niedziela, 8 stycznia 2017

Zapowiedzi styczniowe


Lubię podglądać posty czy też filmy innych Książkoholików na temat postanowień na nowy rok bo znajduje w nich mnóstwo inspiracji dla samej siebie. W tym roku sporo z nich porusza temat niekupowania albo chociaż ograniczenia książkowych zakupów, ale zapowiedzi jakie szykują dla nas wydawcy z pewnością tego nie ułatwiają. W takich momentach szczególnie zazdroszczę czytelnikom, którzy gustują tylko w jednym gatunku - przynajmniej nie przemawia do nich aż tak ogromna liczba tytułów. Styczeń jest szczególnie niebezpiecznym miesiącem - sesja na horyzoncie sprawia, że człowiek całkowicie traci kontrolę nad własnym portfelem. 


Przyznaję, że drugi tom trylogii o trollach nieco mnie zawiódł, ale „Waleczna czarownica” i tak  niesamowicie mnie intryguje. Zwłaszcza, że wszystko wskazuje na to, że bedzie to tom najbardziej wypełniony akcją  // Nie mam takiego sentymentu do Veronici Roth jak niektorzy, ale byłam ciekawa „Naznaczonych śmiercią”. Trochę zniechęciły mnie kontrowersje wokół tego tytułu, ale zdecydowanie będę obserwować recenzje // „Dwór cierni i róż” pozostawił mnie przepełnioną sprzecznymi odczuciami, ale „Dwór mgieł i furii” i tak z pewnością przeczytam (choćby dla Rhysanda) - z tego co się orientuje styczniowa premiera dotyczy jednak jedynie Empiku // Zawsze wspominam o powieściach Brandona Sandersona, i „Bezkres magii” nie jest tu wyjątkiem, z nadzieją, że w końcu sięgnę po jego twórczość. Tym razem jestem o krok bliżej bo zakupiłam „Z mgły zrodzonego” // Rzadko wydawane są u nas thrillery dla młodzieży, a z tego co się orientuje „Outliersi” należą właśnie do tego gatunku. Ciekawe czy zapoczątkuje niwy trend 

Sama się prosiła” zaintrygowała mnie już na zagranicznym booktubie. Sporo dobrego słyszałam o twórczości autorki i zdecydowanie zamierzam sprawdzić jak radzi sobie z tak trudnymi tematami // Powieści Kasie West mają tak urocze okładki, a „PS. I like You” już w szczególności!, że automatycznie przyciągają moją uwagę. // „Making faces” była dokładnie tą powieścią Amy Harmon, na którą czekałam najbardziej. Tylko dlaczego, ach dlaczego okładka do złudzenia przypomina tą „Układu”?  // Nie mam pojęcia o czym opowiada „Margo”, ale ufam wyborom SQN  // Brittainy C. Cherry ma u mnie dużego plusa za swoje poprzednie powieści. Nawet jeśli pierwszy tom Żywiołów mnie nie zachwycił i tak sięgnę po „Ogień, który ich spala”  


Jojo Moyes trochę podzieliła Książkoholików, ale „Dziewczyna, którą kochałeś” zbiera raczej pozytywne opinie. Jestem ciekawa co nas czeka tym razem  // Mam tyle nieprzeczytanych powieści Diane Chamberlain na półce (i brak ochoty na ich lekturę!), że nie czekam jakoś szczególnie na „Jak gdybyś tańczyła”, ale warto zapamietać ten tytuł na przyszłość. // Rzadko na zagranicznym booktubie natrafiam na rekomendacje thrillerów, ale ten tytuł - „W ciemnym mrocznym lesie” - gdzieś mi się już przewinął.  // Czytałam  „Promień rażenia” pod poprzednim tytułem i to naprawdę warty uwagi thriller  // Nowy Mróz! Czy kogoś to dziwi? „Wotum nieufności” zdecydowanie intryguje  //„Przed katastrofą” znalazło się na liście nominacji nagrody Goodreads. Oczywiście że jestem zaintrygowana!

A Wy na co czekacie najbardziej w grudniu?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala