poniedziałek, 9 czerwca 2014

May Wrap up


Cóż, Kala doszła ostatnio do zaskakujących  wniosków, mianowicie, że podsumowania powinny być jasne, przejrzyste i zawierać wszystko co działo się najważniejszego w danym miesiące (zebrane w pigułce). Dokonała małego, szybkiego research-u na blogach i znalazła idealny typ podsumowań dla siebie. (Brawa mile widziane) Dzięki temu nie tylko będziecie mogli nadrobić wszelkie przegapione w danym okresie posty, ale również zobaczyć co czytałam  w danym miesiącu i dać mi znać w komentarzu recenzje, których z pozycji chcielibyście przeczytać najchętniej. Mam nadzieję, że ten typ podsumowań przypadnie Wam do gustu i że pozostanie na blogu na dłużej.
PRZECZYTANE:

Maybe Someday, Colleen Hoover ★★★★
Prezent od Tiffany'ego, Melissa Hill ★★★★
Złodziej dusz, Aneta Jadowska ★★
Spójrz mi w oczy, Lisa Scottoline ★★★★
Amy&Roger's Epic detour, Morgan Matson ★★★★
Zostań przy mnie, Harlan Coben ★★★★
Szansa na życie, Diane Chamberlain ★★★★
Rok, który wszystko zmienił, Georgia Bockoven ★★★★½

STATYSTYKI MAJOWE:

Przeczytane: 8
Strony: 3 477
Ocena: 4,31

KSIĄŻKA MIESIĄCA:



STATYSTYKI ROCZNE:

Przeczytane: 35
Strony: 11 546
Ocena: 3,82

RECENZJE:

POSTY:

W PRAWDZIWYM ŻYCIU:
  • Po raz pierwszy w całym swoim życiu odwiedziłam Wrocław (naprawdę). I chociaż żadne miasto nie dorówna urodą mojemu ukochanemu Krakowowi, Wrocław zdecydowanie posiada swój własny niewątpliwy urok i atmosferę.
  • Jakimś cudem (wciąż nie potrafię wyjść z podziwu jak) przeżyłam matury. Jak poszły? Cóż, przekonamy się pod koniec czerwca.
  • Dzięki mojej kochanej pannie M. miałam okazję być na tegorocznych Czyżynaliach. Cieszę się, że udało jej się mnie jakoś przekonać bo było absolutnie FAN-TA-STY-CZNIE
  • Jako, że skończyłam matury i rozpoczęłam wakacje po raz kolejny dałam się wciągnąć w serialowe szaleństwo.  Nadrobiłam zaległości z "Beuaty and the best" i zaczęłam oglądać "Reign", które również pokochałam SPOILER!SPOILER!chociaż po tym co Francis i Mary zrobili biednemu Bashowi odechciało mi się oglądać kolejnych odcinkówSPOILER!SPOILER!  

10 komentarzy:

  1. Fajne podsumowanie, konkretne, jasne i przejrzyste. Trzymam kciuki za Twoje wyniki, pamiętam jak ja się stresowałam gdy było już po maturach, a teraz wolałabym przeżywać taki stres tysiąc razy bardziej niż ten związany z sesją, ale trzeba jakoś dać radę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba mi się taka wersja podsumowania. Takie to ja mogę czytać! ;) Fajny pomysł też z tymi gwiazdkami jako ocenami, bardzo ciekawie się to prezentuje.
    Widzę pizzę na zdjęciu... To nie jest dla mnie dobre... Ja chcę pizzę! ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie się podoba Twoja wersja podsumowania :)
    Mam nadzieję, że wyniki matury będą dobre.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale śliczny post! Taki przejrzysty i czysty :) Jak najbardziej popieram taką formę notki. :) Przede wszystkim: gratuluję przeżycia matury. Strasznie zazdroszczę ci, że stres "maturowy" już za tobą, a wakacje otwierają wspaniałe możliwości! Życzę ci, aby dzień, w którym ogłoszą wyniki matur, zaliczał się do jednych z najprzyjemniejszych pod względem nowin :)
    Pozdrawiam!
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne podsumowanie! Udanego Czerwca!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się twój sposób podsumowania :) Ja również nie mogę wyjść z podziwu, że matury już za mną. Ale co tam, będę się stresować jak mi poszło dopiero tuż przed wynikami ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajne takie podsumowanie, tytuł posta od razu rzucił mi się w oczy jako że takie widuję u booktuberów. Wrocław ostatnio też odwiedziłam po raz pierwszy i bardzo spodobało mi się to kolorowe miasto :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Genialny sposób na podsumowanie, przejrzyście i czytelnie. :) Reign też oglądam, ale jako że niestety jeszcze nie mam wakacji, muszę jeszcze troszkę poczekać, zanim w spokoju będę mogła nadrobić kilka ostatnich odcinków.

    OdpowiedzUsuń
  9. Wow, świetny sposób na podsumowanie! Przepięknie to wyszło! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jejku! Na Twojego bloga trafiłam dzięki koleżance i niestety muszę się przyznać, że raczej nie pałałam wielkim entuzjazmem do zajrzenia tutaj, bo wiele osób prowadzi takiego bloga, a nie pisze zbyt dobrze i robi rażące błędy :/ Ale jak tylko kliknęłam w link - zmieniłam zdanie! :D Już po pierwszym poście jestem mile zaskoczona ;) Zaraz zabieram się do przeglądania innych postów ;)
    Pozdrawiam
    PS
    Jesli chcesz poczytać jakieś pojedyncze opowiadanie zapraszam do mnie: http://blogzaczytanej.blogspot.com/ ;)

    ~~Ami

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala