czwartek, 29 grudnia 2011

Podsumowanie 2011 cz. 1 - czyli 10 najlepszych książek

Jako, że rok 2011 nieubłagalnie zbliża się ku końcowi, nadszedł czas na krótkie podsumowanie tego co wydarzyło się w przeciągu ostatnich 12 miesięcy. Biorąc jednak pod uwagę fakt jak wiele chciałabym Wam przekazać postanowiłam podzielić podsumowanie na trzy części. Na początku 10 stosunkowo najlepszych książek jakie miałam okazje przeczytać. Wybór był trudny i nie koniecznie odzwierciedla on prawdę jednakże są to te pozycje, które najdłużej zapadły mi w pamięci i do których jeszcze z pewnością nie raz powrócę.

1. Zawsze przy mnie stój - Carolyn Jess-Cooke

Odbierając od mojej kochanej M. prezent nigdy nie sądziłam jak wielki wpływ wywrze na mnie owa powieść. Nie wiem czego się po niej spodziewałam, ale z pewnością nie tego, że zmieni ona moje spojrzenie na wiele istotnych, życiowych spraw. Debiut Carolyn Jess-Cooke ujął mnie do głębi i poruszył najskrytsze zakamarki.

2. Dobrani - Ally Condie

Czym ujęli mnie „Dobrani”? Prawdę mówiąc nie mam zielonego pojęcia. Nie dość, że fabuła raczej nie grzeszy zbyt wielką oryginalnością , momentami staje się wręcz nużąca, nie potrafiłam oprzeć się urokowi owej pozycji. Losy Cassi i Ky'a oderwały mnie od rzeczywistości na dobre kilka godzin i sprawiły, że obecnie z zapartym tchem wyczekuję kolejnej części trylogii.

3. Czerwień rubinu – Kerstin Gier

Tej pozycji nie muszę chyba nikomu przedstawiać. „Czerwień rubinu” wdarł się na czytelniczy rynek i szturmem podbił większość serc moli książkowych. Mimo iż pozycja ta nie niesie ze sobą porywających zwrotów akcji czy mrożących krew w żyłach wydarzeń, stanowi idealną zapowiedź kolejnych części Trylogii Czasu, dlatego tym bardziej się cieszę, że drugi tom z niecierpliwością czeka już na mojej półce.

4. Spadek – J.D. Bujak

Tym razem doskonale wiem dlaczego akurat ta pozycja znalazła się na owym zestawieniu. To właśnie dzięki lekturze tego tytułu ostatecznie pozbyłam się wszelkich wątpliwości odnośnie twórczości naszych rodzimych pisarzy (do których – wstyd się przyznać! - żywiłam wcześniej sporą awersję). Nie pozostaje mi nic innego jak w 2012 roku postarać się zapoznać z pozostałą twórczością pani Bujak.

5. Milczący zamek – Kate Morton

Z twórczością pani Morton miałam przyjemność zetknąć się już wcześniej, sięgając po ową pozycję miałam więc już w głowie zarys tego czego mogę się spodziewać. Pani Morton chyba niezmiennie będzie mnie już zachwycać lekkością z jaką łączy wydarzenia z przeszłości z teraźniejszością. Nie wyobrażam sobie bym w nadchodzącym Nowym Roku mogła pominąć pozostałe pozycje owej autorki.

6. Jutro – John Marsden

Ileż to ja się nasłuchałam pozytywnych opinii na temat owej serii zanim zdecydowałam się ostatecznie po nią sięgnąć! Wykręcałam się jak mogłam znajdując najróżniejsze bezsensowne wymówki – a to było coś innego pozornie ciekawszego, a to z kolei akurat nie miałam funduszy... W końcu do lektury namówiła mnie moja kochana siostrzyczka. Widząc jak po raz enty stoję przed empikowską półką wpatrując się w okładkę włożyła mi książkę do rąk i zaciągnęła do kasy. Zdecydowanie było wart. Aż wstyd że tyle czekałam i że wciąż mam takie tyły w lekturze tej serii.

7. Dotknąć prawdy – Antoinette van Heugten

Skonstruowana przez pisarkę fabuła wstrząsnęła mną do głębi. Dawno, dawno nie czytałam równie dobrego thrillera psychologicznego. Akcja od początku do samiutkiego końca w równym stopniu nie pozwalała mi na zaczerpnięcie głębszego oddechu, a zakończenie – zwaliło z nóg.

8. Trzy metry nad niebem – Federico Moccia

Dlaczego zachwyciła mnie historia Baby i Stepa? Po raz kolejny nie wiem. Bo przecież fabuła i styl autora nie niosą ze sobą niczego nadzwyczajnego. Ot, zwykła historia miłosna, dwójki niczym nie wyróżniającym się spośród tłumu ludzi. Może po prostu uznajmy, że jestem dziwna, bo takie historie wprost uwielbiam.
9. Wrócę po Ciebie – Guillaume Musso

Przyznam się bez bicia, że po raz kolejny zupełnie nie mam pojęcia czym zachwyciła mnie owa pozycja. Właściwie bowiem autor działał mi na nerwy swoją wiedzą, z którą jak na złość nie chciał się podzielić z czytelnikiem. 

10. Syrena – Tricia Rayburn

Dziesiąte miejsce, o dziwo, było najtrudniejsze. Nagle okazało się bowiem, że jest jeszcze wiele, wiele pozycji, które pragnęłabym wyróżnić w ten czy inny sposób. „Syrena” ujęła mnie jednak swoją innością, tym, że mimo iż jest kolejnym paranormalem na rynku wydawniczym potrafiła mnie zaskoczyć i przyszpilić do łóżka, a tym samym dalszej lektury.

12 komentarzy:

  1. Powiem szczerze, że sceptycznie podchodziłem do Dotknąć prawdy, ale jak czytam teraz ten post - mam ochotę na nią ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne podsumowanie.
    Nie słyszałam o Syrenie, może to zmienię w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam na przesyłkę z Dotknąć prawdy. Jestem bardzo ciekawa tej książki. Zawsze przy mnie stój - rewelacja. I kilka innych pozycji hmm - na półce w domowej biblioteczce czeka na swoją kolejkę.

    OdpowiedzUsuń
  4. "Zawsze przy mnie stój", to również moja ulubiona książka i odkrycie roku ;)
    Podobnie zresztą jak powieści Kate Morton, do przeczytania została mi już tylko książka 'Zapomniany ogród', mam nadzieję, że wkrótce wpadnie mi w ręce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Zawsze przy mnie stój", "Czerwień rubinu" i "Syrena" również zapadły mi w pamięci. :) "Trzy metry nad niebem" czytałam już jakiś czas temu, ale uwielbiam tę książkę. Zamierzam do niej wrócić. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc nie przeczytałam jeszcze ani jednej z tych książek, co nie zmienia faktu, że z każdą z nich bardzo chętnie bym się zapoznała. Dzisiaj zaczęłam czytać "Wrócę po ciebie i muszę przyznać, że oczarowała mnie już od pierwszej strony:). "Zawsze przy mnie stój" czeka na mojej półce na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja z nieco innej strony spojrzę na wpis. Niektóre okładki przedstawionych książek są tak cudowne, że nie mogę oprzeć się urokowi. Na pewno sięgnę po niektóre kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie czytam Dotknąć Prawdy i muszę przyznać, że jest bardzo wciągająca. Jestem również w trakcie czytania Trzech metrów nad niebem, ale jako ebook, więc wolniej mi idzie. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pierwsza trójka idealna - a dalej widzę, że muszę nieźle nadrobić zaległości :) Ale Musso już wypożyczony, w końcu go wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie czytałam żadnej z tych książek ale sądząc po recenzjach są świetne. Mam nadzieję, że uda mi się to nadrobić w przyszłym roku:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Podziwiam Cię, że potrafiłaś wybrać 10 najlepszych. Ja miałabym nie lada problem.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja nie potrafiłabym wyłonić 10 najlepszych książek.. do prawie wszystkich mam ogromny sentyment ;-)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala