TBR - To Be Read - Zlodziejka Ksiazek

czwartek, 26 września 2013

TBR - To Be Read

Jestem zakupoholiczką. Zakupoholiczką o specjalizacji książkowej jeśli czepiać się szczegółów. Mimo, że na mojej półce znajduje się paręnaście jeśli nie parędziesiąt nieprzeczytanych książek, wciąż zaopatruję się w coraz to nowsze tytuły, niestety, niejednokrotnie zupełnie zapominając o tych, które kupiłam/dostałam wcześniej. Owszem, liczba owych nieprzeczytanych powieści zredukowała się odkąd dołączyłam do wyzwania "Z półki" ale to wciąż za mała mobilizacja, przynajmniej dla mnie.

Sięgam po literaturę popularną. Tytuły o których przypomina mi jakaś recenzja na Waszych blogach; których kontynuacja właśnie wchodzi na rynek wydawniczy albo które zostają zekranizowane. A co z resztą? I jak zdecydować się na ten jeden, konkretny tytuł, kiedy do wyboru mamy tyle ciekawych pozycji?

Pomysł na rozwiązanie wszelkich tych trudności narodził się sam podczas oglądania zagranicznych kanałów książkowych (Swoją drogą, wszystkich, których znajomość języka angielskiego znajduje się na poziomie co najmniej średnim zachęcam do zapoznania się z podobnymi kanałami na youtube.com. Nie tylko znajdziecie wiele ciekawych, niejednokrotnie już u nas wydanych powieści, ale na dodatek osłuchacie się z językiem. Jak to się mówi, przyjemne z pożytecznym ;) ). Właścicielki tudzież właściciele takich kanałów średnio co miesiąc poświęcali swoje filmiki na tzw. TBR.


Czym jest więc TBR? To niezawodny sposób na sytuacje, w których nie możecie się zdecydować, którą z posiadanych przez siebie na własność książek przeczytać najpierw. Wystarczy niewielki pojemniczek (stary kubek, niepotrzebne pudełko na przybory piśmiennicze, pusty słoik - wszelkie objawy kreatywności mile widziane), kawałki papieru na których spiszecie nieprzeczytane  pozycje i może odrobina wolnego czasu. A potem? Gdy nie będziecie zalegać z egzemplarzami recenzenckimi, nie będziecie mogli się zdecydować na konkretny tytuł, albo najzwyczajniej w świecie będziecie woleli żeby tym razem zadecydował za Was zwykły traf, wylosujecie jedną albo dwie karteczki z pojemniczka

Dla mnie to doskonały sposób, zwłaszcza, że w moim "pseudo-pudełeczku" zamieściłam również te tytuły, które czekają na re-lekturę.  Wiem, że w przeciwnym razie minęłoby sporo czasu żebym zdecydowała się  choćby na lekturę ukochanego "Miasta kości" czy "Akademii wampirów", a tak będę mieć przynajmniej motywację. Przy okazji comiesięcznych podsumowań będę się z Wami dzieliła dwoma wylosowanymi tytułami, z którymi będę starała się zmierzyć. Jeśli się nie uda, trudno. Karteczka zostanie wrzucona ponownie i a nóż następnym razem będzie lepiej ;)