Czekam na polskie wydanie - Zlodziejka Ksiazek

niedziela, 19 stycznia 2014

Czekam na polskie wydanie

Kala zawsze dotrzymuje obietnicy, po prostu czasami zajmuje jej to odrobinkę więcej czasu niż mogłaby przypuszczać - chyba nie mieliście co do tego żadnych wątpliwości? Jeśli tak, mam nadzieję, ze tym postem właśnie je rozwiałam. 

Stosunkowo dużo czasu zabrało mi opublikowanie pierwszego posta z serii Czekam na polskie wydanie. Ale złożyło się na to wiele czynników. Po pierwsze, starałam się wyselekcjonować ciekawe i różnorodne tytuły. Po drugie, opisy należało przetłumaczyć w taki sposób by całość miała ręce i nogi. A po trzecie, chyba najważniejsze, trzeba było jeszcze znaleźć czas na to by zebrać wszystko w całość i opublikować. O! To zdecydowanie wymagało najwięcej wysiłku i samozaparcia. Koniec końców jednak przybywam dzisiaj z pierwszym, i miejmy nadzieję nie ostatnim, postem Czekam na polskie wydanie. Wszystkie zaprezentowane tytuły z chęcią bym przeczytała, niekoniecznie w języku polskim. Choć nie ukrywam, że byłoby miło gdyby wydawnictwa bliżej im się przyjrzały ;)

Tytuł: Half-Blood (Convenant #1)
Autor: Jennifer L. Armentrout
Wydawnictwo: Spencer Hill Press
Strony: 281
Ocena: 4,22

Hematoi są owocem związku boga ze śmiertelnikiem. Dziecko dwójki Hematoi czystej krwi dziedziczy boskie moce, ale już potomkowie Hematoi i śmiertelnika - cóż, niestety nie. Osoby pół-krwi mają tylko dwie opcje -mogą odbyć szkolenie na Sentineli - strażników, którzy tropią a potem zabijają demony; albo zostać służbą w domu rodzin czystej krwi. 17-letnia Alexandria woli podjąć ryzyko życia polegającego na ciągłej walce niż zmarnować je na szorowaniu toalet. Ale i tak może skończyć w jednej z dzielnic slumsów. Jest kilka zasad, które uczniowie Covenantu muszą przestrzegać, a z którymi Alexia ma pewien problem - a już zwłaszcza gdy chodzi o jedną z nich; związki między potomkami  pół- a tymi czystej krwi są całkowicie zabronione. Niestety, Alexandria jest całkowicie zauroczona pewnym gorącym Hematoiem - Aidenem. Miłość do niego nie jest jednak jej największym zmartwieniem. Jest nim za to pozostanie przy życiu na tyle długo by ukończyć szkołę i zostać Sentinelem. Jeśli zawiedzie czeka ją przyszłość gorsza niż śmierć czy niewola - przemieni się w demona i stanie się celem polowań Aidena. A to byłoby naprawdę do bani.

Przy okazji posta poświęconego moim wymarzonym prezentom świątecznym wspominałam o innej, bardziej popularnej serii owej autorki. I choć to właśnie ona, wciąż znajduje się wyżej na liście upragnionych tytułów, nie ukrywam, że serią "Convenant" jestem również ogromnie zainteresowana. Gdzieś słyszałam. że ma ona kilka punktów wspólnych z moją ukochaną "Akademią wampirów". A ten fakt, w połączeniu z wysoką notą na goodreads, jest chyba najlepszą z możliwych rekomendacji.


Tytuł: Losing it (Losing it #1)
Autor: Cora Carmack
Wydawnictwo: Ebury
Strony: 288
Ocena: 3,84

Bliss Edward ma już serdecznie dość bycia jedyną dziewicą pośród swoich przyjaciółek. Podejmuje decyzję, że najlepszym sposobem na poradzenie sobie z owym problemem, jest utrata dziewictwa. I to tak szybko i prosta jak to tylko możliwe - przelotna, jedno nocna przygoda.   Tyle, że jej plan okazuje się byc znacznie trudniejszy w realizacji - rano zaczyna wariować i zostawia cudownego, nagiego mężczyznę  samego w swoim łóżku z wymówką, w którą nikt o zdrowych zmysłach by nie uwierzył. I gdyby to było jeszcze niewystarczająco zawstydzające, kiedy Bliss przychodzi na swoje pierwsze zajęcia, rozpoznaje nowego profesora. W końcu 8 godzin wcześniej zostawiła go nagiego w swoim łóżku...


Tak jak już kilka razy wspominałam, chciałabym na własnej skórze przekonać się jak "smakują powieści" z gatunku New Adult. Poza tym, ostatnio odkryłam, że w mojej skromnej biblioteczce brakuje powieści nie tylko lekkich, ale i równocześnie zabawnych. A czego jak czego, ale humoru akurat tym tytułom ponoć  nie brakuje!

Tytuł: Everybody sees the ants
Autor: A. S. King
Wydawnictwo: Little, Brown Books for Young Readers
Strony: 280
Ocena: 4,07

Lucky Linderman nie prosił o takie życie. Nie prosił swojego dziadka żeby nie wracał z wojny w Wietnamie. Nie prosił o ojca, który nigdy się z tego nie otrząsnął. Nie prosił o matkę, która stale udaje, że ich dysfunkcjonalna rodzina świetnie sobie radzi. I nie prosił o to by stać się celem bezwzględnej tyrani Nadera McMillana, która z czasem posuwa się za daleko...

Ale Lucky posiada pewien sekret, który pomaga mu przebrnąć przez codzienną torturę życia. W swoich marzeniach, Lucky ucieka do pogrążonej w walce dżungli Laosu - więzienia, z którego nie zdołał uciec jego dziadek - gdzie Lucky może  być prawdziwym mężczyzną, poszukiwaczem przygód i bohaterem. Jest tam dziko i niebezpiecznie, i jest to jedyne miejsce, w którym jego życie staje się coś warte.  Ale jak długo Lucky może się ukrywać w marzeniach, zanim wkroczy w nie rzeczywistość?


Nie jestem ogromną miłośniczką typowo młodzieżowych historii (czyli powieści z gatunku YA, które nie zalicza się ani jako dystopie, ani nawet paranormal romance). A przynajmniej nią nie byłam. Ostatnio odkryłam jednak, że wszystko zależy od sposobu w jaki autor przedstawił swoją opowieść. Fabuła "Everybody sees the ants" wydaje się ciekawa, poruszająca, ale i pouczająca. Poza tym, słyszałam sporo dobrego o piórze pani A. S. King


Tytuł: Lola and the boy next door (Anna and the French Kiss #2)
Autor: Stephanie PErkins
Wydawnictwo: Speak
Strony: 368
Ocena: 3,98

Obiecująca projektantka Lola Nolan nie wierzy w modę - wierzy w kostiumy. Im bardziej wyrazisty, mieniący, zabawny i szalony jest strój, tym lepiej. Pomimo że styl Loli jest skandaliczny, dziewczyna wciąż pozostaje wewnątrz oddaną córką i przyjaciółką, z wielkimi planami na przyszłość. Wszystko w jej życiu jest idealne (wliczając w to gorącego, rockowego faceta) dopóki budzące postrach bliźniaki Bell, Calliope i Cricket, nie wracają do sąsiedztwa.

Kiedy Cricket, utalentowany wynalazca, wychodzi z cienia swojej siostry i powraca do życia Loli, dziewczyna musi w końcu pogodzić się z uczuciami jakie żywi do chłopca z sąsiedztwa.
Trochę na przekór samej sobie, bo przecież to historia, która zwykle do mnie nie przemawia, ale chciałabym spróbować. Wydawnictwo Amber wydało pierwszą część tego swego rodzaju cyklu, ale na tym się skończyło (czy ktoś jest zaskoczony takim obrotem spraw? Ja nie).  Nie miałam okazji czytać "Anny i pocałunku w Paryżu", ale jeśli się na to zdecyduję, wybiorę raczej język angielski. Kurczę! Coś musi być przecież w tej autorce, że zbiera tak dobre opinie od czytelników


Tytuł: The Program (The Program #1)
Autor: Suzanne Young
Wydawnictwo: Simon Pulse
Strony: 432
Ocena: 4,03

W świecie Sloan prawdziwe uczucia są czymś zakazanym; samobójstwa nastolatków stają się epidemią a jedynym rozwiązaniem jest Program.

Sloane wie, że nie może sobie pozwolić na słabość  i łzy w czyimkolwiek towarzystwie. Teraz, gdy samobójstwa stały się międzynarodową epidemią. jeden wybuch może sprawić, że wyląduje w Programie - jedynym sprawdzonym sposobie leczenia. Rodzice Sloane już stracili jedno dziecko; dziewczyna wie, że teraz zrobią wszystko by utrzymać ją przy życiu. Wie tez, że każdy kto przeszedł przez Program wrócił z "czystą kartą" - ich depresja minęła, ale stracili też wspomnienia.

Będąc pod ciągłym nadzorem w domu  i szkole, Sloane nakłada maskę odważnej dziewczyny i trzyma swe uczucia głęboko w sobie. Jedyną osobą przy której może być sobą jest James. Chłopak obiecał zapewnić im obu bezpieczeństwo i utrzymanie z dala od leczenia. Sloane wie, że ich miłość jest wystarczająco silna by wszystko przetrwać. Mimo obietnicy, którą złożyli sobie nawzajem, ukrywanie prawdy staje się coraz trudniejsze. stają się coraz słabsi, a depresja - wzrasta. Program zbliża się do nich...

Dystopia to jeden z moich ulubionych gatunków literackich, a że fabuła "The Program" wydaje się na dodatek podoba do fabuły "Delirium" - jak mogłabym się oprzeć? Czekam na wydanie tego tytułu w wersji z miękką okładką, ale potem już dłużej nie zwlekam z zakupem i z lekturą. Zapowiada się prawdziwa czytelnicza uczta!