niedziela, 30 grudnia 2012

Podsumowanie roku 2012 cz.2

Chociaż jak sami mieliście okazję zauważyć, planowanie nie wychodzi mi najlepiej postanowiłam, że i w 2013 roku podejmę próbę przeczytania określonych tytułów. Mam nadzieję, że tym razem pójdzie mi chociaż ociupinkę lepiej.

 1. Jeden dzień - David Nicholls

O owej pozycji wspominałam już wczoraj. Decydując się na oglądnięcie ekranizacji nie spodziewałam się, że ta historia aż do tego stopnia mnie poruszy. No bo proszę Was, co może być ciekawego i zaskakującego w k o l e j n e j komedii romantycznej, w której ona i on są najlepszymi przyjaciółmi, ale z czasem okazuje się, że łączy ich coś więcej? Cóż, jak widać może. Wiem, że już to mówiłam, ale w tym roku muszę przeczytac książkę.

2. Atlas chmur - David Mitchell

Nie będę ukrywać, że początkowo pozycja ta w ogóle mnie nie zainteresowała. Przeszłabym obojętnie zarówno obok książki jak i głośnej ostatnio ekranizacji. Zresztą wszędobylski trailer tylko mnie zniechęcał. Ale ta pięknie o tej powieści opowiadaliście! A jak w tak pięknych słowach można by opisać powieśc  zwykłą i niewartą uwagi? Nie można. Coś musi być więc na rzeczy, a ja z przyjemnością się o tym przekonam.

3. Twórczość Nicholasa Sparksa

Lubię jego pozycje. Tak po prostu. Facet umie pisać o miłości, mimo, że nie unika przy tym oklapniętych schematów A ja lubię o tej miłości sobie od czasu do czasu poczytać. Jedna pozycja to trochę za mało o czym w tym roku się przekonałam Potrzebuję więcej . Więc co najmniej d w i e. A do tego na dokładkę seansik "Bezpiecznej przystani" na początku roku.

4. Jane Eyre - Charlotte Bronte

Oglądnęłam ekranizację i wylałam na niej morze łez. Może i nie przebiła Dumy i uprzedzenia (Pana Darcy'ego nie da się przebić!) ale była bardzo, bardzo  blisko takowego celu. Poza tym pasowałoby trochę zaznajomić się z klasyką. Mam tylko nadzieję, że się nie zawiodę

5. Twórczość Henry'ego Jamesa

Wstyd mi, że nie znam twórczości tego pana. Autentycznie. Chciałabym się dowiedzieć na czym polega fenom jego twórczości i czym zachwycają się inni.Na pierwszy ogień planuję zapoznac się z Domem na Placu Waszyngtona gdyż czeka już na mnie na półce, ale w drugiej kolejności z pewnością sięgnę po Skrzydła gołębicy - w ekranizacji gra fenomenalna Helena Bonham-Carter!

6. Hinduskie zaślubiny - Sharon Maas

Indie zawsze mnie fascynowały. Ten kolorowy, bogaty w tradycje kraj jest jednym z tych miejsc, które chciałabym bliżej poznać. Sama książka zapowiada się poza tym fascynująco. Był jednym z wymarzonych prezentów gwiazdkowych, ale Mikołaj zdecydował się na inne tytuły (które również sprawił mi sporo radości!). Chyba sama muszę zostać swoim Świętym Mikołajem, albo poczekać na inne okazje

7. Twórczość  Jodi Picoult

Dawkowania sobie twórczości Jodi Picoult ciąg dalszy. Jest jeszcze tyle cudownych pozycji tej autorki, których nie miałam okazji przeczytać! W tym roku, tak jak i w przypadku pana Sparksa, stawiam sobie za punkt honoru przeczytać chociażby d w i e  książki. Nie wiem , które tytuły przeczytać w pierwszej kolejności. Jakieś sugestie?

8. Wróżbiarze - Libba Bray

Uwielbiam poprzednią trylogię autorki - Magiczny krąg poza tym tytuł zbiera same Wasze pozytywne recenzje, jakże mogłabym się więc nie skusić? Dla tak interesującej fabuły zerwałam nawet swoje postanowienie by nie rozpoczynać już kolejnej serii. Mam nadzieję, że będzie warto.

9. Twórczość Guillaume'a Musso

W zeszłym roku zachwyciłam się jedną z pozycji owego autora. Pan Musso cudownie łączy realizm z elementami fantastycznymi. Jako, że twórczość tego autora nie jest tak płodna jak ta Picoult czy Sparksa w 2013 zamierzam przeczytać co najmniej j e d e n tytuł.

10. Spójrz mi w oczy - Lisa Scottoline

Wzrok tego chłopca z okładki prześladował mnie przez kilka miesięcy - z Waszych blogów, ze stron sklepów internetowych czy półek księgarskich. Jako że nie wierzę w przypadek, uważam że powieść ta jest mi przeznaczona. Muszę więc ją przeczytać.

A jakie są Wasze plany czytelnicze na rok 2013?

sobota, 29 grudnia 2012

Podsumowanie roku 2012 cz.1

Miałam ogromne plany na okres świąteczny. Zamierzałam raczyć Was niemal codziennie swoimi wypocinami (z których znaczna większość byłaby recenzjami), złożyć Wam piękne życzenia, a później powoli wdrażać Was w noworoczny nastrój. Plan jednak nie wypalił, gdyż mimo próśb i gróźb - ze wskazaniem na to drugie - laptop odmawiał ze mną współpracy.  Swoją drogą piękny prezent na święta, naprawdę. Teraz jednak wszystko działa jak należy, a ja z braku pomysłu i czasu wdrażam w życie ostatni punkt mojego planu.

Pierwsza część podsumowania stanowi swojego rodzaju  spowiedź. Pamiętacie plany na rok 2012? Cóż, niekoniecznie wszystkie udało mi się wykonać.  Jednak po kolei.

1. Cukiernia pod Amorem - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

Przeczytałam pierwszą część. I to już jakiś czas temu, bodajże w okresie Wielkanocy. I to wcale nie tak, że Cukiernia mi się nie spodobała, że miałam tyle innych pozycji do czytania czy też zaistniał  inny jakże istotny powód, który w tym momencie  nie przychodzi mi do głowy. Owszem, cierpię na chroniczny brak czasu, ale dopiero od września, a wcześniej, wcześniej mogłam zrobić wiele rzeczy. T a k  j a k o ś  w y s z ł o. Po prostu. Powiedzmy, że w 2013 postaram się poprawic.

 2. Igrzyska śmierci - Suzanne Collins 

Dostałam całą trylogię od mamutka i mojej kochanej Moniczki na urodziny w maju. Jako, że wcześniej oglądałam film i wiedziałam, wiedziałam, że czeka mnie prawdziwa uczta przyjemności, zamierzałam nigdzie się nie spieszyć i delektować każdym słowem  Ale nie potrafiłam. Zdecydowanie jedna z lepszych lektur 2012.




 3. Twórczość Nicholasa Sparksa

 Nie wiem co konkretnie miałam na myśli przy owym punkcie. Czy chodziła mi po głowie jakaś konkretna liczba, czy naprawdę ważny był choćby jeden tytuł. Jeśli tak, zadanie wykonałam. I może jestem beznadziejną romantyczką; może marnuję czas nad lekturą Sparksa podczas gdy mogłabym chwycic się choćby za Pana Tadeusza ale podobało mi się. B a r d z o. I teraz z niecierpliwością czekam na ekranizację.

 4. Twórczość Jodi Picoult

Dylemat podobny jak z punktem powyżej. I, podobnie jak u góry, przeczytałam tylko jedną, jedyną pozycję ale zajęła ona moje myśli na naprawdę długi okres czasu. Zresztą, twórczość Picoult trzeba sobie dawkowac i się nią rozkoszować, a nie czytać tytuł po tytule. O!

 5. Jeden dzień - David Nicholls

Mój największy wyrzut sumienia na owej liście. Oglądnęłam film, a książki nie przeczytałam. Takowa kolejność stała się już zresztą chyba moim przykrym nawykiem.  Ale chociaż znam zakończenie; chociaż wiem że pan Nicholls podpadnie mi na całej linii muszę sięgnąć po Jeden dzień

  6. Wampiry z Morganville - Rachel Caine

 Jeżeli chodzi o Wampiry Moi Drodzy, przegrałam walkę walkowerem. Chyba za dużo już na moim koncie rozpoczętych, niedokończonych serii i póki co nie mam zamiaru sięgać po kolejną. Byc może zmienię wkrótce zdanie, nie wykluczam że stanie się to prędzej niż przypuszczam ale na chwile obecną pani Caine mówię pas.

 7. Twórczość Carlosa Ruiza Zafóna

 Było naprawdę blisko, naprawdę blisko żeby siódemka stała się liczbą szczęśliwą - w rozumieniu wypełnioną. Tak się bowiem szczęśliwie złożyło, że udało mi się zamówić do recenzji najnowszą powieść pana Zafona "Więzień nieba".  Niestety, w tym roku spotkanie nie było nam chyba jednak dane. Liczba egzemplarzy była chyba ograniczona i paczka nie dotarła. 

 
8. Drżenie - Maggie Stiefvater



 Trzecia część serii  pojawiła się na rynku wydawniczym, autorka wydała nawet już chyba jakiś kolejny cykl, a Kala jak nie zabrała się za jedynkę, tak  się nie zabrała. Powiem więcej, kompletnie wyleciało mi z pamięci, że w ogóle miałam to zrobić. Zdecydowanie powinnam, tropem prof. Dmuchawca zacząć korzystać z samoprzylepnych karteczek, albo przynajmniej  regularnie łykać lecytynę.

 
9. Las zębów i rąk - Carrie Ryan



 I teraz Was zaskoczę! Nie tylko przeczytałam Las zębów i rąk  ale również "nadprogramowo" jego kontynuację. I nie tylko przeczytałam, ale i pokochałam obie historie, a już w szczególności Śmiercionośne fale. Obyśmy nie czekali za długo na zakończenie, bo już czuję jak mnie ręce swędzą.



10. Serie nieskończone
Jutro - J. Marsden, Pretty little liars - S. Shepard, Akademia wampirów - R. Mead, Protektorat parasola - G.Carriger, Błękitnokrwiści - M. de la Cruz, Gone - M.Grant,  Szeptem - B.Fitzpatrick, Bractwo Czarnego Sztyletu - J.R. Ward

Chyba nikogo nie zaskoczę stwierdzeniem, że czytanie serii idzie mi jak przysłowiowa krew z nosa. Ja chyba nie jestem po prostu do tego stworzona. Zawsze, absolutnie zawsze kiedy zamierzam zakupić kolejną część cyklu, znajduję coś innego, w danej chwili - ciekawszego. W tym roku udało mi się nadgonić dwa tomy  i Bractwa - i na nich chyba już niestety pozostanę, a także jeden Pretty little liars - ale już uśmiecham się na sam widok kolejnych dwóch części na półce. A reszta? Może w 2013?

sobota, 22 grudnia 2012

Książki poszukują nowego domu

Moi Drodzy świąteczne porządki nie ominęły chyba nikogo. I choć czynność ta budzi moje szczere przerażenie, staram się łączyć przyjemne z pożytecznym - podczas gdy tak zwana brudna robota spada na moją kochaną i jedyną w swoim rodzaju siostrzyczkę ja powoli, bez pośpiechu sprzątam regałowe półki. Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu odkryłam, że część książek absolutnie nie zmieści się już na mojej półce, poza tym szczerze wątpię bym ponownie po nie sięgnęła. Dlatego też postanowiłam zorganizować małą wyprzedaż.

Do każdej kwoty należy doliczyć około 5 złotych za przesyłkę! 

Cena nie jest ostateczna, możliwość negocjacji 

Dotyk Julii - Tahereh Mafi (który nie załapał się na zdjęcie) - stan idealny, ani razu nie czytana, "podwojony egzemplarz" ;)  18 zł

Śmiertelne napięcie -  Alex Kava - stan bardzo dobry, raz czytana 14 zł

Straż - Marianne Curley - stan bardzo dobry, raz czytana 20 zł (oba tomy serii 30 zł)

Mrok - Marianne Curley - stan bardzo dobry, raz czytana 20 zł (oba tomy serii 30 zł)

Mroczny kochanek - J.R. Ward - stan bardzo dobry, raz czytana 15 zł (wszystkie tomy serii  50 zł )

Ofiara krwi - J.R. Ward stan bardzo dobry, raz czytana 15 zł (wszystkie tomy serii 50 zł  )

Wieczna miłość - J.R. Ward - stan bardzo dobry, raz czytana 15 zł (wszystkie tomy serii  50 zł  )

Wampirze serce  - J.R. Ward - stan dobry (bardzo delikatna rysa na grzbiecie, skaza fabryczna), raz czytana 15 zł (wszystkie tomy serii  50 zł  )

Anielski ogień - Courtney Allison Moulton - stan bardzo dobry, raz czytana 17 zł

Blask - Alexandra Adorneto - stan bardzo dobry, raz czytana 17 zł

Szmaragdowy atlas. Księgi Początku - John Stephens - stan bardzo dobry 17 zł

Mały brat - Cory Doctorow - stan bardzo dobry, raz czytana 10 zł

Top modelka. W sidłach kariery - Richard Green - stan idealny, raz czytana 10 zł

Listy - J.R.R. Tolkien - stan bardzo dobry, ani razu nie czytana (skaza wydawnicza) 30 zł

Smutna historia braci Grossbart - Jesse Bullington - stan idealny, raz czytana 20 zł

Pani Shaladoru - Anne Bishop - stan dobry (delikatne zagięcie na tylnej okładce powstałe przez niezawodną Pocztę Polską) 18 zł

Pomiędzy - Tara Hudson - stan bardzo dobry, raz czytana 19 zł

Pełnia księżyca - Rachel Hawthorne - stan bardzo dobry, raz czytana 13 zł

Martwy i nieobecny - Charlaine Harris stan bardzo dobry, raz czytana 17 zł

Mroczny szept - Gena Showalter - stan bardzo dobry, raz czytana 17 zł

Upiorna szkoła - Lisi Harrison - stan bardzo dobry, raz czytana 14 zł

Wśród ukrytych. Wśród oszustów - Margaret Peterson Haddix - stan bardzo dobry, raz czytana 18 zł

Siłą trucizny - Maria V. Snyder - stan bardzo dobry, raz czytana  17 zł

Cień doskonały - Brent Weeks - stan bardzo dobry, raz czytana 10 zł

Oddech nocy - Lesley Livingston - stan bardzo dobry, raz czytana 18 zł

Santa Olivia - Jacqueline Carey stan bardzo dobry, raz czytana 18 zł

Triumf, Bitwa pod Assaye, 1803 - Bernard Cornwell - stan bardzo dobry, raz czytana 15 zł










piątek, 21 grudnia 2012

Co stanie się ze Światem Książki?

Wczoraj internet obiegła zaskakująca wiadomość, która na dzień dzisiejszy jest już chyba znana wszystkim blogowiczom. Mianowicie fakt, że grupa wydawnicza Weltbild kończy swoją działalność w Polsce. Powiedzenie, że owa wiadomość mnie zaskoczyła byłoby sporym niedopowiedzeniem Nic, absolutnie nic nie wskazywało na to, że owa grupa wydawnicza boryka się z jakimiś problemami, a jej istnienie wydawało się tak pewne jak fakt, że za kilka dni będziemy świętować Boże Narodzenie. Kiedy więc dowiedziałam się o niepewnych losach wydawnictwa Świat Książki przez kilka kolejnych minut nie potrafiłam otrząsnąć się z zaskoczenia.

Świat Książki jest jednym z nielicznych wydawnictw, które pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa. Kiedy byłam jeszcze małym szkrabem, listonosz przynosił do skrzynek katalogi z zapowiedziami wydawniczymi i zaproszeniem do dołączenia do Klubu Czytelnika. Co prawda, byłam jeszcze wówczas trochę za mała żeby zagłębiać się we wszystkie wydawane przez Świat Książki pozycje, ale pamiętam z jakim zainteresowaniem zawsze przeglądałam ich katalog i ile przynosiło mi to frajdy

Świat Książki jest zresztą jednym z nielicznych wydawnictw, które utrzymało wysoki poziom i wciąż zaskakuje swoich czytelnikami szerokim wyborem literatury wszelakiego gatunku, wśród, których znajduje się wiele istotnych dla mnie pozycji. To właśnie owo wydawnictwo wydało moją ukochaną trylogię "Jeździec miedziany" która nieodwołalnie zalicza się do grona moich ukochanych powieści. To ono pozwoliło mi odkryć mistrzostwo V.C. Andrews i jej "Kwiatów na poddaszu". Ono sprawia, że moją kuchnię wypełnia smakowity zapach babeczek i muffinek. I wreszcie to ono pozwala mi odkrywać coraz to nowszych i lepszych autorów. 

Dlatego nie potrafię sobie wyobrazić żeby Świat Książki przestał istnieć.  Bo wiem, że z pewnością jeszcze niejednokrotnie by nas zaskoczyło i uszczęśliwiło. Bo to niesprawiedliwe żeby tak wielu przesympatycznych choć czasami "bezimiennych" ludzi straciło pracę. Nie możemy zrobić dużo Moi Drodzy, ale lepiej zrobic cokolwiek niż siedzieć bezczynnie, z założonymi rękami. Każdego kto jeszcze tego nie zrobił  zachęcam do polubienia strony na facebooku  . Wydawnictwo szuka potencjalnych inwestorów dlatego tak ważne jest aby rozpowszechniać ową informację dalej. 


sobota, 8 grudnia 2012

Cyrk nocy - Erin Morgenstern

TYTUŁ: Cyrk nocy
TYTUŁ ORYGINAŁU: The night circus
AUTOR: Erin Morgenstern
WYDAWNICTWO: Świat Książki
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012

Cyrk to królestwo iluzji; miejsce, w którym ludzie potrafią pięknie kłamać i dokonywać rzeczy niemożliwych oraz zaczarowują szarą, codzienną codzienność. Mimo owych niezaprzeczalnych atutów, współczesne społeczeństwo stroni raczej od cyrkowych rozrywek. Zbyt twardo stąpamy po ziemi i chyba dlatego nie chcemy uwierzyć w to czego nie da się prosto i logicznie wytłumaczyć.  Nic więc dziwnego, że trupy cyrkowe coraz rzadziej zjawiają się w miastach a i wówczas witane są z jakby mniejszym entuzjazmem. Nie mam jednak wątpliwości co do tego, że gdyby zawitał do nas Cyrk Snów, nie jeden z nas przybrałby czerwony szalik.

Le Cirque des Reves pojawia się znikąd, bez zapowiedzi. Namioty w biało-czarne paski, jak i liczne atrakcje między nimi, otwierają się dla gości jednak dopiero nocą. Owa auta tajemniczości jak i ogromny, niespotykany talent artystów, przyciągają tłumy gości. W Cyrku Nocy nie istnieją bowiem różdżki ani magiczne zaklęcia, ale iluzja za władająca wyobraźnią.Gabinet Luster, Gąszcz Chmur, Sala Rysunków czy zapierający dech w piersiach Lodowy Ogród to tylko jedne z nielicznych atrakcji, które oferuje Cyrk Snów.

Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, że cyrk jest w rzeczywistości areną walki między dwoma magikami. Przed laty dwoje dżentelmenów iluzjonistów postanowiło stoczyć między sobą pojedynek.  Do ostatecznej rozgrywki mają stanąć przygotowywani przez nich uczniowie. W przypadku czarodzieja Prospero ma to być jego córka Celia, natomiast Alexandra - przygarnięty z domu dziecka Marco. Rozgrywający przygotowywani zostają w zupełnie inny sposób, odmienne są również ich charaktery i spojrzenie na świat. Szkoda, że nikt nie wziął pod uwagę faktu,, że konsekwencją spotkania dwóch tak odmiennych osobowości może być albo nienawiść, albo miłość...

Spójrzmy prawdzie w oczy. To, że dany tytuł zostaje okrzyknięty bestsellerem, wcale nie oznacza, że jest nim on w rzeczywistości; sprawa ma się zresztą podobnie jeżeli wziąć by pod uwagę pozytywne opinie blogerów. Powiem więcej, z reguły to co jest zbyt wychwalane, kończy się rozczarowaniem przygotowanego na fajerwerki czytelnika. Mój zapał do sięgnięcia po "Cyrk nocy" słabł więc z tygodnia na tydzień coraz bardziej, aż w pewnym momencie w ogóle przestałam żywic ochotę na lekturę. Na całe szczęście tym razem nie posłuchałam jednak owego głosu.

Gdyby debiut Erin Morgenstern trzeba byłoby opisać jednym słowem, z pewnością użyłabym słowa - magiczna. I nie chodzi mi tutaj nawet o miejsce, w którym rozgrywa się akcja, ale raczej o aurę, która otacza powieść. Panie Morgenstern dba o to by czytelnik nie dowiedział się za wiele. Bawi się czasem, miejscem i wydarzeniami. Pozostawia wiele pytań bez jednoznacznych odpowiedzi, by nieco później rozwiać wszelkie niejasności. Owa dezorientacja i przewijające się nieustannie przez fabułę pokazy iluzjonistyczne sprawiają, że czytelnik może poczuć się jak naoczny świadek pojedynku, stopniowo wtajemniczany w jego tajemnice.

Choć filarem dla całej fabuły jest motyw pojedynku między iluzjonistami sceny, w których dochodzi między nimi do rywalizacji można zliczyć na palcach u jednej dłoni. Powieść stanowi raczej dokładny i subtelny portret człowieka stającego przed najważniejszym wydarzeniem w życiu. Zarówno Marco jak i Celia prowadzili tryb życia silnie podporządkowany przyszłym wydarzeniom. Byli ludźmi samotnymi i wystawionymi na nieustanne działanie presji. W gruncie rzeczy, mimo różnic, istniało wiele rzeczy, które ich łączyły.

To co najpiękniejsze w "Cyrku nocy" to jednak nie relacje między głównymi bohaterami czy nawet sama fabuła, ale ukazanie życia w cyrku "od kuchni". Mało, która powieść pozwala nam na wkroczenie w świat akrobatów, iluzjonistów czy też pogromców dzikich zwierząt, w którym obcy ludzie stają się sobie bliżsi niż rodzina. Pani Morgenstern jednak nam to umożliwia, zachwycając czytelników barwnymi szczegółami.

Zagłębiając się w lekturze, trudno uwierzyć, ze pani Morgenstern jest debiutantką. Jej pióro jest pewne i zachwycające, tak samo jak wychodzące spod niego opisy. Autorka dynamizuje fabułę krótkimi i fragmentarycznymi rozdziałami. Zabiegiem, który zasługuje jednak na chwilę uwagi, jest jednak wplecenie między właściwą fabułę tekstów opisujących cyrk. Rezygnując na moment z trzecioosobowe narracji, pani Morgenstern zwraca się bezpośrednio do czytelnika, zupełnie jakby towarzyszyła mu w trakcie zwiedzania Cyrku Snów.

Wychwalające opinie na temat "Cyrku Nocy" nie są przesadzone. Pani Morgenstern wyłamuje się z utartego w ostatnim czasie schematu i trafia wprost w gust znudzonego czytelnika. Dawno nie było powieści równie oryginalnej i magicznej, a jeżeli wyszła ona spod pióra debiutantki, aż strach pomyśleć co będzie się działo dalej. Odsyłam Was do lektury Moi Drodzy. Kto wie, może wkrótce spotkamy się przed bramą Le Cirque des Reves w czerwonych szalikach?

Ocena: 9,5/10

Za lekturę dziękuje wydawnictwu Świat Książki

piątek, 7 grudnia 2012

Stosik listopadowo-grudniowy

Panna Mysz prezentuje stos na grudniowe wieczory
Otóż moi drodzy mamy weekend. Ale nie byle jaki weekend, mianowicie jest to  p i e r w s z y od września weekend, w którym posiadam choć krótką chwilkę dla samej siebie. Plany? Tym razem wyjątkowo sprecyzowane - w końcu trzeba korzystać  z okazji, czyż nie?  Uno, koniecznie należałoby trochę popodziwiać Kraków w śniegu. Co prawda mróz -10  nie jest tym co tygryski lubią najbardziej, ale akurat to jest warte poświęcenia. Due, czytanie! Nawet nie wyobrażacie sobie jakie to cudowne móc sobie spokojnie usiąść przy dobrej książce, która nie jest dziełem Mickiewicza ani Słowackiego, i napić się gorącej, aromatycznej kawy. I najważniejsze, tre, będę spać. Cofam cokolwiek co mówiłam. Z przyjemnością wróciłabym do czasów kiedy wstawać mogłam po godzinie 7.00 (ale już nie do późnych powrotów ;P). 5.30 to nie jest jednak moja pora,  w czym codziennie się utwierdzam.

Zmieniłam nieco formę stosików i, po raz kolejny, postanowiłam wstawiać je częściej. Póki co regularne wstawianie zapowiedzi idzie zgodnie z planem liczę więc, że i pod tym względem uda mi się trzymać swojego postanowienia.


Oczekując na nadejście kolejnego sezonu (Toby, ach, Toby <3)  skrupulatnie nadrabiam zaległości w lekturze  pierwowzorów. Co prawda na razie wyniki nie wyglądają zbyt obiecująco. Toż to w styczniu wyjdzie już  d z i e s i ą t a część, a ja nadal utknęłam na tej trójczynie, ale wróże poprawę. Ważne, że w razie gdyby naszła mnie ochota na takowe klimaty dwa tomy pod rękom już mam.  Zawsze to wygodniejsza opcja niż obgryzanie nocą paznokci; no bo co może się jeszcze wydarzyć? Moje paznokcie i zdrowie psychiczne ratuje wydawnictwo Otwarte.


Sprawa z panem Moccią jest prosta. Albo się faceta kocha, albo się go nienawidzi. Pan ma specyficzny sposób pisania i raczej trudno jest się do niego przyzwyczaić. Trzy metry nad niebem  znajdują się w czołówce moich ukochanych książek młodzieżowych, Amore 14 bezsprzecznie posiadają swój urok, ale... Właśnie moi drodzy a l e coś mi w tym tytule nie grało. Więcej o tym w recenzji, która pojawi się - kiedyś na pewno. Jeżeli chodzi o Utonięcie róży zupełnie nie mam pojęcia jak podejść do tej lektury. Otrzymałam ją za udział w Złote Zakładce i  biorąc pod uwagę mój bierny stosunek, raczej długo poczeka sobie na półeczce na przeczytanie.


Jeżeli jest jakaś książka, która powinna się znaleźć pod choinką zakochanych w magii ludzi to jest to właśnie Cyrk nocy. Nie chcę tutaj zbytnio spoilerować, bo pełna recenzja ukaże się już jutro, ale naprawdę jest nad czym się pochylić. Dlatego tym bardziej dziękuję wydawnictwu Świat Książki za udostępnienie egzemplarza. Jak zapewne niektórzy z Was pamiętają Dotyk Gwen Frost stanowił nie tak dawno nagrodę konkursową na blogu, mój własny egzemplarz jest jeszcze nie przeczytany, ale wkrótce zabieram się za lekturę!


Pozostając jeszcze na chwilkę na etapie powieści młodzieżowych, przedstawiam Wam moje nabytki od wydawnictwa Jaguar. Gatunek paranormal nie jest ostatnio tym czego szukam w literaturze, ale z pewnością znajdzie się wkrótce taki moment, kiedy zechcę sięgnąć po któryś z owych tytułów.Naczytałam się trochę Waszych pozytywnych recenzji i am nadzieję, że i ja odnajdę w lekturze wspominane zalety. Oby!


Z literatury młodzieżowej płynnie przechodzimy do powieści typowo kobiecych. Lubię styl, którym posługuje się pani Giffin. Coś pożyczonego  wspominam z sentymentem, a Sto dni po ślubie wywołuje mój uśmiech na twarzy. Tym razem odchodzimy nieco od problemów stricte miłosnych, ale mam nadzieję, że autorka utrzyma swój stały poziom. Jestem dobrej myśli. Serce nie sługa to egzemplarz od Matrasa. Przy wyborze tytułu kierowałam się głównie wydawnictwem. Prószyński, o czym zresztą już kiedyś wspomniałam, póki co mnie nie zawiódł.


Pan Deaver stał się źródłem moich łez. A raczej nie pan Deaver lecz jego książka. Dokładnie ta książka. Poczta Polska obeszła się z nią bez najmniejszego szacunku. Miała podarty grzbiet i kiedy to zobaczyłam myślałam, że wrócę do okienka i powiem pani to i owo, ale powstrzymałam swoją żądzę mordu i z zasłużoną czcią i szacunkiem "zaleczyłam co największe rany". Jeżeli chodzi o drugą powieść, nie czytałam Chaty ale opis mnie zainteresował i liczę na owocne spotkanie z panem Youngiem


Sekretna córka  to zakup jeszcze październikowy. Mam sentyment do tego tytułu, kojarzy mi się z pewną kochaną osóbką, dlatego kiedy zobaczyłam, że na weltbildowskiej promocji kosztuje jedyne 14,90 nie potrafiłam sie powstrzymać i wrzuciłam powieść do koszyka. Nie wiem, kiedy uda mi się z nią zapoznać, ale kiedyś na pewno znajdę dla niej czas. Trafny wybór to perełka stosu. Świeżutka, wciąż jeszcze pachnie! Otrzymałam ją dzisiaj od koleżanki na Mikołajki klasowe (Mikołaj wie co dobre!) i zamierzam jak najszybciej po niego sięgnąć. No bo jak odkładać Rowling na później?


A to już egoistyczny prezencik od mojej kochanej rodzinki. Skorzystali z okazji, że ostatnio uwielbiam spędzać czas przy pieczeniu i zainwestowali w książeczkę z przepisami. Przepisami tak pysznymi, że ktoś już ugryzł róg książki ;) Na pierwszy ogień pójdą koktajle miętowo -czekoladowe, ktoś chętny?

*Przepraszam Was za słabą jakość zdjęć, ale to wszystko wina aparatu, a raczej telefonu ;) Mam nadzieję, że wybaczycie mi to karygodne zaniedbanie.

niedziela, 2 grudnia 2012

Zapowiedzi (4)

Kraków zaczyna coraz bardziej przypominać scenerią moje ukochane miejsce na ziemi w okresie świątecznym. Wszędobylskie Anioły już są. choinki również, a i spotkanie pana z Siwą brodą i czerwonym kubraku nie należy już do rzadkości. I tylko śniegu jakoś brak i notorycznie puszczanego w radiu "Last Christmas". Mam nadzieję, że kiedy i te elementy znajdą się na swoim miejscu, nauczyciele poczują magię świat i dadzą mi wreszcie odrobinę wolnej przestrzeni.

*

Dom nad morzem - Santa Montefiore
wyd. Świat Książki
5 grudzień

Dziesięcioletnia Floriana jest zachwycona pięknem wspaniałej willi w Toskanii, stojącej nad morzem, tuż za małą wioską, w której mieszka. Lubi zaglądać do otaczającego willę ogrodu przez rozpadający się mur i wyobrażać sobie, że pewnego dnia umknie przed swoją nieciekawą, ubogą egzystencją i zamieszka w luksusie. I nieoczekiwanie jej marzenie częściowo się spełnia - Dante, syn bogatego przemysłowca, właściciela willi, zaprasza ją do siebie. Od tej chwili Floriana mocno wierzy, że jej przeznaczeniem jest życie w willi, w cudownych ogrodach, u boku Dantego. Jednak gdy oboje dorastają, przekraczają niewidzialną linię, narażając na niebezpieczeństwo to, co wydaje im się rzeczą najdroższą na świecie...


Zamieć śnieżna i woń migdałów - Camilla Lackberg 
wyd. Czarna Owca
5 grudzień

Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjallbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valon, położonej w sąsiedztwie Fjallbacki. Z powodu zamieci śnieżnej połączenie z lądem zostaje zerwane i kiedy Ruben nagle osuwa się na ziemię podczas świątecznej kolacji, Martin musi interweniować. Wkrótce nie ma już wątpliwości, że Ruben został zamordowany. Skoro wyspa była skutecznie odcięta od reszty świata, mordercą musi być ktoś spośród zebranych tam krewnych...
Ale jaki mógłby być motyw tej zbrodni? I kto potrafił zamordować z zimną krwią?


Pieśń kolibra - Ana Veloso 
wyd. Świat Książki
5 grudzień

Obfitująca w wydarzenia, świetnie osadzona w realiach dawnej Brazylii powieść o miłości, honorze, marzeniu o lepszym życiu i wielkiej tajemnicy. Lua, młoda niewolnica, która jednak umie czytać i pisać, spisuje wspomnienia Imaculady - z pozoru zdziwaczałej staruszki, ale kobiety o bogatej przeszłości, przywiezionej do Bahii z Afryki. Stara niewolnica opowiada jej o rzeczach, które będą miały zaskakujący wpływ na życie Lui. Czy Imaculada pomoże jej połączyć się z ukochanym Ze, marzącym o założeniu w puszczy osady zbiegłych niewolników, sprzedanym na inną plantację?


Kawa. 100 przepisów - Mary Ward 
wyd. Bellona
6 grudzień

Smak kawy zależy od jej odpowiedniego przygotowania: najbardziej ekskluzywną kawę można zepsuć, zaparzając ją w nieodpowiedni sposób i na odwrót z taniej kawy można wydobyć to, co najlepsze, jeśli zna się reguły sztuki jej przygotowania. Właśnie tego rodzaju wskazówek udziela autorka. Radzi także, czym się kierować przy zakupie kawy.

Kolejnym etapem są sposoby jej mielenia i zaparzania. Na rynku mamy do wyboru wiele rozmaitych urządzeń: od ekspresów ciśnieniowych, poprzez przelewowe, aż do prostego dzbanka z tłokiem. Każde z nich ma swoje wady i zalety, które zostają w tej książce wnikliwie przedstawione.

Istotnymi czynnikami, które mają wpływ na smak kawy są: odpowiednie jej przechowywanie, rodzaj wody, odpowiednie czyszczenie naczyń i urządzeń, utrzymywanie zaparzonej kawy w odpowiedniej temperaturze oraz podanie jej w naczyniach, które trzymają ciepło i nie zmieniają jej smaku.
 

Miłość? Bardzo proszę - Aurelia Es 
wyd. Replika
4 grudzień

W pajęczynie sztuki, miłości, szczęścia oraz zdrady.
Szyszka (oficjalnie: Urszula) miała w życiu zdecydowanie więcej pecha niż szczęścia. Zawsze jednak mogła liczyć na współlokatorów kamienicy przy ulicy Krzywej: przyszywaną babcię Julię, emerytowanego księdza Franciszka, Młodego Franka, Marcela oraz Sebastiana. Dzięki ich wsparciu Szyszka ukończyła studia graficzne i rozpoczęła nowe życie. Los w końcu się do niej uśmiechnął, zsyłając pod jej drzwi Adama - miłość życia. Wspólna sielanka nie trwa jednak długo. Pewnego dnia mężczyzna niespodziewanie znika, a na progu mieszkania Szyszki pojawia się tajemnicza kobieta. Co łączy ją z Adamem?
Czy Szyszka znajdzie w sobie siłę, by stawić czoła kolejnym problemom?
Czy uda jej się ponownie spotkać ukochanego?


Złodziej miecza. 39 wskazówek. Tom 3 - Peter Lerangis 
wyd. Initium
4 grudzień

W pościgu za trzydziestoma dziewięcioma wskazówkami obowiązuje tylko jedna zasada: NIE UFAJ NIKOMU. Lecz kiedy w poszukiwaniu trzeciej wskazówki czternastoletnia Amy Cahill i jej młodszy brat Dan trafiają do Japonii, są zdani na pomoc niesłownego wuja Alistaira Oh. Czy będą tak naiwni, by podjąć z nim współpracę? Gra toczy się o najwyższą stawkę, więc Amy i Dan mogą nie mieć wyboru. W rodzinie Cahillów sojusze z krewnymi bywają jednak śmiertelnie niebezpieczne...


sobota, 1 grudnia 2012

Adam i Ewy - Monika Orłowska

TYTUŁ: Adam i Ewy
AUTOR: Monka Orłowska
WYDAWNICTWO:  Replika
MIEJSCE I DATA WYDANIA:  Poznań 2012


Życie niestety nie zawsze przypomina bajkę. Wbrew temu co wpajają nam filmy czy większość książek z tak zwanej literatury kobiecej, nie wszyscy otrzymujemy od losu happy end. Od czasu do czasu warto to sobie uświadomić, a chyba nic nie działa w takim wypadku lepiej od dobrej powieści obyczajowej ukazującej prozę codziennego życia. To dlatego sięgnęłam po prozę autorstwa pani Moniki Orłowskiej. By móc doświadczyć tego cudownego momentu, kiedy uświadamiam sobie jak wielkie mam szczęście.

Ewa pragnęła tego czego każda młoda, wkraczająca w dorosłość kobieta - ciekawej pracy, bezpiecznego domu i cudownej rodziny.  Kiedy wychodziła za Adama, nic nie wskazywało na to, że będzie musiała zrezygnować z owych marzeń. Adam wydawał się być ucieleśnieniem męskiego ideału, owszem był odrobinę starszy i na dodatek wychowywał samotnie dorastającą córkę, ale poza tym reprezentował sobą wszelkie pożądane cechy. To dlatego zgodziła się za niego wyjść i zamieszkać za granicą. Bo wierzyła, że to może być jej recepta na szczęśliwe życie. 

Zycie jak z bajki skończyło się jednak wraz z wylewem matki Adama. Elegancka i dystyngowana starsza dama potrzebuje ciągłej opieki, nawet przy najprostszych, codziennych czynnościach. Odpowiedzialność za chorą matkę, Adam zrzuca jednak na barki małżonki. Ewa opuszcza Wyspy Kanaryjskie i razem z pasierbicą oraz córeczką wraca do Krakowa. Podczas gdy sama zmaga się ze wszystkimi obowiązkami, Adam obwinia ją za każdy przejaw pogorszenia zdrowia matki. Całej sytuacji nie ułatwia jeszcze pasierbica Ewa, która nieustannie okazuje kobiecie swoją niechęć. Kiedy Ewa zaczyna podejrzewać, że Adam ją okłamuje, czara goryczy przelewa się. Nadchodzi czas na zmiany.

Tytuł "Adam i Ewy" jest niezwykle sugestywny i niedwuznaczny. Gdyby sugerować się tyko nim, można by w głowie nakreślić fabułę rodem z amerykańskiego filmu - młody, albo nieco zaawansowany w latach, biedny, albo bogaty, ale koniecznie przystojny bohater o wdzięcznym imieniu Adam wiedzie beztroskie życie, otoczony wianuszkiem kobiet. Cóż, nic bardziej mylnego.Monika Orłowska gra swoim czytelnikom na nosie/ Bo może i historia, którą przedstawia rzeczywiście w jakimś stopniu tyczy się tytułowego Adama, ale ani nie jest on przystojny, ani tym bardziej rozchwytywany przez kobiety.

"Adam i Ewy" to raczej smutna niż wesoła historia, w której pani Orłowska przygląda się problemom współczesnego świata i podsuwa nam tematy do refleksji na długie, bezsenne noce. Bo tak łatwo jest rzucać pustymi frazesami wedle których rodzina jest najwyższą wartością, ale znacznie trudniej jest je wcielić w życie i poświęcić wszystko dla dobra bliskich. Poświęcenie to jednak nie jedyna kwestia, którą porusza pani Orłowska. Autorka drąży głębiej pośród trudów codzienności i wywleka na światło dzienne problemy, z którymi mierzy się większość współczesnych kobiet; trudne relacje rodzinne, rezygnacja z własnych ambicji, opieka nad starszą osobą a także uczenie się wybaczania.

I chyba właśnie ta uniwersalność ujmuje czytelnika najbardziej. Bo tak naprawdę Ewą mógłby być każdy inny człowiek. Słusznie autorka oddała narracje w ręce głównej bohaterki. Uczyniło to całość bardziej wiarygodną i nadało historii osobistego charakteru. W pewnym momencie, gdzieś między jednym a drugim zdaniem zapomniałam, że opowieść Ewki jest jedynie fikcją i nie rozgrywa się w rzeczywistym świecie.Naprawdę, pani Orłowska wykazała się wręcz niebywałą zdolnością do oddawania emocji.

Autorka naprawdę potrafi władać piórem. Jej styl jest lekki i niewymuszony, przede wszystkim jednak - przekonujący. Nie byłaby również sobą gdybym nie wspomniała o roli jaką odgrywa w całości mój ukochany Kraków. Zagłębiając się w lekturze, nawet przez chwilę nie miałam wątpliwości skąd pochodzi autorka. Naprawdę, łatwo jest dostrzec czy pisarz mówi o miejscu, które zna tylko z wrażeń innych ludzi czy też o takim, które poznał osobiście i darzy uczuciem. A sądząc po lekturze "Adama i Ewy" pani Orłowska z pewnością nie pozostaje obojętna na krakowskie uroki.

Trochę szkoda, że powieść naprawdę dobra kończy się tak szybko, bo chciałoby się jeszcze przy niej wypić filiżankę albo nawet dwie herbaty. Trochę szkoda też, że Pani Orłowska decyduje się na otwarte zakończenie historii. Autorka wykazała się niebywałą zdolnością do ukazywania ludzkich uczuć i ciekawa jestem jak poradziłaby sobie z jednoznaczny zamknięciem opowieści.

"Adam i Ewy" potwierdza moje zdanie jakoby rynek polskiej literatury miał wiele do zaoferowania. ?Nie zgadzam się ze stwierdzeniem że owa powieść należy do tak zwanej literatury mało ambitnej. Pani Orłowska porusza bowiem tematy ważne, i mimo drobnych mankamentów, robi to naprawdę bardzo dobrze. Odsyłam Was do lektury, a sama wybywam na poszukiwanie innego utworu autorki.

Ocena: 7/10

Za lekturę dziękuję księgarni Matras