poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Siła trucizny - Maria V. Snyder

TYTUŁ: Siła trucizny
TYTUŁ ORYGINAŁU: Poison study
AUTOR: Maria V. Snyder
WYDAWNICTWO: Mira

Maria V. Snyder to początkująca autorka, która urodziła się i wychowała w Filadelfii. Ukończyła studia z dziedziny meteorologii, jednak podjęta w zawodzie praca nie przynosiła jej satysfakcji, efektem czego zajęła się pisaniem. Tworzenie świata fantasy, w którym sama ma wpływ na pogodę, jak twierdzi autorka, stanowi o wiele większą przyjemność. Początkowo Snyder pisywała jedynie artykuły do gazet czy  magazynów, z czasem zaczęła się jednak skupiać na powieściach. Zadebiutowała w 2005 roku książką "Siła trucizny", za którą zresztą rok później otrzymała prestiżową nagrodę. W wolnej chwili Snyder uprawia sport - ma nawet brązowy pas w karate; gra na wiolonczeli a także dużo podróżuje.

Yelena wie, że musi zginąć. Świat w którym żyje rządzi się swoimi własnymi, niepodważalnymi prawami. Odkąd obalono króla Iksji, obowiązuje zasada oko za oko, ząb za ząb.  Zabiłeś człowieka? Ty również musisz ponieść śmierć. Nikogo nie obchodzą okoliczności w jakich dokonano zbrodni, nie istotne są zbędne detale czy czcze wyjaśnienia, a już zwłaszcza nie wtedy, gdy ofiarą zbrodni jest syn jednego z wpływowych obywateli społeczności. Przebywając w zatęchłym, przesiąkniętym fetorem więzieniu Yelena właściwie zdołała sie już pogoić z czekającym ją losem. Zawiśnięcie za morderstwo syna Brazella jawi się dla niej jako ukojenie bólu i jedyna droga ku wolności. 

Niespodziewanie jednak wyrok śmierci zostaje odroczony. Yelena ma zostać przeniesiona na zamek komendanta, gdzie podejmie się pracy jako testerka żywności. Śmierć może nadejść w każdej chwili; podczas skromnego śniadania, oficjalnego obiadu czy hucznej fety. Życie Yeleny pozbawione jest wartości. Dziewczyna, którą oskarżono o morderstwo, stanowi jedynie pionek w niekończącej się grze o władze. Nie brak zresztą ludzi, którzy najchętniej widzieliby Yelenę martwą. Dziewczyna musi uciekać przed żołnierzami podlegającymi Brazellowi, który nie zamierza spocząć dopóki nie zemści się za śmierć swojego syna, a także samą sobą. Nieoczekiwanie bowiem Yelena dowiaduje się, że obdarzona jest potężną, magiczną mocą - mocą, która  jest surowo karana i która niekontrolowana może zakłócić porządek  świata.

Śmierć spotka kiedyś każdego z nas. Niewiadomo kiedy nadejdzie, ani w jaki sposób pozbawi nas życia, niepodwarzalny jest jednak fakt iż przyjdzie taki czas, gdy będziemy zmuszeni spojrzeć jej prosto w oczy. Yelena zdaje sobie z tego sprawę aż nazbyt boleśnie. Widmo rychłego spotkania ze śmiercią nawiedza ją codziennie podczas nawet najprostszych czynności. Każdy jej kęs poprzedza próba wyłapania zapachu trucizny, każdy krok - dokładne zlokalizowanie potencjalnego wroga. Yelena została brutalnie pozbawiona przynajmniej pozornego poczucia bezpieczeństwa. Owa kradzież pozostawiła po sobie palącą bólem pustke, mimo to główna bohaterka z podniesioną głową brnie do przodu, zaślepiona wizją lepszego jutra. Autorka obdarzyła swoją postać ogromną siłą i ta siła bije od niej niemal na każdej stronie powieści. Yelena wyróżnia się pośród tłumu bezbarwnych, szarych postaci, które ostatnio wiodą prym w literaturze młodzieżowej. Wcale nie oczekuje księcia na białym koniu, kiedy trzeba potrafi stanąć twarzą w twarz ze swoim wrogiem i zawalczyć o swoje życie.

Nie tylko jednak postać Yeleny zasługuje na uwagę. Pani Maria V. Snyder kreując swoich bohaterów żaden nie był ani w pełni biały, ani czarny. Ubierając ich w przeróżne odcienie szarości, aż do samego końca utrzymuje nas w niepewności, którego z nich można nazwać przyjacielem a którego wrogiem. Wraz z Yeleną wielokrotnie dokonujemy błędnych sądów. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy w trakcie lektury rozczarowały mnie skazy na pozornie "białych postaciach" czy zaskoczyła ta lepsza strona bohaterów, których zdąrzyłam spisać dawno na straty. Jestem pewna, że autorka wciąż nie skończyła swojej gry i w kolejnych częściach trylogi jeszcze wielokrotnie nas zaskoczy.

Atutem powieści jest nieatpliwie świat, który wykreowała autorka. Co prawda ubolewam nieco nad faktem, iż nie podzieliła sie z nami dogłębniejszym  opisem owej rzeczywistości, ale daje mi to nadzieję na przyszłość. Nawet w pierwszym tomie dostrzegamy jednak potencjał świata Iksji. Intrygi, zdrady, tyrania, rządza władzy, która często niesie ze sobą przelaną krew; wszystko to stanowi codzienność mieszkańców wykreowanego przez Snyder świata. Ci pochodzący z niższego szczebla społeczności traktowani są niczym szczury - niepotrzebni, nieposiadający własnego zdania. Zresztą pozostała część mieszkańców również nie ma łatwego życia. Zmuszeni do noszenia uniformów odpowiadających danemu Dystryktutowi, do spełniania rządzań władców nawet gdy te kłócą się z ich własnymi przekonaniami i do poświęcenia własnego życia w imię osoby której podlegają. 

Narracja, z którą stykamy się w trakcie lektury jest pierwszoosobowa, poprowadzona z punktu widzenia Yeleny, co bardzo mnie ucieszyła jako, że, jak pewnie większość z Was zdążyła zauważyć, owa bohaterka zasłużyła sobie na moją sympatię. Język jakim posługuje się pani Snyder jest charakterystyczy dla literatury młodzieżowej. Autorka zachowuje odpowiednie proporcje między dialogami i akcją, a opisami wykreowanej przez siebie rzeczywistości, nie stosuje trudniejszych wyrażeń czy niepotrzebnych upiększeń. Powieść czyta sie szybko z niekłamaną przyjemnością czemu sprzyja ciekawa fabuła. Amerykańska autorka unika wątku romantycznego, choć on również z czasem się pojawia. Głównie skupia się na akcji wplatając w nią jednak odrobinę magii.

"Siła trucizny" to powieść o niezwykłej sile, odwadze i determinacji w dążeniu do wolności. Pierwsza część Trylogi "Twierdzy magów" wyróżnia sie spośród podobnych gatunkowo tytułów spójną, intrygującą fabułą, doskonale wykreowaną główną bohaterką, a także lekkim, ale ciekawym językiem. Pani Snyder udowadnia nam, że w dobie, której rynkiem wydawniczym rządzą wampiry i wilkołaki zostało jeszcze miejsce również i dla innych tytułów z pogranicza fantastyki. Z niecierpliwością wyczekuję tomu drugiego tymczasem Was serdecznie zachęcam do lektury.

Ocena: 10/10 

Twierdza magów:
Siła trucizny | Dotyk magii | Prawda ognia

Za lekturę dziękuję wydawnictwu Mira

14 komentarzy:

  1. Podoba mi się tematyka tej książki, a szczególnie ów pełen intryg świat. Wydaje mi się, że "Siła trucizny" ma klimat i mogłaby mi się spodobać :) Bardzo wyczerpująca recenzja :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo długo szukała recenzji "Siły truciny" aż w końcu udało mi się! Jestem zaskoczona, że przy okazji trafiłam na bloga, gdzie opinia wyrażona jest porządnie, nie znalazłam nigdzie tzw. lania wody dla komentarza. Nie - Twoja recenzja spowodowała, że muszę wpisać książkę na listę zakupów i czym prędzej biec do księgarni.
    Nie spodziewałam się, że taka książka może być ciekawa.
    Czekam na Twoją opinię "Cukierni pod Amorem". Jestem ciekawa, gdyż wktórce i mnie czeka lektura.

    Pozdrawiam, Donna.
    www.w-duszy-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. To kolejna pozytywna opinia, z którą się spotykam. Myślę, że ta książka przypadnie mi do gustu, dlatego też z pewnością się za nią rozejrzę. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam ją na uwadze. ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetna książka, ale ma też malutkie wady, dlatego oceniłam ją ociupinkę niżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka jeszcze przede mną i jeśli tylko będę miała okazję z przyjemnością sięgnę. Szczególnie, że uwielbiam gdy bohaterowie nie są biali lub czarni, kreowani na zasadzie stereotypów...

    OdpowiedzUsuń
  7. Książka mnie interesuje od dawna, ale po Twojej recenzji już na pewno ją kupię :) Świetna recenzja, bardzo wyczerpująca. Pozdrawiam, Maggie

    OdpowiedzUsuń
  8. Widzę, że masz odnośnik na facebooka oraz na lubimyczytać. Niestety jestem nowa, a chciałabym wstawić link z fb, ale nie potrafię. Czy mogłabym liczyć na Twoją pomoc?
    aga.bielecka@onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka nawet mi się podobała, a na pewno na tyle aby zainteresować kolejnym tomem, którego nie mogę się doczekać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę koniecznie sięgnąć po tę książkę, chociaż słyszałam różne na jej temat opinie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Muszę przeczytać i to jak najprędzej!

    OdpowiedzUsuń
  12. Też nie mogę się doczekać drugiego tomu. Sięgając po tę książkę kompletnie się nie spodziewałam, że przypadnie mi ona do gustu ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam wielką ochotę na tę książkę, a Twoja recenzja zdecydowanie przyspiesza zabranie się za nią ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sama jakiś czas temu skończyłam czytać, recenzję też już dodałam i muszę przyznać, że książka bardzo mi się podobała, ale nie zachwyciła i sama nie mogłabym dać jej 10/10.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala