Stos grudniowy/świąteczny - Zlodziejka Ksiazek

sobota, 28 grudnia 2013

Stos grudniowy/świąteczny


Jeżeli Wasze święta i, nie ma co dłużej tego ukrywać, prezenty były równie udane jak moje to naprawdę możecie się nazywać szczęściarzami, a ja mogę pozbyć się wszelkich wyrzutów, że w świątecznym rozgardiaszu nie znalazłam czasu by życzyć Wam wszystkiego co najlepsze. W ramach rekompensaty postanowiłam podzielić się z Wami jednak tym co wszystkie mole ukochały sobie najbardziej, mianowicie -stosem.

Spójrzmy prawdzie w oczy, ostatni stos pojawił się na blogu ruski rok temu i gdybym chciała się z Wami podzielić WSZYSTKIMI książkami, które przybyły do mnie od tamtej pory moglibyśmy rozmawiać co najmniej do sylwestra. Dlatego też ograniczyłam się tylko do tych tytułów, które dostałam w prezencie/zakupiłam w grudniu. Jak sami widzicie, są to same fantastyczne tytuły.

The darkest minds Alexandry Bracken jest jednym z zakupionych przeze mnie tytułów w języku angielskim. Niestety, nie miałam jeszcze okazji go przeczytać, ale zarówno wysokie oceny na goodreads jak i entuzjazm z jakim został przyjęty przez booktuberów sprawia, że mam naprawdę duże wymagania. Miejmy nadzieję, że nie zbyt duże.

Trylogia Diabelskie maszyny Cassandry Clare w nowym, przepięknym wydaniu to prezent dla mnie od samej siebie z okazji mikołajek. Od kiedy tylko dowiedziałam się, że wydawnictwo MAG zamierza wydać książki ponownie w oryginalnej szacie graficznej, marzyłam by znalazła się ona na mojej półce, a empikowską promocję 2+1 uznałam jako znak. Długo się nie wachałam.

The unbecoming of Mara Dyer Michelle Hodkins jest kolejnym zakupem w oryginale i ,OMG!, jest to naprawdę niesamowita książka. Nie rozumiem dlaczego polskie wydawnictwa mnożą podobne serie, a gdy pojawia się coś nowego i oryginalnego, co na dodatek spotyka się z takim zainteresowaniem ludzi, nie wykazują żadnej chęci by wydać to w Polsce.  Więcej na temat moich odczuc dowiecie się w recenzji, ale już  teraz gorąco zachęcam Was do lektury.

Strażnik tajemnic Kate Morton to wymarzony prezent od mojego kochanego mamutka i panny M. pod choinkę. Wiecie, że uwielbiam prozę tej autorki i na święta zażyczyłam sobie albo ten tytuł, albo nowe wydanie "Domu w Riverton", którego niestety nie mam okazji posiadać. Jestem ogromnie podekscytowana lekturą!

Szklany tron Sarah J. Maas to kolejny prezent choinkowy. Wasze pozytywne opinie i zachwyty booktuberów były doprawdy odpowiednią motywacją bym i ja zabrała się za lekturę. Nie sądzę by nastąpiło to jeszcze w 2013 roku, ale początek 2014 należy do nas!

Kiedy zobaczyłam Gwiazd naszych wina na matrasowej półce nie mogłam się powstrzymać, zwłaszcza, ze w torebce ciążyły mi pieniądze otrzymane na święta od babci. Dłuuugo szukałam tego tytuły w księgarniach i miałam już postawić na zakup online, ale jak widać w końcu udało mi się go odnaleźć. Jeszcze dziś zabieram się za lekturę! 

Złodziejka książek Markusa Zusaka to prezent od mojej kochanej panny M. jeszcze z początku grudnia, albo nawet końca listopada. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z lekturą. Książka już została prze mnie pochłonięta (nie przeczytana, ale pochłonięta) i naprawdę kocham tą historię. Nawet jeśli momentami przyprawiła mnie o niepohamowany płacz, warto było.

W mocy ducha i Ostatnie poświęcenie to efekt mojej grudniowej, ponownej fascynacji serią (a ponad to gwiazdkowych prezentów ;P). Pamiętam, że kiedyś ubóstwiałam AW, ale jakoś zaniechałam lektury i dopiero teraz udało mi się ją skończyć.  Zdecydowanie jest to najlepsza wampirza seria jaką miałam okazję czytać i z pewnością zdecyduję się jeszcze na re-lekturę. A że wciąż chcę więcej i więcej Rozy&Dimki i wypatruję szczęśliwego zakończenia również dla Adriana zaopatrzyłam się też w Kroniki krwi (panno M., mamutku i babciu - dziękuję za kartę prezentową do empiku. Nawet nie wiecie jak ciężko było wybrać tylko kilka tytułów i jak trudno było się pohamować by nie wydać całej kasy naraz)

I ostatnie, ale nie najmniej ważne - Niezbędnik obserwatorów gwiazd. Byłam zachwycona "Poradnikiem pozytywnego myślenia" i ogromnie chciałam poznać dalszą twórczość autora, a dzięki mojemu mamutkowi i pannie M. nareszcie jest to możliwe.

Czytaliście którąś z tych książek? No i jak Wasze, książkowe czy też i nie, prezenty gwiazdkowe?