czwartek, 12 maja 2016

Promyczek, Kim Holden


Pierwszą powieść z gatunku New Adult przeczytałam przeszło dwa lata temu i od tamtej pory zapoznałam się z kilkunastoma - jeśli nie więcej - pozycjami tego rodzaju. Sięgając po kolejne i stwierdzając, że wiem czego mogę się spodziewać nie przemawia przeze mnie cynizm - a przynajmniej taką mam nadzieję - tylko doświadczenie. Jedne pozycje mnie zachwycają, inne  - niekoniecznie. Ale przy każdej towarzyszy mi przekonanie, że, nawet jeśli nie znam całej historii, wiem z jakich schematów skorzysta autorka i do jakiego finału zmierza. "Promyczek", który zachwycał mnie już w trakcie akcji promocyjnej opublikowanymi na portalach społecznościowych cytatami, pokazał mi jak bardzo mogę się w tej kwestii mylić.

Kate Sedgwick nie miała łatwego życia. Pomimo wszystkich tragedii z jakimi musiała się zmierzyć, nie straciła jednak pogody ducha i teraz robi wszystko by zarazić nią ludzi dookoła - wywołać na ich twarzach uśmiech. Nazywana przez swojego przyjaciela - Gusa Promyczkiem, znajduje się teraz w zwrotnym punkcie swojego życja. Zaczyna studia w Grant, niewielkim miasteczku w Minnesocie, nawiązuje nowe, niejednokrotnie osobliwe, znajomości i spotyka mężczyznę, który sprawia, że jej dotychczasowy pogląd - prawdziwa miłość nie istnieje - zostaje zachwiany. Tyle że istnieją powody, dla których Kate wcale nie chce się angażować w związek. 

"Promyczek" nie jest typową powieścią New Adult, co nie oznacza, że rezygnuje z wszystkich motywów wykorzystywanych w owym gatunku - by wymienić choćby jeden, Kim Holden nie szczędzi swoim bohaterom trudnych, bolesnych doświadczeń. W przeciwieństwie do innych tytułów, "Promyczek" nie epatuje jednak seksem i nie czyni z wątku miłosnego najważniejszego aspektu fabuły. Wręcz przeciwnie, stanowi on jej ważny, ale niewielki fragment, subtelnie wpleciony w całość i dojrzewający gdzieś w tle pozostałych wydarzeń. Co w żaden sposób nie czyni go gorszym, czy jakoś go umniejsza. Kim Holden udaje się uchwycić niesamowitą czułość, bliskość i namiętność, nie nadużywając przy tym wielkich, patetycznych słów. 

Kim Holden pozostawia pewne kwestie w formie niedopowiedzenia - pozostawiając pewne wskazówki czytelnikowi, ale nie ujmując ich wprost. Nieprzewidywalność owej powieści dotyczy jednak emocjonalnej warstwy historii. "Promyczek" przepełniony jest optymizmem i nadzieją. Kim Holden, za pośrednictwem swojej głównej bohaterki, pięknym słowami przypomina nam o tym jak cudowne jest życie - o tym że musimy podążać za swoimi marzeniami i walczyć o ich spełnienie; i że powinniśmy czerpać radość nawet z małych rzeczy. A potem, kiedy już uśpi naszą czujność, łamie nasze serca na maleńkie kawałeczki.

Największą siłą "Promyczka" pozostaje jednak jej główna bohaterka - wymykającą się wszelkim schematom o inspirująca nie tylko swoimi słowami, ale i postawą. Owszem, Kim Holden nie stworzyła powieści absolutnie wolnej od wad - bo przyznaję, że irytowało mnie nagminne nazywanie bohaterów pet Młody/Młoda i pozostawienie jednego niedomkniętego wątku. Tyle że wszelkie inne zalety - poczynając od cudownego przesłania a kończąc na tym jak ogromną rolę dla fabuły odgrywa muzyka - sprawiają, że łatwo mi puścić te maleńkie niedociągnięcia w niepamięć i pozwolić sobie na to by pokochać ową historie. 

"Promyczek" to historia, która zatrząsnęła na chwilę moim czytelniczym światem. Kim Holden stworzyła historię nie tylko piękną, ale i wartościową - zwłaszcza dla ludzi wkraczających w dorosły świat, martwiących się tym co będzie i nie potrafiących docenić tego co jest teraz. Historię o miłości, przyjaźni i radości życia. Historię, która chwyta za serce, a potem roztrzaskuje je na maleńkie kawałki. Wiem, że są czytelnicy, którzy nie przepadają za opowieściami, które traktują o tak trudnych tematach podczas gdy otacza nas wystarczająco przytłaczających wydarzeń. Ale są historie warte bólu i myślę, że "Promyczek" jest jedną z nich. A dla pozycji New Adult to pozycja obowiązkowa. Choć z góry uprzedzam żebyście mieli przygotowane pod ręką chusteczki - ja płakałam, i to bardzo, a jak stwierdził mamutek - w moim przypadku to wiele mówi o czytanej historii. 

"Promyczek" Kim Holden; wydawnictwo Filia; Poznań 2016 ★★★★★


Pamiętajcie o KONKURSIE

Zgłoszenia możecie  zostawiać TU

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala