czwartek, 11 grudnia 2014

Gorączka 1 - Dee Shulman


"Gorączka" została przez Was przyjęta z umiarkowanym entuzjazmem, niejednokrotnie graniczącym ze sceptycyzmem. Nie zmienia to jednak faktu, że powieść Dee Shulman ogromnie mnie intrygowała i to nie tylko magnetyczną, przyciągającą wzrok okładką, ale także samym pomysłem na fabułę. Antyczny dramat z romantycznym wątkiem będący tłem dla współczesnej opowieści dla nastolatek? Dajcie spokój, kto mógłby nie ulec czemuś równie obiecującemu? Ano właśnie - ja nie mogłam.

Sethos Leontis to otoczony sławą gladiator, który jako jedyny wojownik w tak młodym wieku zdołał zdobyć osiem wieńców. Jego osiągnięcia są tym bardziej niezwykłe, że Seth w trakcie walki posługuje się jedynie trójzębem i siecią. Gladiator wydaje się niezwyciężony, aż do chwili, w której w jego życie wkracza Liwia. Rozkojarzony jej obecnością na arenie, Seth popełnia błąd. Owszem, wygrywa walkę, ale płaci wysoką cenę za nieuwagę. Nieprzytomny chłopak zostaje umieszczony w domu ojczyma Liwii. Wspólnie spędzone chwile zbliżają do siebie młodych, Seth nie jest jednak pełnoprawnym obywatelem Rzymu, na domiar złego - Liwia została obiecana innemu mężczyźnie. Wspólna przyszłość znajduje się poza zakresem wszelkich możliwości, zwłaszcza wówczas gdy sprawy ulegają dalszej komplikacji.

Ewa Koretsky to zbuntowana siedemnastolatka, która nie potrafi znaleźć wspólnego języka ze swymi rówieśnikami. Gdy po raz drugi zostaje wydalona ze szkoły, trafia do elitarnej placówki dla uczniów szczególnie uzdolnionych - St. Magdalene. Początkowe miesiące są rajem - Ewa nie musi znosić swoje rodziny, rozwija się i zdobywa nowych przyjaciół. Wszystko zaczyna się psoć na skutek nieporozumienia. Ewa traci przyjaciółkę i znowu zostaje sama. Niedługo potem w szkole pojawia profesor wirusologi, pokazuje on dziewczynie dziwne, niespotykane okazy. Wystarczy chwila nieuwagi i Ewa wylewa próbkę z wirusem na własną skórę. Kilka godzin później dziewczyna dostaje wysokiej gorączki i cudem uchodzi z życiem. Czym jest dziwny wirus? I co łączy Ewę oraz Sethosa skoro dzielą ich wieki?

Dee Schulman bez wątpienia miała pomysł przy tworzeniu "Gorączki 1". Owszem, nie wszystkie elementy przedstawionej przez nią historii są oryginalne, ale przy  użyciu detali starannie to ukryła. Choćby osadzenie fabuły w starożytnym Rzymie i uczynienie głównym bohatera gladiatora - świeżość tego pomysłu, że i całość nabrała bardziej oryginalnego charakteru. Zresztą, to właśnie ta część powieści  osadzona w przeszłości bardziej przypadła mi do gustu,  co zaskoczyło mnie tym bardziej, że nie przepadam za tym okresem historii. Dee Shulman ciekawie nakreśliła realia starożytnego Rzymu, zwłaszcza przedstawiając go oczami niewolnika.

Podobała mi się również naprzemienna narracja historii. Przedstawienie całej opowieści raz oczami Ewy (za pomocą narracji pierwszoosobowej), a raz z punktu widzenia Sethosa (choć już przy użyciu narracji trzecioosobowej) sprawiło, że napięcie zostało odpowiednio stopniowane. Nie  dostaliśmy od razu odpowiedzi na wszystkie pytania, lecz otrzymywaliśmy je stopniowo - krok po kroczku (albo wcale). 

Sami bohaterowie są jednak odrobinę zbyt wyidealizowani. Ewa i Seth otrzymali garnitur zalet i stosunkowo mało wad - zresztą,  z miejsca nie potrafię wymienić nawet jednej istotnej skazy na ich charakterze. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że okoliczności drugiego tomu ujawnią jakieś niedoskonałości w kreacji postaci. Trochę ciężko wspomnieć mi o innych "obawach", bez ujawnienia istotnych szczegółów fabuły. Powiem więc krótko, boję się, w którym kierunku podąży ta historia. Pewne elementy (świat pomiędzy, komplikacje w relacjach głównych bohaterów) przypominają mi inną serię, w której autorka nie udźwignęła ciężaru podjętych wątków. 

"Gorączka 1" Dee Shulman wypadła dobrze. Wszelkie moje zarzuty są raczej obawami względem przyszłości owej serii aniżeli faktycznymi wadami. Powieść Dee Shulman nie jest utworem wybitnym, zawiera w sobie jednak coś nowego i świeżego. Ponad to autorka ma lekkie i plastyczne pióro, przez co całość czyta się szybko i bez zgrzytania zębami. I choćby dlatego, jeśli szukacie nieco innej pozycji Young Adult, warto sięgnąć po "Gorączkę 1".

 ★★


5 komentarzy:

  1. Koleżanka jakiś czas temu zachęcała mnie do lektury "Gorączki" - a że ona czyta tylko kryminały, a taka młodzieżówka u niej to święto, chyba to jest dobry znak i o czymś świadczy. W każdym bądź razie za jakiś czas od niej pożyczę tę pozycję :)
    Pozdrawiam, Shelf of Books

    OdpowiedzUsuń
  2. Do mnie niestety ta książka kompletnie nie trafiła.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka z motywem historycznym musi mieć w sobie coś niezwykłego, by zachęcić mnie do przeczytania. Tutaj jedyne co mnie zainteresowało to wirus (takie skrzywienie typowego bio-chema), ale to nie jest w stanie mnie zadowolić. Póki co odpuszczę sobie jej lekturę, ale może kiedyś wpadnie mi w ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją dosyć dawno temu. Dalej pamiętam, że ta książka to niewykorzystany potencjał autorki...

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem gdzie się uchowałam, ale pierwszy raz widzę tą książkę na oczy. Ostatnio nieco odbiegam od młodzieżówek, ale może jeszcze kiedyś wpadnie mi w ręce. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala