października 2013 - Zlodziejka Ksiazek

czwartek, 31 października 2013

Sidła strachu - Ewa Ostrowska
października 31, 2013 5 Comments
TYTUŁ: Sidła strachu
AUTOR: Ewa Ostrowska
WYDAWNICTWO: Skrzat
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Kraków 2007

Nie znam serialu "07 zgłoś się", nie kojarzę również wielu kryminałów (jeśli w ogóle) osadzonych w okresie powojennym. Lektura niewielkiej objętościowo powieści Ewy Ostrowskiej - "Sidła strachu" była więc dla mnie całkowitą nowością. Wszelkie obawy, które odczuwałam "przed" okazały się jednak bezpodstawne. Bo "Sidła strachu" to po prostu dobra historia kryminalna.
Maria Jagodzińska nie ma szczęścia w małżeństwie. Jej mąż to tyran, który traktuje ją jak dziewczynę na posyłki. Kobieta nie może zapraszać znajomych do mieszkania, musi usługiwać mężczyźnie i wielokrotnie biegać do sklepu by spełnić jego zachcianki. Trudne życie codzienne sprawia, że kobieta niedomaga na zdrowiu, ale nie ośmiela się o tym nikomu powiedzieć. W końcu to jej mąż Henryk cierpi na  liczne choroby z racji czego całkowicie wycofał się z życia codziennego.
Pewnego dnia pani Maria w trakcie poprawiania zasłon, wylatuje przez okno. Upadek kończy się tragicznie - kobieta umiera. Tylko czy naprawdę był to tylko zwykły wypadek? Młody prokurator Andrzej Dolecki ma co do tego poważne wątpliwości i dlatego postanawia uważniej przyjrzeć się całej sprawie. Jaki będzie finał?
"Sidła strachu" nie są historią, którą czytelnik czyta obgryzając ze zdenerwowania paznokcie i desperacko starając się rozgryźć tajemnicę popełnionej zbrodni. Dlaczego? Ano dlatego,że autorka od samego początku ukazuje nam kto jest czarnym bohaterem w powieści.Owszem, nie wypowiada tych słów wprost, ale podrzuca wystarczającą ilość  faktów (faktów moi drodzy, a nie poszlak!) by dać pewność swoim czytelnikom.
Od początku nie zapoznajemy się więc z powieścią by dowiedzieć się kto stoi za zbrodnią, ale by poznać odpowiedź na pytanie - dlaczego? Musicie przyznać, że to doprawdy ciekawy  zabieg - nie nowatorski, ale raczej rzadko stosowany. Zaskoczył mnie odrobinę fakt, że mimo tego iż opowieści brakuje tej atmosfery niepewności i tajemnicy nie cierpi na tym tempo akcji.
 
Być może chodzi o styl pisania autorki. Ewa Ostrowska ma lekkie, proste pióro, a ponad to kosztem dialogów niemal zupełnie rezygnuje z partii opisowych. Jeśli te w ogóle się pojawiają to tyczą się albo przedstawienia nowych bohaterów, albo relacjonowania kolejnych wydarzeń, albo dedukcji prokuratora Doleckiego. Niewielkie gabaryty powieści i owa częściowa rezygnacja z opisów sprawiają, że "Sidła strachu" czyta się szybko, niemal niezauważalnie przerzucając kolejne strony.

Trochę szkoda, że autorka nie poświęciła więcej uwagi na to by podzielić się ze swoimi czytelnikami opisami realiów powojennej Polski. Szkoda bo to właśnie czas akcji wyróżnia "Sidła strachu" spośród innych kryminałów, poza tym, co tu dużo ukrywać, odgrywa także duże znaczenie dla całej historii. Szczątkowe informacje pojawiają się również przy kreacji bohaterów. Autorka tworzy ciekawe, nietuzinkowe postacie, ale nie wykorzystuje całkowicie ich potencjało. Ja chętnie poczytałąbym więcej o ich psychice.
"Sidła strachu" to dobra lektura, zwłaszcza dla tych czytelników, którzy lubią od czasu do czasu sięgnąć po ciekawy kryminał. Mnie Ewa Ostrowska przekonała do swojej prozy i z przyjemnością sięgnę po jakąś inną historię jej pióra - miejmy nadzieję, co najmniej równie dobrą co "Sidła strachu"
4/6

Za lekturę dziękuję portalowi Sztukater
Read more

niedziela, 27 października 2013

17. Targi Książki w Krakowie - Kto czyta - nie pyta!
października 27, 2013 7 Comments
Na Targi Książek czekałam od dawna (czyt. gdzieś tak dzień po tym jak skończyły się poprzednie). Miałam tą przyjemność uczestniczyć w dwóch poprzednich edycjach  i wiem jakie wyjątkowe jest to wydarzenie dla każdego mola książkowego. Byłam podekscytowana, podekscytowana i zakręcona efektem czego zdjęć ni ma i nie będzie - będziecie się musieli zadowolić jedynie tym co mam do powiedzenia i zdjęciami moich przepięknych zdobyczy na widok, których oczy same mi się świecą. Mam nadzieję, że wybaczycie ;)

Piątek:

Tak, moją przygodę z Targami Książek w tym roku rozpoczęłam już w piątek. Jako, że jestem rodowitą Krakowiankom nie miałam najmniejszego problemu z tym by trafić na ulicę Centralną, ale śmiem przypuszczać, że tłumy ludzi z siatkami i balonami były doskonałym drogowskazem nawet dla tych, którzy nie mieszkają tutaj na co dzień ;) Jeszcze zanim weszłam do hali nie mogłam nacieszyć oczu stoiskami z różnorodnymi   pozycjami. przepiękne albumy (za 10 zł!), bajki dla dzieci i przecenione niekiedy (choć rzadko) o połowę pozycje były sporą pokusą, ale trzymałam się dzielnie i nic nie zakupiłam (na to przyszła pora dopiero później.

Piątek, jak to piątek nie grzeszy tłumami. Nie naczekałam się w kolejce po bilet, a piękna pogoda sprawiła że nie musiałam również zwiedzać szatni. Zaopatrzona w portfel i dobry humor przemierzałam między względnie pustymi stoiskami i nie nie wiedziałam gdzie mam zatrzymać wzrok. Niestety, ominęło mnie spotkanie  z Kasią Bulicz-Kasprzak, ale i tak byłam prze szczęśliwa. Zwiedziłam większość stanowisk (największe - zdecydowanie Olejusiek), popodziwiałam wystawy (Dreams!) i wydałam pierwsze pieniądze (ekhem!).

Sobota:

Komunikacja Miejska pokazała co potrafi. Wykolejenie na rondzie sprawiło, że zamiast 15 minut podróżowałam prawie godzinę. Na targi wbiegłam zła i zdenerwowana, ale spotkanie z panią Magdaleną Witkiewicz od razu poprawiło mi humor. Autorka jest przemiłą i prze kochaną osobą o czym miała okazje przekonać się również moja mama. Udało nam się wymienić kilka słów (choć nieco później) i od słowa do słowa wydało się, że prowadzę bloga z recenzjami a na dodatek, że pani Witkiewicz go zna! Szok, duma i ekscytacja - wszystko naraz moi drodzy!

W sobotę zdobyłam autograf również od drugiej, niezwykle sympatycznej pisarki - pani Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak, której "Upalne lato Kaliny" niedawno doprowadziło mnie do łez. Spotkania z autorami to zdecydowanie jedno z przyjemniejszych części targów i choćby dla nich warto wziąć udział w tym wydarzeniu.

Sobota rządzi się jednak swoimi prawami Ludzie w tramwaju, ludzie na przystanku, ludzie na dworze, ludzie między stosikami, ludzie w kolejkach po autografy. Jak to trafnie ujął pewien pan - w ten weekend dowiedzieliśmy się ile ludzi może pomieścić taka mała hala. 



Niedziela:

Niedziela miała zostać wykreślona z mojego planu gdyby nie wymiana. Nie można nie skorzystać z takiej okazji! Jeżeli nie wzięliście w niej udziału w tym roku koniecznie spróbujcie w przyszłym. Co prawda trzeba swoje odczekać w kolejce i umieć zawalczyć o swoje przy stolikach, ale warto! Wzięłam ze sobą mamutka i  razem przydźwigałyśmy 10 książek, a wyszłyśmy z 10 nowymi nabytkami które wywołały uśmiech na mojej i mamy twarzy.

Nabytki:

 "Opowieść niewiernej" wynalazłam na stanowisku Olejusiuka za 9,90 zł! i nie mogłam się powstrzymać przed zakupem. Kolejnym piątkowym szaleństwem była "Przysięga krwi" (-20%) w ramach uzupełnienia serii i od dawna wyczekiwany "Zamek z piasku" (-30%).
Reszta powieści to już zakupy środowe. "Milaczek" i "Szkoła żon" zakupiony pod wpływem spotkania z autorką, "Przepis na szczęście" dobrany pod wpływem chwili - 3+1 zobowiązuje moi kochani! "W imię miłości" i "Zatoka o północy" zakupione z racji uwielbienia do autorek. "Pakameria" została dodana gratis razem ze śliczną torbą, którą jednak zobaczycie później.

Wszystkie powieści prócz "Białych trufli" wyglądają jak nowe. A i ta jedna nosi jedynie delikatne ślady użycia. Jestem przeszczęśliwa ;)


Read more

sobota, 26 października 2013

Mój Adam - Ewa Nowak
października 26, 2013 6 Comments
TYTUŁ: Mój Adam
AUTOR: Ewa Nowak
WYDAWNICTWO: Egmont
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2013
 Twórczości Ewy Nowak nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. A już z pewnością nie komuś kto w okresie młodzieńczego buntu i wahań nastrojów zaczytywał się w bestsellerowej serii "Wszystko tylko nie mięta". Sama z twórczością tej polskiej  autorki zetknęłam się nie raz i nie dwa. "Mój Adam" to więc nie tylko lektura powieści młodzieżowej, ale także sentymentalny powrót do znanych bohaterów.
"Mój Adam" to zbiór 12 opowiadań, luźno związanych z tematyką miłości i osadzonych w świecie serii "Wszystko tylko nie mięta". Spotykamy się więc z Ewą. Ewą, która właśnie rozpoczęła studia i którą zaczyna łączyć silna, intensywna więź z Arturem.  Arturem, który oddał już komuś swoje serce, ale który mimo to nie potrafi się trzymać od Ewki z daleka. Poznajemy też Karolinę. Dziewczynę, która bardzo kocha swojego chłopaka i która z przerażeniem odkrywa, że  zaczynają się od siebie z Błażejem oddalać. Co sprawia z kolei, że zaczyna coraz częściej odpływać myślami w alternatywną rzeczywistość.

Ale spotykamy też bohaterki, które już dawno mają za sobą swe młodzieńcze lata. Kobiety takie jak Laura. Laura, która na skutek kilku splotów wydarzeń, znajduje się w sytuacji niegodnej pozazdroszczenia i która mimo to nie wątpi w to, że i dla niej nadejdą szczęśliwe dni. No i kobiety takie jak Ewa, które wiodą pozornie bajkowe życieaw rzeczywistości zmagają się z własnymi demonami.

Niejednokrotnie mówiłam, że nie przepadam ze krótkimi formami. Nadszedł chyba jednak moment żebym ostatecznie zmieniła ten pogląd i spojrzała prawdzie w oczy. Nieważne czy mamy do czynienia z powieścią czy zbiorem opowiadań. O ile autor posiada pomysł, lekkie pióro i to "coś", forma nie odgrywa dużego znaczenia. Tak też było w przypadku książki "Mój Adam".

Ewa Nowak stworzyła 12 niepowiązanych ze sobą ściśle historii. Ich bohaterkami są kobiety w rożnym wieku, odmiennego statusu społecznego i o skrajnych charakterach. Każda z nich znajduje się jednak w jakimś istotnym momencie życia albo przynajmniej go wspomina; każda w ten czy inny sposób styka się również z  miłością. Ewa Nowak dotyka różnych tematów  - macierzyństwa, zdrady, pierwszego uczucia zazdrości -  w przeciwieństwie do innych książek serii "Wszystko tylko nie mięta" nie jest to jednak tematyka stricte młodzieżowa. Ewa Nowak zwraca się więc nie tylko do nastolatek, ale i do ludzi odrobinę starszych, tych którzy dorastali zaczytując się w pozostałe części cyklu.

Bohaterki opowiadań w większości są nam już znane, tak samo zresztą jak i kilku panów. A za pomocą tych kilku historii Ewa Nowak daje nam możliwość chodź na krótką chwilę sprawdzić  co słychać  u lubianych, albo też znielubionych, postaci. Dla wielbicieli serii będzie to niewątpliwa przyjemność, choć równocześnie nie ukrywam, że dla ukochanych bohaterów wymarzyłabym sobie jakąś lepszą przyszłość. 

Ewa Nowak dała się nam już poznać jako właścicielka lekkiego, wprawnego pióra, ale i tak jestem pod wrażeniem tego czego dokonała w "Moim Adamie". W każdej z historii stykamy się z narracją pierwszoosobową. Nie wiem jak udało się to zrobić pani Ewie Nowak, ale sprawiła, że każda z 12 bohaterek ma jednak nieco odmienny styl wypowiedzi. Nie potrzebne są więc kolejne tytuł by wiedzieć, kiedy rozpoczyna się nowa historia.

Co jednak ujęło mnie najbardziej w prozie Ewy Nowak?To jak wiele potrafi przekazać w tak krótkiej formie. Polska autorka zmusza swoich czytelników do chwili refleksji - a to całą historią a to dodanym na samym końcu pytaniem.

Nie ukrywam, że "Mój Adam" nie jest historią dla każdego, choć mi przypadł do gustu ogromnie. Dla wielbicielek (i wielbicieli) serii to lektura obowiązkowa, ale ich chyba nie muszę namawiać, prawda? Co do innych czytelników, "Mój Adam to nie tylko dobrze napisana, ale i wartościowa historia, mimo to najpierw radziłabym sięgnąć po jakieś inne powieści Ewy Nowak, Podróż wspomnień i sentymentu jest bowiem sporym atutem opowiadań.

5/6
Read more

niedziela, 13 października 2013

Mroczna toń - Tricia Rayburn
października 13, 2013 9 Comments
TYTUŁ: Mroczna toń
TYTUŁ ORYGINAŁU: Dark water
AUTOR: Tricia Rayburn
WYDAWNICTWO: Dolnośląskie
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Katowice 2013

Tricia Rayburn zdobyła sobie moje uznanie fenomenalną "Syreną". Powieścią, która sukcesywnie łączy w sobie elementy gatunku paranormal romans i thrilleru. "Głębia", kolejna część trylogii, stanowiła godną kontynuację. Autorka wciąż potrafiła skupić moje zainteresowanie na fabule i na kilka godzin oderwać od rzeczywistości. Czy zwieńczenie serii zdołało jednak udźwignąć ciężar sukcesu swych poprzedniczek? Odpowiem nieco przewrotnie, i tak i nie. 

Vanessa po raz kolejny powraca do nadmorskiego miasteczka Winter Harbor. te wakacje dalece odbiegają jednak od innych. Dziewczyna nie może sobie poradzić ze swoją syrenią naturą. Niezwykłe zdolności jakie zawdzięcza przynależności do rodu nenufarów, okupione są wysokim kosztem. To, co dla innych syren jest źródłem siły, przynosi marne efekty. Słone kąpiele i hektolitry spożywanej wody starczą jedynie na chwile.

W trudnych momentach, Vanessa szuka wsparcia u dawnych przyjaciół. Zwłaszcza u Simona, który również przybył do miasteczka i którego dziewczyna wciąż darzy uczuciem. Całej sytuacji nie ułatwiają dziwne zdarzenia w okolicy. Ktoś śledzi dziewczynę, miejscowi zaczynają plotkować, ginie również młoda dziewczyna. Czyżby one wróciły?

Tricia Rayburn, w dwóch poprzednich częściach, stworzyła pewien schemat fabularny, który powiela także w "Mrocznej toni". Stawia swoją bohaterkę na rozdrożu i zmusza do działania. Kłopoty sercowe i walka z niewidzialnym wrogiem  to jednak wyraźnie za mało. by urozmaicić fabułę uczynić całość  bardziej dramatyczną stawia przed Vanessą kolejnego przeciwnika - jej własne ciało. I to właśnie na tym aspekcie historii, Tricia Rayburn skupia najwięcej uwagi. 

Dylematy Vanessy, zarówno w sferze uczuciowej jak i w kwestii jej postaci, niewątpliwie stanowią ważne tło dla historii. Poświęcając im jednak tyle uwagi, Tricia Rayburn zgubiła gdzieś to, co w serii najlepsze - klimat. mimo że nie możemy powiedzieć, że przy lekturze "Mrocznej toni" towarzyszy nam nuda, trudno porównywać ją do tomu pierwszego gdzie kartki niepostrzeżenie przelatywały między palcami w oczekiwaniu na rozwiązanie finału. Intryga kryminalna "Mrocznej toni"  miała spory potencjał, ale niestety Tricia Rayburn nie zdołała go w pełni wykorzystać. wybrała najprostsze z rozwiązań a na domiar wszystkiego samemu punktowi kulminacyjnemu poświęciła zbyt mało uwagi.

Wychodzi na to, że "Mroczna toń" nie przypadła mi do gustu,a przecież wcale tak nie jest. Tricia Rayburn posiada niezwykle lekkie pióro, które sprawia, że lektura przynosi niewątpliwą przyjemność. Autorka zgrabnie pozamykała również rozpoczęte w poprzednich tomach wątki, zaspokajając ciekawość wielbicieli serii. Po prostu Tricia Rayburn przyzwyczaiła nas do czegoś lepszego podczas gdy "Mroczna toń" to "tylko" nie mniej i niestety nie więcej niż dobra lektura.

Tricia Rayburn posiada niezaprzeczalny talent. Trylogia jej autorstwa to zajmujące i intrygujące połączenie romansu paranormalnego z elementami thrilleru, które zdecydowanie wyróżnia się na rynku wydawniczym. autorka nie do końca trafnie zaplanowała rozkład fabuły, nie zmienia to jednak faktu, że gorąco zachęcam was do lektury a sama z niecierpliwością wyczekiwać będę innych pozycji spod pióra autorki.

4/6

Za lekturę dziękuję Grupie wydawniczej Publicat
Read more

czwartek, 3 października 2013

Zapowiedzi październikowe
października 03, 2013 15 Comments
Październik zawsze rozpieszcza  nas ciekawymi premierami. Spójrzmy prawdzie w oczy, Targi Książek w Krakowie są doskonałym momentem na wydanie nowych tytułów i wydawnictwa doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Z pewnością wiele z Was zwróci uwagę na to, że w zapowiedziach dominują powieści młodzieżowe. Ostatnio ten gatunek znowu powrócił do moich łask i aż sama nie wiem co ciekawi mnie najbardziej ;)

*


  GRA W KŁAMSTWA - SARA SHEPARD
9 PAŹDZIERNIK

Najgorsze w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz.
Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka.
Nigdy więcej żadnych sekretów.
Nigdy więcej plotek z dziewczynami.

Chciałam dostać coś, czego nikt inny jeszcze nie otrzymał – drugie życie.
Dzięki Emmie, mojej zaginionej siostrze bliźniaczce, mam na to szansę.

Poznaj nową książkę Sary Shepard, autorki bestsellerowej serii Pretty Little Liars.
To ekscytująca powieść o sekretach i kłamstwach, która zdobyła rzesze fanów na całym świecie. Na jej podstawie powstał serial telewizyjny The Lying Game.

Niech gra w kłamstwa się zacznie.

Oglądałam serial i miałam przyjemność czytać 3 pierwsze tomy Pretty Little Lairs. Wiem więc, że autorka ma nie tylko doskonałe pomysły, ale także dobre, wprawione pióro. Bez wątpienia jedna z bardziej wyczekiwanych prze mnie premier na którą prawdopodobnie zapoluję na Targach Książki


MILION SŁOŃC - BETH REVIS
23 PAŹDZIERNIK 

 Drugi tom bestsellerowej powieści Beth Revis "W otchłani".
Na statku zapanowała radość z powodu obalenia dyktatury dotychczas kierujących misją. Nie trwała ona jednak długo. Zwycięzcy przekonują się, że sprawowanie władzy nad kilkoma tysiącami ludzi uwięzionych wewnątrz stalowych ścian nie jest prostym zadaniem. Po pełnych napięcia chwilach misja zdaje się zdążać ku końcowi. Jednak odnaleziony tajemniczy dziennik podróży znów postawi Amy i Starszego przed trudnym dylematem. Czy uda im się postawić stopę na upragnionym lądzie?

Ileż oni przekładali ten tytuł! Wybierali się z jego wydaniem jak przysłowiowa sójka za morze, aż w końcu ze stycznia 2013 doczekaliśmy się października tegoż samego roku. Ale nie narzekam bo nareszcie wychodzi! Kto  też nie może się doczekać premiery?


SZUKAJĄC ALASKI - JOHN GREEN
9 PAŹDZIERNIK 

 Słynna pierwsza powieść jednego z najpopularniejszych współczesnych autorów literatury młodzieżowej, który w USA został uznany autorem roku 2012 i osiągnął status kultowego
Najnowsza ksiażka Johna Greena, Gwiazd naszych wina, od ponad roku nr 1 na liście bestsellerów, „New York Timesa” i Najlepsza Książka Roku wg najbardziej liczących się mediów amerykańskich, bestseller m.in. w Wielkiej Brytanii i Niemczech, świetnie przyjęta przez polskich czytelników (premiera w Polsce w lutym 2013)
Bestseller „New York Timesa

Porównywany z przełomowym Buszującym w zbożu J.D. Salingera literacki debiut Johna Greena to powieść o myślących i wrażliwych młodych ludziach.
Zbuntowanych, szukających intensywnych wrażeń i odpowiedzi na najważniejsze pytania: o miłość, która wywraca świat do góry nogami, o przyjaźń, której doświadcza się na całe życie. Niezapomniana opowieść o odkrywającym życie Milesie zakochanym w szalonej, zbuntowanej Alasce, dzięki której odnalazł Wielkie Być Może – czyli najintensywniejsze i najprawdziwsze doświadczenie rzeczywistości.

Czytałam tylko "Papierowe miasta" tegoż autora, ale i tak wiem, że jest na co czekać. Zwłaszcza bo waszych pozytywnych opiniach. Pan Green ląduje na liście priorytetów. 

NIEZBĘDNIK OBSERWATORÓW GWIAZD _ MATTHEW QUICK
23 PAŹDZIERNIK

Witajcie w Bellmont, gdzie rządzą czarne gangi oraz irlandzka mafia (zależy od dzielnicy) i gdzie mieszka Finley. Jego dziadek nie ma obu nóg, ojciec pracuje na nocną zmianę, a matka zginęła w okolicznościach, o których nikt nie chce mówić. Finley też nie chce mówić – odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Woli grać w koszykówkę. Jedyną osobą, która rozumie Finleya, jest jego dziewczyna Erin. Oboje co wieczór spotykają się na dachu jego domu, patrzą w gwiazdy i marzą o tym, aby wydostać się z piekła, jakim jest Bellmont. Pewnego dnia trener Finleya prosi go o dziwną przysługę…

Wiecie, że na ten miesiąc planuję lekturę "Poradnika pozytywnego myślenia" i że mam jak najbardziej pozytywne przeczucia.. Może nie jest to najbardziej wyczekiwana przeze mnie premiera jesieni, ale chętnie się z nią zapoznam.


 BETA - RACHEL COHN
23 PAŹDZIERNIK

 Porywająca i niezapomniana historia o odwadze i miłości w niemoralnym świecie.
Elizję stworzono po to, by służyła mieszkańcom Dominium, rajskiej wyspy, na której mieszkają najbogatsi ludzie na Ziemi. Szesnastolatka jest klonem bez emocji, które mogłyby ją odrywać od bycia opiekunką dzieci gubernatora.
Kiedy jednak spotyka Tahira, wspaniałego, enigmatycznego młodzieńca, pochodzącego z jednej z najbardziej wpływowych rodzin, niespodziewane emocje zaczynają pojawiać się w jej umyśle. Elizja nie rozumie, co się z nią dzieje, nie wie, jak sobie radzić z czymś, czego nigdy się nie spodziewała.
Jeżeli inni dowiedzą się o tym, że Elizja potrafi kochać, czeka ją przerażający los. Ale
pożądanie do Tahira jest zbyt silne, by móc je ignorować. Gdy okrutny los ich rozdziela, dziewczyna postanawia uciec, bez względu na koszty!

 Tym razem odpowiedzialność za zainteresowanie mnie tym tytułem ponosi tylko i wyłącznie niezwykle obiecujący opis. Poza tym, Czarna Owca z reguły nie wydaje powieści młodzieżowych, a gdy już to robi to z przytupem (nie trzeba długo szukać - kojarzycie "Krąg"?). Z pewnością kiedyś będę chciała zmierzyć się z tym tytułem.

MIEJSCA CIEMNE I PUSTE - CARRIE RYAN
16 PAŹDZIERNIK

Jest wiele rzeczy, o których Annah chciałaby zapomnieć: wyraz twarzy siostry, gdy Annah zostawiła ją w Lesie Zębów i Rąk, jej pierwsze spojrzenie na Hordę na ulicach Mrocznego Miasta, wpijający się w nią drut kolczasty, który zostawił jej blizny na resztę życia. Ale przede wszystkim Annah chciałaby zapomnieć o dniu, w którym Elias zostawił ją, by dołączyć do Rekrutów.
Świat Annah zatrzymał się i od tamtej pory dziewczyna wciąż czeka na powrót Eliasa. Bez niego nie czuje się bardziej żywa od zmarłych, włóczących się po otaczających ją ruinach. Aż pewnego dnia poznaje Catchera i jej serce znowu zaczyna bić szybciej.
Ale Catcher skrywa swoje własne tajemnice. Mroczne, przerażające prawdy łączące go z przeszłością, o której Annah tak bardzo chciała zapomnieć, a także przyszłością, o której bała się myśleć. Wszystko leży w jej rękach: czy będzie w stanie dalej żyć w świecie pokrytym krwią żywych? Czy może jedyną ucieczką przed potwornością Powrotu okaże się dla niej śmierć?

Uwielbiam "Las zębów i rąk", a "Śmiercionośne fale" po prostu kocham. Gdybym mogła, najchętniej już, w tej chwili zabrałabym się za lekturę. I choć okładka moi osobistym zdaniem wypada najgorzej na tle serii i tak nie mogę się doczekać, gdy książka będzie moją własnością.  


PRZEBUDZENIE ARKADII - KAI MEYER
23 PAŹDZIERNIK

 Gdy zbuntowana Rosa ucieka z Nowego Jorku, by zamieszkać z ciotką na Sycylii, trafia prosto do mrocznego świata mafii, korupcji i wielowiekowej walki starych sycylijskich rodów. Przypadkiem spotyka tajemniczego, przystojnego Alessadra, który ją nieodparcie pociąga, choć jego postać niesie niebezpieczeństwo dla Rosy i jej rodziny. W centrum wydarzeń tkwi pradawna legenda o Arkadii, której mieszkańcy potrafili zmieniać się w zwierzęta. Rosa musi rozwiązać tajemnicę z przeszłości, zanim rozpęta się zło…

Media Rodzinna nie inwestuje w słabe książki. "Opowieści z Narnii", "Harry Potter", "Igrzyska śmierci". Nie łudzę się, że ta książka dorówna poziomem pozostałym seriom, ale - o matko! - gdyby chociaż delikatnie się do niego zbliżyła, będę zadowolona.  Nawet bardzo.


 GRA O FERRIN - KATARZYNA MICHALAK
23 PAŹDZIERNIK

Karolina,  lekarka pogotowia, jedzie ratować młodą samobójczynię. Nie przypuszcza, że za chwilę straci wszystkie bliskie osoby i cały jej świat legnie w gruzach. Nie mogąc się z tym pogodzić, postanawia uciec do Ferrinu – magicznego świata, który znała z opowieści z dzieciństwa.  Wpada jednak w sam środek krwawej wojny. Karolina, która w Ferrinie zmienia się w Anaelę dell’Iderei, Gwiazdę Ferrinu, Pierwszą z Przepowiedni, staje się zakładnikiem sił dobra i zła. Kto stoi za Wielką Wojną, kto jest sojusznikiem, a kto wrogiem? Prawda, którą dziewczyna powoli odkrywa, mrozi krew w żyłach. Przepowiednia jest prawdziwa, ale jej wypełnienie będzie kosztować Anaelę, więcej niż może ona dać. Anaela pozna niszczącą siłę uczuć i stanie przed najtrudniejszym wyborem: jak kochać kogoś, kogo się nienawidzi;  jak rozróżnić przyjaciela od śmiertelnego wroga …
Świat Ferrinu jest przesiąknięty mocnymi emocjami, których zwykłe serce może nie wytrzymać.

Czytałam już "Grę o Ferrin", ale nowe wydanie jest dla mnie  motorem do tego by skompletować serię u siebie na półce.  Mam sentyment do tego tytułu bo to było moje pierwsze spotkanie z panią Michalak. I jak tu nie ulec?

 W TEATRZE UCZUĆ  - LISA KLEYPAS
29 PAŹDZIERNIK

 Lady Madeline Matthews woli okryć się hańbą niż poświęcić wolność. Aby uniknąć małżeństwa ze starzejącym się rozpustnym lordem, szuka towarzystwa Logana Scotta - burzliwy romans z aktorem, właścicielem teatru i notorycznym kobieciarzem bez wątpienia sprowadzi na nią potępienie w oczach towarzystwa i wybawi od niepożądanego mariażu.
Logan to w rzeczywistości niezwykle skryty mężczyzna dręczony przeszłymi zdradami. Tymczasem bezpośrednia mała kokietka, całkowicie zagubiona w londyńskim wielkim świecie, zakłóca jego spokój radosną energią, urokiem i nieskalanym pięknem. Niewinny pocałunek przeradza się w coś więcej, coś zachwycającego i prawdziwego. Czy Logan i Madeline odnajdą w sobie odwagę, by w imię miłości zrzucić maski, za którymi się ukrywają?

Wspominałam już kilkakrotnie, że lubię pióro Lisy Kleypas.Poza tym dawno nie miałam w rękach dobrego romansu historycznego, a na zimę byłby jak znalazł. Trzeba się w coś zaopatrzyć.

VILETTE - CHARLOTTE BRONTE
23 PAŹDZIERNIK 

 Lucy Snow - młoda Angielka, która w wyniku nieszczęśliwych wydarzeń straciła wszystko: rodzinę, dach nad głową, serdecznych opiekunów i jakiekolwiek zasoby materialne, pod wpływem impulsu decyduje się na desperacki krok i wsiada na statek, który zabiera ją do Francji. Szukając pracy trafia do miasta Villette, gdzie rzeczywiście los się do niej uśmiecha, jakby to sama opatrzność zaprowadziła ją w to miejsce. Lucy otrzymuje pracę na pensji dla dziewcząt prowadzonej przez Madame Beck.
Lucy stara się nie oczekiwać od losu niczego poza spokojną egzystencją, to w obecnej chwili wydaje jej się spełnieniem marzeń. Ale życie wokół niej nie jest bynajmniej spokojne. Lucy mimowolnie zostaje
wplątana w wiele tajemniczych zdarzeń, a jej serce powoli zaczyna się otwierać..

Toż to Bronte moi drodzy! W nowym, absolutnie cudownym wydaniu. Jak można nie ulec pokusie kupienia takiego cuda? Poza tym po fantastycznej "Jane Eyre. Autobiografii" mam smak na więcej prozy autorki.


 CO Z CIEBIE ZA MATKA? - PAULA DAY
15 PAŹDZIERNIK

Przejmujący i złowieszczy thriller dla czytelników, którym podobała się „Zaginiona dziewczyna”.
Wyobraź sobie, że dziecko twojej przyjaciółki znika. A ty jesteś temu winna... Dokładnie taka sytuacja spotyka Lisę Kallisto, zapracowaną matkę trojga dzieci. Wystarczyło jedno drobne niedopatrzenie, by jej życie zamieniło się w koszmar. Dręczona poczuciem winy i publicznie potępiona przez rodzinę dziecka, Lisa postanawia naprawić swój błąd. Wkrótce przekonuje się, że spokojne miasteczko, w którym mieszka, wcale nie jest takie, jak sobie wyobrażała…
Jak chwila nieuwagi i jeden błąd mogą zaważyć na reszcie życia? Jak daleko można się posunąć, by dopiąć swego? Czy można być jednocześnie idealną matką i realizować się zawodowo bez szkody dla dziecka? Jaką Ty jesteś matką?

Czytałam poprzedni tytuł należący do serii i mogę powiedzieć tylko tyle, że był świetny.  Dawno nie czytałam równie dobrego thrillera,  równocześnie jednak jestem zła bo narobił mi smak na więcej. Czy Paula Day sprosta zadaniu?
Read more

wtorek, 1 października 2013

Podsumowanie września
października 01, 2013 11 Comments

Wrzesień nie jest moim ulubionym miesiącem. Mój organizm wciąż nie jest jeszcze wówczas przyzwyczajony do jesiennej pory i raczej ciężko mu idzie taka aklimatyzacja. Z pewnością zauważycie to w dzisiejszym podsumowaniu. Nie jest jednak tak źle jak myślałam. Rok szkolny biegnie swoim torem. Oczywiście, nauczyciele zawalają nas masą sprawdzianów - tych zwykłych i tych powtórkowych zwłaszcza z WOS-u (swoją drogą, wielkie dzięki Szeryfie!), ale wciąż pozostaje mi sporo czasu wolnego. Staram się go wygospodarować z rozwagą. Znaleźć czas na dodatkowe lekcje angielskiego, ale i lekturę,  Tyle, że o dziwo we wrześniu nie szczególnie miałam na to ochotę.

Jaki jest tego efekt? Większość lektur, z którymi przyszło mi się zapoznać to rzeczywiście lektury - te szkolne. Spośród 6 tytułów, które przeczytałam we wrześniu, aż 3 to kanon powieści maturalnych. Nie narzekam jednak, na klasykę też każdy z nas powinien znaleźć czas, zwłaszcza tą polską. Poza tym takowy stan rzeczy znacząco wpłynął na statystyki bloga. Po raz pierwszy przeczytałam aż 4 powieści polskich autorów i tylko 2 pióra amerykańskich autorów. Po raz pierwszy również, rządzą panowie 4 do 2. Ale to dobrze. Mieliśmy dzień chłopaka, więc przynajmniej widać tego jakieś profity.

Nie będę oceniać klasyków. Nie jestem krytykiem literackim a to że dany tytuł mi nie przypadł do gustu nie świadczy wcale o tym, że nie warto docenić jego wartości. Trzy pozostałe tytuły były niemal w równym stopniu ciekawe i zajmujące. Polecam Wam zarówno "Dopóki Cię nie zdobędę" jak i "Uśpienie". Książką miesiąca zostaje jednak moje nowe odkrycie John Green i jego "Papierowe miasta". W kwestii filmów, obejrzałam jedynie ekranizację "Miasta kości". Przegląd filmowy pojawi się więc dopiero pod koniec miesiąca, gdy uzbieram nieco większą ilość tytułów, o których chcę Wam opowiedzieć.

Plany na październik? W pierwszym losowaniu moja ręka natrafiła na "Alibi na szczęście" i "Poradnik pozytywnego myślenia". Cieszy mnie zwłaszcza obecność tego drugiego tytułu, gdyż film z Jennifer Lawrence uwielbiam! Z innych planów książkowych, kończę "Wojnę uczuć" i powoli (bardzo powoli) przekonuję się do "Przedwiośnia". Październik zapowiada się jednak znakomicie. Wiecie co jest 24, prawda?
Read more