czwartek, 22 grudnia 2016

Nieobecna, Agnieszka Olejnik


Agnieszka Olejnik była jedną z tych autorek, na którą natrafiłam dzięki blogosferze, w trakcie rozpaczliwego poszukiwania polskich pisarzy, którzy mogliby mnie zachwycić. Wzruszyła mnie jej młodzieżowa powieść „Zabłądziłam” a kolejny tytuł - zabawny kryminał „Dante na tropie” umilił mi podróż pociągiem na trasie Kraków-Poznań. Zdecydowanie zachwyciła mnie różnorodność w twórczości autorki i zamierzałam powoli, aw sukcesywnie zapoznawać się z kolejnymi tytułami spod jej pióra. Traf chciał, że wróciłam do swojego postanowienia dopiero przy okazji premiery „Nieobecnej” a gdzie absolutnie zafascynował mnie opis. 

Julita właśnie rozstała się ze swoim żonatym kochankiem, ale nadal nie potrafi o nim zapomnieć. Mieszka sama a praca w szkole nie sprawia jej już tyle samo radości i satysfakcji co dawniej. Julia, siostra bliźniaczka Julity, narzeka z kolei na to, że mąż uczynił z niej gospodynię domową i niańkę dla ich dziecka. Kiedy Patryk wyjeżdża, Julia i Julita często zamieniają się miejscami. Ta pierwsza spędza upojne chwile z kochankiem, druga - zajmuje się małym chłopczykiem, którego kocha jak własne dziecko. Podczas jednej z takich zamian, Julia zostaje brutalnie zamordowana w mieszkaniu siostry. Julita, nie myśląc racjonalnie, nie przyznaje się do mistyfikacji i na stałe przyjmuje tożsamość Julii. Z czasem okazuje się jednak, że Julita wcale nie znała swojej siostry bliźniaczki. 

Trudno mi dokładnie sprecyzować jaki gatunek reprezentuje najnowsza powieść Agnieszki Olejnik. Z jednej strony, „Nieobecna” stanowi doskonały przykład thrillera - z tą zagadką kto stoi za brutalnym morderstwem, listami wysyłanymi przez ów tajemniczą osobę, no i atmosferę nieustannego napięcia i zagrożenia. Z drugiej, autorka nie rezygnuje z wyraźnie nakreślonej warstwy obyczajowej. Agnieszka Olejnik porusza problematykę toksycznej, siostrzanej relacji i trudności ze zrozumieniem własnej tożsamości; uzależnienia od seksu; czy też po prostu tematyki związków. 

„Nieobecna” fascynuje. Temat zamiany tożsamości nie jest może nowością na skalę światową, ale to temat z którego “nie wyciśnięto jeszcze wszystkiego”. Agnieszka Olejnik w przekonujący sposób stara się oddać motywacje Julity, zdecydowanie dobrze wykorzystuje też ów motyw w warstwie thrillera. Pomimo tendencji do przywoływania anegdot z życia głównej bohaterki, które momentami opóźniały akcje i odwracały uwagę od głównego wątku, powieść Agnieszki Olejnik czyta się niesamowicie szybko i lekko. Równocześnie jednak kilka rzeczy ewidentnie popsuły mój odbiór lektury.

Owszem, kwestia lekkiego chaosu w chronologii wydarzeń spowodowana ciągłymi anegdotami nie jest coś co znacząco wpłynęło na moje odczucia, zwłaszcza że tendencja ta zanika wraz z rozwojem fabuły. Rozczarowało mnie natomiast samo zakończenie - i to na obu płaszczyznach zagadki morderstwa i zamiany tożsamości. Podejrzewałam kto stoi za zabójstwem Julii mniej więcej od połowy powieści a kiedy na dodatek przeczytałam jak autorka zamknęła wątek Julity, moja opinia na temat „Nieobecnej” uległa zmianie - niestety na gorsze. 

„Nieobecna” to dobra powieść, ale niepozbawiona wad. Agnieszka Olejnik miała naprawdę dobry pomysł i w dużej mierze go wykorzystała - sukcesywnie łącząc thriller z wątkami obyczajowymi. Samo zakończenie przyniosło rozczarowanie, ale nie na tyle by całkowicie zniszczyć przyjemność z lektury. Polecam Wam „Nieobecną”, mimo wszystko, i utwierdzam się w przekonaniu, że powinnam zgłębiać twórczość autorki dalej. 

„Nieobecna” Agnieszka Olejnik; wydawnictwo Czwarta Strona; Poznań  2016 ★★★½

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala