Santa Olivia - Jacqueline Carey - Zlodziejka Ksiazek

piątek, 10 sierpnia 2012

Santa Olivia - Jacqueline Carey

TYTUŁ: Santa Olivia
TYTUŁ ORYGINAŁU: Santa Olivia
AUTORKA: Jacqueline Carey
WYDAWNICTWO: Piąty Peron


W rozumowaniu większości ludzi słabość stanowi synonim słowa strach. Każdy z nas się czegoś boi, ale nikt, a przynajmniej nie dobrowolnie, nie przyzna się do tego na głos. Strach jest uczuciem niepożądanym i gdyby ktokolwiek dał nam wybór, z radością wykreślilibyśmy go z naszego życia. Tyle, że postrzegając go w ten sposób zapominamy - jako największą ludzką słabość, zapominamy o jednej ważnej rzeczy. Mianowicie, że nie rzadko to właśnie strach ratował nam życie...

Santa Olivia to niewielkie miasteczko, położone gdzieś między Stanami Zjednoczonymi, a Meksykiem, odcięte od dostępu do reszty świata. Odizolowani od innych ludzi i objęci ochronną policji przed atakami meksykańskiego generała El Segundo mieszkańcy stworzyli własną hierarchię i zasady. Zaszczuci przez władzę i pozbawieni nadziei na zwyczajne życie stają się łatwą ofiarą. Nieoczekiwanie w miasteczku pojawia  się tajemniczy dezerter - jeden z nielicznych zmodyfikowanych genetycznie wojowników idealnych, którzy nie odczuwają strachu.Los łączy go z pracującą w miejscowym barze Carmen, która samotnie wychowuje synka.

Szczęście zakochanych nie trwa jednak długo. Mężczyzna musi po raz kolejny uciekać, a jedynym dowodem na to, że kiedykolwiek przebywał w Santa Olivia jest Loup. Dziewczynka jest niezwykła - tak jak jej ojciec. Szybka i silna, przede wszystkim jednak niezdolna do odczuwania strachu. Dorastając Loup musi zrobić wszystko byle tylko ukryć przed innymi swoje zdolności i nie dopuścić do tego by złapało ją wojsko. Jej historia obfituje w smutne, bolesne chwile, ale także i te które niosą ze sobą szczęście. Loup jest gotowa na wiele byle tylko odmienić los swój i mieszkańców Santa Olivia - miasta zapomnianego przez Boga

Od czasu, kiedy założyłam bloga nie pozwalam sobie na to by decyzje o tym czy zasiąść do lektury rozwiązała za mnie oprawa graficzna powieści. Ignorując mój wyostrzony zmysł wzroku, który wręcz rzuca się na pięknie wydane tytuły, wyżej cenię sobie opis wydawcy, albo Wasze recenzje. Tak jak przeważnie, ale niestety nie zawsze. Prawda jest bowiem taka, że gdyby nie cudowna oprawa powieści Jacqueline Carey, prawdopodobnie nigdy nie zdecydowałabym się na lekturę "Santy Olivii". Bo opis jakoś do mnie nie trafiał, bo czułam chwilowy przesyt lektur z wątkiem paranormalnych... Powody można mnożyć, nie zmieni to jednak faktu, że w efekcie końcowym po lekturę jednak sięgnęłam.

Cóż, ku mojemu ogromnemu zdziwieniu powieść ta w żadnym wypadku nie należy do gatunku paranormal romans i właściwie w całości nie zalicza się do żadnego znanego mi gatunku. Pani Carey czerpie bowiem z wielu "źródeł gatunkowych" i łączy znane elementy w całkiem zaskakującą, nowatorską całość. Fabuła  bogata jest w wiele różnorodnych wątków.  Jacqueline Carey ukazuje świat, który znamy, a który mimo to wydaje się nam czymś zaskakującym, przerażającym i odrażającym .Świat, w którym łamanie prawa, wykorzystywanie ludzi i własnej pozycji znajduje się na porządku dziennym, I wreszcie świat, który rządzi się zasadami ringu - najsłabsza jednostka nie ma racji bytu, a każdy błąd grozi odniesieniem porażki.

Pani Carey, w odróżnieniu od innych autorów, pozwala nam poznać główną bohaterkę od początków jej życia. Czytelnik ma możliwość towarzyszenia jej w okresie dojrzewania i podglądania w jaki sposób kształtuje się jej osobowość.Autorka sporo miejsca poświęca również na ukazanie więzi, które łączą Loup z innymi bohaterami. Pewnym zaskoczeniem było dla mnie ukazanie relacji homoseksualnych. Spójrzmy prawdzie w oczy, żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku, ponoć szczycącym się wysokim poziomem tolerancji, mimo to rzadko głównych bohaterów łączy się w związki inne niż heteroseksualne. Brawa dla autorki za odwagę!

Mimo iż bohaterami powieści Jacqueline początkowo są młodsze postacie, nie mam wątpliwości co do tego, że Santa Olivia" skierowana jest ku starszym czytelnikom. Dostrzec to można nie tylko w brutalności jaką charakteryzuje się wykreowany przez panią Carey świat, ale również języku jaki stosuje - zrozumiałym, ale z pewnością nie prostym, zawierającym wulgaryzmy.

"Santa Olivia" to brutalna, ale także realistyczna wizja świata, w którym słabsza jednostka nie ma racji bytu Jacqueline Carey w niezwykle subtelny sposób łączy wiele różnorodnych wątków, z których na pierwszy plan wysunięte zostaje dążenie do celu wbrew przeciwnością losu. Niewątpliwym atutem powieści jest również ukazanie relacji między Loup a Piper - tak jak wszystko inne z czym stykamy się w trakcie lektury boleśnie wręcz prawdziwe. Fani paranormal romans mogą się poczuć zawiedzeni - "Santa Olivia" nijak nie wpasowuje się w kanon owego gatunku. Jeżeli jednak poszukujecie czegoś nowego i nowatorskiego, a także najzwyczajniej w świecie DOBREGO, jest to lektura dla Was.

Ocena: 7,5/10

Za lekturę dziękuję wyd. Piąty Peron