wtorek, 23 sierpnia 2016

#7ReadUp - podsumowanie


Byłam strasznie podekscytowana rozpoczęciem maratonu czytelniczego #7ReadUp - do tego stopnia, że w nocy z 14 na 15 sierpnia (kiedy to maraton miał się właśnie rozpocząć) postanowiłam poczekać do północy i zacząć lekturę. Niewiele z tego wyszło, bo w niedzielę wróciłam do Krakowa niesamowicie zmęczona (tak to jest jak człowiek przyzwyczajony jest do spania we własnym łóżku) i nie dotrwałam nawet do godziny jedenastej żeby nie wspominać dalej. Byłam strasznie podekscytowana również tym, że akurat tydzień, w którym przypadał maraton spędzałam niemal zupełnie samotnie w domu - moim jedynym obowiązkiem było wyprowadzenie psa i przygotowanie obiadu dla Panny M. kiedy akurat wróci z pracy. Nie było nikogo kto absorbowałby mnie swoją obecnością i zagadywał. Problem polegał na tym, że mimo to jakoś nie byłam w nastroju do czytania. Żeby było śmieszniej - pomimo tego, że czytałam mało, absolutnie nie widać tego po moim rezultacie. Panna M. nawet się ze mnie podśmiewała - jak to się dzieje że praktycznie nie widzi mnie z książką w ręce a przeczytane strony i tak wzrastają z każdym dniem, a ja prawdopodobnie pobiłam swój rekordowy wynik w maratonie. Mówię wam - magia!

Przeczytane pozycje:

  1. "Ponad wszystko" Nicola Yoon (2,3 cm): Książka, w tytule której występuje przynajmniej jedno ośmioliterowe słowo; Książka, z przeczytaniem której ciągle zwlekasz i musisz się za nią zabrać teraz, zanim znowu rzucisz się w wir obowiązków; Książka, którą polecali polscy lub zagraniczni booktuberzy; Książka z uczniami lub studentami 
  2. "Koralina" Neil Gaiman (1,2 cm): Książka, w tytule której występuje przynajmniej jedno ośmioliterowe słowo; Przeczytaj książkę i obejrzyj jej ekranizację / adaptację
  3. "Inne zasady lata" Benjamin Alire Saenz (2,1 cm): Książka autora, którego nazwisko zaczyna się na literę S; Książka, z przeczytaniem której ciągle zwlekasz i musisz się za nią zabrać teraz, zanim znowu rzucisz się w wir obowiązków; Książka, którą polecali polscy lub zagraniczni booktuberzy; Książka z okładką w brązach i/lub pomarańczach; Książka z uczniami lub studentami
  4. "Panika" Lauren Oliver (2,2 cm): Książka, z przeczytaniem której ciągle zwlekasz i musisz się za nią zabrać teraz, zanim znowu rzucisz się w wir obowiązków; Książka z uczniami lub studentami; Przeczytaj ósmą książkę ze swojej półki
  5. "Przekonaj mnie, że to ty" Anna Karpińska (2,7 cm): Książka z motywem wody na okładce; Książka, z przeczytaniem której ciągle zwlekasz i musisz się za nią zabrać teraz, zanim znowu rzucisz się w wir obowiązków; Książka z uczniami lub studentami
  6. "Parabellum. Głębia osobliwości" Remigiusz Mróz (3,6 cm): Książka, którą polecali polscy lub zagraniczni booktuberzy; Zakończ serię, czyli przeczytaj ostatni tom lub zmaratonizuj całą serię

Tydzień z #7ReadUp:

  • PONIEDZIAŁEK: 328 str + 78 str = 406 str 
  • WTOREK: 106 str + 219 str = 325 str.
  • ŚRODA: 121 str + 257 str = 378 str
  • CZWARTEK: 191 str + 106 str = 297 str
  • PIĄTEK: 254 str + 34 str = 288 str
  • SOBOTA: 275 str
  • NIEDZIELA: 275 str + 33 str = 308 str

  • Trochę wbrew zasadom maratonu, nie zaliczyłam spektakularnego finiszu, a wręcz przeciwnie - towarzyszyła mi tendencja spadkowa - po prostu  miałam dobry start. Rzutem na taśmę (seans o godzinie 22 w niedzielę ;) ) udało mi się spełnić także wszystkie wyzwania związane z maratonem.
  • Jak być może zdążyliście policzyć przeczytałam razem 2 277 str - 6 książek w całości i 33 strony siódmej lektury, którą czytam obecnie. Przekroczyłam też wymagane 7 cm z grzbietów (ponad 14 cm!, czyli przeszło dwa razy więcej)
  • Z ciekawostek dotyczących maratonu - lwią część przeczytanych stron, przeczytałam w godzinach rannych, ewentualnie późno wieczornych.
  • Napisałam recenzje wszystkich tytułów czytanych w ramach #7ReadUp, ale będę się nimi z Wami dzieliła stopniowo ;)


Jestem strasznie ciekawa czy i Wy braliście udział w maratonie, a jeśli tak - jak Wam poszło? No i oczywiście czekam na kolejną edycję ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala