niedziela, 5 stycznia 2014

Zapowiedzi styczniowe

Wydawnictwa zostawiły nas pod koniec roku z pustymi rękami.  To znaczy nie do końca z pustymi-  w końcu kilka tytułów jednak się pojawiło, no i oczywiście wydano również świąteczne boksy - ale nie oszukujmy się - dla większości z nas nie znalazło się nic interesującego. Dla równowagi styczeń wydaje się byc miesiącem doskonałych premier. Żeby nie zarzucać Was jednak morzem ciekawych tytułów wybrałam te 5 dla mnie najbardziej interesujących plus 1, która powinna najbardziej zainteresować WAS moi kochani. 

Wiem, że pewnie zdziwi Was fakt, ze nie znajduje się tu druga część "Gry w kłamstwa" (gdyż znajduje się ona w każdym zestawieniu, które miałam przyjemność oglądać), ale mam usprawiedliwienie - po prostu nadal nie czytałam części pierwszej ;P

Tradycyjnie już pytam  - na jakie wy tytuły czekacie najbardziej?

Tytuł: Na krawędzi nigdy (Na krawędzi nigdy #1)
Autor: J. A. Radmerski
Wydawnictwo: Filia
Strony: 480
Data wydania: 22 stycznia 2014

Pewnego dnia Camryn Benett porzuca swoje dotychczasowe życie i wsiada w pierwszy lepszy autobus. Rusza w nieznane, zabiera ze sobą jedynie pieniądze i telefon. Na trasie spotyka tajemniczego Andrew Parrisha. Mężczyzna jest przystojny, zagadkowy i zachowuje się tak, jakby wczoraj i jutro nie istniały. Razem przemierzają gorącą i dziką Amerykę. Dzięki Andrew Camryn odkrywa, czym jest miłość i gorąca namiętność. Te kilkanaście dni, które spędzają razem, zmienia ich bezpowrotnie. Jednak Andrew ma tajemnicę, jedną z najgorszych. Przyjdzie czas, w którym Camryn dowie się, co ukrywa jej ukochany. Czy prawda złączy ich na wieki, czy bezpowrotnie rozdzieli? Finał tej historii wyciśnie łzy z niejednego oka. To powieść drogi, książka o miłości, namiętności, życiu chwilą i w zgodzie ze sobą. Historia Andrew i Camryn otwiera nam oczy na to, jak ważne jest podążanie za swoimi pragnieniami i jak intensywne, namiętne, kolorowe, ale także pełne bólu bywa życie.

 Prawdopodobnie, kierując się jedynie samym opisem, nie zwróciłabym uwagi na ową pozycję. Tak się jednak złożyło, że nasłuchałam się już o niej naprawdę sporo dobrego. Jeżeli tak jak i ja zamierzacie w tym roku otworzyć się na nowe gatunki, w tym na New Adult właśnie, premiera tego tytułu może byc dla Was do tego doskonałą okazją.


 Tytuł: Tak wygląda szczęście
Autor: Jennifer E. Smith
Wydawnictwo: Bukowy Las
Strony: 400
Data wydania: 31 stycznia 2014

Graham Larkin oraz Ellie O’Neill poznają się – choć tylko wirtualnie – gdy Graham przypadkowo wysyła do Ellie dwa e-maile w sprawie swojej domowej świnki, Wilbura. Dwoje siedemnastolatków nawiązuje internetową znajomość, mimo że mieszkają na dwóch krańcach kraju i nawet nie znają swoich imion. W błyskotliwej korespondencji dzielą się szczegółami ze swojego życia, lecz nie mówią sobie wszystkiego. Graham nie wie o tajemnicy ukrytej w drzewie genealogicznym Ellie, a ona jest nieświadoma życia Grahama w świetle reflektorów. Splot okoliczności sprawia, że ich znajomość przenosi się z sieci do rzeczywistości. Lecz czy ludzie z tak różnych światów mogą być razem?

Wiem, że sporo z Was przyjęło poprzednią powieść autorki z dużym optymizmem. Ja co prawda nie miałam okazji sprawdzić czy styl pisania pani Jennifer E. Smith do mnie przemawia, ale wierzę Waszemu smakowi. Nie jest to co prawda mój priorytet, ale kiedyś z chęcią posmakowałabym ową historię. Kto wie, może to akurat coś dla mnie.


Tytuł: Złodziejka książek
Autor: Markus Zusak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Strony: 496
Data wydania: 22 stycznia 2014

Światowy bestseller, na podstawie którego powstał film wytwórni Twentieth Century Fox.

Liesel Meminger swoją pierwszą książkę kradnie podczas pogrzebu młodszego brata. To dzięki „Podręcznikowi grabarza” uczy się czytać i odkrywa moc słów. Później przyjdzie czas na kolejne książki: płonące na stosach nazistów, ukryte w biblioteczce żony burmistrza i wreszcie te własnoręcznie napisane… Ale Liesel żyje w niebezpiecznych czasach. Kiedy jej przybrana rodzina udziela schronienia Żydowi, świat dziewczynki zmienia się na zawsze…

To nie jest zapowiedź dla mnie tylko dla Was. Ze "Złodziejką książek" zapoznałam się pod koniec 2013 roku i wiecie już, że byłam nią ogromnie oczarowana. Jeżeli nie mieliście okazji zapoznać się z owym tytułem, teraz jest najlepsza okazja na to, by nadrobić zaległości. Zobaczycie, że po skończonej lekturze jeszcze będziecie mi dziękować.


Tytuł: Kolebka 
Autor: Alina Krzywiec
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Strony: 360
Data wydania: 7 stycznia 2014

Czy można poznać samą siebie, nie znając swoich przodków?

Nie miałam ani matki, ani babci, los pokarał mnie matko-babcią, hydrą z dwoma głowami –wyznaje 27-letnia Marta Żółkiewska. Dorastała na Dolnym Śląsku, wychowali ją dziadkowie, matka zniknęła w niewyjaśnionych okolicznościach, ojca nigdy nie poznała.
Po śmierci ukochanego dziadka ucieka na studia do Warszawy, dostaje pracę, chce założyć rodzinę. Kiedy traci ciążę, nieoczekiwanie przychodzi list z ultimatum: albo wróci do rodzinnego domu, albo babcia przekaże go kościołowi.
Na miejscu okazuje się, że przeszłość jej rodziny kryje wiele tajemnic. Czy Marcie uda się ustrzec przed błędami przodków i pójść własną drogą? Dlaczego matka nie umiała kochać? I co stało się z babcią Florą, która znika tuż po przeprowadzce wnuczki?

Niezwykle intrygująca, świetnie napisana powieść o kobiecie, która postanawia poszukać swoich korzeni i nie boi się konfrontacji z trudną prawdą. 

Tak, lubię książki, których fabuła skrywa jakieś tajemnice rodzinne. Tak, nie mam dość polskich autorów i w 2014  zamierzam sukcesywnie poznawać kolejnych (czego efekty zobaczycie za chwilkę). Nie kojarzę nazwiska pisarki i nie słyszałam wiele na temat owego tytułu, ale mam raczej dobre przeczucie. A intuicji trzeba wierzyć
.

Tytuł: Kilka przypadków szczęśliwych
Autor: Magdalena Zimny-Louis
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Strony: 432
Data wydania: 23 stycznia 2014

Powieść obyczajowa z dużą dozą przewrotnego humoru o paru pokoleniach kilku rodzin, których wszyscy członkowie wierzą, że gdzieś, kiedyś musi być lepiej.

Wszystko co nam się przydarza, wielkiego czy ważnego, zawsze zaczyna się małą niepozorną kropką na czarnym lub białym tle.
Gdyby Jose Torres nie kupił porcelanowego kubka w Barcelonie, siedemnaście rodzin w Torreguadiaro nie straciłoby dwa dni później dachu nad głową, a Monta nie wyjechałaby z Hiszpanii w pośpiechu i desperacji, wybierając na chybił trafił kraj jej kolejnego przystanku życiowego.

Gdyby mój ojciec Florian Duda posłuchał rodziców i prosto z lotniska udał się do ciotki Rity, tak jak było umówione, nie poznałby swojej przyszłej żony Glorii. W wyniku tego niepoznania, świat byłby uboższy o jedno istnienie – moje.
Gdyby Damian Rogalik nie został zamordowany w wigilijną noc na parkingu klubu tenisowego położonego w północnej części Londynu, a Monta Kolaczenko nie straciłaby życia w wyniku jakiejś podejrzanej igraszki, nigdy nie określonej jako czynność seksualna, ja, Emma Duda nie wyemigrowałabym do Polski.
Gdybym drugiego dnia pobytu w Polsce nie udała się na groby dziadków, pewnie nie wylądowałabym akurat w tym Mieście, tylko osiedliła się w Krakowie zgodnie z planami ułożonymi podczas tygodni wściekłości.
Jedno nieważne zdarzenie pociąga za sobą lawinę, zanim się zorientowałam poprowadziło mnie w bok, nie tam gdzie zamierzałam iść.

Słyszałam sporo dobrego na temat poprzedniej pozycji autorki, to po pierwsze. Po drugie, tak jak już mówiłam, zamierzam poznawać nowych, obiecujących, polskich pisarzy. I wreszcie po trzecie, zamieszczony powyżej fragment (który służy za opis fabuły) świadczy o tym, że pani Zimny-Louis ma naprawdę cudowne, lekkie pióro. Aż człowiek chce się przekonać jak brzmi cała historia.


 Tytuł: List z powstania
Autor: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Filia
Strony: 328
Data wydania: 15 stycznia 2014

Kiedy wciąż czujesz przeszłość za plecami, kiedy całymi latami skrada się ona za tobą jak zamaskowany zabójca – nigdy nie odnajdziesz spokoju. Możesz tylko uparcie szukać odpowiedzi, by cię ostatecznie nie dopadła... One tak właśnie zrobiły. Ale czy wygrały z przeznaczeniem? Kto odzyska, a kto straci swoje życie? Dwie kobiety, matka i córka. Kilka pokoleń, jedna zaginiona w Powstaniu łączniczka.

Rodzinna legenda i obsesja. Trudno uporać się z traumą przegranego Powstania, trudno przejść do porządku dziennego nad tajemnicą zaginięcia młodej kobiety. Szczególnie jeśli los od czasu do czasu skutecznie o niej przypomina. Ta powieść to panorama epoki – od czasu Powstania, przez okres Polski Ludowej, transformację, aż po czasy współczesne. Historia, która każe stawić czoło najbardziej nawet niewygodnym prawdom. Fascynująca powieść o tajemnicach z przeszłości i desperackim poszukiwaniu prawdy, pomimo że rozwiązanie zagadki wydaje się przekleństwem.

Jestem zafascynowana tym tytułem od momentu, kiedy po raz pierwszy usłyszałam o nim za sprawą facebooka. Sam pomysł wydaje się doprawdy fascynujący i jestem pewna, ze prędzej czy później sięgnę po tą pozycją. Poza tym, czy nie uważacie, że ta okładka jest fantastyczna? (I nie, wcale nie oceniam książek po okładce)

24 komentarze:

  1. Zapowiedzi jak najbardziej robią wrażenie! Mam chrapkę na książkę Złodziejka książek i Na krawędzi nigdy :)
    Zapraszam do siebie i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama mam chrapkę na "Na krawędzi nigdy". Podobno to jedna z najlepszych powieści New Adult, także wydaje się, że można się spodziewać naprawdę dobrej lektury ;)
      A "Złodziejkę książek" POLECAM! Piękna lektura.

      Usuń
    2. Właśnie czytam Na krawędzi nigdy i zupełnie nie rozumiem tych wszystkich zachwytów - ale może to po prostu nie jest książka dla mnie? ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. O! Trochę się zmartwiłam. Chociaż w sumie, sporo było już tytułów nad którymi inni się zachwycali, a u nas przeszły jakoś bez echa. ;)

      Usuń
  2. o nowe wydanie złodziejki ;o fajnie :DDDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Zwłaszcza, że jak na okładkę filmową, prezentuje się naprawdę bardzo dobrze ;)

      Usuń
    2. też tak uważam :) kupię, bo jeszcze tego nie czytałam :) a skoro jest okazja :) inne tytuły też świetnie brzmią :) pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Zacieram łapki na "Na krawędzi nigdy" i "Złodziejkę książek", której filmowa okładka o dziwo podoba mi się bardziej niż oryginalna! ;)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja akurat pozostaję zwolenniczką poprzedniego wydania, ale może to kwestia sentymentu. Koniec końców i tak liczy się treść ;)

      Usuń
    2. Wiecie, że ja nawet lubię filmowe okładki :) choć filmów na podstawie książek przeważnie nie trawię kompletnie:( jedynie okładka filmowych pięknych istot zupełnie mi się nie podoba :)

      Usuń
  4. "Na krawędzi nigdy", bo opis i okładka mnie przekonały. "Złodziejka książek", bo jak tu jej nie znać! (a jeszcze nie znam...)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka "Na krawędzi nigdy" rzeczywiście ma w sobie coś przekonywującego ;) A "Złodziejkę książek" powinno się nadrobić jak najszybciej - takie lektury po prostu pasowałoby znać ;)

      Usuń
  5. Czekam z niecierpliwością na pierwsze dwie powieści! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że akurat te tytuły cieszą się dużą popularnością ;P

      Usuń
  6. "Złodziejka książek" już od jakiegoś czasu widnieje na mojej liście. Przyznam, że ta filmowa okładka jakoś mnie nie przekonuje. Co do pozostałych zapowiedzi, to zachęcająco brzmi ta ostatnia pozycja. Poczekam jednak aż pojawią się jakieś recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami lepiej poczekać żeby potem się nie rozczarować. A co do okładki, rozumiem! Ta poprzednia jednak coś w sobie ma!

      Usuń
  7. Chętnie zapoznam się z trzema pierwszymi pozycjami. "Złodziejkę Książek" mam. O "The Edge of never" słyszałam tyle dobrego, że trzeba się za to wziąć, choć mam podobne odczucia - sam opis nie intryguje. Już dawno chciałam przeczytać, ale z NA wpadłam na 'Beautiful Disaster' - świetna książka! Dużo lepsza, moim zdaniem, od "O krok za daleko".

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam "O krok za daleko" więc nie mam porównania, ale o "Beautiful Disaster" również słyszałam wieeeele dobrego. Jeżeli nie zdecyduje się na "The Edge of Never" to postawie właśnie na ten tytuł z gatunku NA.

      Usuń
    2. Naprawdę polecam, zresztą pisałam recenzję i tam jest wszystko.
      PS Gdzie zamawiasz książki. Ja tylko na Amazonie, ale chętnie sprawdziłam inne księgarnie.

      Usuń
    3. U mnie Amazon odpada - ani ja, ani rodzice nie mamy karty kredytowej.
      Korzystam za to ze strony http://www.bookdepository.co.uk/. Książki w miękkiej oprawie kosztują z reguły tyle ile polskie wydania, no i największy plus gdy kupuje się po jeden/dwa tytuły - DARMOWA DOSTAWA! ;D

      Usuń
    4. Słyszałam dużo dobrego o tej stronie, ale nie mogę się przekonać ;) Karta może być nawet debetowa ;)

      Usuń
  8. Świetny masz nagłówek!
    Zapowiedzi super, ciekawe kiedy ja przeczytam te wszystkie książki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby tak doba była dłuższa!
      I dziękuję ;*

      Usuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala