Podsumowanie listopada - Zlodziejka Ksiazek

niedziela, 1 grudnia 2013

Podsumowanie listopada


Prawdopodobnie podobne stwierdzenia powtarzam w każdym miesiącu, ale cóż - to był ciężki okres, zwłaszcza ostatni tydzień. Nie spodziewałam się, że próbne matury okażą się dla mnie tak trudnym i stresującym czasem Myślałam, że dzięki nim będę miała więcej czasu dla siebie a tymczasem z trudem znajdowałam wolną chwilę. Gdyby nie dobra końcówka wyniki, które będziecie mieli okazję oglądać byłyby ZNACZNIE GORSZE. Jest jednak dobrze, a nawet bardzo dobrze.

8 książek to wynik, którego nie można się wstydzić, a z którego należy być dumnym.  Zwłaszcza że, bardzo patriotycznie, wśród nich znajduje się aż 5 polskich autorów, 2 tytuły angielskie  oraz 1 przedstawicielka literatury niemieckiej. Chyba po raz pierwszy nie sięgnęłam po żaden tytuł pióra amerykańskich autorów. Bez zmian i zbytniego zaskoczenia, w innej konkurencji -  panowie znowu przegrywają z paniami 3 do 5. Może grudzień okaże się łaskawszy?

To był miesiąc dobrych lektur - nie wybitnych, ale dobrych. Po raz kolejny wywiązałam się tylko z jednego tytułu wylosowanego w TBR, ale za to zaczęłam czytać jedną własną książkę poza kolejnością. Przykro mi, ale pani Cassandra Clare rządzi się swoimi prawami, a ja nie mogłam odmówić sobie maratonu "Diabelskich maszyn" teraz, kiedy całą serię w nowej szacie graficznej  mam u siebie na półce. O twórczości pani Clare będzie jednak za miesiąc, teraz na miano najlepszego tytułu zasłużyli Magdalena Witkiewicz i jej "Zamek z piasku" oraz Neil Gaiman i "Ocean na końcu drogi". 

Plany na grudzień? TBR-u nie będzie bo obecnie pochłaniam wyżej wspomnianą serię. Gdy tylko przyjdzie pewna paczka (no dobra,dwie - ale w każdej tylko jedna książka) możecie spodziewać się stosu, oprócz tego wypatrujcie kolejnych postów z serii "Książki na święta" a pod koniec miesiąca zestawienia najlepszych książek 2013 roku.

Kto tak jak i ja nie może się doczekać świąt?