niedziela, 8 maja 2011

Krucha jak lód - Jodi Picoult

TYTUŁ: Krucha jak lód
TYTUŁ ORYGINAŁU: Handle with Care 
AUTOR: Jodi Picoult
  WYDAWNICTWO: Prószyński i S-ka


Każdy kto miał już okazję sięgnąć po książkę autorstwa Jodi Picoult, z pewnością oczekiwał po "Kruchej jak lód" sporej dawki emocji. Liczył na lekturę, która wciśnie go w fotel i, która nie pozwoli mu wrócić do codziennych czynności zanim nie pozna zakończenia. Krótko mówiąc, oczekiwał książki, która choć na chwilę oderwie go od rzeczywistości. I tym razem pani Picoult również nas nie zawiodła.

Pani Picoult porusza bardzo trudny temat jakim jest aborcja. Stawia bohaterom trudne pytania i rzuca im pod nogi kłody, o które czasem się potykają. Sprawia, że czytelnik mimowolnie zaczyna się zastanawiać nad sobą i własnym życiem. Ale przede wszystkim, przede wszystkim pokazuje nam do czego może doprowadzić miłość. 

"Krucha jak lód" opowiada historię Willow - chorej na nieuleczalną, genetyczną chorobę  dziewczynki i jej rodziny. Podczas 616 stron lektury poznajemy całe jej życie. Życie niewątpliwie trudne i przepełnione bólem. Willow cierpi na OI. Jej choroba objawia się niezwykłą łamliwością kości i niskim wzrostem, skutkiem czego w wieku pięciu lat Willow wciąż wygląda jak trzy latka i złamała już prawie wszystkie możliwe kości. Mimo to jest idealna. Nikt nie ma co do tego żadnych wątpliwości, a już z pewnością nie jej bliscy - Charlotte, Sean i Amelia. O ironio, pierwszym kamieniem lawiny kłopotów w ich życiu jest upragniony wyjazd do Disneylandu. 


Przed Charlotte i Seanem zostaje postawione trudne pytanie; czy gdybyście wcześniej wiedzieli o chorobie Willow, zdecydowalibyście się na aborcję? Pytanie, które odmienia całe ich dotychczasowe życie. To wręcz zadziwiające, jak jedno zdanie może wpłynąć na los człowieka, prawda? Bo Charlotte nagle traci wszystko - przyjaciółkę, męża, a także w pewnym stopniu dziecko. 
"Historię swojego życia można napisać od nowa na sto różnych sposobów, ale nic nie zatrze tych kilku pierwszych pociągnięć pędzlem."  


Bohaterowie wykreowani przez Jodi Picoult są wręcz boleśnie prawdziwi. Mają więcej wad niż zalet, popełniają niezliczoną ilość błędów i uparcie nie chcą słuchać tego co ktoś inny ma im do powiedzenia. Były momenty, kiedy miałam ochotę rzucić książką o ścianę, naprawdę. 


"Kruchą jak lód" polecam każdemu kto oczekuje od książki czegoś więcej niż jedynie chwili relaksu. Książka pochłania nas bez reszty i nie pozwala odstawić się na półkę. Do ostatniej strony czytałam ją z otwartymi ze zdumienia ustami i, mimo i tak sporej objętości, chciałam więcej. Jeżeli ktoś nie miał jeszcze styczności z twórczością pani Picoult jak najszybciej powinien sięgnąć po którąś z jej pozycji.


Do "Kruchej jak lód" z pewnością jeszcze powrócę. 

9/10 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Każdy Wasz komentarz witam z uśmiechem na ustach. Wszystkie niezmiennie stanowią dla mnie zresztą niewyczerpane źródło motywacji. Będę więc wdzięczna za każdy, nawet najmniejszy pozostawiony przez Was ślad i, w miarę możliwości, postaram się na niego odpowiedzieć.
Kala