maja 2015 - Zlodziejka Ksiazek

niedziela, 31 maja 2015

Podsumowanie maja
maja 31, 20150 Comments

Gdyby ktoś spytał się mnie kiedyś jaki jest mój ulubiony miesiąc pewnie wskazałabym właśnie na maj. Mimo że odkąd rozpoczęłam edukację (a już zwłaszcza od liceum), wiąże się on z koniecznością poświęcenia sporej ilości "wolnego" czasu na naukę, maj ma tak wiele do zaoferowania w zamian, że jak dotąd żaden inny miesiąc nie zdołał go zdetronizować. I wątpię by coś miało się w tej materii zmienić.  Chciałam żeby maj był miesiącem równie barwnym i obfitym na blogu, ale niestety przegrałam z sesyjną rzeczywistością. Złodziejka książek świeciła pustkami przez kilkanaście dni (niewybaczalne!) i prawdopodobnie nie wiele się zmieni w tej kwestii do połowy czerwca. Kiedy akurat nie powtarzam materiału na egzaminy, staram się czytać (co zdecydowanie widać po zaskakująco wysokiej ilości przeczytanych lektur)  i brakuje mi już czasu na pisanie postów. Trochę zawaliłam w tym, że nie przygotowałam czegoś na zapas.
Read more

poniedziałek, 11 maja 2015

Zapowiedzi majowe
maja 11, 20150 Comments

Byc może nie zwróciliście jeszcze na to uwagi, ale zbliża się ten okres w semestrze, kiedy blog na chwile odchodzi nieco na dalszy plan. Przerażające słowo na S wychyla się już powoli z ukrycia i, chcąc nie chcąc, powoli powolutku zabieram się do roboty. Ostatnio wyjątkowo długo odkładałam już w czasie naukę, ale błogi stan niestety nie trwa wiecznie. W ostatnim "wolnym" tygodniu postaram się przygotować kilka postów na zaś (żeby ukazał się przynajmniej jeden na tydzień), ale zobaczymy co z tego wyniknie - od działania powstrzymuje mnie w końcu nie tylko wizja zbliżającej się sesji, lecz również ekscytacja odbywającymi się w ten weekend Targami Książek w Warszawie. Pozwólcie więc, że stanę z boku z uśmiechem na twarzy, a tymczasem Was zapraszam do obejrzenia najciekawszych zapowiedzi nadchodzącego miesiąca

Read more

niedziela, 3 maja 2015

Telefon najlepszym przyjacielem
maja 03, 20150 Comments

Chociaż zabrzmi to jak narzekanie starszej osoby, czasami naprawdę mam wrażenie, że świat w jakim obecnie żyjemy diametralnie różni się od mojej dziecięcej rzeczywistości. I nie chodzi mi nawet o mentalność ludzi - choć nie da się ukryć, że ona również uległa zmianie - ale o postęp techniki. Urodziłam się w niechlubnym roku '95 - ponoć jednym z najgorszych roczników, ale gorsza nie czuję się prawdę mówiąc wcale - i wówczas nie każdy posiadał w domu komputer, że o internecie nie wspomnę. Pierwszą komórkę otrzymałam z kolei chyba dopiero na zakończenie podstawówki, labo nawet w gimnazjum. Ale oprócz możliwości dzwonienia i wysyłania SMS-ów posiadała niewiele funkcji - bo kiedyś, szok, nie było darmowych gier ani nawet aparatu. Jak więc doszło do tego, że teraz nie potrafię funkcjonować bez telefonu?

Read more