niedziela, 24 listopada 2013

Książki na święta, czyli jakie tytuły chciałabym znaleźć pod choinką

Wiem, że ostatnio trochę Was zaniedbałam. Ale listopad okazał się o wiele cięższym miesiącem niż mogłam przypuszczać. Większość dnia spędzam albo w szkole, albo przy nauce i doprawdy trudno jest mi wygospodarować choć odrobinę wolnego czasu na czytanie, że o pisaniu recenzji nie wspomnę. Jako że zbliżają się święta a trochę także i na otarcie łez   postanowiłam przygotować dla Was 4 częściowy cykl Książki na święta. W pierwszej części znajdziecie te tytuły, które ja najchętniej znalazłabym pod choinkę (ostrzegam, jestem w nastroju na lekkie, młodzieżowe powieści lub te z pogranicza fantastyki, zwłaszcza że zapasy literatury typowo dorosłej zostały już uzbierane). W kolejnej przedstawię Wam subiektywny ranking 10 książek, które powinny się spodobać przyjaciółkom (w domyśle -nastolatkom), mamom tudzież tatom. 

Jako że planuję zacząć zapoznawać się z książkami w oryginale (widzicie do czego doprowadzają wydawnictwa które REZYGNUJĄ z wydawania serii) - zresztą 2 pierwsze tytuły już do mnie jadą - w rankingu znajduję się 5 książek po polsku i tyle samo po angielsku.

A jakie są Wasze wymarzone prezenty książkowe?

1. Trylogia "Diabelskie maszyny" - Cassandra Clare 

Trylogię "Diabelskie maszyny" ukochałam sobie chyba nawet bardziej niż "Dary anioła". Cassandra Clare wykonała kawał porządnej roboty tworząc wyraziste, z miejsca budzące sympatię (a niekiedy nawet coś więcej) postacie (zwłaszcza tą Willa Herondale'a), a wydawnictwo słusznie zrobiło rezygnując z własnych okładek na rzecz tych zagranicznych. Jak tak patrzę na tą podobiznę Willa powyżej nie wiem czy wytrzymam do końca grudnia. Myślicie że mogę sobie sama sprezentować ową serię? Ot tak, bez okazji? Przecież nie wytrzymam do tego czasu by poznać zakończenie!

2. "Wróżbiarze" - Libba Bray

Uwielbiam poprzednią serię pani Libby Bray, nie mogę się też doczekać by zapoznać się z najnowszą pozycją autorki, ale to "Wróżbiarzy" pragnęłabym zobaczyć pod choinką. Co prawda blogosfera coś zamilkła na temat tego tytułu, ale booktuberzy robią swoje. Jeżeli nie cierpicie na nadmiar gotówki zdecydowanie unikajcie oglądania ich filmików. Och! jak żałuję, że "Wróżbiarze" już w tej chwili nie znajdują się na mojej półce. W starciu z nimi przegrałoby chyba nawet  vademecum z wos-u.

3. "Druga szansa" - Katarzyna Berenika-Miszczuk

Jestem wzrokowcem, przyznaję się bez bicia. Ale chyba nawet gdybym nim nie była, nie potrafiłabym przejść obojętnie obok takiego cuda. Nie czytałam poprzednich powieści autorki, ale co nie którzy mają o nich naprawdę dobre mniemanie. Zresztą, o ile sama nie spróbuję nie będę wiedziała czy to coś dla mnie, czyż nie? Także chciałabym spróbować, a "Druga szansa" pod choinką mogłaby mi sporo w tym pomóc.

4. "Szklany tron"  Sarah J. Maas

Tym razem wina jest rozłożona na równi między blogerami a booktuberami. Nie słyszałam nic, oprócz pozytywnych słów na temat tej książki, a moja dusza mola książkowego wręcz wyrywa się by sprawdzić czy "Szklany tron" jest naprawdę AŻ TAK dobry.  Poza tym, Uroboros wydaje się naprawdę porządnym wydawnictwem i raczej skończą coś co zaczęli, bez zbędnej zwłoki.

5. "Gwiazd naszych wina" - John Green

Nadal nie podjęłam ostatecznej decyzji  - czy dalszą przygodę z panem Greenem chciałabym odbyć w języku angielskim czy naszym rodzimym i najpiękniejszym języku polskim. Jedno jest jednak pewne, sam fakt że chcę ją kontynuować. I to najlepiej właśnie dzięki powieści "Gwiazd naszych wina". Także, św. Mikołaju, wiesz co masz czynić, prawda?

6. "Time between us" - Tamara Ireland Stone

Dawno, dawno temu, a może jednak nie tak dawno, było wydawnictwo, które obiecało nam wydanie tej książki. Stworzyli przepiękną okładkę, dali fascynujący opis a potem zamilkli i tyle ich widziano. A raczej nie ich, bo owo wydawnictwo wciąż istnieje i dobrze im się wiedzie, ale zapowiedź tej książki. Ale Kala jest uparta i postanowiła że trochę na przekór temuż to wydawnictwu i tak przeczyta "Time between us". Miejmy nadzieję, że będzie tego wart.

7. "Fan girl" Rainbow Rowell

Kala chce, Kala prosi, Kala obiecuje, że później ładnie podziękuje. Cóż mogę powiedzieć? Nie słyszałam nic poza samymi pozytywami na temat tej powieści poza tym czuję, że mnie i Cath wiele łączy.  I chciałabym się przekonać czy te przeczucia okażą się słuszne. To dobry argument żeby przeczytać książkę. Mikołaj powinien to wziąć pod uwagę.   


 8. "Eleanor&Park" Rainbow Rowell

Jeżeli Kala marzy o dwóch książkach tej samej autorki to wiedzcie, że coś musi być na rzeczy. Co by tu powiedzieć żeby wypadło mądrze i żeby się nie powtarzać? Po prostu czuję, że nie czytając tych książek ominie mnie cudowna przygoda. I że to mogą być tytuły bliskie mojemu serduchu, które na długo zapadną w mojej pamięci. Po prostu.

9. "Obsidian"  Jennifer L. Armentrout

Ha! Wiem co sobie teraz myślicie! Jaka Kala może chcieć dostać coś o tak przerażająco paskudnej okładce? Ano chce bo nasłuchała się na temat tego tytułu tyle dobrego, że nawet ta okładka przestała jej już przeszkadzać. Mówiłam Wam, że booktuberzy mają niesamowity dar przekonywania - przykład macie tutaj.

10. "Perfect Ruin"  Lauren DeStefano

Uwielbiam "Atrofię". I nienawidzę myśli, że kolejne części nie zostaną wydane w  Polsce (choć wciąż się łudzę i chyba dlatego nie ma tutaj w zestawieniu "Fever"). Strasznie chciałabym się przekonać czy autorka tutaj też posługuje się równie pięknym językiem  i czy ponownie uda się jej mnie zachwycić. Tak dla równowagi tego zestawienia, okładka jest przecudowna.

20 komentarzy:

  1. "Gwiazd naszych wina" polecam, a "Drugą szansę" sama bym chętnie przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś musi być w tej prozie Greena że wszyscy go tak chwalą :)

      Usuń
  2. O rany, nawet nie wiesz jak ja bym się ucieszyła z "Fangirl" i drugiej powieści tej autorki! Muszę w najbliższym czasie załatwić sobie obydwie książeczki w oryginalnej niestety wersji, bo nie wytrzymam. :)
    "Gwiazd naszych wina" jest dobrą pozycją, styl autora - nieziemski! "Szklany Tron" również mogę polecić, świetnie bawiłam się z tą pozycją. :)
    Natomiast ja bardzo chętnie ujrzałabym pod choinką brakujące tomy HP i "Pisane Szkarłatem". Ewentualnie jeszcze "Łzę". :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rainbow Rowell wydaje się być FANTASTYCZNĄ autorką. Chyba idę na internetowe zakupy :)

      Usuń
  3. Diabelskie maszyny w tych ładnych okładkach to i ja bym chciała - tym bardziej, że mam poprzednie tomy w tych szkaradnych oprawach i ubolewam, że wydawnictwo Mag dopiero teraz wpadło na pomysł z wydawaniem książek Cassandry w oryginalnych :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie rozumiem dlaczego dopiero teraz te zmiany ale lepiej późno niż wcale ;)

      Usuń
  4. Muszę koniecznie dostać Mechaniczną księżniczkę w tej nowej, pięknej, zagranicznej okładce :3

    OdpowiedzUsuń
  5. Żadna z książek jakoś szczególnie mnie nie interesuje, ostatnio trochę mi się gusta pozmieniały. :)
    Polecam za to serdecznie "Gwiazd naszych wina". Cudna książka! "Papierowe miasta" również są świetne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mi robicie smaka na tego Greena ;)

      Usuń
  6. "Druga szansa" również znajduje się na mojej świątecznej liście :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to fajna książka może być ;)

      Usuń
  7. "Czas pomiędzy nami"! Zupełnie zapomniałam o tej książce. A była swego czasu na liście do przeczytania. Szkoda, naprawdę wielka szkoda, że tak potoczyły się jej losy. Wiadomo chociaż dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie. Jak mówiłam, bez śladu. Też polowałam na ten tytuł a tu taka niemiła niespodzianka :(

      Usuń
  8. Pod choinkę sama chcę dostać "Wróżbiarzy", więc wpisałam ją już dawno na listę do Mikołaja. Poza tym mam na półce powieść Greena, która pewnie poczeka jeszcze parę tygodni aż ją przeczytam.
    Ach, jak ja uwielbiam oryginały!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bym chyba nie wytrzymała z nieprzeczytanym Greenem na półce :)

      Usuń
  9. Sama u siebie już zauważyłam, że przestaje liczyć na polskie wydawnictwa. W ciągu kilkunastu dni nabyłam 3 angielskie tytuły. Nie wiem, jak to będzie z czytaniem, ale mam chwilami mam dość czekania by później przekonać się, że i tak nie będzie mi dane przeczytać po polsku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda? Ostatnio nawalają na całej linii. Mam nadzieję że mój język jest na wystarczającym poziomie :)

      Usuń
  10. trylogia diabelskie maszyny też chciałabym pod choinkę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Trochę eM spóźniona, ale tak sobie łaziła łaziła po blogsoferze i tutaj zawitała i zobaczyła znajome okładki i chciała swoje trzy grosze wcisnąć.
    Fangirl eM czytała i musi eM powiedzieć, że to najsympatyczniejsza książka jaką eM czytała w ostatnim czasie. No dobra, może kolorowo w niej nie jest, ale, ale jest taka... taka fandomowska, że aż <3
    Obsidian eM też czytała, a nawet i kolejne części i trzeba przyznać, że gdyby nie ciekawie wykreowani bohaterowie, to nie byłoby czego czytać.
    Ale całe szczęście, jest sporo dobrego humoru. I Daemon Black, który potrafi spalić laptop nawet go nie dotykając.
    Oj tak, Daemon Black <3

    W każdym razie, eM potwierdza, że dobre wybory.
    A czytanie w oryginale jest takie fajne! :D

    Green chyba też troszkę lepszy jest w oryginale, więcej smaczków można dostrzec, jeżeli znasz język ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala