środa, 16 listopada 2016

Zaginiony, C. L. Taylor


Rok 2016 jest dla mnie okresem poszukiwania ciekawych, zaskakujących thrillerów - o czym zresztą wspominałam Wam już kilkakrotnie przy okazji różnych recenzji. Efekty bywają różne, ale nie tracę zapału i przy przeglądaniu comiesięcznych zapowiedzi szczególną uwagę poświęcam właśnie pozycjom z tego gatunku.  „Zaginiony” od razu rzucił mi się w oczy - pomimo że kilkakrotnie zetknęłam się już z podobną problematyką czyli zaginięciem dziecka z perspektywy matki - i ponownie miałam nosa!

Od zaginięcia Billy’ego minęło pół roku. Piętnastolatek wyszedł z domu i od tamtego czasu ślad po nim zaginął. Opinia publiczna wykazuje coraz mniej zainteresowania sprawą, ale rodzina nie poddaje się w poszukiwaniach. Kolejny apel do mediów przybiera nieoczekiwany kierunek. Nierozważne zachowanie starszego z braci wywołuje spekulacje wśród społeczeństwa a na jaw wychodzą kolejne rodzinne tajemnice. Tymczasem Claire, matka Billy’ego zaczyna cierpieć na dziwne zaniki pamięci. Odzyskuje świadomość z dala od domu nie mając pojęcia jak dotarła w dane miejsce i z dziwną skłonnością do agresji…

C. L. Taylor porusza problematykę znaną gatunkowi - zaginięcie dziecka, z punktu widzenia zrozpaczonej matki - ale rzuca na ów motyw owoc odmienne światło. Przede wszystkim nie jesteśmy świadkami wszystkich wydarzeń - zostajemy wrzuceni w sam środek rodzinnego dramatu, kiedy tragedia odcisnęła już piętno na jego uczestnikach. C. L. Taylor z niezwykłą empatią nakreśla różne reakcje na rodzinny dramat - poczynając od zaprzeczenia, przez wzmożone działanie aż po obwinianie samego siebie o zaistniałą sytuację. 

Przez wrzucenie swoich czytelników w sam środek wydarzeń, C. L. Taylor unika zbędnych dłużyzn. Szybkiej lekturze sprzyja także fakt, że autorka stawia dialogi ponad długie opisy i nieustannie intryguje rozwikłaniem zagadki zaginięcia Billy’ego. Powieść C. L. Taylor skupia się na psychice bohaterów a powracające zaniki pamięci narratorki sprawiają, że czytelnik zaczyna kwestionować przywoływane przez nią fakty i relacje, dopatrując się wszędzie teorii spiskowych. 

W powieści przeplatają się fragmenty rozmów Billy’ego z bliżej nieznaną nam osobą. To właśnie one sugerują co mogło wydarzyć się w związku z zaginięciem chłopca. Przyznaję jednak, że sama dałam się autorce omotać i nie przewidziałam zakończenia. Miłym dodatkiem do lektury, już nie związaną bezpośrednio z fabułą, jest krótki wywiad z autorką zamieszczony na końcu powieści. C. L. Taylor opowiada w nim o tym co zainspirowało ją do stworzenia historii Billy’ego i dzieli się radami z potencjalnymi przyszłymi autorami. 

„Zaginiony” to wciągający thriller, który nakłada nową perspektywę na znany czytelnikom motyw. C. L. Taylor posługuje się prostym, lekkim językiem a w połączeniu z ciekawie rozplanowaną fabułą i psychologicznym tłem sprzyja szybkiej, angażującej lekturze na długi jesienny wieczór. Dla wyjadaczy gatunku nie będzie to może nic nowego, ale jeśli szukacie poprawnego, ciekawego thrillera, „Zaginiony” spisze się w tej roli. 

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Burda

Zaginiony” C. L. Taylor; wydawnictwo Burda; Warszawa 2016 ★★★★

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala