sobota, 12 listopada 2011

Dwie królowe - Philippa Gregory

TYTUŁ: Dwie królowe 
TYTUŁ ORYGINAŁU: The Boleyn Inheritance
AUTOR: Philippa Gregory
WYDAWNICTWO: Książnica

Philippa Gregory zdążyła zyskać mocną pozycję zarówno jako historyk jak i pisarka jeszcze zanim odkryła w sobie zainteresowanie okresem tudorowskim i napisała międzynarodowy bestseller pt. "Kochanice króla", na podstwie którego powstał film z Natalie Portman i Scarlett Johansson w rolach głównych. Cechą charakterystyczną jej pisarstwa niezmiennie pozostaje wielka dbałość o szczegóły, wynikająca przede wszystkim z zamiłowania do historii i poczucia odpowiedzialności w pracy. Philippa Gregory zajmuje się także recenzowaniem książek dla amerykańskich i angielskich periodyków, jak również regularnie pojawia się w telewizji i radiu. Obecnie autorka mieszka wraz z rodziną w małym gospodarstwie w hrabstwie Yorkshire w Anglii, gdzie poza pisarstwem poświęca się również działalności dobroczynnej.

Jest rok 1539. Po śmierci Joanny Seymour, dwór Henryka VIII coraz częściej drży przed zmiennymi nastrojami starzejącego się, schorowanego króla. Zdziwaczały mężczyzna, z którym czas obszedł się nadzwyczaj okrutnie, wydaje się bowiem zupełnie pozbawiony skrupułów. Nikt  na dworze nie może się czuć bezpiecznie, zwłaszcza teraz, gdy Henryk VIII mając tylko jednego syna, po raz kolejny musi znaleźć odpowiednią żonę, która zapewniłaby ciągłość rodowi.

Korona przypada w udziale Annie Kliwijskiej. Nowa królowa jest zdeterminowana by poślubić mężczyznę w wieku własnego ojca i przenieść sie do kraju, którego język i kultura są jej zupełnie obce. Początkowo życie Anny przypomina bajkę - nowe otoczenie ją olśniewa, mimo nieśmiałości i poczucia dezorientacji szybko zjednuje sobie również przyjaźń poddanych. Niestety sen o dostatku zamienia się w prawdziwy koszmar, kiedy względy króla obracają się w stronę Katarzyny Howard - uroczej, młodej dworki. 

Anna Kwilijska na własnej skórze doświadcza niebezpieczeństwa jakie wiążę się z byciem żoną Henryka VIII. Zdeterminowany by posiąść jedną z jej dworek król wywleka na jaw tajemnice, które nigdy nie powinny ujrzeć światła dziennego. Oskarżona o czary i związek z innym mężczyzną, Anna zostaje zupełnie sama w obcym kraju. Powoli zaczyna czuć jak pętla niebezpieczeństwa zacieśnia się wokół jej szyi. 

"Dwie królowe" opowiadają losy dwóch żon Henryka VIII - Anny Kwilijskiej i Katarzyny Howard - o których wiemy najmniej, choć, jak wspomina autorka i jak często bywa w takich wypadkach, wydaje nam się, że dobrze je znamy. Wielkim uproszczeniem byłoby jednak zamknięcie owej historii w jednym zdaniu. "Dwie królowe" to bowiem, przede wszystkim, zbeletryzowana opowieść o kobietach, które tak samo jak współcześni ludzie pragnęły jedynie wolności i odrobinę miłości i które, w przeciwieństwie do nas, poniosły za owe marzenia najwyższą cenę. 

Poznajemy więc losy Anny Kwilijskiej - kobiety, którą brak zrozumienia ze strony bliskiej zmusił do opuszczenia rodzinnego kraju i zaprowadził aż na tron Anglii; kobiety, która wbrew nadziejom jakie żywiła, nie zasmakowała szczęścia ani tym bardziej miłości i wreszcie kobiety, której odwaga, lojalność i dobre serce zasługuje na największy szacunek. Philippa Gregory przedstawiła nam postać Anny jako królowej doskonałej, dla której szczęście ludu i kraju przekłada się nad własne. Po raz pierwszy od dawien dawna poczułam się rozczarowana faktem, że autorka pozostała wierna historycznym faktom. Niemal oburzył mnie fakt, że Philippa Gregory nie ugięła nieco prawdy i nie obdarzyła Anny szczęśliwym zakończeniem, na które niewątpliwie zasłużyła.

Katarzyna Howard wydaje się przeciwieństwem Anny Kwilijskiej. Obdarzona niezwykłą urodą, nieco próżna i pozbawiona mądrości, która przychodzi dopiero wraz z wiekiem, stanowi niewątpliwie zaskoczenie. Muszę przyznać, że nie spodziewałam się, że obdarzę jej postać choćby cienką nicią sympatii. Oburzona faktem, że w pewnym stopniu przysłużyła się do nie szczęścia Anny Kwilijskiej, wbrew samej sobie wraz z upływem fabuły zaczęłam jej jednak współczuć. Philippa Gregory przedstawiła postać Katarzyny Howard jako dziecko, które zupełnie przez przypadek trafiło na dwór królewski i które, może nawet wbrew samej sobie, stało się "różą bez kolców" dla starego króla, celowo wzbudzając tym samym u czytelnika współczucie i sprawiając, że i tym razem, choć w nieco mniejszym stopniu, kibicowałam szczęściu kolejnej żonie Henryka VIII. 

Postać Jane Boleyn nie wzbudza już jednak podobnych uczuć. Choć dostrzegam w jej zachowaniu pewne ludzkie odruchy, mimo wszystko pozostaje dla mnie bohaterką po wskroś złą. "Czarna owca" pośród kobiet wprowadza jednak do powieści pewien element tajemnicy. Jane Boleyn żyje przede wszystkim przeszłością. Jej teraźniejszość miesza się ze wspomnieniami czasów, w których była szczęśliwą żoną i szwagierką królowej Anny Boleyn. Philippa Gregory wykreowała postać skrajnie różną od reszty i choć zdecydowanie nie zyskuje ona sympatii, wzbudza u czytelnika ciekawość. 

Autorka po raz wtóry ukazała swój majstersztyk w kreacji portretów psychologicznych kobiet. Wypychając na pierwszy plan płeć piękniejszą nie zapomina jednak o pozostałych bohaterach historii. Zaskakujący jest przede wszystkim portret Henryka VIII jaki kreśli. Młody, nie doświadczony, ale przede wszystkim pełen miłości mężczyzna, którego miałam przyjemność poznać na kartach jednej z poprzednich powieści pani Gregory "Wieczna księżniczka", zniknął bezpowrotnie. Okrutny, despotyczny i zgorzkniały władca, właśnie taki jest Henryk VIII teraz. Philippa Gregory w niezwykle obrazowy sposób oddała przemianę bohatera, czyniąc go przez to postacią jeszcze bardziej intrygującą.


Muszę przyznać, że zaskoczył mnie tor, którym podążyła angielska autorka. Zastosowanie w powieści historycznej narracji pierwszoosobowej wydaje się bowiem pomysłem absurdalnym i trudnym do zaakceptowania. Tym większe jest moje zdziwienie, że owy zabieg okazuje się działać na korzyść powieści. Philippa Gregory przeplata wydarzenia historyczne  z fikcją, a zastosowanie narracji pozwala jej dodatkowo na grę emocjami. Największym mankamentem powieści pozostaje jednak pominięcie opisów XVI-wiecznej Anglii. Po tak obiecującym nazwisku spodziewałam się idealnie naszkicowanego obrazu tymczasem otrzymałam jedynie delikatnie kontury, którym daleko do ideału.


Philippa Gregory zachowała wysoki poziom, który ustanowiła swoimi poprzednimi powieściami. Zabierając się za lekturę miałam spore oczekiwania, które autorka w pełni jednak zaspokoiła. Miłośnicy historii z przyjemnością zagłębią się w świecie wykreowanym przez autorkę, nie tylko oni powinni jednak sięgnąć po najnowszą powieść. "Dwie królowe" to historia o silnych kobietach, dla kobiet. Idealnie nada się jako lektura na długie, jesienne wieczory.


Za lekturę niezmiernie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat

5 komentarzy:

  1. Oglądałam i całą serię Tudorów i Kochanice króla. Bardzo mi się podobały.
    Książek tej autorki nie czytałam, ale niewykluczone, że kiedyś się to zmieni.
    Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodałam już ten tytuł do listy chcę przeczytać. Teraz wystarczy jej tylko poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo, bardzo lubię tę autorkę! Mam nadzieję, że wkrótce będę miała możliwość przeczytać tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam kilka książek tej autorki w planach i jeśli mi się spodobają, to i po te sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tak od siebie polecam jeszcze dwie książki tej autorki: ,Wieczna Księżniczka' i ,Błazen Królowej'. Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala