After. Ocal mnie, Anna Todd - Zlodziejka Ksiazek

niedziela, 24 kwietnia 2016

After. Ocal mnie, Anna Todd


Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam na żywo trzeci tom serii After czyli właśnie "After. Ocal mnie", byłam absolutnie przerażona. Mimo że po lekturze poprzednich części wiedziałam jak szybko przelatują kolejne strony, perspektywa przeszło ośmiuset stronnicowej relacji Tessy i Hardina raczej nie napawała mnie optymizmem. Zwłaszcza że już poprzednio zarzuciłam Annie Todd pewną wtórność. Pocieszał mnie jedynie fakt, że wielu czytelników sugerowało że to właśnie tom trzeci jest najlepszym w serii i że zakończenie "After. Już nie wiem kim bez Ciebie jestem" rozpoczynało kilka ciekawie zapowiadających się wątków. Cieszę się że wszyscy mieliśmy rację.

Burzliwy związek Tessy i Hardina wreszcie wydaje się obierać właściwy tor. Tym razem to jednak zachowanie dziewczyny może zakłócić ów względny  spokój. Tessa wie jak cieżko odbudować w związku zaufanie, w końcu niejednokrotnie wybaczyła Hardinowi kłamstwo. Teraz to jednak ona ukrywa prawdę. Seattle jest wielką szansą dla jej kariery i spełnieniem jej marzeń. Rownocześnie moze to być jednak definitywny koniec jej związku- Hardin z pewnością nie przyjmie jej decyzji ze spokojem. Żeby zatrzymać Tessę przy sobie, gotowy jest na wszystko - nawet na to by ponownie wystawić na próbę jej zaufanie.

Czytając "After. Ocal mnie" i porównując go z poprzednimi tomami, zdecydowanie widać pewien progres - i to zarówno jeśli chodzi o zakres fabularny jak i warsztatowy. Anna Todd trzyma się koncepcji, którą przedstawiła w "After. Już nie wiem kim bez Ciebie jestem" i prowadzi narracje naprzemiennie z perspektywy Tessy i Hardina, powoli odchodzi jednak z typowego dla fanfików stylu. Przede wszystkim większość rozdziałów jest odrobinę dłuższa niż miało to miejsce choćby w pierwszym tomie i zdecydowanie częściej autorka decyduje się na opisywanie emocji i wrażeń bohaterów (a nie opieranie się na niemal samych dialogach). Nie jest to może milowy krok naprzód i widać wciąż braki w warsztacie, ale pewien progres jest zauważalny.

Ping pongowa relacja Tessy i Hardina wciąż odgrywa pierwsze skrzypce, nawet w tym punkcie coś ulega jednak zmieni. Bohaterowie nareszcie stają się świadomi tego że chyba coś w ich związku nie układa się tak jak powinno i dokonują drobnych przemian. No i przynajmniej dramaty, które tym razem doświadczają mają mocniejsze oparcie w rzeczywistości. Anna Todd tak naprawdę po raz pierwszy daje nam szansę na to by przyjrzeć się bliżej bliskim Tessy. Wątek ej ojca zostaje co prawda niejako zepchnięty na dalszy plan, jako tło, ale i tak stanowi miłą odskocznię od miłosnych dramatów. 

Nie rozumiem natomiast dlaczego Anna Todd konsekwentnie dodaje do grona wielbicieli Tessy kolejne osoby. Jasne, wprowadzenie nowych postaci jest konieczne przy zmianach jakie zaszły w fabule, ale naprawdę nie widzę potrzeby by każda męska postać musiała zostawać adoratorem panny Young. Oby Annie Todd nie przyszło do głowy by ukierunkować w ten sposób relacje Tessy i Landona! No i mimo wszystko szkoda, że trzeci tom nie ma nieco mniejszych gabarytów. Lektura upływa może stosunkowo szybko i przyjemnie, ale autorka nie uniknęła pewnej wtórności u dłużyzn.

"After. Ocal mnie" zdecydowanie nie przyniosło mi rozczarowania. Po dwóch tomach wiedziałam juz czego powinnam się spodziewać i dokładnie to otrzymałam - historię o burzliwym związku, która, w niezrozumiały dla mnie sposób, całkowicie angażuje czytelnika. Trzecia część stanowi tez pewien progres w dorobku autorki. Tessa wciąż irytuje czytelnika; Hardin powiela własne błędy; a związek owej dwójki na zmianę robi krok do przodu i w tył, ale wrażenie że tym razem jest trochę lepiej nie znika. I miejmy nadzieję, że nie zniknie także przy czwartym tomie.

"After. Ocal mnie" Anna Todd; wydawnictwo Między Słowami; Kraków 2015