Art&Soul, Brittainy C. Cherry - Zlodziejka Ksiazek

sobota, 17 grudnia 2016

Art&Soul, Brittainy C. Cherry


Gatunek New Adult wciąż nie jest u nas jeszcze tak popularny jak w Ameryce, ale zdążył już na stałe zagościć na księgarnianych półkach  a wśród dziesiątek anonimowych autorów, kilku zebrało zdecydowanie więcej uwagi. Colleen Hoover, Mia Sheridan, K. A. Tucker, ale w dużym stopniu także Brittainy C. Cherry. Mam wrażenie, że o pierwszej powieści autorki nie mówiło się wszędzie, ale jeśli już - to w samych superlatywach, a i ja dałam się uwieść opowieści o panu Danielsie. „Art&Soul” miało wysoko postawioną poprzeczkę, ale mimo to mnie nie zawiodło.

Aria nienawidziła tego, że pozostaje niewidzialna dla swoich kolegów ze szkoły, ale teraz bardzo chętnie wróciłaby do owego stanu. Mając szesnaście lat zachodzi w ciążę i zostaje jej przylepiona opinia dziwki i puszczalskiej. Co gorsza, rodzina dziewczyny nie przyjmuje tej wiadomości najlepiej, a ojciec dziecka nie chce mieć z całą sprawą nic wspólnego. Dziewczyna ma wsparcie jedynie w swoim przyjacielu Simonie… i Leviem. Nowy chłopak z południowym akcentem z miejsca zyskuje sympatię “tych popularnych”, ale coś ciągnie go właśnie do Arii, a chociaż dziewczyna wcale nie chce angażować się w ową znajomość, projekt Art&Soul - nawiązujący do malarstwa i muzyki - znacznie jej to utrudnia. 

Nie wiedziałam o czym tak naprawdę opowiada „Art&Soul” i nie wiem czy główna problematyka miała zostać tajemnicą, ale myślę, że to ważne by wyraźnie ją nakreślić - a ) bo może wczesne macierzyństwo jest czymś o czym nie chcecie czytać albo odwrotnie - b) brakuje Wam tego typu wątku w literaturze New Adult. Chociaż Brittainy C Cherry wplata w historię wiele dramatów i zawirowań, ten jeden konkretny  - ciąża został wypchnięty na pierwszy plan. I bardzo dobrze bo autorka radzi z nim sobie doskonale - nie ocenia zachowania Arii i udaje jej się oddać jej sprzeczne emocje i wątpliwości.

Brittainy C. Cherry pisze o miłości, ale udaje jej się wpleść do historii kilka uniwersalnych tematów, z którymi utożsami się każdy licealista. W życiu bohaterów dużą rolę odgrywa rodzina i szkoła i autorka wyraźnie zaznacza to w fabule. Pisze o tym jak ważne dla szczęścia nastolatka jest poczucie stabilności, bezpieczeństwa i miłości w domu; o tym jak trudno jest pozostać sobą gdy “inność” jest traktowana jako coś złego. Uwielbiam też autorkę za fakt, że jeżeli pisze o zamiłowaniu bohaterów do sztuki, muzyki czy też słowa pisanego, te elementy rzeczywiście odgrywają dużą rolę w fabule. 

Zaskoczyła mnie ta opowieść. Wszystko wskazywało na miłość od pierwszego wejrzenia a tymczasem Brittainy C. Cherry daje temu uczuciu dojrzewać powoli na oczach czytelników. Wymiana zdań między bohaterami (matematyczne dowcipy? oksymorony?) wydawała mi się momentami sztuczna a równocześnie w odniesieniu do Arii i Leviego niebywale naturalna i po prostu urocza. I tak naprawdę jedyne co mi przeszkadzało to kilka scen końcowych, które w moim odczuciu były zbyt przesłodzone i ujmowały realizmowi całej historii. 

„Art&Soul” to powieść, która w ciepły, lekki sposób porusza problematykę bliską wielu młodym ludziom. Chociaż jest w niej kilka motywów charakterystycznych dla NA, mam wrażenie, że może trafić także do czytelników, którzy nie sięgają po ten gatunek. Brittainy C. Cherry rezygnuje ze scen erotycznych a w zamian za to z niesamowitą delikatnością pisze o poczuciu inności i obawach w związku z nastoletnią ciążą. Jeśli nie mieliście jeszcze do czynienia z historią Arii i Leviego, koniecznie dajcie jej szansę. 

„Art&Soul” Brittainy C. Cherry; wydawnictwo Filia; Poznań 2016 ★★★★