Podsumowanie 2011 cz. 2 - czyli 10 planów na przyszłość

by - grudnia 30, 2011

Po poście wspominkowym przyszedł czas na stworzenie planów na bliżej nieokreśloną przyszłość. Zainspirowana obowiązującym tematem TOP 10 stworzyłam własną "wielką dziesiątkę". Znajdują się na niej pozycję, które w najbliższym czasie pragnęłabym "nadrobić". Z przyjemnością jednak zapoznałabym się również z Waszymi typami. Do dzieła.

1. Cukiernia pod Amorem - Małgorzata Gutowska-Adamczyk

"Cukiernia pod Amorem" od samego początku cieszy się ogromnym entuzjazmem wśród czytelników. Mimo szczerych chęci, nie udało mi się odnaleźć żadnej nieprzychylnej opinii na jej temat. O serii wspominałam tak długo, aż kochana mamusia złożyła obietnicę szybkiego zakupu - "pod choinkę". Prezent się nie pojawił, ale plany pozostały. Mam nadzieję, że rok 2012 będzie bardziej przychylny dla tej sprawy. 

2. Igrzyska śmierci - Suzanne Collins

O "Igrzyskach" zrobiło się ostatnio niezwykle głośno, aczkolwiek moja chęć na zapoznanie się z ową trylogią miała miejsce już jakiś rok temu. Wówczas bowiem usłyszałam pierwszą, niezwykle pochlebną zresztą recenzję o twórczości Suzanne Collins. Koleżanka wychwalała trylogię, nie szczędząc przy tym słów. Jak to się stało, że mimo to nadal nie sięgnęłam po owe pozycje? Nie mam pojęcia, ale w najbliższym czasie zamierzam to zmienić.


3. Twórczość Nicholasa Sparksa

Pana Sparksa z czystym sumieniem mogę zaliczyć do wąskiego, elitarnego grona moich ulubionych pisarzy. I choć systematycznie staram się zapoznawać z wszystkimi jego dziełami, wciąż mam pewne zaległości. W 2012 roku stawiam sobie za punkt honoru je nadrobić. A że jak dotąd wszystkie pozycje tego autora niezmiernie przypadły mi do gustu, owa próba powinna być owocna i, przede wszystkim, przyjemna.


4. Twóczość Jodi Picoult

Tutaj rzecz ma się podobnie jak w przypadku pozycji powyżej. Panią Picoult darzę ogromnym szacunkiem. Jej powieści niezmiennie wzbudzają we mnie kumulację setek sprzecznych uczuć i sprawiają, że z zupełnie innej perspektywy spoglądam na swoje życie. Nie wyobrażam sobie roku 2012 bez choćby jednej pozycji tej pani.

5. Jeden dzień - David Nicholls

W najbliższym czasie mam zamiar zapoznać się z ekranizacją owej pozycji, w takim wypadku nie biorę więc pod uwagę możliwości by wbierw nie przeczytać książki. Tak jak i w przypadku "Cukierni pod Amorem", tak i "Jeden dzień" miał stanowić jeden z gwiazdkowych prezentów, ale Mikołaj w szale zakupowym wdocznie zmienił plany. Mam jednak nadzieję, że uda mi się samej ją zdobyć i podzielić zachwyt innych czytelników.

6. Wampiry z Morganville - Rachel Caine

Pierwotnie wcale nie zamierzałam się zapoznawać się z ową serią. Odstraszył mnie jej podział (który mimowolnie przywodzi mi na myśl serię "Pamiętniki wampirów") i, aż wstyd wspominać o tym na głos!, okładki. Wraz z pojawieniem się na rynku szóśtej księgi udało mi sie zapoznać z niezwykle obiecującą recenzją całej serii. Swoje trzy grosze wtrącili oczywiście również znajomi ze szkoły. Cóż, nie mogę pozwolić żeby ich wysiłki poszły na marne, dlatego w 2012 roku planuję przynajmniej wstępnie przymierzyć się do całej serii.

7. Twórczość Carlosa Ruiza Zafóna

Z panem Zafónem miałam jak na razie niestety do czynieniatylko raz. "Marina" wywarła jednak na mnie tak silne wrażenie, że postanowiłam zapoznać się z pozostałymi dziełami pisarza. Na pierwszy ogień planuję trylogię skierowaną głównie do młodzieży czyli debiut autora. Mam nadzieję, że podzielę opinię większości i będę usatysfakcjonowana lekturą.

8. Drżenie - Maggie Stiefvater

Zdanie na temat "Drżenia" było podzielone. Jedni się nim zachwycili, inni - niekoniecznie.Mimo to mam ogromną ochotę na to by zaznajomić się z owymi pozycjami i wyrobić sobie własną opinię na ich temat. 

9. Las zębów i rąk - Carrie Ryan

Powyższy tytuł znajdował się kiedyś na mojej liście priorytetów. Jakoś tak się jednak złożyło, że później gdzieś mi on umknął. W czym nie małą zasługę ma zresztą fakt, że wkrótce po premierze świat zamilknął o powieści Carrie Ryan. Ponownie o tytule przypomniałam sobie kilka tygodni temu dostrzegając w zapowiedziach kontynuację "Lasu zębów i rąk" - czyli "Śmiercionośne fale". Miłość powróciła tak samo jak i chęć lektury, tym razem jednak - mam nadzieję - na dłużej.


10. Serie nieskończone
Jutro - J. Marsden, Pretty little liars - S. Shepard, Akademia wampirów - R. Mead, Protektorat parasola - G.Carriger, Błękitnokrwiści - M. de la Cruz, Gone - M.Grant,  Szeptem - B.Fitzpatrick, Bractwo Czarnego Sztyletu - J.R. Ward

Przy natłoku nowych pozycji uzbierało się wiele serii, których nie udało mi się ukończyć. Odkładało się je w czasie, odkładało, aż w końcu odeszły w zapomnienie. Rok 2012 będzie jednak doskonałą okazją na to by odświeżyć stare przyjaźnie. 

You May Also Like

10 komentarze

  1. ciekawe podsumowanie. :) mam nadzieję, że twoje plany się spełnią;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z twojej listy czytałam tylko Cukiernię i na pewno warta jest poznania. Wampiry i serie niedokończone, o których piszesz na końcu, nie interesują mnie tak bardzo. Chętnie przeczytałabym za to jakąś powieść Sparksa i Picoult. Mam ich tytuły w domu, więc będzie okazja. Zafona bardzo lubię, teraz słucham nawet Księcia mgły, więc z pozostałymi jego powieściami, które wymieniłaś też pewnie się zapoznam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj tak, twórczość Jodi Picoult i Nicholasa Sparksa też muszę koniecznie nadrobić. :) Mam nadzieję, że za "Igrzyska śmierci", "Las Zębów i Rąk" oraz "Drżenie" zabierzesz się jak najszybciej. Bardzo lubię te książki i myślę, że Tobie również przypadną do gustu. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Widzę, że mamy podobne plany na 2012 rok:). Twórczość Nicholasa Sparksa oraz Zafona uwielbiam, natomiast muszę się przyznać, że z Jodi Picoult nie miałam jeszcze do czynienia. Miłego czytania!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja Ci po prostu rozkazuję wziąć się jak najszybciej za Igrzyska! :D
    Jeżeli chodzi o Sparka i Picoult też mam zamiar nadrobić, za to z Akademią jestem na bieżąco. *-*
    Myślę, że moja lista wyglądałaby podobnie do twojej, bo również większość przeczytać miałam, a nici z tego wyszły. :)
    Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tak, Drżenie to pozycja o odczynie neutralnym - jedni chwalą, drudzy ganią. Pan Zafon mnie intryguje - skoro tyle ludzi go chwali, coś w jego twórczości musi być...
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Z Twojej listy tylko Wampiry z Morganville mnie mierzwią, reszta kisi na wiele sposobów :D

    Życzę udanego roku 2012 i spełnienia czytelniczych planów. Szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny pomysł na podsumowanie ;) Ja także mam na liście jeszcze sporo tytułów, które pozostały do przeczytania na rok przyszły.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę samych perełek do przeczytania w 2012

    OdpowiedzUsuń
  9. świetne tytuły ! :D Szczególnie Igrzyska :D ja również troche poodkładałam na następny rok, bo inaczej się nie dało :D

    Szczęśliwego Nowego Roku i szalonego Sylwestra! :*

    OdpowiedzUsuń
  10. O niektóre bym przeczytała....

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala