Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić przyjaciółce pod choinkę - Zlodziejka Ksiazek

sobota, 30 listopada 2013

Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić przyjaciółce pod choinkę

Bez zbędnych wstępów przedstawiam Wam zestawienie dziesięciu wyjątkowych tytułów, które idealnie powinny sprawdzić się jako prezent dla przyjaciółki/siostry/córki (niepotrzebne skreślić). A Wy jakimi tytułami podzielilibyście się z nastolatką?

1. Trylogia "Delirium" - Lauren Oliver

Jeżeli mam jakąś ulubioną serię dystopijną to jest nią  chyba właśnie "Delirium". Emocje, które  pojawiają się w trakcie lektury pierwszej części, a które potem jeszcze narastają są nie do opisania. To przepiękna historia. Historia, która ukazuje miłość jako źródło cierpienia i bólu a jednocześnie gwarant szczęścia. Czytałam ją ja, podrzuciłam ją do lektury także mamie i będę ją podrzucać  dalej. Panno M., jest pani chętna?

2. "Dotyk Julii" - Tahereh Mafii

Wiem, że nie każdy z Was kocha Julię, a nie którzy posuwają się nawet do stwierdzenia że wzbudza ona w nich irytację.  Ja też miałam wątpliwości co do niej, ale "Sekret Julii" ostatecznie mnie ich pozbawił. "Dotyk Julii" to historia o samotności. Samotności i potrzebie akceptacji. A trochę też i o tym, że każdy pragnie miłości i że każdy jest do niej zdolny Zresztą każda nastolatka pokocha Warnera.

3. Trylogia "Diabelskie maszyny" - Cassandra Clare

Obecna re-lektura uświadomiła mi jak bardzo kocham tą serię  i jak bardzo kocham Willa Herondale'a. A skoro o tym panu mowa, wiem że nie każda z nas jest gotowa na to by się nim podzielić, nawet z najlepszą przyjaciółką, ale może jednak? Zawsze możemy mieć nadzieję , że skieruje swe uczucia w kierunku Jema, prawda?

4. Trylogia czasu - Kerstin Gier

Opuszczając klimaty dystopijne i świat Nocnych łowców wkraczamy w klimaty podróży w czasie. Nie znam nikogo kto nie pokochałby nieco zagubionej Gwen i  pewnego siebie Gideona; kto nie doceniłby ich poczucia humoru i kto nie zapragnąłby więcej po skończonej lekturze. A to chyba dobra rekomendacja, prawda?

5. "Baśniarz" - Antonia Michaells

To nie jest szczęśliwa historia. To nie jest historia, która wywoła u Was uśmiech na twarzy - no chyba, że taki przez łzy, z rozrzewnienia. Uspokoję Was, ta opowieść nie zawiera w sobie elementów fantastycznych, także jeżeli Wasza przyjaciółka ma serdecznie dość wampirów rodem ze "Zmierzchu", wilkołaków czy aniołów  - śmiało, gwarantuje że będzie zachwycona.

6. "Papierowe miasto" - John Green
To pierwsza przeczytana prze mnie powieść pana Greena , ale z pewnością nie ostatnia. Tak jak i "Baśniarz" nie zawiera w sobie wątków paranormalnych, ponad to jak mało która powieść posiada narrację poprowadzoną z męskiego punktu widzenia. To historia o dorastaniu, przyjaźni i może trochę o odnajdywaniu siebie. Przepiękna.
7. "Zawsze przy mnie stój" - Carolyn Jess Cooke
Bardzo powoli przechodzimy do powieści, które zainteresują nastolatki, które wyrosły już z młodzieżowych powieści. "Zawsze przy mnie stój" to historia o wybaczeniu samemu sobie; o samotności, miłości i próbie naprawienia własnych błędów. Powieść, którą czytałam dawno a która została ze mną do tej pory. 

8. "Marina" - Carlos Ruiz Zafon
Są tacy autorzy, których nie da się nie znać. Do nich zalicza się właśnie Carlos Ruiz Zafon - cytowany nawet przez tych, którzy od książek trzymają się na dystans. Jego "Marina" jest powieścią tajemniczą i magiczną; powieścią która bawi, budzi grozę, ale przede wszystkim wyciska łzy. I która w tak bajeczny sposób ukazuje Barcelonę! Zakupić razem z paczuszką chusteczek na koniec - być może się przyda.

9. "Wrócę po ciebie" - Guillaume Musso
Wydawca powinien nakleić na niej nalepkę "Panna M. poleca". Bo Panna M. czyta tylko dobre książki, a przynajmniej tylko takie książki doczytuje do samego końca.   To opowieść o czasie, a może raczej o walce z nim; o walce ze słabościami i o próbie naprawy własnych błędów; i o miłości oczywiście. Och! aż chciałoby się poznać tą  historie jeszcze raz.

10. "Dziewiętnaście minut" - Jodi Picoult

Gdybym miała polecić powieść Jodi Picoult matce, doradziłabym jej "Bez mojej zgody"; mężatce - "Jak z obrazka", a nastolatce właśnie "Dziewiętnaście minut" . Bo każdy młody człowiek po prostu powinien przeczytać tą historie - nie koniecznie po to by ją pokochać czy chociażby polubić, ale by zrozumieć, a przynajmniej spróbować. Bezapelacyjnie najlepsza powieść pani Picoult