piątek, 26 sierpnia 2011

Chłopak z sąsiedztwa - Meg Cabot

TYTUŁ: Chłopak z sąsiedztwa  
TYTUŁ ORYGINAŁU: The boy next door
AUTOR: Meg Cabot
WYDAWNICTWO: Amber


Meg Cabot , a właściwie Meggin Patricia Cabot, znana również pod pseudonimami Jenny Carroll lub Patricia Cabot, to znana amerykańska autorka komedii romantycznych dla młodzieży i dorosłych. Obecnie mieszka w Key West na Florydzie, gdzie przeniosła się z Nowego Jorku tuż po zamachu na World Trade Center. Meg Cabot napisała ponad 40 książek, z których zdecydowanie największą sławą cieszy się cykl "Pamiętnik księżniczki", jest również współtwórczynią scenariuszy adaptacji jednej ze swoich powieści oraz  "Księżniczki na lodzie". Obecnie pracuje głównie nad kontynuacją "Porzuconych".

Mel Fuller  jest ambitną, pełną życia kobietą przed trzydziestką. W przeciwieństwie do większości swoich znajomych, wyjechała z rodzinnego miasteczka i zamieszkała w Nowym Jorku, na dodatek znalazła dobrze płatną pracę w gazecie w kolumnie plotkarskiej (choć nie ukrywa, że nieustanne pisanie o gwiazdach jest zdecydowanie poniżej jej ambicji). Jedynym zmartwieniem Mel jest więc brak życiowego partnera i nagminnie otrzymywane upomnienie o spóźnienia z Działu Kadr. Wszystko jednak zmienia się w chwili, gdy sąsiadka Mel zostaje zaatakowana we własnym mieszkaniu. Starsza kobieta zapada w śpiączkę,  a na dziewczynę spada obowiązek opieki nad zwierzętami i znalezienia najbliższego krewnego kobiety.

Tyle, że Max Friedlander ani myśli opiekować się pupilami swojej ciotki, tym bardziej, że w chwili, gdy dochodzi do wypadku wyjeżdża z Nowego Jorku wraz z super modelką Vivicą  Z drugiej jednak strony fortuna kobiety nie pozwala mu zbagatelizować sytuacji. Przywołując historię dawno wykonanej przysługi, Max zmusza swojego znajomego ze studiów by  wcielił się w jego rolę. Nie przypuszcza jednak jakie wiążą się z tym konsekwencji. John Trent wbrew samemu sobie zaczyna darzyć Mel głębszym uczuciem. Zanim jednak znajduje odwagę by wyznać jej prawdę, jest już za późno. Melissa myśli, że John to w rzeczywistości sławny fotograf - Max Friedlander. Czy kiedy prawda wyjdzie na jaw, dziewczyna będzie w stanie mu wybaczyć? Kim jest morderca-transwestyta? I kto tak naprawdę stoi za napaścią na panią Friedlander?

O Meg Cabot słyszał już chyba każdy. Jej nazwisko jest rozpoznawalne nie tylko wśród moli książkowych, ale także i tych, którzy rzadko sięgają po coś do czytania. Mimo wszystko jednak myśląc o Meg Cabot, wbrew samej sobie, od razu nasuwa mi się literatura młodzieżowa. Po powieści owej autorki przeznaczone raczej dla starszych czytelników, sięgam jedynie sporadycznie, zwykle z marnym efektem. Być może stoi za tym uprzedzenie, być może powód jest bardziej skomplikowany, faktem pozostaje jednak, że nie rzadko zagłębiając się w lekturę, mam ochotę zakończyć ją po kilkunastu stronach. Tak też i było w tym przypadku.

Już po otwarciu książki miałam ochotę odrzucić ją na bok.  Powieści składające się jedynie z maili tudzież komunikatorów internetowych, budzą mój wewnętrzny sprzeciw. Lubię ciągnące się w nieskończoność opisy i potrzebuję kłębowiska myśli oraz emocji zawarte w prostych słowach... A tego, bez względu na to jak bardzo stara się autorka, nie da się zamieścić w mailach, które z założenia służą przecież do przesyłania krótkich, treściwych informacji.  Postanowiłam jednak, że nie będę skreślać książki tylko i wyłącznie dlatego, że z założenia nie sięgam po podobne pozycje. Że bez względu na uprzedzenia, dam "Chłopakowi z sąsiedztwa" drugą szansę".

Muszę przyznać, że Meg Cabot pozytywnie mnie zaskoczyła. Wbrew wszelkim moim przeczuciom książkę udało mi się przeczytać i to bez większego trudu. Po krótkim czasie, poświęconym głównie wyrzuceniem z głowy zbędnych uprzedzeń, lekturę czytało się lekko i przyjemnie. Owszem, "Chłopak z sąsiedztwa" z pewnością  nie jest powieścią, którą się pochłania z wypiekami na twarzy, ale nie jest też ona pozbawiona uroku. Właściwie, na swój własny, oryginalny sposób jest wyjątkowa. 

Największym mankamentem powieści jest główna bohaterka. Być może winę ponosi za to styl jakim posługuje się autorka - który w każdej książce jest taki sam - ale  wszystkie postacie wykreowane przez panią Cabot można włożyć do tej samej szuflady. Pełne kompleksów, nieco roztrzepane, nie do końca zdające sobie sprawę ze swojego uroku, między szesnastym a trzydziestym rokiem życia - w zależności od tego czy powieść kierowana jest ku nastolatkom czy nieco dojrzalszym kobietą. Każda powieść autorki zdecydowanie zyskałaby na uroku, gdyby pani Cabot zdecydowała się na pewną zmianę. Nie mam tu na myśli czegoś gruntownego. Ale jedna, nawet niewielka zmiana z pewnością by nie zaszkodziła.

"Chłopak z sąsiedztwa" broni się przede wszystkim fabułą. Absurdalną fabułą, bez szans na to by znaleźć odzwierciedlenie w codziennym życiu, która nie raz wywołuje mimowolny uśmiech na ustach. Niecodzienne wydarzenia wplecione w zwykłe, szare życie zdecydowanie służą odpoczynkowi. 

"Chłopak z sąsiedztwa" jest moim kolejnym z kolei spotkaniem z nieco dojrzalszą twórczością autorki. Nie ukrywam, że w przeciwieństwie do literatury młodzieżowej pióra Meg Cabot, nie należą one do moich ulubionych. Z czystym sumieniem mogę jednak stwierdzić, że jak nic innego poprawiają one humor w dni, kiedy wszystko maluje się w czarnych barwach. Niebanalny styl autorki sprawia, że lektura staje się czystą przyjemnością. 

6/10

Moi drodzy!   Jutro i w niedzielę tj. 27 i 28 sierpnia na portalu www.woblink.com za symboliczną złotówkę będzie można pobrać e-book bestsellera Vadima Makarenki pt. "Tajne służby kapitalizmu" Zainteresowanych odsyłam na stronę portalu.


P.S. Czy u Was też jest tak gorąco? 
  

7 komentarzy:

  1. Raczej za książke sie nie zabiorę, wolę młodzieżówki tej autorki :D

    I tak, u mnie jest gorąco jak nie wiem, nie wytrzymuję juz przy tym upale ... -.-'

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama nie wiem, chyba na razie po nią nie sięgnę. Tej autorki czytałam tylko "Pośredniczkę", która była fajna, ale z podobnej tematyki zdecydowanie bardziej podobał mi się "Odcień fioletu". Pożyjemy zobaczymy. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Może, może.. Jak wpadnie w łapki, to czemu nie:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna książka - z początku nie wiedziałam czy autorce uda się wszystko przekazać czytelnikowi w mailach, ale niepotrzebnie się martwiłam - w końcu Meg to Meg :) Chociaż chyba wolę jej młodzieżowe powieści, ta była całkiem przyjemną lekturą ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki dla dorosłych czytelników, ale mimo wszystko dam im szansę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię Meg Cabot (najbardziej za serię Pośredniczka) ale nie wszystkie jej książki przypadły mi do gustu. Tą widziałam ostatnio w biblio i może następnym razem zabiorę ją do domu :)
    POZDRAWIAM !

    OdpowiedzUsuń
  7. O tej autorce strasznie dużo się słyszy. Pamiętnik Księżniczki - szczerze nie znosiłam, ale Pośredniczka była całkiem, całkiem, ale Porzuceni bardzo mi się podobali. No i jeszcze Liceum Avalon :) Po chłopaka z sąsiedztwa raczej nie sięgnę, chyba, że jakoś tak będę miała okazję.

    OdpowiedzUsuń

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala