Stos listopadowy - Zlodziejka Ksiazek

czwartek, 17 grudnia 2015

Stos listopadowy


Wspominam o tym nieustannie, za każdym razem, gdy zbieram w sobie energię by opublikować kolejny stos - tego rodzaju posty nie są mi chyba pisane. Ale się staram - podejmuje kolejne próby w miarę regularnego publikowania stosów, bo wiem, że lubicie je oglądać i chętnie dzielicie sie swoimi przemyśleniami w komentarzu. Jako że ostatni tego rodzaju post miał miejsce chyba prawie rok temu nie możliwe było bym skumulowała wszystkie pozycje, które wzbogaciły moją biblioteczkę od tego czasu, ograniczyłam się do tych pozycji, które zakupiłam tudzież otrzymałam po Targach Książki, ale przed grudniem bo wciąż łudzę się, że tym razem uda mi się dzielić z wami stosami co miesiąc.Trzymajcie kciuki by mi się udało, a tymczasem zapraszam Was serdecznie do wspólnego zachwytu nad nowymi książkami <3


Polski stos kryminalny. Na tegorocznych Targach Książki zaopatrzyłam się w "Pochłaniacza" oraz "Motylka", ale wciąż było mi mało czego efekty możecie podziwiać powyżej. "Kasację" upolowałam w miejscowej Biedronce. Wszyscy tak chwalą Remigiusza Mroza, że chciałam się przekonać na własnej skórze o co tyle szumu. Lekturę mam już za sobą i murze przyznać Wam sporo racji - Mróz zdecydowanie potrafi pisać ;) "Okularnik" przykuł moją uwagę na empikowskiej półce - o dziwo! bo nie pamiętam, kiedy ostatnio kupiłam książkę stacjonarnie. Ale oferowali tak fantastyczną promocję. 24,99 zł za takiego grubaska! "Sprawa Niny Frank" objęta była w tym samym czasie "nakasową" promocją - 19,99 zł. Jakoś udało mi się odejść bez własnego egzemplarza, ale Panna M. widziała wówczas moje spojrzenie i dzień później  nagrodziła mnie wymarzoną pozycją. Czyż nie jest najukochańszą siostrą pod słońcem?


Niewielki stos egzemplarzy recenzenckich, które w ostatnim czasie bardzo ograniczam, w całości już przeczytany i opisany. "Ścieżki północy" to genialna, choć nieco brutalna powieść o wojnie, o której wspominałam tutaj. "We dnie, w nocy" to moje odkrycie wśród polskiej literatury obyczajowej. Pisałam o niej tu i swojego zdania nie zmieniam - jest to pozycja, której zdecydowanie powinniście poświęcić swoją uwagę. A na koniec egzemplarz "Miłości, która przychodzi z deszczem" o której więcej możecie usłyszeć tutaj. Jak być może pamiętacie sama miałam dosyć mieszane uczucia względem owego debiutu, ale moje mamutkowi z kolei OGROMNIE się spodobał. 


I na koniec moje zakupowe szaleństwo na promocje 2 książka -50% taniej zorganizowanej w empiku z okazji Black Friday. Ostatnio na powrót naszła mnie ochota na czytanie literatury YA - chyba się starzeję ;) Wykupiono mi "Podaruj mi miłość" więc na świąteczne wieczory zaopatrzyłam się w "Księgę wyznań Dasha&Lily" - mam nadzieję, ze nie będę żałować. Pozostałe trzy pozycje - "Cień i kość", "Przypadki Callie i Kaydena" oraz "Pojedynek" - to efekty waszych pozytywnych opinii. I chociaż najchętniej przeczytałabym je wszystkie już teraz, w tej chwili, prawdopodobnie zachomikuję je na czas #SecretFirstBook organizowanego przez Marthę Oakiss w styczniu (kurcze, szkoda, że wówczas zaczynam już egzaminy). Ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

Jestem ciekawa, które z pozycji już czytaliście i możecie mi podzielić, albo odradzić. Koniecznie doradźcie mi coś w komentarzach i pochwalcie się swoimi ostatnimi zdobyczami ;)