wtorek, 31 marca 2015

Podsumowanie marca


Gdyby ktoś spytał się mnie kiedyś o zdanie powiedziałabym, że każdy tydzień powinien przypominać ten obecny - możecie odetchnąć, nie pogodowo, ale w kwestii stosunku dni wolnych do tzw. "roboczych". Człowiek mając perspektywę  dwóch dni wytężonej pracy od razu jest w stanie wykrzesać z siebie  odrobinę więcej energii i samodyscypliny. Póki jednak nikt się mnie o ów zdanie nie pyta powinniśmy się cieszyć tym co mamy w chwili obecnej, zwłaszcza że czas nie stoi w miejscu. Marzec nie należał do najlepszych miesięcy w moim życiu i nie chodzi tu nawet o to, że był szczególnie zły tylko że był taki jakiś nijaki - zmienny i całkowicie nieobliczalny. "Zaliczyłam" pierwszego od dawna kaca książkowego i blogowego, ale koniec końców to właśnie on dał mi kopa nowej pozytywnej energii, która narodziła we mnie pragnienie na zmiany - nawet jeśli tylko minimalne. A jak prezentował się w liczbach?

niedziela, 29 marca 2015

Nieprzekraczalna granica, Colleen Hoover


Z chwilą, w której autor zapowiada kontynuacje książki, która przypadła Wam do gustu, ale która równocześnie otrzymała już satysfakcjonujące zakończenie, trudno pozbierać własne myśli w sensowną całość. No bo oczywiście, ze cieszycie się z możliwości ponownego spotkania lubianych bohaterów. Ale z drugiej strony ciężko pozbyć się obaw, że każde kolejne słowo może zepsuć dobre wrażenie , zwłaszcza biorąc pod uwagę tendencję twórców (i to nie tylko pisarzy) do nadmiernego przeciągania historii.I nic nie poradzę na to, że owy dualizm uczuciowy towarzyszył mi także w odniesieniu do Colleen Hoover, która do tej pory mnie przecież nie zawiodła. Zresztą, nie do końca bezpodstawnie.

piątek, 27 marca 2015

Marcowe linki miesiąca


Chociaż nie do końca wierzę w prawdziwość wszystkich przysłów występujących w języku polskim (co samo w sobie jest niemożliwe choćby ze względu na to, że ich nie znam), przypatrując się zmiennej pogodzie trzeba oddać im sporo racji. Mimo że doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że w tym roku zima nie dawała nam się jakoś szczególnie we znaki, jako człowiek ciepłolubny zdecydowanie chciałabym się przywitać z wiosną i słońcem na dobre (a nie przezywać tak smutne niespodzianki jak dziś po zakończeniu zajęć - brr...). Możecie jednak odetchnąć spokojnie, nie przyszłam Was dzisiaj nękać swoimi pogodowymi "widzi mi się". Nie, jako że miesiąc nieubłaganie dobiega końca (pamiętajcie - w weekend śpimy nieco krócej!) razem przyglądniemy się kilkunastu najciekawszym linkom miesiąca! 

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...