Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić tacie pod choinkę - Zlodziejka Ksiazek

niedziela, 15 grudnia 2013

Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić tacie pod choinkę

Niejednokrotnie wspominałam Wam już chyba, że moja rodzina dzieli się na połowę. Podczas gdy ja i mamutek zaczytujemy się w dziesiątkach książek, panna M. i tatulek pozostają boleśnie obojętni na piękno literatury. Nic więc dziwnego, że poniższy zestaw tytułów sprawdził mi najwięcej trudności. Nie wiem co czytają panowie w wieku naszych ojców bo nie mam żadnego porównania. Wybrałam więc moje ulubione "bardziej męskie" pozycje oraz te tytuły, które prawdopodobnie przykułyby uwagę mojego ojczulka (gdyby w ogóle zwracał jakąkolwiek uwagę na książki!)

Już tradycyjnie, jakie byłyby Wasze wybory?

1. "Ocean na końcu drogi" - Neil Gaiman

 Z prozą pana Gaimana nie miałam dotąd zbyt dużej styczności. Zetknęliśmy się tylko raz, właśnie w trakcie lektury tego tytułu, muszę jednak przyznać, że było to doświadczenie, które bardzo chętnie bym powtórzyła.  Nie jest to ani typowa literatura fantastyczna, ani też książka dla dorosłego odbiorcy, ale wydaje mi się na tyle uniwersalna, że mogłaby przypaść do gustu niemal każdemu.

2. "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" - Drew Magary

Nie przepadam za typową mroczną fantastyką, ale powieść pana Magaryego wspominam bardzo miło. To dobry wybór dla każdego fanatyka nietypowej prozy z pogranicza fantastyki, który ma już dość nadnaturalnych stworzeń i który nie przepada za wątkiem miłosnym przesłaniającym resztę fabuły. 

3. "Wiedźmin. Sezon burz" - Andrzej Sapkowski

Jeżeli Wasz ojczulek jest fanem typowej literatury fantastycznej wybór prezentu powinien być chyba jednak oczywistością.  Andrzej Sapkowski wyszedł Wam na przeciw! O ile "Sezon burz" nie stoi już na półkach Waszego rodziciela, bez wątpienia będzie to bardzo dobry wybór na prezent pod choinkę.

4. "Trafny wybór" - J. K. Rowling

 "Trafny wybór" nie jest lekturą, która trafia w gust każdego wielbiciela "Harryego Pottera". Wiele osób zawiodło się na nowej (ale nie najnowszej) powieści pani Rowling, nieliczni potrafili docenić jej kunszt. Polityczno-społeczny wydźwięk tej historii powinien jednak przypaść do gustu nieco starszemu odbiorcy.

5. "Joyland" - Stephen King

Wiecie, że ja "Joylandem" byłam zachwycona.  Wydaje mi się jednak, że równie dobrze mógłby on zostać odebrany przez starszego odbiorce - zwłaszcza płci przeciwnej. W końcu "Joyland" to historia o dojrzewaniu młodego mężczyzny; o momencie przełomowym, który kształtuje dalsze życie bohatera; no i w pewnym sensie także o przygodzie.

6. "[geim]" - Anders de la Motte

Być może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że pisząc ową powieść, autor myślał głównie o mężczyznach. To nie jest zwykły kryminał. Nie, to kryminał w którym sporą rolę odgrywają nowe technologie i w którym ze świecą szukać wątku romantycznego. No i kto lepiej zrozumie głównego bohatera, jak nie drugi mężczyzna?

7. "Gringo wśród dzikich plemion" - Wojciech Cejrowski

Nie przepadam za panem Cejrowskim jako za człowiekiem. Nie utożsamiam się z jego przekonaniami i wyznawanymi wartościami, jedno jednak muszę mu oddać - facet po prostu umie pisać. Sama chętnie zobaczyłam tą powieść pod choinką ;)

8. "The Beatles. Jedyna autoryzowana biografia" - Hunter Davies

Lata muzyki tej fenomenalnej grupy z reguły przypadają właśnie na lata młodości naszych rodziców.  Podobny prezent mógłby być nie tylko okazją do dowiedzenia się czegoś więcej na temat członków zespołu, ale także symbolicznym powrotem do przeszłości. Kto nie chciałby choć przez chwilę poczuć się odrobinę młodziej?

9. "Kościół dla średnio zaawansowanych" - Szymon Hołownia

Pan Szymon Hołownia  jest jedną z nielicznych osób pojawiających się istniejących we współczesnym show-biznesie, które mój tata toleruje, a nawet darzy sympatią. Poza tym, temat Kościoła jest dla niego czymś interesującym, więc może nie poddałaby się zanim jeszcze zacząłby lekturę.

10. "Jak zostałem premierem? Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" - Robert Górski, Mariusz Cieślik

No proszę Was, kto nie lubi czasem pooglądać dobrego kabaretu, pośmiać się i oderwać od rzeczywistości? Zamiłowanie do oglądania kabaretów dotyczy nie tylko mojego tatulka, ale i reszty mojej rodzinki, a pan Robert Górski jest jednym z lepszych kabareciarzy (czy takie słowo w ogóle istnieje? i czy pasuje ono do kontekstu? Nie wiem). Sama bardzo chętnie podczytywałabym sobie ten konkretny tytuł.