sobota, 28 kwietnia 2012

Szósty - Agnieszka Lingas-Łoniewska

TYTUŁ: Szósty
AUTOR: Agnieszka Lingas-Łoniewska
WYDAWNICTWO:  Replika

Agnieszka Lingas-Łoniewska to polska pisarka pochodząca z Wrocławia. W swoich powieściach łączy elementy sensacji z romansem. Kocha zwierzęta, a także zespół Within Temptation i jeszcze kilka ostrzejszych dźwięków. Szerszemu gronu znana jest nie tylko jako autorka bestsellerowych powieści jak choćby "Bez przebaczenia", "Zakręty losu" czy "Zakład o miłość", ale także twórczyni strony  Czytajmy Polskich Autorów oraz bloga Agnesscorpio . 

Alicja, jak każda młoda kobieta, snuła plany na temat własnej przyszłości. Marzyła o pracy w Śląskiej Grupie Śledczej, gdzie w pełni będzie mogła pokazać swój potencjał, a także szczęśliwym życiu u boku ukochanego mężczyzny. Wszystko idzie ku dobrej drodze - Alicja stawia coraz pewniejsze kroki w pracy, a jej książe na białym koniu  znajduje się już tuż u jej boku. Poczucie spełnienia i pozornego bezpieczeństwa zostaje jednak zakłócone przez tragiczny w skutkach wypadek. Jacek, miłość życia Ali, ginie, pozostawiając w życiu dziewczyny niemożliwą do zapełnienia pustkę. 

Sześć lat później Alicja rozpoczyna swoją wymarzoną pracę w Śląskiej Grupie Śledczej. Pod czujnym okiem inspektora Marcina Langera, dziewczyna ma pomóc w schwytaniu niebezpiecznego przestępcy określanego mianem "Szósty". Mężczyzna jest groźnym, seryjnym mordercą, określającym się mianem Boga. Podążając wedle ustalonego w swojej głównie planu, porywa młode kobiety o blond włosach i zielonych oczach,  a następnie po upływie sześciu dni pozbawia je życia. Mimo starań policja pozostaje bezsilna na działania psychopaty.  "Szósty" wybiera na swój cel kolejne ofiary, coraz częściej odbiegając od pierwotnego schematu. Czas nieubłaganie podąża do przodu. Liczy się każda godzina, minuta, sekunda. Za chwilę może być za późno.

Za każdą zbrodnią kryje się jakiś motyw. Wbrew pozorom, nic nie dzieje się bowiem bez powodu.  Wystarczy jedno słowo, gest, albo nawet i jego brak. Zwykła, z pozoru nic nieznacząca czynność, którą wykonujemy niemal machinalnie, niezależnie od naszej woli. Tylko tyle wystarczy by całkiem normalny człowiek dokonał niewybaczalnej zbrodni. To może być twój sąsiad, daleki kuzyn, chłopak, który jedzie z tobą tramwajem, albo mężczyzna, który zajął koło ciebie miejsce w kościele. W każdym z nas kryje się szaleniec, niektórzy nie potrafią tego po prostu ukryć.

Pani Lingas-Łoniewska w swojej powieści przeplata ze sobą wątki romantyczne i kryminalne. W trakcie lektury, wraz z bohaterami, staramy się rozgryźć tożsamość tajemniczego psychopaty - Szóstego. Autorka kreuje intrygujący, pełen sprzeczności portret psychologiczny mężczyzny, który wraz z rozwojem fabuły staje się coraz wyraźniejszy. Motywy jego postępowania poznajemy poprzez pryzmat wydarzeń z przeszłości jak i tych rozgrywających się w chwili obecnej. Autorka daje nam również niepowtarzalną możliwość przeniknięcia do umysłu mężczyzny - towarzyszymy mu w chwili obserwacji kolejnych ofiar, dokonywaniu zbrodni, a także tych momentach, w których  przeświadczenie o własnej boskości zaburza mu spojrzenie na świat. Wszystkie te elementy sprawiają, że miłośnicy kryminałów powinni spędzić przy lekturze "Szóstego" niezapomniane chwile wrażeń.

Wątek romantyczny zgrabnie wpleciony w całą historię poszerza jednak grono czytelników, do których skierowana jest powieść pani Lingas-Łoniewskiej. Uczucie, które rodzi się między Alicją, a Marcinem w trakcie wspólnej pracy nad znalezieniem Szóstego ma swój początek znacznie wcześniej. Polska autorka przedstawia nam historię, w której los i przeznaczenie odgrywają kluczowe role. Przelotne spotkanie w kawiarni, dwie tragedie, które znajdują swój koniec w białej, szpitalnej sali i wreszcie miłość tak silna, że nie straszna jest jej nawet śmierć. Wszystko to staje się początkiem bogatej w liczne przeciwności losu i zawirowania historię niebanalnej, dojrzałej miłości, która wydaje się być jedynym  lekiem na życie w samotności, bólu czy kłamstwie.

Przy kreacji bohaterów istotną rolę odgrywa ich wygląd. O ile jednak zwykle podobny zabieg budziłby raczej moją irytacją, o tyle w przypadku powieści pani Lingas-Łoniewskiej stanowi niezwykły atut. Jako, że to właśnie wygląd stanowi jedyny element wiążący ofiary a także wskazówkę odnośnie tożsamości przestępcy, wprowadzone przez autorkę opisy pozwalają nam na przeprowadzenie własnego śledztwa. Ubiegając w tym wypadku autorkę, możemy zawczasu poznać kolejną ofiarę a także przynajmniej postarać się wytypować prawdopodobnego podejrzanego. Autorka skupia się głównie wokół kreacji trzech wiodących postaci, pozwalając nam wkroczyć buciorami w życie Alicji, Marcina i Langera. Wraz z rozwojem fabuły odkrywamy ich słabości i zalety, żadna z cech nie zostaje nam jednak podana "na tacy".

Polska autorka posługuje się prostym, przystępnym i niezwykle konkretnym językiem. Pani Lingas-Łoniewska nie skupia się na długich opisach pracy policji czy otaczającej bohaterów szybkości. Jeżeli już występują [opisy] to tylko i wyłącznie po to by przekazać przebieg rozgrywających się właśnie wydarzeń lub przedstawić towarzyszące postaciom emocje. Akcja rozwija się stopniowo. Napięcie wzrasta z każdą kolejną stroną po to by w kulminacyjnym momencie osiągnąć swojego rodzaju apogeum i nie opada już do samego końca.

"Szósty" to intrygująca powieść o sile przeznaczenia i o tym, że każdy koniec może być równocześnie  początkiem czegoś nowego i wyjątkowo. Pani Lingas-Łoniewska pozytywnie mnie zaskoczyła. Autorka doskonale wyważyła proporcje między wątkiem romantycznym i kryminalnym, sprawiając, że żadna ze stron nie powinna się czuć urażona. Wykreowane przez pisarkę postacie intrygują i nie pozwalają oderwać się od lektury. Marcin i Alicja to bohaterowie, z którymi nie sposób się nie zżyć. Na szczególną uwagę zasługuje jednak kreacja Szóstego. Wnikliwie przedstawienie postaci i możliwość spojrzenia   na rzeczywistość jego oczami stanowią największy atut lektury. Pozostając pod urokiem, który rzuciła na mnie autorka z przyjemnością zapoznam się z jej innymi dziełami.

Ocena: 8,5/10

"– Posłuchaj, mam na imię Jacek, moja żona to Ali. Alicja. Zobaczysz ją, jak się obudzisz. Nie zapomnij jej widoku, jej wyglądu, proszę… Zaopiekuj się nią, to moja Ali… moja."

Za możliwość lektury niezmiernie dziękuję wydawnictwu Replika

6 komentarzy:

  1. Oj, zachęciłaś mnie, zachęciłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się w takim razie ogromnie, bo książka jest tego warta ;)

      Usuń
  2. Książkę czytałam niedawno i podobne jak inne pozycje tej autorki, również i "Szósty" przypadł mi do gustu. Pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zdecydowanie będę musiała się rozglądnąć za innym tytułami tej autorki ;)

      Usuń
  3. Mam wielką ochotę na tę książkę :) Mam nadzieję, że będę miała okazję ją przeczytać.
    Życzę udanego weekendu majowego!

    OdpowiedzUsuń
  4. Niespecjalnie mnie do niej ciągnie.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala