Zanim się pojawiłeś, Jojo Moyes - Zlodziejka Ksiazek

wtorek, 19 kwietnia 2016

Zanim się pojawiłeś, Jojo Moyes


Mimo że kilkakrotnie wspominałam wam o mojej sympatii do twórczości Jojo Moyes, nie miałam do tej pory okazji zapoznać się z jej najsłynniejszą powieścią - "Zanim się pojawiłeś". Opublikowanie trailera ekranizacji było jednak doskonałą motywacją do tego by nareszcie coś w tym kierunku zmienić. Oczywiście, jak to zwykle bywa, właśnie wtedy zaczęły się pierwsze przeciwności - nakład się wyczerpał, wydawnictwo nie planowało jeszcze wówczas dodruku i książka stała się praktycznie białym krukiem. Ale wiecie, nie ma takich przeciwności których zdeterminowany książkoholik nie byłby w stanie pokonać. I od czego mamy w końcu biblioteki? Po wszelkich perturbacjach, książka nareszcie trafiła w moje ręce. I cholernie warto było na to czekać.

Lou, młoda fanatyczka nieco ekscentrycznego sposobu ubierania, jest zadowolona  ze swojego życia. Znajduje się w wieloletnim związku, ma pracę, którą lubi i brak większych oczekiwań na przyszłość. Kiedy kawiarnia w której pracuje Lou zostaje zamknięta, dziewczyna szybko musi znaleźć nowe zajęcie żeby wesprzeć rodzinny budżet. Po kilku nieudanych próbach, z braku innych możliwości podejmuje pracę jako opiekun Willa. Młody mężczyzna, były rekin biznesowy i zwolennik podróży oraz sportów ekstremalnych, cierpi na tetraplegię czyli paraliż czterokończynowy. Lou nie potrafi odnaleźć się w nowej pracy - Will ewidentnie darzy ją niechęcią a obowiązki napawają ją przerażeniem. Coś jednak ulega zmianie - zarówno Lou jak i Will zaczynają inaczej spoglądać na swoje życie.

Właściwie mogłabym powiedzieć tylko tyle - jaka to była piękna historia! Jojo Moyes ma ewidentny talent do tworzenia cudnych, chwytających za serce powieści, ale nawet znajomość innych jej tytułów nie przygotowała mnie na to co otrzymałam. Bo "Zanim się pojawiłeś" to taka tykająca bomba emocji, która w momencie wybuchu rozrywa wasze serca na maleńkie kawałeczki. Co ciekawe, mimo że problematyka paraliżu automatycznie nasuwa mi na myśl historię przepełnioną smutkiem i patosem, nie do końca tak jest. Owszem, czytelnicy radzący zaopatrzenie się w pudełko chusteczek  przed lekturą mają trochę racji, ale w całej historii przewija się trochę humoru,  ciepła i takiej radości z życia - zwłaszcza za sprawą Lou.

Nie dajcie się zwieść zwiastunowi filmu czy okładce bo "Zanim się pojawiłeś" nie jest tak naprawdę historią miłosną - chociaż to prawda że gdzieś między wierszami można się doszukać choćby zalążka tego wątku. Problematyka niepełnosprawności rownież nie zostaje wypchnięta na pierwszy plan a samo przesłanie jest dużo bardziej uniwersalne. Jojo Moyes pisze o życiu - o tym że nie możemy pozwolić na to by jedno wydarzenie miało decydujący wpływ na resztę podejmowanych przez nas wyborów i o tym że nie powinnismy godzić się na żadne półśrodki tylko czerpać z życia pełnymi garściami dopóki mamy jeszcze na to czas.

Jojo Moyes pisze przede wszystkim emocjami i to one sprawiają, że styl autorki wydaje się jakby bardziej plastyczny. To nie język stanowi jednak największy atut powieści lecz sama historia. Lou została może momentami aż nazbyt przerysowana, ale jej barwność czy podejście do życia doskonale równoważą bądź co bądź trudny temat i dodają do całości odrobiny humoru. W "Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes udowodniła ponad to jak dobrze radzi sobie z przedstawieniem zmian jakie zachodzą w bohaterach - i chodzi mi zarówno o Lou jak i Willa. I chociaż nie jestem wielką fanką zakończenia, bo wolałabym raczej nieco inne rozwiązanie rozumiem, że było ono potrzebne.

"Zanim się pojawiłeś" to przepiękna historia skierowana zarówno do ludzi młodych jak i starszych. Jojo Moyes snuje swoją opowieść powoli by potem bez ostrzeżenia złamać swoim czytelnikom serce na milion kawałeczków. Ale historia Lou i Willa warta jest owych emocji. To opowieść o tym by się nie poddawać; o łapaniu życia garściami i podążaniu za swoimi marzeniami; opowieść, która na długo zapisze się waszej pamięci i prawdopodobnie zmieni pewne aspekty postrzegania przez was świata. Polecam wam "Zanim się pojawiłeś" całym serduchem. Tylko teraz sama nie wiem co mam ze sobą zrobić bo wyczerpałam limit wydanych w Polsce powieści autorki, a do czerwca jeszcze kawałek czasu. Proszę  o więcej.

"Zanim się pojawiłeś" Jojo Moyes; wydawnictwo Świat książki; Warszawa 2023 ★★★★★