piątek, 1 lutego 2013

Wędrówka przez słońce - Corban Addison

TYTUŁ: Wędrówka przez słońce
TYTUŁ ORYGINAŁU: A walk across the sun
AUTOR: Corban Addsion
WYDAWNICTWO:  Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012

Wystarczy chwila by zmienić całe życie człowieka. Jeden, krótki moment, który niszczy fundamenty jego bezpiecznego świata. W jednej chwili cieszymy się bliskością rodziny i z radością spoglądamy w przyszłość a już w następnej z zaskoczeniem spostrzegamy że wszystko to co wydawało się stałe, bezpieczne i niezmienne, odeszło w zapomnienie a my zostaliśmy zupełnie sami przerażeni wizją nadejścia jutra... Nikt i nic nie może bowiem przewidzieć tego co czeka na nas za rogiem.

Siedemnastoletnia Ahalaya i jej piętnastoletnia siostra Sita wiodły szczęśliwe, wolne od trosk życie. Kiedy jednak przez nadbrzeżną miejscowość w Indiach przetacza się tsunami, ich świat przeobraża się w koszmar. Choć siostry ocalały z kataklizmu,żywioł zabrał ze sobą cała ich rodzinę i dom. W czasie drogi do  przy klasztornej szkoły, w której pragną znaleźć schronienie, zostają porwane i sprzedane do "domu grzechu" w Bombaju. Upokorzone i s hańbione coraz rzadziej spoglądają z nadzieją w przyszłość.

Thomas Clarke jest amerykańskim prawnikiem, który rozpaczliwie stara się na nowo odnaleźć  sens w swoim życiu. Kryzys dotknął go nie tylko na płaszczyźnie zawodowej, ale i prywatnej. Dręczony wspomnieniem tragicznie zmarłej malutkiej córeczki i opuszczony przez żonę, podejmuje brzemienną w skutki decyzję. Wyjeżdża do Indii by, razem z grupą specjalistów, ścigać  handlarzy kobiet. Gdy los styka go z Ahalayą, postanawia ocalić dziewczyny, co prowadzi do dramatycznej, międzynarodowej rozgrywki

Nie do końca odnajduje się w tematyce powieści o trudnych losach kobiet z różnych zakątków świata, Każdą z owych pozycji odbieram niezwykle osobiście, a przez to na długo po skończeniu lektury trudno mi się z niej otrząsnąć.  Indie zawsze jednak mnie fascynowały i kiedy tylko zetknęłam się  zapowiedzią powieści Addisona wiedziałam że w końcu będę musiała się z nią zapoznać. Reklama i blogosfera zrobiły swoje, a moje oczekiwania względem powieści gwałtownie wzrosły.

"Wędrówka przez słońce" to powieść trudna. Trudna dlatego, że mówi o rzeczach, o których większość z nas nie chce słyszeć i które spycha w zakamarki umysłu.Trudna bo jednoznacznie niszczy bajkowy, barwny obraz sugerowany nam przez kino Bollywood i zastępuje go innym - skalanym przez zło i przemoc. I wreszcie trudna bo uświadamia jak łatwo ulega zmianom nasze życie.

Addison za pomocą fikcji literackiej porusza problematykę, która tyczy się rzeczywistego, współczesnego świata. Ahalaya i Sita to młode, niewinne dziewczyny, których los uległ gwałtownej zmianie. Z kochanych, rozpieszczonych i nieświadomych prawdziwego oblicza Indii uczennic, przemieniły się w pozbawiony godności i wolności towar - wystawiony na bezwstydne spojrzenie potencjalnego kupca i poddawane wycenie To co jednak szczególnie zadziwia i oburza czytelnika to fakt, że świadoma zachodzących wydarzeń władza, nie robi nic by przeciwdziałać owemu problemowi.

Przeplatającym się z ową historią wątkiem jest strata - wielokrotnie powracająca na kartach powieści, Bohaterowie nieustannie muszą  stawiać jej czoło, a to przy okazji śmierci bliskiej osoby a to z kolei przy zupełnej utracie kontaktu. I choć radzą oni z nią sobie w różny sposób Addison pokazuje, że jest to możliwe.

Zarys fabuły jak  i fakt, że rozgrywa się ona na przestrzeni trzech kontynentów niemal wymusza szybką, dynamiczną akcję. Poprowadzona jest ona jednak nieco nierówno. Początkowo autor zasypuje nas gradem wydarzeń i wszystko dzieje się przez to za szybko - w jednej chwili jesteśmy świadkiem spokojnego posiłku, później następuje tsunami, a już na kolejnej stronie bohaterki zostają porwane przez handlarzy ludźmi. To co miało chyba zdynamizować historię, wprowadziło mnie w stan chwilowej dezorientacji. Na całe szczęście autor uspokaja później nieco tempo historii i daje nam chwile na oddech.

Przy tak poruszającej historii, łatwo jest popełnić błąd i uczynić powieść miałką. Autor musi jednak posiadać rzadki talent do umiejętnego wyważania emocji. Trochę szkoda, że prosty, niemal prawniczy język Addisona nie pozwala nam poznać barwnego tła wydarzeń jakim bez wątpienia są Indie, ale dzięki temu możemy się całkowicie skupić na przebiegu fabuły.

Czy polecam? Tak, choć nie ukrywam, że nie jest to powieść dla każdego. Przesłania natury moralnej i etycznej znacznie przyćmiewają bowiem nieśmiało nakreślony wątek sensacyjny. "Wędrówka przez słońce" zapisała się w moim umyśle jako doskonałą powieść o tym , że nie wolno tracić nadziei i wiary w lepsze jutro, a sam autor - jako obiecujący debiutant nie bojący się mówić głośno o tym trudne i bolesne.

Ocena: 8,5/10

Za lekturę dziękuję wyd. Świat Książki.

10 komentarzy:

  1. Książka raczej nie dla mnie, ale znam idealną osobę dla której mogę ją polecić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lubię tematykę krajów azjatyckich - możliwe, że zapoznam się z tą książką :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam książki, które poruszają trudne, życiowe problemy, które dotykają wiele osób na świecie. Myślę, że "Wędrówka przez słońce" przypadłaby mi do gustu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka nie dla mnie. :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo intryguje mnie ta historia i nie ukrywam, że bardzo chętnie bym po nią sięgnęła ;) A poza tym - świetna recenzja! ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam Indie, okładka książki przepiękna, tematyka jak najbardziej przypada mi do gustu. Muszę koniecznie ją przeczytać! Pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka do tej książki jest piękna, możliwe więc, że i historia w niej zawarta by mi się spodobała. Pomyślę nad tym dziełem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chciałabym ją przeczyta, może nie teraz ale kiedyś w przyszłości:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skorzystałam z promocji na stronie jednej księgarni i kupiłam tę powieść po naprawdę przystępnej cenie. I cieszę się, że to zrobiłam, bo widzę, że książka do łatwych nie należy. A wręcz zmusza do myślenia i odczucia, empatii.

    OdpowiedzUsuń
  10. Wiem, że książki nie ocenia się po okładce, jednak ta mnie przyciąga. Temat rzeczywiście bardzo trudny, ale chyba warto się z nim zapoznać...

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala