sobota, 6 października 2012

Podsumowanie września 2012

Skłamałabym twierdząc, że wrzesień zalicza się do najlepszych miesięcy w moim życiu. Zdecydowanie ten tegoroczny nie znalazłby się nawet w pierwszej dwudziestce.  I o ile nie mam nic do zarzucenia pierwszej połowie miesiąca, w drugiej - z niejasnych nawet dla mnie samej przyczyn - złapałam jakiegoś doła. Nie obeszło się bez sporu z najbliższymi, a całość niestety rzuciła się na ilość przeczytanych przeze mnie pozycji.  Przez ostatni półtora tygodnia męczę jedną książkę i nawet nie jestem chyba w jej połowie! Obiecuję jednak wziąć się w garść! Nie przynudzając, przechodzę do statystyk:

Ilość przeczytanych książek: Jak do tej pory jest to najmniejsza liczba przeczytanych książek w tym roku. Wszystko zrzucam jednak na karby jesiennej chandry!
Ilość zrecenzowanych książek: 6
Najlepsza książka: Nie potrzebowałam długo się zastanawiać. Bezapelacyjnie "W niebie na agrafce"!
Największe rozczarowanie: Nie ma, Moi Drodzy!
Wyzwanie "z półki": 1
Wyzwanie "czytam Kingiem": -
Wyzwanie "wyciągnięte z półki życie"; -
Wyzwanie "Daj się zaczarować Kasi Michalak": -


P.S. W niedługim czasie wypatrujcie konkursu ;) !

23 komentarze:

  1. 6 książek to też bardzo dobry wynik :) Coś w tej jesiennej atmosferze jest, bo mi również się powoli odechciewa czytać.. :c

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście mam idealne lekarstwo na jesienną chandrę, które zbliża się wielkimi krokami - TARGI!

      Usuń
  2. Nie przejmuj się tak statystykami i cyframi. Ważne, żeby czytać dla przyjemności!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście - to jest najważniejsze! Zresztą, matematyka nigdy nie była moim ulubieńcem ;P

      Usuń
  3. Ja przeczytałam tylko 4 książki, więc jeszcze nie jest u cb aż tak źle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka książce nie równa ;) Zresztą nie liczy się ilość tylko jakość ;D

      Usuń
  4. Ja chyba trzy książki przeczytałam... masakra. Nie będę komentować swoich posunięć. Za to w październiku już jedną xD
    Powodzenia i jestem pewna, że będziesz duużo czytać w tym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie gratuluję tej jednej ;)
      I mam nadzieję, że Twoje przewidzenia się sprawdzą ;)

      Usuń
  5. Przeczytałaś tyle samo książek co ja. Ten miesiąc będzie na pewno lepszy. ;)

    Czekam na konkurs <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miejmy nadzieję, że 6 to szczęśliwa liczba ;)

      Mam nadzieję, że będzie warto!

      Usuń
  6. Mój wrzesień był gorszy, biorę się w garść :)

    I czekam na konkurs ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wrzesień chyba dla każdego nie jest najlepszym miesiącem ;)

      Usuń
  7. 6 książek to jest całkiem niezły wynik :) znam osoby, które tyle w ciągu roku nawet nie czytają :) teraz nabrałam ochoty na W niebie na agrafce

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie jest źle, też miewam czasem chwile, gdy nie mam po prostu ochoty, żeby sięgnąć po jakąś książkę...

    OdpowiedzUsuń
  9. Coś jest w tej pogodzie, niestety. Ale 6 książek to i tak niezły wynik, w tym miesiącu będzie lepiej. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Sześć książek to nie mało, uwierz. :) Poza tym wrzesień to nie łatwy miesiąc, a nadchodzą jeszcze cięższe w szkole. Ja osobiście marzę już o wakacjach a czuję się jakbym do szkoły chodziła 10 miesięcy. :x Ale będzie dobrze, mamy książki =]

    OdpowiedzUsuń
  11. Lepsze 6 dobrych niż 16 nudnych książek. Czytasz przecież dla siebie, nie dla kogoś :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Oczywiście, że 6 to super wynik. Dobrze by było gdyby wszyscy tyle czytali :)

    OdpowiedzUsuń
  13. No u mnie wrzesieŃ też nie należał do najlepszych i obawiam się, że październik niewiele lepszy... Ale miejmy nadzieję. Miłego październikowego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  14. Niezły wynik! Gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Podsumowanie wcale nie wypadło tak źle, jak Ci się wydaje. Moim zdaniem to wynik jest całkiem ładny. ;) Nie zapominajmy, że jednak nie każdego dnia ma się nastrój do czytania.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala