W ramionach gwiazd, Amie Kaufman i Meagan Spooner - Zlodziejka Ksiazek

czwartek, 21 lipca 2016

W ramionach gwiazd, Amie Kaufman i Meagan Spooner


Jestem niczym sroka, z tą maleńką różnicą, że mój wzrok przykuwają nie wszelakiego rodzaju świecidełka lecz piękne oprawy graficzne książek. To właśnie ze względu na nią zainteresowałam się pierwotnie pozycją "W ramionach gwiazd" - którą utożsamiałam wówczas jeszcze z zagranicznym tytułem. Owa oprawa w zestawieniu z pozytywnymi opiniami zza granicy sprawiły zresztą, że z uwagą obserwowałam drogę tego tytułu ku oficjalnej polskiej premierze i że wielokrotnie już Wam o nim wspominałam przy okazji jakiejkolwiek plotki o ostatecznej publikacji. Nie jesteście więc chyba zdziwieni, że stosunkowo szybko zabrałam się za lekturę owej pozycji (nawet jeśli zwlekałam potem z opublikowaniem opinii).

Ikar to imponujący, międzygalaktyczny prom kosmiczny, na pokładzie którego podróżuje zarówno śmietanka towarzyska, żołnierze jak i zwykli robotnicy. Wśród uczestników rejsu znajduje się także Lilac LaRoux - jedyna córka najbogatszego człowieka w galaktyce i Tarver Merendsen - młody bohater wojenny, który swoimi zasługami zasłużył sobie na miejsce wśród elity. Młodzi spotykają się po raz pierwszy w trakcie jednego z przyjęć i niemal od razu odczuwają wzajemne zainteresowanie, ale kierowana doświadczeniem Lilac szybko odpycha Tarvera. Tyle że los styka ich ze sobą po raz kolejny. Traf chce, że w chwili gdy na statku dochodzi do katastrofy, oboje trafiają do tej samej kapsuły ratunkowej. Lilac i Tarver - prawdopodobnie jedyni ocalali - stają się rozbitkami na obcej, tajemniczej planecie, a ostatnia deską ratunku jest dla nich współpraca. Mimo obopólnej niechęci.

"W ramionach gwiazd" to efekt współpracy dwóch autorek, ale zagłębiając się w lekturę trudno dojrzeć jakąś drażniącą różnicę w ich warsztacie. Chociaż nie zostało to powiedziane wprost, biorąc pod uwagę fakt, że historia została opowiedziana naprzemiennie z perspektywy Lilac i Tarvera (a dodatkowo urozmaica wstawkami z przesłuchań), możemy się domyślić, że każda z pań odpowiadała za poprowadzenie jednego głosu. I wyszło im to bardzo dobrze - choć, jak wspomniałam wcześniej, nie mamy do czynienia z wyraźną różnicą poziomu warsztatu, obie perspektywy różnią się na tyle by nie zlać się w jeden głos. Autorkom udaje się też zachować odpowiednie proporcje między relacjonowaniem wydarzeń a czystym przekazem emocji - te przytłaczają czytelnika dosłownie w kilku momentach.

Wielokrotnie słyszałam porównanie owej powieści do historii Titanica tyle że w kosmosie i zdecydowanie coś w tym jest, choć to tylko fragment całej fabuły. Przez lwią część "W ramionach gwiazd" stykamy się na kartach tylko z dwójką głównych bohaterów i ich wędrówką, ale o dziwo nawet tak skonstruowaną fabułę można poprowadzić w ciekawy sposób . Lilac i Tarver są na tyle intrygującymi bohaterami, ze czytelnik nie czuje znużenia ich osobami czy też obserwowaniem ich powoli zmieniającej się relacji. To zdecydowanie powieść, którą dźwigają bohaterowie, ale nie traktowałabym tego jako wady.


Amie Kaufman i Meagan Spooner cudownie rysują przed nami obraz relacji Lilac i Tarvera - ukazując ich drogę ku budowaniu zaufania, wzajemne przepychanki czy wreszcie niezwykłą bliskość. Do tego stopnia, że ich duet bardzo szybko podbił moje serducho romantyczki. Ta rozważna część mnie czuje się jednak w obowiązku powiedzieć wam, że było coś co jednak nie zagrało - nie na tyle by zepsuć mi przyjemność z lektury, ale jednak. Chociaż finał przynosi oczekiwane odpowiedzi, niektóre powinny zostać lepiej wytłumaczone a pewne rozwiązania wydają się drogą na skróty. Nie wykluczone jednak, że w kolejnym tomie (nawet jeśli niezwiązanym bezpośrednio z Lilac i Tarverem) autorki rozwiną ów wątek.

"W ramionach gwiazd" to cudowna historia o bliskości i poszukiwaniu siły do przetrwania. Ale chociaż to pozycja YA science fiction, wydaje mi się, że podbije raczej serca takich nieuleczalnych romantyczek jak ja niż wielbicieli gatunku.Amie Kaufman i Meagan Spooner czarują kreacją bohaterów i przedstawieniem ich wzajemnych relacji. A że osobiście właśnie tego poszukiwałam w owej lekturze, byłam niesamowicie zadowolona i teraz z niecierpliwością wypatrywać będę premiery drugiego tomu oraz innych pozycji spod pióra autorek (z "Illuminae" na czele).

"W ramionach gwiazd" Amie Kaufman i Meagan Spooner; wydawnictwo Moondrive (Otwarte); Kraków 2016 ★★★½