Podsumowanie października - Zlodziejka Ksiazek

wtorek, 3 listopada 2015

Podsumowanie października


Chociaż jako dziecko nie przepadałam za okresem jesieni, skłaniając się zdecydowanie ku cieplejszym miesiącom, w końcu zaczęłam je doceniać. Jesień, a październik już w szczególności, ma nam, molom książkowym, wiele do zaoferowania i trudno tego nie doceniać. I nie chodzi mi tylko i wyłącznie o Targi Książek czy Festiwal Conrada, ale również mniejsze przyjemności - coraz dłuższe wieczory, które można spędzić z kubkiem herbaty w dłoniach i ukochaną książką (w moim przypadku ostatnio prawdopodobnie kryminałem).  A że mój plan zajęć na obecny semestr nie jest zbyt wymagający naprawdę nie mam powodów by narzekać. No i, jak uroczyście stwierdziła moja wykładowczyni, listopad, który do nas zawitał to tak naprawdę już preludium świąt - Wszystkich Świętych, 11 listopada, Mikołajki a potem już tylko Boże Narodzenie. Same powody ku radości .

PRZECZYTANE  

NAPISANE

Biorąc pod uwagę fakt, że nie cierpiałam na brak czasu, na blogu mogło pojawiać się więcej postów, ale i tak ostateczna liczba nie rozczarowuje mnie tak bardzo. Zwłaszcza, ze wolne chwile wolałam po prostu spędzać z książką lub znajomymi, zamiast przy komputerze. Drugi miesiąc z rzędu udało mi się opublikować cztery recenzje - Tysiąc drzewek pomarańczowych Kathryn Harrison, Światło, którego nie widać  Anthony'ego Doerra, Prawo panny Murphy Rhys Bowen i Ścieżki północy Richarda Flanagana. Ponad to odpowiedziałam na Wasze pytania w Liebster Blog Award, przedstawiłam obszerne grono najciekawszych zapowiedzi października a na deser opowiedziałam jeszcze o swoim literackim tygodniu w Krakowie

Mam nadzieję, ze Wasz październik był równie bogaty we wspomnienia warte zapamiętania i piękne lektury. Oby listopad nas nie rozczarował i okazał sie cudnie zaczytanym miesiącem