2013 - Zlodziejka Ksiazek

sobota, 28 grudnia 2013

Stos grudniowy/świąteczny
grudnia 28, 2013 42 Comments

Jeżeli Wasze święta i, nie ma co dłużej tego ukrywać, prezenty były równie udane jak moje to naprawdę możecie się nazywać szczęściarzami, a ja mogę pozbyć się wszelkich wyrzutów, że w świątecznym rozgardiaszu nie znalazłam czasu by życzyć Wam wszystkiego co najlepsze. W ramach rekompensaty postanowiłam podzielić się z Wami jednak tym co wszystkie mole ukochały sobie najbardziej, mianowicie -stosem.

Spójrzmy prawdzie w oczy, ostatni stos pojawił się na blogu ruski rok temu i gdybym chciała się z Wami podzielić WSZYSTKIMI książkami, które przybyły do mnie od tamtej pory moglibyśmy rozmawiać co najmniej do sylwestra. Dlatego też ograniczyłam się tylko do tych tytułów, które dostałam w prezencie/zakupiłam w grudniu. Jak sami widzicie, są to same fantastyczne tytuły.

The darkest minds Alexandry Bracken jest jednym z zakupionych przeze mnie tytułów w języku angielskim. Niestety, nie miałam jeszcze okazji go przeczytać, ale zarówno wysokie oceny na goodreads jak i entuzjazm z jakim został przyjęty przez booktuberów sprawia, że mam naprawdę duże wymagania. Miejmy nadzieję, że nie zbyt duże.

Trylogia Diabelskie maszyny Cassandry Clare w nowym, przepięknym wydaniu to prezent dla mnie od samej siebie z okazji mikołajek. Od kiedy tylko dowiedziałam się, że wydawnictwo MAG zamierza wydać książki ponownie w oryginalnej szacie graficznej, marzyłam by znalazła się ona na mojej półce, a empikowską promocję 2+1 uznałam jako znak. Długo się nie wachałam.

The unbecoming of Mara Dyer Michelle Hodkins jest kolejnym zakupem w oryginale i ,OMG!, jest to naprawdę niesamowita książka. Nie rozumiem dlaczego polskie wydawnictwa mnożą podobne serie, a gdy pojawia się coś nowego i oryginalnego, co na dodatek spotyka się z takim zainteresowaniem ludzi, nie wykazują żadnej chęci by wydać to w Polsce.  Więcej na temat moich odczuc dowiecie się w recenzji, ale już  teraz gorąco zachęcam Was do lektury.

Strażnik tajemnic Kate Morton to wymarzony prezent od mojego kochanego mamutka i panny M. pod choinkę. Wiecie, że uwielbiam prozę tej autorki i na święta zażyczyłam sobie albo ten tytuł, albo nowe wydanie "Domu w Riverton", którego niestety nie mam okazji posiadać. Jestem ogromnie podekscytowana lekturą!

Szklany tron Sarah J. Maas to kolejny prezent choinkowy. Wasze pozytywne opinie i zachwyty booktuberów były doprawdy odpowiednią motywacją bym i ja zabrała się za lekturę. Nie sądzę by nastąpiło to jeszcze w 2013 roku, ale początek 2014 należy do nas!

Kiedy zobaczyłam Gwiazd naszych wina na matrasowej półce nie mogłam się powstrzymać, zwłaszcza, ze w torebce ciążyły mi pieniądze otrzymane na święta od babci. Dłuuugo szukałam tego tytuły w księgarniach i miałam już postawić na zakup online, ale jak widać w końcu udało mi się go odnaleźć. Jeszcze dziś zabieram się za lekturę! 

Złodziejka książek Markusa Zusaka to prezent od mojej kochanej panny M. jeszcze z początku grudnia, albo nawet końca listopada. Nie wiem dlaczego tak długo zwlekałam z lekturą. Książka już została prze mnie pochłonięta (nie przeczytana, ale pochłonięta) i naprawdę kocham tą historię. Nawet jeśli momentami przyprawiła mnie o niepohamowany płacz, warto było.

W mocy ducha i Ostatnie poświęcenie to efekt mojej grudniowej, ponownej fascynacji serią (a ponad to gwiazdkowych prezentów ;P). Pamiętam, że kiedyś ubóstwiałam AW, ale jakoś zaniechałam lektury i dopiero teraz udało mi się ją skończyć.  Zdecydowanie jest to najlepsza wampirza seria jaką miałam okazję czytać i z pewnością zdecyduję się jeszcze na re-lekturę. A że wciąż chcę więcej i więcej Rozy&Dimki i wypatruję szczęśliwego zakończenia również dla Adriana zaopatrzyłam się też w Kroniki krwi (panno M., mamutku i babciu - dziękuję za kartę prezentową do empiku. Nawet nie wiecie jak ciężko było wybrać tylko kilka tytułów i jak trudno było się pohamować by nie wydać całej kasy naraz)

I ostatnie, ale nie najmniej ważne - Niezbędnik obserwatorów gwiazd. Byłam zachwycona "Poradnikiem pozytywnego myślenia" i ogromnie chciałam poznać dalszą twórczość autora, a dzięki mojemu mamutkowi i pannie M. nareszcie jest to możliwe.

Czytaliście którąś z tych książek? No i jak Wasze, książkowe czy też i nie, prezenty gwiazdkowe?
Read more

sobota, 21 grudnia 2013

Złodziejka książek otwiera się na zmiany
grudnia 21, 2013 17 Comments

Złodziejka książek chyba gdzieś uciekła. Z książką w dłoni, kubkiem herbaty i kilkoma wciąż pachnącymi piernikami schowała się gdzieś pod kołdrą i zagłębiła się w lekturze. Bezczelna! Zostawiła swoją małą oazę spokoju i nie powiedziała ani słówka pożegnania. Doprawdy, zachowanie godne pożałowania. I zupełny brak odpowiedzialności, jeśli mogę coś dodać od siebie.

Przy okazji pierwszego posta z serii "Książka na święta" dałam upust swojemu rozgoryczeniu i rozczarowaniu, co kilkoro z Was zresztą trafnie spostrzegło. Nie jestem małym dzieckiem, zdaję sobie sprawę z tego, że wydawnictwa nie są fundacjami charytatywnymi i że oni też muszą coś zarobić by utrzymać się na rynku. Z drugiej jednak strony, jestem tylko człowiekiem, który na dodatek lubi uzewnętrzniać swoje emocje, i kiedy kolejne uwielbiane przeze mnie serie zostały zawieszone albo ostatecznie zlikwidowane, do głosu doszła ta bardziej wredna część mojego charakteru.

Znajdując kolejne, nowe, ciekawe tytuły, nie potrafiłam się przemóc do lektury. O ile książka stanowiła część dulogii/trylogii/serii, wciąż miałam wizję jej zawieszenia po pierwszym czy drugim tomie (akurat wtedy, gdy przypadł mi on do gustu!) albo wiecznego przekładania polskiej premiery. Kiedy takim oto sposobem kolejna warta uwagi seria przeszła koło mojego nosa postanowiłam coś zmienić. I zabrać się za lekturę w języku angielskim.

Większość z Was zna mnie chyba jednak już na tyle dobrze, że wie, iż od postanowienia a do wcielenia planu w życiu w moim przypadku jest naprawdę długa droga. Kilkakrotnie byłam od włos od złożenia zamówienia po to by później zrezygnować i gdyby nie ponaglenia pewnej uroczej osóbki z pewnością minęłoby jeszcze wiele czasu zanim wcieliłabym swoje plany w życie. Dzięki niej złożyłam jednak zamówienie stosunkowo szybko. A kiedy paczka dotarła, zabrałam się za lekturę.

Nie będę Was okłamywać. Nie jest tak, że czytanie książek w oryginale i w języku polskim jest dokładnie takie same. Nie zawsze wszystko rozumiałam i kilkakrotnie musiałam korzystać z drobnej pomocy mojego podręcznego słownika w telefonie, ale, na przekór przysłowiu, im dalej w las tym mniej było drzew. Poza tym, to fantastyczne uczucie zagłębiać się w lekturze książki, której w przeciwnym wypadku nie mielibyście okazji poznać.

To nie jest tak, że teraz porzucam czytanie książek po polsku. Po pierwsze, czyta mi się tak zdecydowanie łatwiej, po drugie, mam łatwiejszy dostęp do książek. Nie zamierzam jednak na tym poprzestać. Chciałam czytać więcej i w ten sposób doskonalić język. Zwłaszcza książki z podgatunków YA i NA (bo książki "dla dorosłych" zazwyczaj i tak są pojedynczymi tytułami, a nie seriami, które urywa się niepoznawczy zakończenia). Stąd moje pytanie - czy bylibyście zainteresowani sporadycznie ukazującymi się recenzjami książek niewydanych w Polsce? i czy podoba Wam się pomysł cyklu przeglądu najciekawszych według mnie tytułów, z którymi (prędzej czy później) chciałabym się zapoznać)?

Czekam na Wasze opinie z niecierpliwością. Miejmy nadzieję, ze następnym razem spotkamy sie przy okazji jakiejś recenzji ;)
Read more

środa, 18 grudnia 2013

Ogólnopolska zbiórka darów kultury
grudnia 18, 20131 Comments
Przez kilka ostatnich tygodni dzieliłam się z Wami listami książek, którymi moglibyście obdarować swoich bliskich Jestem pewna, że niemal każdy z Was ma jakieś wymarzone tytuły, które sam chętnie znalazłby pod choinką. Pomyśleliście jednak o tych molach książkowych, których nie stać na prezenty? Zwłaszcza takie, które nie znajdują pożytecznego zastosowania w życiu codziennym? Ano właśnie.  Z inicjatywą wyszedł za to portal Sztukater.

O co chodzi?

Sztukater wyszedł z inicjatywą; on wysunął pomysł ale to od nas wszystkich zależy jego realizacja. Cel jest jeden - obdarowanie w te święta jak i przez cały kolejny rok różnych placówek  w nowe pozycje literackie bądź też urządzenie dogodnego miejsca na czytanie.

Co zbierają?

Liczy się każdy, nawet drobny gest. Wiadomo, że nie każdego stać na to  by poświęcić pieniądze na kolejne wydatki. W biblioteczce każdego z nas znajdują się jednak pozycje do których nie będzie już wracać, a z których ktoś inny, mógłby czerpać radość. Czym dokładnie można się podzielić?

- książki (wiadomo! każdego gatunku, przeróżnych autorów, nie muszą byc nowe)
- pieniądze na wyposażenie placówek (liczy sie naprawdę każda kwota!)
- materiały biurowe (np. pędzle, mazaki itp.)
- wszelkiego typu produkty, które pomogą w przeprowadzeniu akcji.

Jak przekazać dary?

Wszelkie książki, materiały papiernicze itp. przesyłacie na ten adres:

Stowarzyszenie Sztukater
Z dopiskiem: „Święta z Książką”
skr. pocz. Nr 6
50-950 Wrocław 68

Natomiast pieniądze należy przelac na konto:

Akcja: „Święta z Książką”
konto bankowe: Bank Millennium SA
03 1160 2202 0000 0002 2944 5132
tytułem: „Święta z Książką”

Terminy

Akcja startuje 1 grudnia 2013 roku (czyli już), a oficjalne rozliczenie nastąpi 10 grudnia 2014.   Rozsyłanie darów będzie miało jednak miejsce dokładnie co kwartał. W końcu prezentami możemy się obdarowywac nie tylko w trakcie świąt

Pamiętajcie!

Tak naprawdę udział w tej akcji kosztuje was naprawdę niewiele, a satysfakcja może byc ogromna. Organizatorzy proszą o to by do paczek dołączać  odręcznie napisane kartki świąteczne, które w dniu świąt zostaną rozdane bezdomnym. To wy możecie uczynic święta tych ludzi lepszymi ;)

Read more

niedziela, 15 grudnia 2013

Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić tacie pod choinkę
grudnia 15, 2013 12 Comments
Niejednokrotnie wspominałam Wam już chyba, że moja rodzina dzieli się na połowę. Podczas gdy ja i mamutek zaczytujemy się w dziesiątkach książek, panna M. i tatulek pozostają boleśnie obojętni na piękno literatury. Nic więc dziwnego, że poniższy zestaw tytułów sprawdził mi najwięcej trudności. Nie wiem co czytają panowie w wieku naszych ojców bo nie mam żadnego porównania. Wybrałam więc moje ulubione "bardziej męskie" pozycje oraz te tytuły, które prawdopodobnie przykułyby uwagę mojego ojczulka (gdyby w ogóle zwracał jakąkolwiek uwagę na książki!)

Już tradycyjnie, jakie byłyby Wasze wybory?

1. "Ocean na końcu drogi" - Neil Gaiman

 Z prozą pana Gaimana nie miałam dotąd zbyt dużej styczności. Zetknęliśmy się tylko raz, właśnie w trakcie lektury tego tytułu, muszę jednak przyznać, że było to doświadczenie, które bardzo chętnie bym powtórzyła.  Nie jest to ani typowa literatura fantastyczna, ani też książka dla dorosłego odbiorcy, ale wydaje mi się na tyle uniwersalna, że mogłaby przypaść do gustu niemal każdemu.

2. "Nieśmiertelność zabije nas wszystkich" - Drew Magary

Nie przepadam za typową mroczną fantastyką, ale powieść pana Magaryego wspominam bardzo miło. To dobry wybór dla każdego fanatyka nietypowej prozy z pogranicza fantastyki, który ma już dość nadnaturalnych stworzeń i który nie przepada za wątkiem miłosnym przesłaniającym resztę fabuły. 

3. "Wiedźmin. Sezon burz" - Andrzej Sapkowski

Jeżeli Wasz ojczulek jest fanem typowej literatury fantastycznej wybór prezentu powinien być chyba jednak oczywistością.  Andrzej Sapkowski wyszedł Wam na przeciw! O ile "Sezon burz" nie stoi już na półkach Waszego rodziciela, bez wątpienia będzie to bardzo dobry wybór na prezent pod choinkę.

4. "Trafny wybór" - J. K. Rowling

 "Trafny wybór" nie jest lekturą, która trafia w gust każdego wielbiciela "Harryego Pottera". Wiele osób zawiodło się na nowej (ale nie najnowszej) powieści pani Rowling, nieliczni potrafili docenić jej kunszt. Polityczno-społeczny wydźwięk tej historii powinien jednak przypaść do gustu nieco starszemu odbiorcy.

5. "Joyland" - Stephen King

Wiecie, że ja "Joylandem" byłam zachwycona.  Wydaje mi się jednak, że równie dobrze mógłby on zostać odebrany przez starszego odbiorce - zwłaszcza płci przeciwnej. W końcu "Joyland" to historia o dojrzewaniu młodego mężczyzny; o momencie przełomowym, który kształtuje dalsze życie bohatera; no i w pewnym sensie także o przygodzie.

6. "[geim]" - Anders de la Motte

Być może się mylę, ale odnoszę wrażenie, że pisząc ową powieść, autor myślał głównie o mężczyznach. To nie jest zwykły kryminał. Nie, to kryminał w którym sporą rolę odgrywają nowe technologie i w którym ze świecą szukać wątku romantycznego. No i kto lepiej zrozumie głównego bohatera, jak nie drugi mężczyzna?

7. "Gringo wśród dzikich plemion" - Wojciech Cejrowski

Nie przepadam za panem Cejrowskim jako za człowiekiem. Nie utożsamiam się z jego przekonaniami i wyznawanymi wartościami, jedno jednak muszę mu oddać - facet po prostu umie pisać. Sama chętnie zobaczyłam tą powieść pod choinką ;)

8. "The Beatles. Jedyna autoryzowana biografia" - Hunter Davies

Lata muzyki tej fenomenalnej grupy z reguły przypadają właśnie na lata młodości naszych rodziców.  Podobny prezent mógłby być nie tylko okazją do dowiedzenia się czegoś więcej na temat członków zespołu, ale także symbolicznym powrotem do przeszłości. Kto nie chciałby choć przez chwilę poczuć się odrobinę młodziej?

9. "Kościół dla średnio zaawansowanych" - Szymon Hołownia

Pan Szymon Hołownia  jest jedną z nielicznych osób pojawiających się istniejących we współczesnym show-biznesie, które mój tata toleruje, a nawet darzy sympatią. Poza tym, temat Kościoła jest dla niego czymś interesującym, więc może nie poddałaby się zanim jeszcze zacząłby lekturę.

10. "Jak zostałem premierem? Rozmowy pełne Moralnego Niepokoju" - Robert Górski, Mariusz Cieślik

No proszę Was, kto nie lubi czasem pooglądać dobrego kabaretu, pośmiać się i oderwać od rzeczywistości? Zamiłowanie do oglądania kabaretów dotyczy nie tylko mojego tatulka, ale i reszty mojej rodzinki, a pan Robert Górski jest jednym z lepszych kabareciarzy (czy takie słowo w ogóle istnieje? i czy pasuje ono do kontekstu? Nie wiem). Sama bardzo chętnie podczytywałabym sobie ten konkretny tytuł.
Read more

sobota, 7 grudnia 2013

 Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić mamie pod choinkę
grudnia 07, 2013 24 Comments
Coraz bliżej święta, coraz bliżej święta... Chciałoby się zaśpiewać, a biorąc pod uwagę, że dziś mamy już 7 grudnia, a za oknem robi się powolutku biało nie sposób się z tym nie zgodzić.  Trzeba trochę podkręcić tempa z "książkami na święta". Dziś przed Wami 10 książek, które śmiało możecie podarować swoim rodzicielkom - wypróbowane! a na początku tygodnia ostatnia, najtrudniejsza dla mnie częśc.

Starałam się nie powielać  tytułów z Top 10 prezentów na dzień matki i prawie mi się to udało. Z góry uprzedzam jednak że skupiłam się na beletrystyce.  A jakie są Wasze propozycje?

1. Trylogia "Jeździec miedziany" - Paullina Simons

O tej książce przypominam Wam chyba najczęściej i zaczynam się obawiać, że powoli macie jej już dość, ale gdy poznacie losy Tatiany i Aleksandra będziecie wiedzieć dlaczego tak sporo o niej mówię - bo o tej książce nie da się zapomnieć. Na chwilę obecną, jest to moja ukochana książka i nie wiem co mogłoby to zmienić. "Jeździec miedziany" to historia o miłości, ale takiej najprawdziwszej, osadzonej w krajobrazie wojennej Rosji. Coś pięknego.

2. "Dom w Riverton" - Kate Morton

Kate Morton ma fantastyczne pióro. Jej opowieści są tak plastyczne i prawdziwe, że pozostają z czytelnikami jeszcze na długo po skończonej lekturze. Dodatkowo Kate Morton będzie doskonałym wyborem dla każdej mamy, która nie przepada za typowym romansem. Powieści pióra tej autorki są bowiem raczej dwutorowo poprowadzoną historią rodzinną, w której miłość odgrywa drugie skrzypce. Z czystym sumieniem mogę Wam również polecić "Milczący zamek" tej samej autorki.

  3. "Jeden dzień" - David Nicholson

Dla miłośniczek niebanalnej historii miłosnej zdecydowanie polecałabym powieść autorstwa Davida Nicholsona. Byc może niektóre znają już ową historię z filmu o tym samym tytule, ale, mimo że jest naprawdę bardzo dobry, nie umywa się on do książkowego pierwowzoru, możecie mi wierzyć. Z  góry jednak uprzedzam, że podobno inne tytuły autora nie są już tak dobre.

4. "Wybór" - Nicholas Sparks

Są ludzie, którzy nie znoszą prozy pana Sparksa i tacy, którzy wprost za nią przepadają. Nie mogę węc Wam zagwarantować, ze podobny prezent przypadnie im do gustu, ale warto spróbować - ja i moja mama możemy na okrągło zaczytywać się w jego powieściach, zwłaszcza jesienną porą. Dlaczego "Wybór"? Bo to naprawdę bardzo dobra, a raczej mniej znana pozycja autora, choć równie trafnym wyborem mógła by być np. "Bezpieczna przystań".

5. "Jak z obrazka" - Jodi Picoult

Niektórzy uważają, że to jedna ze słabszych pozycji w dorobku autorki, ale ja się z tym nie zgodzę. Było to moje pierwsze spotkanie z Jodi Picoult i wciąż pamiętam emocje jakie towarzyszyły mi w trakcie lektury. Poza tym, o ile nie myli mnie pamięć, stosunkowo mało miejsca zajmuje tu wątek rozprawy sądowej. Owszem, nie mówię, że wcale się nie pojawia, ale jest go mniej niż w innych powieściach - miła odmiana, czyż nie?

6. "Tajemnica Noelle" - Diane Chamberlaine
Diane Chamberlaine z pewnością przypadnie do gustu wielbicielkom Jodi Picoult, ale też i tym paniom, które nie przepadają za  twórczością tej autorki. Chamberlaine porusza bowiem trudną tematykę, ale rezygnuje z elementów, które dla niektórych są nużące w prozie drugiej pisarki - wspomnianych już powyżej rozpraw sądowych. "Tajemnicą Noelle" zachwycona byłam ja, zachwycona była moja mama, ale zachwycona była też moja kochana M. Pamiętacie co mówiłam przy okazji poprzedniego zestawienia? No właśnie, to powinna byc dla Was rekomendacja sama w sobie.

7. Trylogia "Klucze" - Nora Roberts
Chcecie tego czy nie, twórczość Nory Roberts jest naprawdę pozytywnie odbierana przez przedstawicielki pokolenia naszych mam (i nie tylko!). Sama od czasu do czasu zresztą sięgam po jakiś tytuł spod jej pióra - raz lepszy, raz gorszy, ale idealnie sprawdzający się jako umilacz czasu i źródło relaksu. Z tego co pamiętam, "Klucze" to faworyt mojego mamutka, także sami rozumiecie...

8. "Poradnik pozytywnego myślenia" - Matthew Quick
Całkowicie odmienne klimaty. Na wesoło o rzeczach ważnych i poważnych,dla przedstawicielek chyba każdego pokolenia. Uwielbiam film powstały na podstawie tej książki, a choć różni się on od oryginału nie mam wątpliwości co do tego  że się spodoba - choć tym razem film nie jest gorszy, o nie!, on jest po prostu inny.

9. "Nadzieja" - Katarzyna Michalak
Czas na dwa polskie akcenty w zestawieniu. Do tej książki radziłabym dokupić paczkę chusteczek, albo dwie - tak na zapas. To nie jest kolejna słodka, bajkowa historia pióra pani Michalak (choć sama bardzo je lubię ;) ), ale wzruszająca, chwytająca ze serce opowieść o samotności, poświęceniu i miłości.    Tylko nie zdziwcie się jak Wasza mama zażyczy sobie więcej tytułów na kolejne okazje.

10. "Zamek z piasku" - Magdalena Witkiewicz
To stosunkowo świeża historia - zarówno w przypadku moim jak i mamutka, ale zdecydowanie warto o niej wspomnieć.  Bo obie z mamą byłyśmy zachwycone zarówno pomysłem jak i wykonaniem. O tej powieści chciałabym opowiedzieć Wam więcej w recenzji, więc nie chcę zdradzać za dużo, ale wiedzcie jedno - naprawdę warto dać pani Witkiewicz szansę. 
Read more

niedziela, 1 grudnia 2013

Podsumowanie listopada
grudnia 01, 2013 7 Comments

Prawdopodobnie podobne stwierdzenia powtarzam w każdym miesiącu, ale cóż - to był ciężki okres, zwłaszcza ostatni tydzień. Nie spodziewałam się, że próbne matury okażą się dla mnie tak trudnym i stresującym czasem Myślałam, że dzięki nim będę miała więcej czasu dla siebie a tymczasem z trudem znajdowałam wolną chwilę. Gdyby nie dobra końcówka wyniki, które będziecie mieli okazję oglądać byłyby ZNACZNIE GORSZE. Jest jednak dobrze, a nawet bardzo dobrze.

8 książek to wynik, którego nie można się wstydzić, a z którego należy być dumnym.  Zwłaszcza że, bardzo patriotycznie, wśród nich znajduje się aż 5 polskich autorów, 2 tytuły angielskie  oraz 1 przedstawicielka literatury niemieckiej. Chyba po raz pierwszy nie sięgnęłam po żaden tytuł pióra amerykańskich autorów. Bez zmian i zbytniego zaskoczenia, w innej konkurencji -  panowie znowu przegrywają z paniami 3 do 5. Może grudzień okaże się łaskawszy?

To był miesiąc dobrych lektur - nie wybitnych, ale dobrych. Po raz kolejny wywiązałam się tylko z jednego tytułu wylosowanego w TBR, ale za to zaczęłam czytać jedną własną książkę poza kolejnością. Przykro mi, ale pani Cassandra Clare rządzi się swoimi prawami, a ja nie mogłam odmówić sobie maratonu "Diabelskich maszyn" teraz, kiedy całą serię w nowej szacie graficznej  mam u siebie na półce. O twórczości pani Clare będzie jednak za miesiąc, teraz na miano najlepszego tytułu zasłużyli Magdalena Witkiewicz i jej "Zamek z piasku" oraz Neil Gaiman i "Ocean na końcu drogi". 

Plany na grudzień? TBR-u nie będzie bo obecnie pochłaniam wyżej wspomnianą serię. Gdy tylko przyjdzie pewna paczka (no dobra,dwie - ale w każdej tylko jedna książka) możecie spodziewać się stosu, oprócz tego wypatrujcie kolejnych postów z serii "Książki na święta" a pod koniec miesiąca zestawienia najlepszych książek 2013 roku.

Kto tak jak i ja nie może się doczekać świąt?
Read more

sobota, 30 listopada 2013

 Książki na święta, czyli jakie tytuły kupić przyjaciółce pod choinkę
listopada 30, 2013 4 Comments
Bez zbędnych wstępów przedstawiam Wam zestawienie dziesięciu wyjątkowych tytułów, które idealnie powinny sprawdzić się jako prezent dla przyjaciółki/siostry/córki (niepotrzebne skreślić). A Wy jakimi tytułami podzielilibyście się z nastolatką?

1. Trylogia "Delirium" - Lauren Oliver

Jeżeli mam jakąś ulubioną serię dystopijną to jest nią  chyba właśnie "Delirium". Emocje, które  pojawiają się w trakcie lektury pierwszej części, a które potem jeszcze narastają są nie do opisania. To przepiękna historia. Historia, która ukazuje miłość jako źródło cierpienia i bólu a jednocześnie gwarant szczęścia. Czytałam ją ja, podrzuciłam ją do lektury także mamie i będę ją podrzucać  dalej. Panno M., jest pani chętna?

2. "Dotyk Julii" - Tahereh Mafii

Wiem, że nie każdy z Was kocha Julię, a nie którzy posuwają się nawet do stwierdzenia że wzbudza ona w nich irytację.  Ja też miałam wątpliwości co do niej, ale "Sekret Julii" ostatecznie mnie ich pozbawił. "Dotyk Julii" to historia o samotności. Samotności i potrzebie akceptacji. A trochę też i o tym, że każdy pragnie miłości i że każdy jest do niej zdolny Zresztą każda nastolatka pokocha Warnera.

3. Trylogia "Diabelskie maszyny" - Cassandra Clare

Obecna re-lektura uświadomiła mi jak bardzo kocham tą serię  i jak bardzo kocham Willa Herondale'a. A skoro o tym panu mowa, wiem że nie każda z nas jest gotowa na to by się nim podzielić, nawet z najlepszą przyjaciółką, ale może jednak? Zawsze możemy mieć nadzieję , że skieruje swe uczucia w kierunku Jema, prawda?

4. Trylogia czasu - Kerstin Gier

Opuszczając klimaty dystopijne i świat Nocnych łowców wkraczamy w klimaty podróży w czasie. Nie znam nikogo kto nie pokochałby nieco zagubionej Gwen i  pewnego siebie Gideona; kto nie doceniłby ich poczucia humoru i kto nie zapragnąłby więcej po skończonej lekturze. A to chyba dobra rekomendacja, prawda?

5. "Baśniarz" - Antonia Michaells

To nie jest szczęśliwa historia. To nie jest historia, która wywoła u Was uśmiech na twarzy - no chyba, że taki przez łzy, z rozrzewnienia. Uspokoję Was, ta opowieść nie zawiera w sobie elementów fantastycznych, także jeżeli Wasza przyjaciółka ma serdecznie dość wampirów rodem ze "Zmierzchu", wilkołaków czy aniołów  - śmiało, gwarantuje że będzie zachwycona.

6. "Papierowe miasto" - John Green
To pierwsza przeczytana prze mnie powieść pana Greena , ale z pewnością nie ostatnia. Tak jak i "Baśniarz" nie zawiera w sobie wątków paranormalnych, ponad to jak mało która powieść posiada narrację poprowadzoną z męskiego punktu widzenia. To historia o dorastaniu, przyjaźni i może trochę o odnajdywaniu siebie. Przepiękna.
7. "Zawsze przy mnie stój" - Carolyn Jess Cooke
Bardzo powoli przechodzimy do powieści, które zainteresują nastolatki, które wyrosły już z młodzieżowych powieści. "Zawsze przy mnie stój" to historia o wybaczeniu samemu sobie; o samotności, miłości i próbie naprawienia własnych błędów. Powieść, którą czytałam dawno a która została ze mną do tej pory. 

8. "Marina" - Carlos Ruiz Zafon
Są tacy autorzy, których nie da się nie znać. Do nich zalicza się właśnie Carlos Ruiz Zafon - cytowany nawet przez tych, którzy od książek trzymają się na dystans. Jego "Marina" jest powieścią tajemniczą i magiczną; powieścią która bawi, budzi grozę, ale przede wszystkim wyciska łzy. I która w tak bajeczny sposób ukazuje Barcelonę! Zakupić razem z paczuszką chusteczek na koniec - być może się przyda.

9. "Wrócę po ciebie" - Guillaume Musso
Wydawca powinien nakleić na niej nalepkę "Panna M. poleca". Bo Panna M. czyta tylko dobre książki, a przynajmniej tylko takie książki doczytuje do samego końca.   To opowieść o czasie, a może raczej o walce z nim; o walce ze słabościami i o próbie naprawy własnych błędów; i o miłości oczywiście. Och! aż chciałoby się poznać tą  historie jeszcze raz.

10. "Dziewiętnaście minut" - Jodi Picoult

Gdybym miała polecić powieść Jodi Picoult matce, doradziłabym jej "Bez mojej zgody"; mężatce - "Jak z obrazka", a nastolatce właśnie "Dziewiętnaście minut" . Bo każdy młody człowiek po prostu powinien przeczytać tą historie - nie koniecznie po to by ją pokochać czy chociażby polubić, ale by zrozumieć, a przynajmniej spróbować. Bezapelacyjnie najlepsza powieść pani Picoult
Read more

niedziela, 24 listopada 2013

Książki na święta, czyli jakie tytuły chciałabym znaleźć pod choinką
listopada 24, 2013 20 Comments
Wiem, że ostatnio trochę Was zaniedbałam. Ale listopad okazał się o wiele cięższym miesiącem niż mogłam przypuszczać. Większość dnia spędzam albo w szkole, albo przy nauce i doprawdy trudno jest mi wygospodarować choć odrobinę wolnego czasu na czytanie, że o pisaniu recenzji nie wspomnę. Jako że zbliżają się święta a trochę także i na otarcie łez   postanowiłam przygotować dla Was 4 częściowy cykl Książki na święta. W pierwszej części znajdziecie te tytuły, które ja najchętniej znalazłabym pod choinkę (ostrzegam, jestem w nastroju na lekkie, młodzieżowe powieści lub te z pogranicza fantastyki, zwłaszcza że zapasy literatury typowo dorosłej zostały już uzbierane). W kolejnej przedstawię Wam subiektywny ranking 10 książek, które powinny się spodobać przyjaciółkom (w domyśle -nastolatkom), mamom tudzież tatom. 

Jako że planuję zacząć zapoznawać się z książkami w oryginale (widzicie do czego doprowadzają wydawnictwa które REZYGNUJĄ z wydawania serii) - zresztą 2 pierwsze tytuły już do mnie jadą - w rankingu znajduję się 5 książek po polsku i tyle samo po angielsku.

A jakie są Wasze wymarzone prezenty książkowe?

1. Trylogia "Diabelskie maszyny" - Cassandra Clare 

Trylogię "Diabelskie maszyny" ukochałam sobie chyba nawet bardziej niż "Dary anioła". Cassandra Clare wykonała kawał porządnej roboty tworząc wyraziste, z miejsca budzące sympatię (a niekiedy nawet coś więcej) postacie (zwłaszcza tą Willa Herondale'a), a wydawnictwo słusznie zrobiło rezygnując z własnych okładek na rzecz tych zagranicznych. Jak tak patrzę na tą podobiznę Willa powyżej nie wiem czy wytrzymam do końca grudnia. Myślicie że mogę sobie sama sprezentować ową serię? Ot tak, bez okazji? Przecież nie wytrzymam do tego czasu by poznać zakończenie!

2. "Wróżbiarze" - Libba Bray

Uwielbiam poprzednią serię pani Libby Bray, nie mogę się też doczekać by zapoznać się z najnowszą pozycją autorki, ale to "Wróżbiarzy" pragnęłabym zobaczyć pod choinką. Co prawda blogosfera coś zamilkła na temat tego tytułu, ale booktuberzy robią swoje. Jeżeli nie cierpicie na nadmiar gotówki zdecydowanie unikajcie oglądania ich filmików. Och! jak żałuję, że "Wróżbiarze" już w tej chwili nie znajdują się na mojej półce. W starciu z nimi przegrałoby chyba nawet  vademecum z wos-u.

3. "Druga szansa" - Katarzyna Berenika-Miszczuk

Jestem wzrokowcem, przyznaję się bez bicia. Ale chyba nawet gdybym nim nie była, nie potrafiłabym przejść obojętnie obok takiego cuda. Nie czytałam poprzednich powieści autorki, ale co nie którzy mają o nich naprawdę dobre mniemanie. Zresztą, o ile sama nie spróbuję nie będę wiedziała czy to coś dla mnie, czyż nie? Także chciałabym spróbować, a "Druga szansa" pod choinką mogłaby mi sporo w tym pomóc.

4. "Szklany tron"  Sarah J. Maas

Tym razem wina jest rozłożona na równi między blogerami a booktuberami. Nie słyszałam nic, oprócz pozytywnych słów na temat tej książki, a moja dusza mola książkowego wręcz wyrywa się by sprawdzić czy "Szklany tron" jest naprawdę AŻ TAK dobry.  Poza tym, Uroboros wydaje się naprawdę porządnym wydawnictwem i raczej skończą coś co zaczęli, bez zbędnej zwłoki.

5. "Gwiazd naszych wina" - John Green

Nadal nie podjęłam ostatecznej decyzji  - czy dalszą przygodę z panem Greenem chciałabym odbyć w języku angielskim czy naszym rodzimym i najpiękniejszym języku polskim. Jedno jest jednak pewne, sam fakt że chcę ją kontynuować. I to najlepiej właśnie dzięki powieści "Gwiazd naszych wina". Także, św. Mikołaju, wiesz co masz czynić, prawda?

6. "Time between us" - Tamara Ireland Stone

Dawno, dawno temu, a może jednak nie tak dawno, było wydawnictwo, które obiecało nam wydanie tej książki. Stworzyli przepiękną okładkę, dali fascynujący opis a potem zamilkli i tyle ich widziano. A raczej nie ich, bo owo wydawnictwo wciąż istnieje i dobrze im się wiedzie, ale zapowiedź tej książki. Ale Kala jest uparta i postanowiła że trochę na przekór temuż to wydawnictwu i tak przeczyta "Time between us". Miejmy nadzieję, że będzie tego wart.

7. "Fan girl" Rainbow Rowell

Kala chce, Kala prosi, Kala obiecuje, że później ładnie podziękuje. Cóż mogę powiedzieć? Nie słyszałam nic poza samymi pozytywami na temat tej powieści poza tym czuję, że mnie i Cath wiele łączy.  I chciałabym się przekonać czy te przeczucia okażą się słuszne. To dobry argument żeby przeczytać książkę. Mikołaj powinien to wziąć pod uwagę.   


 8. "Eleanor&Park" Rainbow Rowell

Jeżeli Kala marzy o dwóch książkach tej samej autorki to wiedzcie, że coś musi być na rzeczy. Co by tu powiedzieć żeby wypadło mądrze i żeby się nie powtarzać? Po prostu czuję, że nie czytając tych książek ominie mnie cudowna przygoda. I że to mogą być tytuły bliskie mojemu serduchu, które na długo zapadną w mojej pamięci. Po prostu.

9. "Obsidian"  Jennifer L. Armentrout

Ha! Wiem co sobie teraz myślicie! Jaka Kala może chcieć dostać coś o tak przerażająco paskudnej okładce? Ano chce bo nasłuchała się na temat tego tytułu tyle dobrego, że nawet ta okładka przestała jej już przeszkadzać. Mówiłam Wam, że booktuberzy mają niesamowity dar przekonywania - przykład macie tutaj.

10. "Perfect Ruin"  Lauren DeStefano

Uwielbiam "Atrofię". I nienawidzę myśli, że kolejne części nie zostaną wydane w  Polsce (choć wciąż się łudzę i chyba dlatego nie ma tutaj w zestawieniu "Fever"). Strasznie chciałabym się przekonać czy autorka tutaj też posługuje się równie pięknym językiem  i czy ponownie uda się jej mnie zachwycić. Tak dla równowagi tego zestawienia, okładka jest przecudowna.
Read more

niedziela, 17 listopada 2013

Upalne lato Kaliny - Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
listopada 17, 2013 3 Comments
 TYTUŁ: Upalne lato Kaliny
AUTOR: Katarzyna Zyskowska-Ignaciak
WYDAWNICTWO: MG
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Kraków 2013

 Niejednokrotnie przekonałam się już, że każdy człowiek, a już pisarz w szczególności, posiada więcej niż jedną twarz. Polscy autorzy również mają nie mały udział w tym odkryciu. Człowiek zasiada do lektury z jakimś wyobrażeniem (no bo przecież zna! na pewno zna to nazwisko)a tu proszę - niespodzianka! Otrzymuje coś zupełnie innego. A w tym konkretnym przypadku, coś co przekracza wszelkie nasze oczekiwania.

Marianna, poturbowana przez wojnę, samotna i nieszczęśliwa kobieta, nigdy nie dopuściła nikogo do siebie na tyle blisko by zrozumiał jej motywację. Nawet własnej córki. To dlatego Kalina, mimo lat, wciąż wydaje się być zagubionym, zranionym dzieckiem. Nie doznała miłości inie potrafi obdarzyć nią innych. Małżeństwo ze sporo starszym mężczyzną po prostu ją uwiera, a maleńka córeczka staje się zbędnym balastem, albo wyrzutem sumienia - podrzuconym starej niani pod opiekę.

Letnie wakacje u Boldowej mają być ostatnią chwilą wytchnienia. U boku przyjaciół i męża, w starej zakopiańskiej willi Kalina ma odreagować stres związany z magisterką. Beztroskie chwile zostają jednak zakłócone. Widmo przyszłego życia z dzieckiem i mężem , którego obchodzi głównie praca czyni Kalinę jeszcze bardziej samotną i nieszczęśliwą. Czy pobyt w Zakopanem może uleczyć zranioną duszę kobiety? I czy ktoś kto nie zaznał miłości, może nauczyć się kochać?  

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak dała mi się poznać jako pisarka obdarzona lekkim, dowcipnym piórem, autorka całkiem przyjemnego, choć niekoniecznie zapadającego w pamięć czytadła. Nie spodziewałam się, że lektura "Upalnego lata Kaliny" tak dalece odbiegać będzie od mojego poprzedniego spotkania z autorką. Że zamiast uśmiechu przyjdzie mi wylać parę łez, a zamiast odprężenia odnajdę punkt zaczepienia do refleksji. I tylko jedno się nie zmieniło, podziw dla warsztatu i pomysłu pani Katarzyny Zyskowskiej-Ignaciak.

"Upalne lato Kaliny" trudno nazwać lekką i odprężającą lekturą, mimo że atmosfera gorących wakacji wydaje się adekwatna dla takiego  gatunku. Katarzyna Zyskowska-Ignaciak wykorzystuje jednak letni, górski krajobraz by opowiedzieć swoim czytelnikom przepełnioną smutkiem i chwytającą za serce historię. Historię o miłości, a właściwie o jej braku. O tym jak ważne jest to by kochać i być kochanym, i że nigdy nie jest za późno by naprawić błędy z przeszłości.  

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak na przestrzeni powieści kreuje przekonujące, żywe portrety bohaterów; każdemu stara się poświęcić odrobinę miejsca i uwagi, na pierwszy plan wysuwa jednak dwie główne postacie. Szczęściarze, którzy mieli okazje czytać poprzednią część serii z pewnością znają jedną z nich. Marianna, choć bezpośrednio nie występuje prawie wcale w powieści, bez wątpienia odgrywa jedną z kluczowych ról. Przywoływana we wspomnieniach i liście Gabrysi budzi raczej sprzeczne uczucia w czytelniku, zwłaszcza gdy ten nie zna jeszcze jej losów. Ciężko postrzegać ją w jasnych barwach, gdy spogląda się na to jak jej postępowanie wpłynęło na życie Kaliny. To właśnie Kalina, mimo potknięć i błędów, wzbudza w czytelnikach więcej sympatii. Fakt, że nie znałam Marianny wcześniej, że nie zżyłam się z nią tak jak te osoby, które przeczytały "Upalne lato Marianny", sprawiły że łatwiej przychodziło mi zaakceptować osąd Kaliny na matce; że oceniłam Mariannę zanim miałam do tego prawo.

Katarzyna Zyskowska-Ignaciak zupełnie mnie oczarowała. Zagrała na moich emocjach i poruszyła najczulsze struny. "Upalne lato Kaliny" to pełna bólu i smutku historia o potrzebie miłości. Historia, która -wiem to na pewno - podbije wasze serca. Miejmy nadzieję, że autorka nie pozostawi nas długo z rozerwanym z bólu sercem i stworzy kolejną część serii. Do tego czasu z pewnością sięgnę po "Upalne lato Marianny". Was również zachęcam do nadrobienia zaległości. Jak widać, autorka sprawdza się w każdej konwencji.

6/6
Read more

wtorek, 12 listopada 2013

Z książką w mieście czyli gadżety dla książkoholików
listopada 12, 2013 10 Comments

Projekt "Książka w mieście" powstał dla miłośników książek i wszystkiego co może być z nimi związane. 
Choć zaczynamy skromnie od kilku specjalnie zaprojektowanych toreb bawełnianych, to nasz zespół jest pełen pomysłów i niebawem zasypiemy Was kolejnymi gadżetami.
Wszystko co tworzymy powstaje z miłości do książek.


Przy okazji chwalenia się Wam moimi Targowymi zdobyczami, większość zwróciła chyba uwagę na śliczną, niebanalną zakładkę "I love books". Otóż nie mieliście okazji tego zobaczyć, ale owa zakładka w gruncie rzeczy posiadała jeszcze drugą funkcję - stanowiła swego rodzaju wizytówkę dla świeżo otwartej firmy, która wychodzi na przeciw oczekiwaniom takich moli  książkowych jak my.

Dwie dziewczyny, Katarzyna i Monika, ruszyły z pewnym ciekawym projektem. Na swoje stronie www.ksiazkawmiescie.pl otwarły sklep internetowy z gadżetami dla moli książkowych, ludzi, którzy tak jak i ja czy Wy, kochają książki i wszystko co z nimi związane. Póki co każdy z nas ma okazję zamówić jedną z trzech przepięknych i unikatowych, bawełnianych toreb, ale już wkrótce dziewczyny chcą poszerzyć swoją działalność.

Dlaczego o tym wspominam? Bo coraz bardziej zbliżają się mikołajki, a taka torba to doprawdy wymarzony prezent dla każdego książkoholika - i nie tylko. Moja kochana M. od książek trzyma się na dystans a i tak torby po prostu ją zauroczyły.  

Dla osób, które zapiszą się na newsletter dziewczyny przewidziały, specjalny 10 zł rabat, także nie ma co dłużej zwlekac.

Która torba Wam najbardziej przypadła do gustu?
Read more

poniedziałek, 4 listopada 2013

Zapowiedzi listopadowe
listopada 04, 2013 12 Comments
Co miesiąc łudzę się, że żaden tytuł nie wzbudzi mojego zainteresowania, a mój portfel będzie miał chwilę na to by odsapnąć. Co miesiąc dowiaduję się, że niestety i tym razem do tego nie dojdzie. Listopad jest ostatnim miesiącem w roku, w którym wydawnictwa zasypują nam nowościami. Grudzień z reguły obfituje już bowiem w promocje na starsze tytuły, bądź tworzenie pakietów. Także zróbcie głęboki wdech Będzie się działo.

Do tytułów zamieszczonych poniżej dodajcie jeszcze trylogię Diabelskie maszyny

*

CZAS ŻNIW - SAMANTHA SHANNON
20 LISTOPAD !

Sajon.
Nie ma bezpieczniejszego miejsca.

„Może nie wiesz, ale Żniwa nazywane są też dobrymi zbiorami. Wciąż mówią tak na ulicach: Dobre Żniwa, Zbiory Obfitości. Rozumieją to jako odbieranie nagrody, podstawowy warunek ich negocjacji z Sajonem. Ludzie oczywiście postrzegają je inaczej. Dla nich są symbolem nieszczęścia. Oznaczają głód. Śmierć. Dlatego nazywają nas kosiarzami. Ponieważ pomagamy prowadzić ludzi na śmierć”.

Rok 2059. Dziewiętnastoletnia Paige Mahoney pracuje w kryminalnym podziemiu Sajonu Londyn. Jej szefem jest Jaxon Hall, na którego zlecenie pozyskuje informacje, włamując się do ludzkich umysłów. Paige jest sennym wędrowcem i w świecie, w którym przyszło jej żyć, zdradą jest już sam fakt, że oddycha.

Pewnego dnia jej życie zmienia się na zawsze. Na skutek fatalnego splotu okoliczności zostaje przetransportowana do Oksfordu – tajemniczej kolonii karnej, której istnienie od dwustu lat utrzymywane jest w tajemnicy. Kontrolę nad nią sprawuje potężna, pochodząca z innego świata rasa Refaitów. Paige trafia pod protektorat tajemniczego Naczelnika – staje się on jej panem i trenerem, jej naturalnym wrogiem. Jeśli Paige chce odzyskać wolność, musi poddać się zasadom panującym w miejscu, w którym została przeznaczona na śmierć.

Czas Żniw jest dziełem wyjątkowym. Samantha Shannon to młoda pisarka o ogromnych ambicjach i imponującej wyobraźni, która w swej debiutanckiej powieści stworzyła niezwykle sugestywną i inteligentnie skonstruowaną wizję świata.

Pierwotnie absolutnie nie zamierzałam sięgać po ten tytuł. Wasz entuzjazm względem tej serii, skutecznie zachęcił mnie jednak do lektury. Wręcz nie mogę sie doczekac, aby zagłębić się w lekturze. Sama się sobie dziwię, że nie skorzystał z okazji i nie zakupiłam książki na targach.

 DRUGA SZANSA - KATARZYNA BERENIKA MISZCZUK
6 LISTOPAD !


Kolejna trzymająca w napięciu powieść Katarzyny Miszczuk. Tym razem autorka miesza ze sobą jawę i sen, a marzenia zamieniają się w koszmary, z których nie sposób się obudzić.

Młoda dziewczyna budzi się w pokoju, którego nie zna – co gorsza, nie poznaje własnego odbicia w lustrze i nie może przypomnieć sobie swojego imienia. Z czasem okazuje się, że nazywa się Julia Stefaniak, a w pożarze zginęła cała jej rodzina – jedynie Julii udało się przeżyć, choć na skutek odniesionych obrażeń straciła pamięć. I choć nazwa ośrodka powinna dodawać dziewczynie otuchy, Julia nie potrafi pozbyć się wrażenia, że coś jest nie tak. Jedna z pacjentek nieustannie przepowiada jej śmierć, w pokoju Julii pojawia się tajemnicza dziewczyna, a tuż przed zaśnięciem słyszy szepty. Co zrobić w sytuacji, w której nie możesz zaufać nawet sobie?

Absolutny must have tego miesiąca. Tą książkę powinno się zainteresować choćby dla samej okładki Dawno nie widziałam czegoś równie kunsztownego i pięknego. A i z twórczością samej autorki zamierzałam się od dawna zapoznać.


ŁZA - LAUREN KATE
21 LISTOPAD

Początek nowego serii Lauren Kate, autorki bestsellerowych Upadłych, to epicka opowieść pełna zapierających dech w piersi uczuć, wstrząsających tajemnic i mrocznej magii... Świat, w którym można utracić wszystko, co się kocha.

"Nigdy, przenigdy nie płacz" - tego przed laty nauczyła Eurekę Boudreaux jej mama. Ale teraz nie żyła, za to dziewczyna na każdym kroku natyka się na Andera - wysokiego, bladego, jasnowłosego chłopca, który wydaje się wiedzieć rzeczy, jakich wiedzieć nie ma prawa, i który ostrzega Eurekę, że jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie, i prawie doprowadza ją do łez. Ander nie zna jednak najmroczniejszej tajemnicy Eureki- od kiedy jej matka zginęła w tajemniczym wypadku, dziewczyna również pragnie umrzeć. Niewiele jej w życiu pozostało, jedynie stary przyjaciel Brooks i dziwny spadek: medalion, list, tajemny kamień i starożytna księga, której nikt nie rozumie. Księga opisuje niepokojącą historię dziewczyny o złamanym sercu, której łzy zatopiły cały kontynent. Eureka wkrótce odkryje, że starożytna opowieść nie jest czystą fantazją i Ander może mówić prawdę, a w jej życiu kryją się mroczniejsze tajemnice, niż się kiedykolwiek spodziewała... 

Nie czytałam serii "Upadli",  mimo Waszego umiarkowanego entuzjazmu  zamierzam jednak nadrobić te zaległości. Najnowsza pozycja autorki czyli właśnie "Łza" intryguje mnie o wiele bardziej. Kolejna premiera, którą nieopatrznie przegapiłam na targach.


GORĄCZKA 2 - DEE SHULMAN
6 LISTOPAD 

Seth i Eva przetrwali atak wirusa. Niestety z niewiadomych przyczyn stan Evy się pogarsza. W dodatku ofiarami zabójczej gorączki padają kolejni ludzie. Seth musi wyruszyć w niebezpieczną podróż w czasie, aby zatrzymać rozprzestrzenianie się wirusa. Ale nawet nie wie, jak katastrofalne skutki będą miały wydarzenia, które wywołał…

Rozumiem co mogło Wam nie przypaść do gustu w tej serii.  Sama dostrzegłam w niej pewne minusy, ale mimo to lektura pierwszego tomu przyniosła mi sporo radości. Z chęcią dowiedziałabym się co słychać u Evy i Setha. Miejmy nadzieję, że tym razem opis jest bardziej adekwatny do treści.


NIESKOŃCZONOŚC - H. J. RAHLENS
6 LISTOPAD

Jest rok 2264. Mroczna Zima już minęła. Średnia długość życia to sto pięćdziesiąt lat. Większość prac wykonują roboty. Ludzie posługują się mózgołączem, które pozwala im na zapisywanie wspomnień w globalnej bazie danych. Zaimek osobowy „ja” wyszedł z użycia. W tym stechnokratyzowanym społeczeństwie miłość jest czymś niepożądanym. Finn Nordstrom, dwudziestosześcioletni historyk i tłumacz martwego języka niemieckiego zostaje poproszony o zbadanie tajemniczego znaleziska – dziennika dziewczyny z XXI wieku. Tymczasem w innej czasoprzestrzeni Eliana odwiedza ulubioną berlińską księgarnię. Spotka w niej przystojnego mężczyznę, który nie wie… do czego służy guma do żucia. Co połączy tych dwoje? Niezwykła opowieść o uczuciu rodzącym się wbrew rozumowi.

Przyszłość. Wydawnictwo Egmont. Piękna oprawa graficzna. Naprawdę nie czujecie się zainteresowani? Bo ja ogromnie. Nie jest to może mój priorytetowy zakup w listopadzie, ale bardzo chętnie zapoznałabym się z ową. pozycją



OGRÓD KAMILI - KATARZYNA MICHALAK
8 LISTOPAD 

Kamila marzy o prawdziwej miłości, własnym domu i różanym ogrodzie.
Jednak los nie jest dla niej łaskawy. Ukochany mężczyzna niespodziewanie znika, zostawiając za sobą pustkę, ból i tajemnicę, zamiast domu jest małe mieszkanko, a ogród kwitnie tylko w wyobraźni. Przed pogrążeniem się w rozpaczy ratuje Kamilę ukochana ciocia i wiara w to, że marzenia się spełniają.
Kamila, bliska utraty nadziei, że kiedyś i dla niej zaświeci słońce, otrzymuje niespodziewany dar od losu. Przedwojenna willa z uliczki Leśnych Dzwonków jest miejscem, o jakim marzyła. Zupełnie jakby ktoś czytał jej w myślach…

To zabrzmi absolutnie nieprofesjonalnie, ale chyba mamy jakiś miesiąc cudownych okładek! Tak jak już kiedyś wspomniałam, lubię prozę pani Michalak, a "Ogród Kamili" zapowiada sie naprawdę interesująco.


  DOM SŁUŻĄCYCH - KATHLEEN GRISSOM
20 LISTOPAD

Przybycie małej białej dziewczynki na plantację pociąga za sobą tragedię, która wydobywa na światło dzienne to, co w ludziach, których nazywa swoją rodziną jest najlepsze i to, co najgorsze.
Siedmioletnia Lavinia zostaje osierocona na pokładzie statku płynącego z Irlandii. Na plantacji tytoniu, do której zostaje zabrana i gdzie ma pracować, trafia do domu niewolników. Będąc pod opieką Belle, nieślubnej córki właściciela, Lavinia zżywa się ze swoją przybraną rodziną, chociaż dzieli ich kolor skóry.
W końcu właściciele plantacji przygarniają Lavinię do swojego domu, gdzie pan jest wciąż nieobecny, a pani zmaga się z uzależnieniem od opium. Lavinia jest rozdarta pomiędzy dwoma domami. Kiedy zostaje zmuszona do dokonania wyboru, jej lojalność zostaje podważona, tajemnice zostają wyciągnięte na światło dzienne, a ludzkie życie znajduje się w niebezpieczeństwie.

Stosunkowo długo przyszło mi czekać na tą powieść. Wypatrzyłam ją już kilka miesięcy temu na facebookowym fan page'u wydawnictwa i odtąd wypatrywał premiery. Zapowiada się NIESAMOWICIE

WIEDEŃSKA GRA - CARLA MONTERO
5 LISTOPAD 

 Debiutancka powieść Carli Montero, autorki bestsellerowej "Szmaragdowej tablicy"!
Hiszpania, rok 1913. Młoda szlachcianka Isabel przeżywa wielki dramat: nie tylko straciła rodziców, ale też na chwilę przed ślubem zostaje porzucona przez narzeczonego. Na szczęście pomocną dłoń wyciąga do niej ciotka, austriacka arystokratka blisko związana z cesarskim dworem Franciszka Józefa.
Podróży Isabel do Austrii towarzyszą dziwne i niepokojące zdarzenia, a w pozornie spokojnym Wiedniu coraz wyraźniej czuć narastające napięcie. W powietrzu wisi wojna, której starają się zapobiec prowadzący zakulisowe rozmowy dyplomaci, podczas gdy spotykająca się potajemnie orientalna sekta dąży do jej rozpętania za wszelką cenę.
Piękna Hiszpanka wbrew swoim zamiarom rozbudza namiętność kolejnych mężczyzn. Okazuje się, że żadna z osób, z którymi się styka, nie jest tym, za kogo się podaje. Stopniowo dziewczyna staje się elementem twardej męskiej gry, prowadzonej przez agencje wywiadowcze różnych krajów.

Posiadam "Szmaragdową tablicę" i choć lektura tego tytułu wciąż przede mną, czuję że to będzie pozytywne doznanie. A "Wiedeńska gra" zapowiada sie bardzo interesująco!

 JEDENAŚCIE GODZIN - PAULLINA SIMONS
6 LISTOPAD

Młoda kobieta w zaawansowanej ciąży opuszcza centrum handlowe w upalny dzień. Życie upływa jej na zakupach, dbaniu o rodzinę: ukochanego męża Richa oraz dwie córeczki, i oczekiwaniu narodzin trzeciego dziecka. Nagle zostaje ono brutalnie zakłócone przez zdesperowanego młodego człowieka, który porywa Didi. Jakie są jego motywy?
Rozpoczyna się morderczy wyścig z czasem, z udziałem policji, FBI i zrozpaczonego Richa. W ciągu kolejnych jedenastu godzin Didi dociera do granic ludzkiej wytrzymałości, mierząc się z koszmarnym przeznaczeniem.

Najnowsza powieść autorki nie przypadła mi do gustu tak jak "Jeździec miedziany", ale zrzucam to na karby podjętej tematyki. Bardzo chciałabym zapoznac się z "Jedenastoma godzinami" i przekonac sie, że pani Simons porusza mnie wciąż w takim samym stopniu co kiedyś.  

OSTATNIE LATO W MAYFAIR - THERESA REVAY
6 LISTOPAD 

Powieść dla wielbicielek „Jeźdźca miedzianego” i „Białej Wilczycy”.
Od sal balowych edwardiańskiej socjety po pola bitewne nad Sommą – barwny portret dwóch rodów na tle dekady wielkich zmian.
Mayfair, lato 1911. Rodzina Rotherfieldów wydaje bal na cześć młodziutkiej Victorii. Przyjęcie psuje zniknięcie jej siostry Evangeline. Nieobecność dziewczyny sprawia, że na jaw wychodzą napięcia pomiędzy członkami rodziny. Julian, najstarszy syn Rotherfieldów, odnajduje siostrę w więzieniu w robotniczym Bermondsey. Spadkobierca dynastii krytykuje zachowanie niepokornej dwudziestolatki, równie egoistycznej, co ich najmłodszy brat Edward, który wpadł w szpony hazardu.
Aby zwrócić długi, Edward musi wziąć udział w zawodach lotniczych i pokonać swojego francuskiego rywala, nieobliczalnego uwodziciela.
Nadchodzi czas nieuchronnego schyłku angielskiej arystokracji i starej, francuskiej noblesse; oba narody wkrótce stawią czoło wojennemu kataklizmowi.

Cóż mogę powiedzieć, po prostu czuję, że to jest powieść w moich klimatach. Bardzo chciałabym poznać pióro pani Revay.
Read more