Pani Shaladoru - Anne Bishop - Zlodziejka Ksiazek

niedziela, 6 listopada 2011

Pani Shaladoru - Anne Bishop

TYTUŁ: Pani Shaladoru 
TYTUŁ ORYGINAŁU: Shalador's Lady
AUTOR:Anne Bishop
WYDAWNICTWO: Initium

Anne Bishop to amerykańska autorka fantasy.Choć opowiadania pisała od dawna, tworzenie z myślą o publikacji rozpoczęła dopiero w 1985 roku. Jej debiutancka powieść "Córka Krwawych" ukazała się na rynku w 1998 roku, rozpoczynająca tym samym "Trylogię Czarnych Kamieni". Wkrótce seria jej autorstwa podbiła serca miliona czytelników i uznanie o czym świadczyć może choćby nagroda William L. Crawford Award. Obecnie mieszka w Nowym Jorku.

Przed wiekami lud Shaladorczyków, uchodźców ze zniszczonego terytorium, znalazł schronienie w Dena Nehele. Jednak zanim udało im się zadomowić w nowym miejscu, władzę  przejęły tam okrutne  królowe.  Uchodźcom nie wolno było kultywować rodzinnej tradycji, a tych, którzy odważyli się złamać owy zakaz bezwzględnie karano. Mimo upływu lat Shaladorczycy nigdy nie nazwali Dena Nehele domem.

Wraz z oczyszczeniem Terreile ze skazy Dorothei SaDiablo nadchodzi jednak moment zmian. Władzę w Dena Nehele obejmuje Cassidy - Królowa nosząca Różowy Kamień. Ta niepozornie wyglądająca osoba stara się za wszelką cenę odbudować zniszczone terytorium i udowodnić, że potrafi godnie władać nim i jego ludem. Stawiając czoła licznym przeciwnością, Cassidy nie zdaje sobie jednak sprawy z tego, że zostanie zmuszona wezwać moce, które omal nie pozbawiają jej życia. Wierny Pierwszy Krąg Wojowników pomaga jej jednak wyjść obronną ręką z owej próby. Tyle, że to dopiero początek kłopotów z którymi przyjdzie się jej zmierzyć.  

Przybycie Kermilli do Dena Nehele nie mogło wróżyć niczego dobrego. W nawet najgorszych koszmarach nikt jednak nie przewidział jego skutków.  Czarne Wdowy dostrzegają w splątanych sieciach niepokojącą wizję. Błędnie podjęta decyzja może zniszczyć wszelkie starania Cassidy i ponownie złamać serce Shaladorczyków.   Nadchodzi coś co na zawsze odmieni Dena Nehele i jego Królową. 

Nie raz wspominałam już, że nie lubię wkraczać do świata powieści, nie zapoznawszy się wcześniej z poprzednimi tomami serii. Mimo to coś ciągnęło mnie do "Pani Shaladoru". Magnetyczna okładka i pozytywne opinie czytelników, sprawiły, że z nie cierpliwością wyczekiwałam momentu, w którym zostanę pochłonięta przez lekturę do świata Czarnych Kamieni.

Podziwiam autorów, którzy kreują świat powieści od podstaw. Misternie wykreowana rzeczywistość, która rządzi się swoimi prawami, zawsze pozytywnie wpływa na odbiór lektury. Świat przedstawiony dopracowany jest w nawet najdrobniejszych aspektach. Autorka pomyślała o religii, historii, ukształtowaniu terenu, a także hierarchii, według której żyją mieszkańcy. Anne Bishop poszła jednak o krok dalej. W swojej powieści stworzyła swojego rodzaju kodeks na mocy którego to kobieta jest władzą, a mężczyźni pełnią jedynie rolę jej pomocników.  Już choćby za to Seria "Czarnych Kamieni" zasługuje na uznanie. 

Bohaterowie to cała masa postaci, których nie sposób przedstawić w kilku słowach. Mamy do czynienia z przedstawicielami zarówno ludzi zamożnych, plebejuszy, czarownic jak i bohaterów charakterystycznych jedynie dla świata powieści autorki. Pani Bishop wykreowała postacie o złożonych charakterach, które pośród innych wyróżniają się przede wszystkim tym, że posiadają wady. Tak jak i w rzeczywistym świecie, nie ma tam ludzi idealnych. Bohaterowie wciąż popełniają błędy, nie raz wielokrotnie te same. To właśnie dlatego łatwiej wczuć się w sytuacje bohaterów. Czytelnik dzieli z nimi smutki, radości i cierpienie. 

Słyszałam już opinię jakoby "Pani Shaladoru" wypadało nieco blado na tle pozostałych powieści. Mimo iż nie czytałam poprzednich tomów serii, zdaję sobie sprawę, że owa część naprawdę zdecydowanie wyróżnia się spośród reszty. Zdecydowanie stykamy się z mniejszą ilością przemocy i brutalności. Tyle, że osobiście nie uznałabym tego za wadę, tym bardziej że "Pani Shaladoru" nie da się zarzucić monotonnej i nudnej fabuły. Autorka zadbała o to by czytelnik nawet przez chwilę nie czuł się znużony rozgrywającymi się wydarzeniami. Smutek przeplata się tam z radością, cierpienie z miłością, a porażki z odnoszeniem zwycięstwa.

Podsumowując jestem pozytywnie zaskoczona twórczością pani Bishop. Z przyjemnością zagłębię się w poprzednich  tomach serii by poznać wcześniejsze losy bohaterów. Tymczasem tym, którzy nie mieli jeszcze okazji poznać twórczości pani Bishop polecam rozpoczęcie owej przygody od pierwszego tomu. 

Ze egzemplarz niezmiernie dziękuję  wydawnictwu Initium i portalowi Sztukater