niedziela, 24 lutego 2013

Zapowiedzi (12)

Znajduję się właśnie gdzieś między twórczością Adama Mickiewicza, a Juliusza Słowackiego. Prowadzimy zawartą dyskusję o dramacie romantycznym i cechach bohatera romantycznego i z, ogromnym trudem, staram się nie zbaczać z owego tematu  Wybaczcie Panowie, ale romantyzm stanowczo nie jest moją ulubioną epoką.

Ten tydzień nie obfituje w interesujące mnie zapowiedzi. W tym przypadku nie liczy się jednak ilość a jakość

*

Dama w bieli - Dörthe Binkert
wyd. Prószyński i S-ka
26 luty

W lipcu 1904 roku na statek płynący z Antwerpii do Nowego Jorku wsiada samotna kobieta bez biletu, bagażu i pieniędzy, ubrana w białą wieczorową suknię z koronki. Piękna, elegancka i skryta, pasażerka na gapę przykuwa uwagę podróżnych i staje się obiektem niezliczonych plotek.

Na statku Valentina spotyka szereg intrygujących postaci, z których każda ma coś do ukrycia: rzeźbiarza rozpamiętującego tragicznie zakończony związek z młodziutką modelką, kobietę całkowicie uzależnioną od swojego towarzysza, przykutą do wózka dziewczynkę, tajemniczą rodzinę Vanstraatenów oraz brata i siostrę połączonych specyficzną więzią. Wszyscy wierzą, że w Nowym Jorku czeka na nich nowe, lepsze życie. Czyje nadzieje się spełnią? I jaką tajemnicę skrywa urzekająca dama w bieli?


 Ladacznica - Emma Donoghue
wyd. Papierowy Księżyc
27 luty

"Ladacznica" to nadzwyczajna opowieść o Mary Saunders, młodej córce biednej szwaczki, umieszczona w barwnym pejzażu Londynu i Monmouth XVIII-wiecznej Anglii.
Mary łaknie pięknych ubrań i wstążek, tak jak ludzie z jej klasy łakną jedzenia i ciepła. To głód, który sprowadza ją na drogę prostytucji w wieku trzynastu lat. Mary zostaje wypędzona z domu przez swoją rozszalałą matkę gdy zachodzi w ciążę i niemal umiera na ulicach Londynu. Jej wybawicielką okazuje się Doll - prostytutka. Mary swobodnie przemierza Londyn wraz z Doll, ubrana w wyzywające, krzykliwe stroje i z krzykliwie umalowanymi na czerwono ustami, sprzedając swoje ciało mężczyznom. Stając w obliczu długów i gróźb, ucieka do
Monmouth, rodzinnego miasta swojej matki, gdzie próbuje rozpocząć nowe życie jako pokojówka w domu pani Jones.
Mary wkrótce odkrywa, że nie jest w stanie uciec od swojej przeszłości i od tego jak wiele są w stanie zapłacić jej ludzie za spełnianie zachcianek, które nie przystoją ich pozycji w społeczeństwie...

12 komentarzy:

  1. Ladacznica mnie intryguje, ponieważ zbiera dobre recenzje. :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo intryguje mnie "Dama w bieli". :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej żadną z tych książek nie jestem zainteresowana, jednak ewentualnie na "Ladacznicę" mogłabym zerknąć. Brzmi całkiem interesująco.

    Jak ja się cieszę, że romantyzm mam już za sobą. Zdecydowanie najmniej lubiana przeze mnie epoka. O ile wszystkie inne mają w sobie coś interesującego, coś, co mi się podoba, to romantyzm odpada na starcie. Pozytywizm i dwudziestolecie międzywojenne - to jest to!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa ,,Ladacznicy".

    OdpowiedzUsuń
  5. "Dama w bieli" bardziej mnie zainteresowała niż "Ladacznica". Choć nie ukrywam, że obie książki chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Raczej nic mnie nie zainteresowało :c

    OdpowiedzUsuń
  7. "Dama w bieli" jak najbardziej na tak!

    A co do romantyzmu. Boże jak ja Cię dobrze rozumiem. Nie żebym coś, ale Adaś to chyba coś jarał. Nie wiem jest tyle epok, które kocham.. ale jak mam czytać o Gustawie, Konradzie czy jakimś innym chłopczyku to aż mnie ściska.
    I ciągłe słowa mojej polonistki:
    "Musicie wiedzieć wszystko o martyrologii polskiej młodzieży. Musicie znać swoich rodaków. Czytajcie Mickiewicza. Zachwycajcie się Słowackim...blabalalala"

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Czekam na Damę w bieli :)

    OdpowiedzUsuń
  9. "Dama w bieli" wydaje się interesująca :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ladacznice właśnie przeczytałam:) Świetna książka i mega porywająca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Ladacznicę" bym przeczytała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Mam ochotę na obie książki, z przewagą dla "Ladacznicy". :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala