, chociaż w tym punkcie nasze zdania się rozmijają. Pani Mama zasugerowała także żebyście przed lekturą zaopatrzyli się jednak w ręcznik, bo chusteczki mogą się okazać niewystarczające. 

2. TAJEMNICA ZAMKU, KRYSTYNA MIREK

Romanse historyczne są dokładnie tym typem literatury, po który Pani Mama sięga najchętniej, kiedy wybiera się na poszukiwania do biblioteki (czyli ostatnio rzadko, bo zaopatruje się niemal wyłącznie w bibliotece za ścianą). Nie miałam wątpliwości, że Tajemnica zamku przypadnie jej do gustu, pomimo że nie jest to typowy przedstawiciel gatunku, a raczej powieść obyczajowa osnuta w historycznych realiach, i po skończonej lekturze szybko dorzuciłam egzemplarz na jej podręczny stos TBR. Pani Mama stwierdziła, że historia Kate absolutnie ją uwiodła i że teraz  z niecierpliwością czeka na ciąg dalszy. Co myśli na temat tomu drugiego, nie wiem, ale czeka już na nią na półce. 

3. CIEŃ I KOŚĆ, LEIGH BARDUGO

Trylogia Leigh Bardugo budzi sprzeczne emocje wśród czytelników, a i ja sama miałam jej nieco do zarzucenia. Ale mimo wszystko po lekturze podrzuciłam ją mamutkowi - chciałam trochę urozmaicić jej dobór lektur, ale nie miałam pewności czy jest to historia, która przypadnie jej do gustu. A tu proszę! Taka niespodzianka. Pani Mama bardzo zżyła się z historią i kilkakrotnie w trakcie lektury komentowała mi fabułę (nie powiem Wam co dokładnie bo spoiler, ale rozumiem emocje). Według niej cała opowieść ma fantastyczny jakby baśniowy klimat, a poza tym w trakcie lektury czuła się młodsza niż jest w rzeczywistości. Pani Mama ogólnie jest młoda duchem, ale książkowy pakiet odmładzający jest zawsze w cenie. 

4. DIABOLIKA, S. J. KINCAID

Pani Mama uważa, że to ja przekonałam ją do tego typu lektur. Przy czym nie wiem dokładnie co ma na myśli, kiedy o tym wspomina, bo sama po gatunek science fiction, nawet w wydaniu Young Adult, sięgam bardzo rzadko. Nieważne. Diabolika jest świetna jako literatura młodzieżowa i kiedy tylko otrzymałam egzemplarz papierowy podrzuciłam go na wspominany non stop stos. Czy spodziewałam się, że spodoba jej się aż tak bardzo? Chyba mie. Według Pani Mamy, Diabolika to niesamowita historia, która potencjalnie skrywa w sobie więcej niż widać na pierwszy rzut oka. A z mamutkiem nie można się kłócić. 

5. SZARE ŚNIEGI SYBERII, RUTA SEPETYS

Mój ulubiony typ wśród maminych wyborów, bo Szare śniegi Syberii to jedna z moich ukochanych historii nie tylko ostatnich lat, ale życia. Swojego egzemplarza poszukiwałam miesiącami bo obecnie ciężko go zdobyć, ale jak widać - warto. Pani Mama nie przepada za powieściami osadzonymi na tle II wojny światowej bo za bardzo przy nich ryczy, ale tej, na moją wyraźną prośbę, dała szansę. I gorąco ją teraz poleca. Wiecie według mamutka, ale i ja się pod tym podpisuję, takie historie pozwalają docenić nam nasze własne życie i jego względny spokój. Jeśli macie skusić się na lekturę tylko jednej pozycji z tego zestawienia to dajcie szansę właśnie Szarym śniegom Syberii. 

Pani Mama bardzo się starała i liczy na Wasz odzew. Obiecuję, że pokażę jej Wasze komentarze, więc koniecznie okażcie jej sporo miłości <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala