czwartek, 22 maja 2014

Book Haul: I was stressed out so I bought some books

Nie zdziwiłam się szczególnie gdy na moje pytanie co chcielibyście zobaczyć najbardziej na Złodziejce książek, większość z Was odpowiedziała - stosik.  Nie zdziwiłam się również gdy zorientowałam się, że materiałów do jego zrobienia na moich półkach nie brakuje. Sporym zaskoczeniem był za to jednak fakt, że ostatni stos pojawił się tutaj w grudniu - że co proszę? Rozumiecie chyba, że nie mogłam skumulować w tej notce WSZYSTKICH książek, które zakupiłam od tamtej pory. Byłoby ich po prostu za dużo. Wybrałam więc tylko te tytuły, które a) otrzymałam ostatnio b) będę czytać w najbliższej przyszłości c) zrecenzuje niedługo. Ich zebranie wzbudziło u mnie jednak pewną refleksję:

Kiedy jesteś książkoholikiem traktujesz zakupy książkowe zarówno jako terapie jak i nagrodę. Kiedy dokonałeś czegoś wielkiego - kupujesz książkę. Kiedy jest ci smutno - kupujesz książkę. Kiedy się stresujesz - cóż, kupujesz książkę. Rozumiecie tą zależność, prawda?  Kala się stresowała, bała, denerwowała, a potem była już po prostu szczęśliwa, że ma to za sobą. A efekty możecie podziwiać poniżej. 


Kiedy byłam trochę młodsza, miałam okazję oglądać a także czytać "Dumę i uprzedzenie".   Miałam również wówczas okazję do tego by ją pokochać. Doszłam jednak do wniosku, że przyszła najwyższa pora by odświeżyć sobie ową historię. A korzystając z okazji, że ostatnio rozkochuję się w czytaniu powieści w języku angielskim, poznać losy Elizabeth i Pana Darcy'ego w oryginale. Stąd "Pride and Prejudice".  

Mam wrażenie, że o powieści "Wonder" już Wam wspominałam. Nie zaszkodzi zrobić tego jednak jeszcze raz, zwłaszcza teraz, gdy książka właśnie wchodzi na polski rynek wydawniczy. Ja tą historią byłam absolutnie i nieodwołalnie zaczarowana i uważam, że powinna ona stanowić lekturę obowiązkową. Może i nie jest to literatura wybitna, ale w prosty i emocjonalny sposób ukazuje inność drugiego człowieka i jego potrzebę akceptacji 

"Fangirl" to mój najświeższy zakup, który trafił w moje ręce dosłownie wczoraj. Nasłuchałam się naprawdę sporo dobrego zarówno na temat tej powieści jak i Rainbow Rowell w ogóle. I teraz chciałabym sobie wyrobić własną opinię na jej temat. Ale gdzieś w kościach czuję że będzie ona pozytywna!

Powieść Gayle Forman "Just one day" czytałam jeszcze w trakcie pierwszego maratonu książkowego i chociaż nie do końca było to to czego się spodziewałam i tak byłam oczarowana całą historią. Jeżeli szukacie opowieści nie tylko o miłości, ale o odkrywaniu samego siebie  - to zdecydowanie coś dla Was.

"Złodziej dusz" stanowił jedną z ostatnich przeczytanych przeze mnie lektur. Nie powiem, pani Jadowska umie snuć ciekawe opowieści, ale nie jestem tą historią tak oczarowana jak na to liczyłam. Recenzja tej powieści nie pojawi się na blogu, ale możecie jej wypatrywać na portalu dlalejdis 

"Szansa na życie" i "Prawo matki" to prezenty od moich bliskich na święta wielkanocne i urodziny i dowód na to jak dobrze mnie oni znają. Czytałam tylko dwie powieści autorki, ale obiema byłam szczerze zachwycona. Wiem, że pani Chamberline porównywana jest do Jodi Picoult, ale choć dostrzegam małe podobieństwa, osobiście wolę prozę pierwszej autorki. 

"Hopeless" i "Maybe someday"  to z kolei dowód mojej miłości do pióra Colleen Hoover. Niedługo sami będziecie mogli się przekonać do czego jest zdolna ta autorka bo wydawnictwo Otwarte szykuje premierę powieści "Hopeless". Jeżeli przypadnie Wam ona do gustu szczerze zachęcam Was jednak również do sięgnięcia po kolejny tytuł. "Maybe someday" to nie tylko wspaniała historia, ale i ciekawe połączenie prozy z muzyką.

"More than this"niejako wprowadzało mnie w gatunek New Adult. Owszem, nie są to powieści najwyższych lotów, ale stanowią idealne źródło rozrywki. A ta konkretna pozycja - toż to niekończące się źródło namiętności, radości  i dramatu; coś idealnego dla relaksu. 

Ostatni już tytuł czyli "Amy&Roger's epic detour" to książka kupiona z myślą o tegorocznych wakacjach. Nasłuchałam się na jej temat  sporo dobrego i jeszcze dziś rozpoczynam lekturę. Szczerze mówiąc, już nie mogę się doczekać. 

Czytaliście coś z wymienionych przeze mnie pozycji? A może macie ochotę na lekturę którejś z nich?

25 komentarzy:

  1. znam tylko Dumę i uprzedzenie. podobała mi się, ale nie na tyle, żebym chciała czytać ją w oryginale - ani nawet powtarzać ją po polsku. jednak chciałabym przeczytać jakieś inne powieści Austen:)
    miłej lektury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swego czasu byłam zakochana w tej powieści i mam nadzieję że pokocham ją na nowo. Ale po inne tytuły też z chęcią sięgnę :)

      Usuń
  2. Również kojarzę tylko Dumę i uprzedzenie ;)
    Pozdrawiam i życzę miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedna zawsze lepsza od żadnej. No i dziękuję :)

      Usuń
  3. O rany, ile dobrych książek! :D
    "Dumę i uprzedzenie" mam akurat po polsku i będę czytać niedługo mam nadzieję, choć i tak bardzo podobają mi się wydania klasyki Penguina, więc pewnie też się kiedyś w oryginał zaopatrzę.
    "Wonder" przeczytałam dosłownie parę dni temu i zdążyłam napisać o niej u siebie. Intrygująca. Dawno nie czytałam czegoś takiego i pomimo paru minusów, które widziałam to pokochałam Augusta. :)
    O "Fangirl" też się już swoje nasłuchałam, szczególnie u booktuberów. Też mam na półce, też będę niedługo czytać.
    Na Formana czaję się od jakiegoś czasu, ale jeszcze nie zamówiłam jego książek. "Złodzieja dusz" natomiast czytałam i polubiłam, choć szału nie było, ale wciąż zamierzam przeczytać całą serię :)
    PS. Gdzie zamawiasz zagraniczne książki? Ja zwykle korzystam z Book Depository, ale miło byłoby poznać inny sklep, jeśli z takiego zamawiasz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja korzystam tylko z Book Depository. Raz zdarzyło mi się kupować za pomocą empika ale ceny są nie do porównania :)
      Wydaje mi się że też siegne po inne tomy heksalogii. Na pewno zapoluje jednak na "If I stay" :)

      Usuń
    2. I te piękne zakładeczki z Book Depository! ♥
      W Empiku rzeczywiście ceny są z kosmosu, jeżeli chciałoby się od nich zamawiać, czasem jednak na tych ubogich regałach z obcojęzycznymi można coś znaleźć. Po jakieś 30 zł dostałam każdą z książek Igrzysk Śmierci, więc nie jest tak źle, aczkolwiek pozostaję wierna BD, choć interesuje mnie Amazon angielski, ale na razie nie mam tam jak zapłacić :)

      Usuń
  4. Cały czas przymierzam się do Fangirl, ale życie jest przeciwko mnie i nie mogę spokojnie zrobić zakupów na Book Depository. Ale jeszcze nadejdzie ten czas ;).
    Udanej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie wiem czy mogę polecić "Fangirl" ale zakupy na Book Depository - owszem :D

      Usuń
    2. Book Depository jest dla mnie tym, czym dla hazardzisty Vegas :D.

      Usuń
  5. Wow! Podziwiam! :)) Miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Just one day - również mam na to chrapkę po angielsku :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Najbardziej zazdroszczę Ci z tych pozycji książki Chamberlain. Czytałam tylko "Zatokę o północy" tej autorki ale wiem, że muszę mieć na półce wszystkie jej powieści. :) I doskonale znam tą zależność - smutno, źle, stresująco, nudno, wesoło... wiąże się z kupnem książki. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie życie książkoholików :D
      "Zatoki o północy" jeszcze nie czytałam ale już czeka na swoją kolej :)

      Usuń
  8. W planach mam Hopeless oraz Jadowską ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam "Dumę i uprzedzenie" a także inne książki Austen. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się przeczytać je w oryginale :) Miłego czytania!

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny stosik, ja "Złodzieja dusz" uwielbiam i miło wspominam, a "Hopeless" jest na mojej liście marzeń.

    OdpowiedzUsuń
  11. Zazdroszczę Ci możliwości czytania angielskich wydań w oryginale. Niestety angielski to nie "mój" język :( Kiedyś sporo czytałam w oryginale rosyjskiej literatury (głównie klasyki) i wiem jaka to frajda :)
    Miłej lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Najchętniej wszystkie książki bym Ci podkradła, słowo daję. :) Właśnie przymierzam się do złożenia zamówienia na Book Depository, ile mniej więcej czekałaś na przesyłkę? Bo słyszałam, że trochę się trzeba naczekać. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oddam ;)
      Różnie to bywa. Ale z reguły gdzieś tydzień do dwóch tygodni :)

      Usuń
  13. Blog ten został nominowany do MFB TAG.
    Więcej informacji na: http://naszksiazkowir.blogspot.com/2014/06/mfb-tag-moja-pierwsza-ksiazka-by-klaudia.html

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala