środa, 5 września 2012

Wrzawa śmiertelnych - Eric S. Nylund

TYTUŁ: Wrzawa śmiertelnych
TYTUŁ ORYGINAŁU: Mortal Coils
AUTOR: Eric S. Nylund
WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka
MIEJSCE I DATA WYDANIA: Warszawa 2012


Kwestia pochodzenia człowieka, choć nie raz bywa bagatelizowana, odgrywa znaczącą rolę w jego życiorysie. Owszem, zgadzam się ze stwierdzeniem, że najważniejszym czynnikiem kształtującym  charakter i  osobowość danej osoby jest sposób jego wychowania, ale przyjmuję równocześnie do wiadomości, że nawet on może odnieść sromotną porażkę w walce z genami. Nie da się okłamać biologii. Bez względu na to jak bardzo byśmy się starali, odziedziczony charakter czy umiejętności zawsze w końcu ujrzą światło dzienne.

Fiona i Eliott Postowie wiodą surowy, niemal klasztorny żywot. Ich rodzice zginęli w wypadku, niedługo po narodzinach bliźniąt i od tamtego czasu opiekę nad nimi sprawuje apodyktyczna babcia - zwolenniczka wszelkich zasad oraz troskliwa i opiekuńcza, ale niestety niezbyt utalentowana na polu kuchenno-krawieckim prababcia. Rodzeństwo, ugięte pod ciężarem wymyślnych reguł, dzieli cały swój czas między pracę, naukę, a sen.Do czasu.

W dniu piętnastych urodzin na jaw wychodzi cała prawda o ich pochodzeniu.Fiona i Eliott są owocem zakazanego uczucia między boginią a samym Księciem Ciemności. Kruchy sojusz między Nieśmiertelnymi a Piekielnymi, którzy rywalizują między sobą o wpływ na ludzi, zostaje zagrożony. Bliźnięta to nowa, nieodkryta siła, która może zaważyć w walce między oboma rodzinami. Bliźnięta nie zdecydowały jednak jeszcze po której stronie staną.

Do lektury "Wrzawy śmiertelnych"  zachęcił mnie przede wszystkim intrygujący i wielce obiecujący opis. No bo jak można oprzeć się historii zakazanego uczucia miedzy Nieśmiertelnymi a Piekielnymi, z szeroko rozwiniętym wątkiem mitologicznym, o tak niespotykanych obecnie gabarytach? Z góry uprzedzam, że nie do końca otrzymałam to czego się spodziewałam co nie oznacza jednak, że książka ta jest zła.

Lekturę rozpoczęłam od rozczarowania Eric S. Nylund serwuje swoim czytelnikom przydługawy wstęp roztkliwiając się niepotrzebnie nad życiem codziennym bohaterów. Trudno było mi zaakceptować fakt, że dwoje nastolatków znajdujących się w wieku buntu, ze spokojem i rezygnacją poddaje się absurdalnym, rygorystycznym regułom swej babki. Tłumaczenie takiego stanu rzezy może i trafia do nieco bardziej posuniętych w latach czytelników, ale w końcu jest to powieść skierowana ku młodzieży! I to w ich oczach realia historii powinny wypadać autentycznie.

Historia nabiera tempa i kolorów wraz z wyjściem na światło dzienne tajemnicy pochodzenia bliźniąt, a co za tym idzie - momentem pojawienia się Piekielnych i Nieśmiertelnych. Autor stawia głównych bohaterów przed próbami siły, odwagi, intelektu i pokusy, Może i wątek mitologiczny odbiegał od znanych mi historii, ale zdecydowanie nadawał równocześnie opowieści charakteru. 

Ciekawym pomysłem było zamieszczenie przypisów mających przekonać czytelnika do faktu, że rozgrywająca się na łamach powieści historia jest prawdziwa. Przywoływanie dat, wydarzeń i licznej bibliografii i niemal i mnie samą wprowadziło na drogę zwątpienia, zwłaszcza, że styl autora, choć prosty i typowo "młodzieżowy", w swoim gawędziarskim wydźwięku brzmiał nadzwyczaj przekonująco.

Bohaterowie należą do grona postaci niezwykle dynamicznych.Z potulnych, posłusznych i biernie poddających się własnemu losowi nastolatków, przeobrażają się w zdeterminowanych, inteligentnych i silnych ludzi gotowych na to by wziąć stery swojego życia we własne ręce. Obraz obu rodzin mógł być co prawda nieco bardziej dopracowany, mam nadzieję, że autor jeszcze tego jednak dokona  w kolejnych tomach cyklu. Póki co w moim prywatnym rankingu prym wiodą Piekielni - za ich nieprzewidywalność i otaczającą ich aurę tajemniczości.

"Wrzawa śmiertelnych" to naprawdę dobrze napisana powieść młodzieżowa ukazująca siłę jaką niesie ze sobą bratersko-siostrzana solidarność. Eric S. Nylund posługuje się prostym, ale przystępnym językiem, w swojej powieści mógł jednak uniknąć zbędnych dłużyzn. Choć jest to opowieść otwierająca cykl,  można ją również traktować jako odrębną, zamkniętą całość. Wielbiciele mitologii ukazanej w bardziej współczesnych realiach zdecydowanie powinni zainteresować się powieścią Nylunda. Ja, mimo drobnych mankamentów, czuję się usatysfakcjonowana lekturą i chętnie sięgnę po inne powieści pióra amerykańskiego pisarza. 

Ocena: 7,5/10

Za lekturę serdecznie dziękuję wydawnictwu Prószyński i S-ka
 

9 komentarzy:

  1. Sama nie wiem, czy to książka dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Naprawdę podoba mi się fabuła tej książki, z wielką chęcią bym po nią sięgnęła, niestety, nie mam na co liczyć, bo w mej bibliotece z pewnością nie znajdę tego tytułu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból ;)
      Nowości w mojej bibliotece pojawiają się niestety sporadycznie i zazwyczaj nie są to nawet interesujące mnie tytuły. Może jednak niedługo znajdziesz go na bibliotekarskiej półeczce?

      Usuń
  3. Mimo najszczerszych chęci raczej podziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Okładka mi się spodobała, tak samo jak fabuła. Książkę bym przeczytała, jednak nie w tym okresie. Wolałabym mieć więcej czasu. Może kiedyś znajdę ją w bibliotece i właśnie wtedy będzie na nią czas?

    OdpowiedzUsuń
  5. Książka kusi mnie od dawna (zwłaszcza wątek mitologiczny). Jednak na tą chwilę muszę sobie odpuścić ze względu na jej spore gabaryty

    OdpowiedzUsuń
  6. To już druga recenzja tej książki, którą mam okazję czytać i muszę powiedzieć, że w dalszym ciągu jestem nią zafascynowana :) Najwyższa pora ją przeczytać!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo chcę przeczytać tę książkę. Mam nadzieję, że jak najszybciej wpadnie w moje ręce. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo możliwe, że się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala