niedziela, 4 września 2016

Przez niego zginę, K. A. Tucker


Naprawdę nie wiem czego się spodziewałam. Po opiniach innych czytelników byłam przygotowana na to, że "Przez niego zginę" nie przypomina bestsellerowej serii K. A. Tucker "Dziesięć płytkich oddechów", ale chyba nie spodziewałam się jak dalece te pozycje będą od siebie odbiegać. Co zaskakujące, zazwyczaj gdy mam tak jasne i sprecyzowane oczekiwania, wszelkie odstępstwa przyjmuję raczej niechętnie i negatywnie wpływa to na mój odbiór lektury. Tym razem było natomiast inaczej - K. A. Tucker mnie zaskoczyła, owszem, ale w niezwykle pozytywny sposób. 

Maggie Sparkes, dwudziestoośmioletnia córka właścicieli dochodowej firmy, zaangażowana w działalność charytatywną, przyjeżdża do Nowego Jorku by spakować rzeczy swojej przyjaciółki po tym jak ta popełniła samobójstwo i pozostawiła wszystkich w stanie szoku i niedowierzania. Policja wydaje się mieć pewność odnośnie tego co zaszło w apartamencie - Celinę spożyła śmiertelny koktajl wódki z tabletkami i po prostu się już nie obudziła. Tyle, że znaleziona w skrytce fotografia nagiego mężczyzny budzi w Maggie watpliwości co do przyjętego scenariusza i prowokuje do stawiana pytań - kim był mężczyzna, którego kochała Celine i który miał być jej zbawieniem i dlaczego nikt - nawet Maggie- o nim nie wiedział? Kobieta jest zdeterminowana by poznać prawdę, ale nie spodziewa się jakie sekrety kryła jej przyjaciółka ani tego, że teraz to ona znajduje się w niebezpieczeństwie. 

"Przez niego zginę" nie jest kolejną powieścią New Adult spod pióra K. A. Tucker, w gruncie rzeczy, wbrew opinii niektórych czytelników, nie jest to nawet romans z elementami thrillera i suspensu. Najnowsza pozycja autorki to "historia z dreszczykiem", która w dużym stopniu przemówi do wielbicieli romansów ze wzgledu na seksowny klimat i nutę erotyzmu. K. A. Tucker nie poświęca jednak zbyt dużej wagi na rozwikłanie swego rodzaju trójkąta i nawet przez moment nie pozwala zapomnieć czytelnikowi, że głównym wątkiem pozostaje tajemnica samobójstwa Celine. 

W trakcie lektury widać też doświadczenie K. A. Tucker jako pisarki. I nie chodzi mi tylko i wyłącznie o język jakim się posługuje i fakt, że od pierwszego zdania czytelnik jest zaangażowany i zafascynowany historią. K. A. Tucker doskonale rozplanowała fabułę - poczynając od prologu aż po epilog; zdradzając co jakiś czas ważne wskazówki i wprowadzając różne twisty. Owszem, domyśliłam się niektórych zwrotów fabularnych, ale nie ostatecznego - moja czujność została uśpiona i wydaje mi się, że taki był też cel autorki. Człowiek czuje się mądrzejszy, że rozwikłał część zagadki przed bohaterami a przy tym zadowolony, że lektura przyniosła mu efekt zaskoczenia. 

Mimo że początkowo byłam zaskoczona tym, że co jakiś czas rozdziały poprowadzone  z punktu widzenia Maggie były przeplatane tymi z perspektywy Celine, z czasem doceniłam ten zabieg. To właśnie one dostarczają nam ważnych wskazówek o tym co wydarzyło się naprawdę i uwiarygodniają informacje zdobyte przez bohaterów. Jestem też zaskoczona faktem, ż pomimo tego, że zetknęłam się już z kilkoma powieściami K. A. Tucker, wciąż nie czuje wtórności jeśli chodzi o charaktery jej postaci. Maggie może co prawda razić brakiem wad, ale w powieściach brakuje czasami równie inteligentnych, świadomych swojej wartości i bezinteresownych bohaterek a już na pewno brakuje tak dobrze zbudowanej więzi przyjaźni damsko-damskiej. 

"Przez niego zginę" pozwala nam odkryć całkowicie nowe oblicze K. A. Tucker. Co zaskakujące, pasuje jej ono równie dobrze jak to poprzednie. "Przez niego zginę" to świetnie napisany thriller z nurą erotyzmu, zaskakujący zwrotami akcji a przy tym prowadzący do logicznego zakończenia. I chociaż nie jestem przekonana czy wszystkie wielbicielki twórczości autorki poprą moje zdanie, osobiście odbieram "Przez niego zginę" jako ogromny krok na przód w jej dorobku - K. A. Tucker tworzy coś nowego, ale ewidentnie wykorzystuje swoje mocne strony - kreowanie erotycznego napięcia i ciekawie nakreślone relacje. Wiem, że się powtarzam, ale naprawdę potrzebuje więcej twórczości K. A. Tucker w moim życiu i liczę, że i tym razem wydawnictwo Filia mnie nie zawiedzie. 

"Przez niego zginę" K. A. Tucker; wydawnictwo Filia; Poznań 2016 ★★★½

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala