2 czerwca 2012

Podsumowanie maja 2012

Maj zdecydowanie jest tym miesiącem, na który zawsze czekam z utęsknieniem. Zamieszanie związane z maturami sprawia, że nauczyciele chwilowo odpuszczają sobie znęcanie się nad młodszymi rocznikami. Dodatkowo sporo klas wyjeżdża na wycieczki co z kolei wiążę się ze sporą liczbą zastępstw. Słowem, panuje względny, szczególnie jak na tę porę, luz. W tym roku nie wpłynęło to jednak jakoś szczególnie na liczbę przeczytanych przeze mnie książek, o czym jednak trochę później.

Maj był bardzo ważnym miesiącem dla bloga, gdyż obchodził swoje pierwsze urodziny. Wciąż nie do końca mogę w to uwierzyć Moi drodzy! Statystyki wyglądają dosyć korzystnie. Odwiedziliście Zlodziejkeksiazek 3089 razy, czyli więcej niż w kwietniu. Najchętniej zaglądaliście na post tyczący się urodzin bloga (aż 414!), był on również postem postem najliczniej komentowanym.
Ilość przeczytanych książek: 9 O jedna książka mniej niż poprzednio, no ale książka książce nie równa
Ilość zrecenzowanych książek:
I tutaj zupełnie nie wiem co się stało. W czerwcu trzeba będzie naprawic ten karygodny błąd. 
Najlepsza książka:
Trylogia "Igrzyska śmierci" - Suzanne Collins
Największe rozczarowanie: -
Brak!
Wyzwanie "z półki":
Duma miesiąca! Wreszcie wyzwanie ruszyło z martwego punktu.
Wyzwanie "czytam Kingiem": -
Wyzwanie "wyciągnięte z półki życie"; -

Na samiutkim końcu pragnę Was zachęcić do zaglądnięcia na podstronę Sprzedaż. Ostatnio robiłam porządki i znalazło się kilka pozycji, dla których chętnie znalazłabym nowy dom.

27 maja 2012

Motyl - Lisa Genova

Motyl (Still Alice) - Lisa Genova
wyd. Papierowy Księżyc, Słupsk 2011

Lisa Genova to nie tylko amerykańska autorka jednego z najbardziej spektakularnych debiutów, ale także doktor nauk medycznych w dziedzinie neurobiologii. Wydana przez nią własnym sumptem książka „Motyl”, w krótkim czasie zdobyła serca  zarówno czytelników, jak i krytyków. W USA przez ponad pół roku nie schodziła z listy bestsellerów New York Timesa. Lisa Genova niedawno skończyła pracę nad kolejną powieścią pt. „Lewa strona życia”, która opowiada przejmującą historię kobiety dotkniętej zespołem nieuwagi stronnej. Ukaże się ona w 2012 roku nakładem wydawnictwa Papierowy Księżyc.

Wspomnienia są naszym największym skarbem i przekleństwem równocześnie. To one kształtują naszą osobowość, przede wszystkim jednak stanowią pociechę w chwilach kiedy otacza nas przytłaczająca i wszechobecna samotność. Och, oczywiście, że bywają również wspomnienia, których najchętniej byśmy się pozbyli, ale nawet one, a może zwłaszcza one!, są niezbędne dla naszej egzystencji. Wygodne byłoby posegregowanie ich i powkładanie do ozdobnych pudełek. Dzięki temu nie zblakłyby wraz z upływem lat, nie zostały zniekształcone przez opowieści innych... Co najważniejsze jednak, nikt, nawet bezwzględny i podstępny Alzheimer, nie zdołałby ich ukraść... 

Alice Howland ma wszystko to, o czym wiele kobiet w jej wieku może jedynie marzyć. Mając pięćdziesiąt lat, jest wykładowcą psychologii na Harvardzie, światowej sprawy ekspertką w dziedzinie lingwistyki, ponad to jednak żoną odnoszącego sukcesy w pracy męża i matką trójki, niezwykle uzdolnionych dzieci. Jest dumna z życia, na które tak długo i tak ciężko zapracowała i zamierza jeszcze długo się nim cieszyć. Sporadycznie pojawiające się zaniki pamięci i orientacji budzą lęk Alice, mimo to nawet w najgorszych koszmarach kobieta nie podejrzewa prawdziwej przyczyny takiego stanu rzeczy, Decyzja o wizycie u lekarza na zawsze zmienia jej życie.

Tragiczna diagnoza nie pozostawia złudzeń.  Alice cierpi na Alzheimera o wczesnym początku i nic nie jest w stanie cofnąć skutków choroby, albo przynajmniej zatrzymać jej przebieg.   Niezwykle niezależna niegdyś osoba, praktycznie z dnia na dzień zmuszona jest podporządkować swoją codzienność  do codzienności innych ludzi.  Kiedy demencja pozbawia Alice tożsamości, kobieta postanawia stoczyć walkę o swoje dotychczasowe życie. Musi przewartościować swoje relacje z mężem, uznanym naukowcem, oczekiwania w stosunku do dzieci, przede wszystkim jednak postrzeganie siebie samej w otaczającym ją świecie. W walce z Alzheimerem nie ma szans, nie daje jej to jednak prawa do tego by się poddać.

Nieodparta chęć na zapoznanie się z debiutancka powieścią Lisy Genovy - "Motyl"  towarzyszyła mi od dawna. Na rzecz owego tytułu przemawiały przede wszystkim ciekawa tematyka jak i pozytywne opinie czytelników. Równocześnie jednak obawiałam się, że nie "udźwignę" tej pozycji. Że jej autentyczność przytłoczy mnie i nie zdołam w pełni zapoznać się z "Motylem". Jak się okazało, moje obawy nie były zresztą zupełnie bezpodstawne. Nie raz wspominałam już o tym jak ważne są dla mnie emocje ukryte gdzieś pomiędzy wierszami. Rozwodziłam się na temat potrzeby przeżywania wraz z bohaterami smutków i radości, nie do końca zdając sobie chyba sprawę z tego o co proszę. Pani Lisa Genova rozkłada przed nami całą paletę emocji. Aż do tej pory, nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wiele istnieje sposobów na opisanie bólu, bez używania tego jednego, konkretnego słowa. Amerykańska autorka otwarła mi oczy na wiele istotnych spraw i przyczyniła się do przynajmniej częściowego przewartościowania mojego życia.

Lisa Genova w swoim życiu ma styczność z osobami cierpiącymi na chorobę Alzheimera i zdecydowanie można to dostrzec w książce. Pewne aspekty choroby, nazwy organizacji wspomagających rodziny a także inwazyjne metody leczenia - wszystkie te detale stanowiły dla mnie, zupełnego laika w owej kwestii, zupełną nowość i przyczyniły się do tego, że cała historia stała się bardziej autentyczna. Lisa Genova w subtelny, pozornie niezauważalny sposób przedstawia zmiany zachodzące w życiu Alice, ale także życiu jej rodziny. Gdybym miała wskazać tylko jeden, pojedynczy wątek, który dogłębnie mnie poruszył, z pewnością byłaby to historia projektu "Motyl". Alice - jeszcze prawie zupełnie zdrowa i pełna sił, piszącą list do samej siebie, a także niewielkie zmiany w odpowiedziach, które jeszcze kilka miesięcy wcześniej (PRZED chorobą) nie stanowiły dla niej żadnej trudności... Wciąż mam łzy w oczach przywołując w pamięci owe fragmenty.

Dusze lekarza dostrzec można również w kreacjach bohaterów. Lisa Genova ogranicza do minimum przedstawianie fizjonomii postaci, większość kreacji stanowi bowiem ich dogłębny, staranny portret psychologiczny. Trochę obawiałam się czy autorce uda się przekazać czytelnikowi zmiany jakie zachodzą w psychice postaci, ale i na tym polu Lisie Genovie udało się stoczyć wygraną walkę. Jej bohaterzy nie są tylko papierowymi sylwetkami, ale postaciami z krwi i kości - oddychającymi tym samym co my powietrzem, potrafiącymi kochać i nienawidzić, a także zdolnymi do odczuwania bólu, który nierozerwalnie łączy się ze stratą

By przedstawić historię cierpiącej na Alzheimera kobiety autorka zastosowała narracje trzecioosobową. Większość rozgrywających sie wydarzeń, jeśli nawet nie wszystkie, zostały przedstawione jednak z punktu widzenia Alice. Dzięki temu jeszcze wyraźniej dostrzegamy wpływ choroby na życie kobiety i łatwiej utożsamiamy się z jej postacią.  Lisa Genova posługuje się prostym, ale plastycznym językiem, który oddziałuje na wyobraźnię czytelnika. Między opisy, autorka zgrabnie wplata krótkie, zrozumiale i nader trafne metafory, które, możecie mi wierzyć lub nie, jeszcze długo po skończeniu lektury, majaczą gdzieś w zakamarkach naszej pamięci.

"Motyl" to wzruszająca opowieść przedstawiająca dramatyczną walkę kobiety o własną tożsamość. Lisa Genova mówi o tym, o czym wolelibyśmy nie słyszeć, sprawia, że dostrzegamy to co w naszym mniemaniu powinno pozostać zakryte. Pokazuje, że każdy człowiek, nawet ten, który obecnie z trudem przypomina sobie własne imię, posiada własną historię - że kiedyś tak samo jak my kochał i marzył. Autorka posługuje się pięknym, plastycznym choć prostym językiem. Dzięki swojej ponad przeciętnej wrażliwości, doskonale udaje jej się oddać emocje.  Powieść nie obfituje w nagłe zwroty akcji czy pełną napięcia fabułę, mimo to doprawdy trudno jest odłożyć ją tak po prostu na bok. "Motyl" jest lekturą dla każdego - nie tylko ze względu na walory estetyczne, ale i moralne. 

"Jestem różowym słoniem z waty cukrowej w składzie porcelany. Wszystkich wprawiam w zakłopotanie. Zamieniam kolację w szalony występ cyrkowy, w którym wszyscy żonglują współczuciem, wymuszonymi uśmiechami oraz drinkami i talerzami" 

Ocena: 9,5/10

Za lekturę ogromnie dziękuję wyd. Papierowy Księżyc

22 maja 2012

Śmiertelne napięcie - Alex Kava

Śmiertelne napięcie (Hotwire) - Alex Kava
wyd. Mira, Warszawa 2012

Alex Kava, a właściwie Sharon Kava, to pochodząca z Silver Creek uznawana za mistrzynię thrillerów psychologicznych. Wiele z jej powieści gościło na listach bestsellerów. Kava od dziecka fascynowała się literaturą. Zaczęła pisać bardzo wcześnie, niestety jej zamiłowanie nie spotkało się z aprobatą rodziców. Chociaż wydarzenia, które opisuje są fikcją literacką, często impulsem do ich napisania były faktyczne zbrodnie, co nadaje jej twórczości rys autentyzmu. Alex Kava nadal mieszka w Nebrasce, udziela się również w wielu stowarzyszeniach literackich, zwłaszcza tych zrzeszających twórców thrillerów. 

Nie da się wytłumaczyć zbrodni. Nie istnieje żaden racjonalny powód, dla którego popełnienie morderstwa tudzież innego wykroczenia, które w jakikolwiek sposób odbija się na zdrowiu drugiego człowieka staje się czynem powszechnie akceptowanym. Istnieją jednak pewne okoliczności łagodzące, które przynajmniej w minimalnym stopniu pozwalają nam zrozumieć daną stronę. Nie do końca zdając sobie może nawet z tego sprawę, dokonujemy selekcji zbrodni. Łatwiej przychodzi nam wybaczenie człowiekowi, który dokonuje danego czynu w obronie własnej tudzież na skutek doznanego szoku. Znacznie trudniej jeżeli ofiarą jest bezbronne dziecko.

Grupa miejscowej młodzieży chciała tylko zaszaleć. Nikt nie przewidział, że spontaniczna impreza w gronie znajomych, może stać się ostatnią dla niektórych z nich. Kiedy jednak nocne niebo rozjaśniają dziwne efekty świetlne, beztroski wieczór zamienia się w koszmar. Przebywająca w okolicach, doświadczona agentka FBI Maggie O'Dell znajduje ich w lasach zachodniej Nebraski. Ciała nastolatków znaczą dziwne obrażenia, które mogą wskazywać na porażenie prądem. Ci, którzy przeżyli zostali ciężko ranni, dodatkowo są śmiertelnie przerażeni. Agentka stara się odnaleźć sens w sprzecznych zeznaniach nastolatków i zrozumieć, które z ich słów są prawdą, a które wytworem pobudzonej przez narkotyki wyobraźni. Musi się spieszyć, zwłaszcza, że troje z ocalałych nastolatków ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, a lokalna policja wydaje się  lekceważyć większość dowodów. 

Tymczasem w  Wirginii i Waszyngtonie dochodzi do masowych zatruć w dwóch szkołach. Uczniowie zostają ofiarą nieznanego wirusa i walczą o życie. Śledczym pomaga pułkownik Benjamin Platt, wybitny specjalista od chorób zakaźnych. Dostrzegając powagę zaistniałej sytuacji, podejmuje desperacką walkę o zidentyfikowanie niezwykle groźnego szczepu bakterii, którą zaraziła się młodzież.  I choć miejsca obu dzieli tysiące mil, tropy obu śledztw zbiegają się. Maggie i Benjamin odkrywają przerażającą tajemnicę. Na najwyższych szczeblach władzy znajdują się ludzie, którzy zrobią wszystko by nie dopuścić do jej ujawnienia.

Aż do tej pory pozostawałam obojętna na fenomen twórczości pani Kavy. Mimo pochlebnych opinii, przechodziłam obojętnie obok jej twórczości, skupiając się raczej na powieściach autorów, których znam i cenię. Kiedy jednak zaistniała okazja aby zapoznać się z którymś z tytułów amerykańskiej autorki, postanowiłam z niej skorzystać i na własnej skórze przekonać czy dysponuje ona rzekomym talentem. 

"Śmiertelne napięcie" to bodajże dziewiąta z kolei część przygód Maggie O'Donell i muszę przyznać, że obawiałam się nieco czy zaczynając serię od środka uda mi się w pełni ją zrozumieć. Wątek obyczajowy, z którym stykamy się na łamach powieści rzeczywiście wyraźnie stanowi jedynie element całości. Choć autorka zapobiegliwie tłumaczy czytelnikowi relacje łączące wszystkich bohaterów, początkowo miałam problem z ich odróżnieniem, w powieści przewija się bowiem naprawdę ich spore grono. Wraz z każdym kolejnym rozdziałem poczucie rozgardiaszu na całe szczęście mija. Wątek kryminalny przedstawiony w "Śmiertelnym napięciu" został przedstawiony na najwyższym poziomie. Pani Kava umiejętnie stwarza dwie, z pozoru całkiem odległe sytuacje, po to by w pewnym momencie połączyć je w logiczną całość. Szczególną uwagę należy zwrócić na ich oryginalność.  Amerykańska autorka odbiega od wszelkich schematów i dzięki temu tworzy wątki, które zaskakują czytelnika niemal na każdym kroku. Trzeba przy tym dodać, iż tematyka, którą porusza jest  nie tylko interesująca, ale i adekwatna do kłopotów z jakimi zmagamy się we współczesnym świecie. 

Kunszt autorki można również dostrzec w kreacji bohaterów. Mimo iż stosunkowo mało miejsca poświęca przedstawieniu poszczególnych sylwetek, w oczach czytelnika każdy stanowi oryginalną, pełną sprzeczności całość. Co dziwniejsze po skończonej lekturze jedyną postacią, która wciąż stanowi dla mnie zagadkę jest główna bohaterka - rezolutna Maggie O'Donell, za którą ciągną się widma przeszłości. Zrzucam to jednak na barki mojej nieznajomości poprzednich części serii.

Alex Kava stosuje w swojej powieści narrację trzecioosobową, przy czym większość wydarzeń przedstawiana jest nam z punktu widzenia Maggie O'Donell. Autorka posługuje się niezwykle prostym, zrozumiałym dla każdego językiem. W powieści zdecydowanie przeważają dialogi, a jedyne opisy jakie się pojawiają dotyczą rozgrywających się wydarzeń, spychając na dalszy plan otaczającą bohaterów rzeczywistość czy choćby ich wygląd. Wszystko to w konsekwencji przyczynia się do znacznego zdynamizowania fabuły.

"Śmiertelne napięcie" to dynamiczna, pełna zawirowań i tajemnic powieść o tym do czego może doprowadzić próba utrzymania władzy. Autorka ewidentnie zna walory swojej twórczości i umiejętnie je wykorzystuje. Alex Kava zachwyca czytelnika ciekawie wykreowanymi bohaterami, przede wszystkim jednak umiejętnie skonstruowaną fabułą. Chociaż "Śmiertelne napięcie stanowi kontynuacje przygód Maggie O'Donell, czytelnik nie powinien mieć większego problemu z rozeznaniem się w historii przed uprzednim zapoznaniem z poprzednimi częściami serii. Mimo wszelkich zalet, powieść ta trafi jednak głównie do miłośników kryminałów czy thrillerów. Wielbiciele wątków obyczajowych czy romantycznych mogą poczuć się nieco rozczarowani lekturą. 

"Zasady ustanowiono po to, żeby ocenić ich zasadność, kiedy serce podpowiada co innego."

Ocena: 7/10

Maggie O'Donell:
Dotyk zła | W ułamku sekundy | Łowca dusz | Granice szaleństwa | Zło konieczne | Zabójczy wirus | Czarny piątek | Kolekcjoner | Śmiertelne napięcie

Za lekturę serdecznie dziękuję wydawnictwu Mira

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...