piątek, 27 marca 2015

Marcowe linki miesiąca


Chociaż nie do końca wierzę w prawdziwość wszystkich przysłów występujących w języku polskim (co samo w sobie jest niemożliwe choćby ze względu na to, że ich nie znam), przypatrując się zmiennej pogodzie trzeba oddać im sporo racji. Mimo że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w tym roku zima nie dawała nam się jakoś szczególnie we znaki, jako człowiek ciepłolubny zdecydowanie chciałabym się przywitać z wiosną i słońcem na dobre (a nie przezywać tak smutne niespodzianki jak dziś po zakończeniu zajęć - brr...). Możecie jednak odetchnąć spokojnie, nie przyszłam Was dzisiaj nękać swoimi pogodowymi "widzi mi się". Nie, jako że miesiąc nieubłaganie dobiega końca (pamiętajcie - w weekend śpimy nieco krócej!) razem przyglądniemy się kilkunastu najciekawszym linkom miesiąca! 

Na samym początku mam jednak do Was jeszcze jedną małą prośbę. Zabierając się za wiosenne porządki chciałabym uporządkować także Złodziejkę książek i do tego potrzebna mi Wasza pomoc. Odpowiadając na trzy króciutkie pytanka w tej ankiecie pomożecie mi zadecydować jakie posty powinny pojawiać się częściej, a co raczej Was nie interesuje. Liczę na Was! A teraz, nie przedłużając - marcowe linki miesiąca.

1) Blogosfera książkowa ma wiele zalet, tak samo zresztą jak bycie recenzentem i otrzymywanie darmowych egzemplarzy książek. Ale wiecie - każdy medal ma dwie strony. Martha Oakiss z bloga secret-books pochyla się nad tematem egzemplarzy recenzenckich (a jak nie chce się Wam czytać - zawsze możecie obejrzeć również filmik na ten temat)

2) Było już wiele sposobów na podryw - tych bardziej i mniej skutecznych. Tym razem na czytamrecenzuje.pl zaprezentowany został poradnik skutecznego podrywu na książkę. Pisany z punktu widzenia faceta, ale autor zapewnia, ze działa również w drugą stronę.

3) Często zdarza nam się identyfikować konkretną książkę z jej autorem. Tylko czy słusznie? Pyza Wędrowniczka w kolejnym cudnym tekście o rzeczach, których wolała nie wiedzieć o pisarzach.

4)  Na pewno wśród Waszych znajomych i bliskich znajdują się osoby, które trzymają się od książek na bezpieczną odległość. Zastanawialiście się kiedyś jak przekonać ich do lektury?

5) Co prawda post pochodzi z lutego, ale i tak zasługuje na uwagę. Dużo narzekamy na ceny książek tymczasem w porównaniu do innych, zbędnych bądź co bądź produktów - te trzydzieści parę złotych wcale nie wydaje się tak porażającą kwotą...

6) ... zwłaszcza gdy korzysta się z tańszych księgarni internetowych. Jakich konkretnie? Podpowie Wam Gabrielle Yaxley.

7) Pieniądze na książki można zarabiać w różnoraki sposób - np pozywając twórców "Krainy lodu"  o plagiat.  Dobrze, że Gosiarella uświadomiła mi, że sama powinnam wystąpić przeciwko producentom o roszczenie.

8) Doskonale zdajecie sobie sprawę z mojego hopla na punkcie seriali i bohaterów (męskich) w nich występujących. Tym razem to nie ja, tylko Nadeine wymienia swoich ulubieńców (miła odmiana)

9) Czasami nawet ciekawy pomysł i dobre teksty to za mało by przyciągnąć innych na swojego bloga. U Kameralnej słów kilka na temat  promowaniu swojego miejsca w sieci

10) Niektórzy z nas mają dziwne wyobrażenie na temat własnych zakupowych wyborów. Tymczasem kolejny post z cyklu świadomych zakupów uświadamia nam, że dokonana pospiesznie decyzje wcale nie musi być ostatecznością i jako konsument dysponujemy wieloma prawami.

11) Jako że praca w domu obecnie staje się coraz popularniejsza, zwłaszcza wśród młodych  ludzi - na styledigger.com możecie znaleźć 12 wskazówek  jak w ten sposób pracować i nie zwariować

12) Chociaż my, miłośnicy książek, jesteśmy jedną wielką rodziną, istnieje wiele typów czytelników. Do której należycie Wy?

13) Zgodnie z tradycją musi pojawić się link związany z Harrym Potterem. Tym razem do szybki wgląd do jednego z zagranicznych wydań - pięknego w swojej prostocie.

14) Zbliżając się do końca przedstawiam Wam swojego marcowego ulubieńca  zestawienie 32 ulubionych angielskich słów. Powinni zrobić coś takiego w odniesieniu do języka polskiego.

15) Muzycznym linkiem niech będzie odesłanie do najnowszej piosenki Avril Lavigne. Tak różnej od dawnych hitów, a  równocześnie tak cudnej


 A jakie są Wasze internetowe odkrycia miesiąca?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala