piątek, 26 maja 2017

Co czyta Pani Mama?


Z niewiadomych przyczyn mam zawsze problem z tym by napisać posty okolicznościowe. Od kilku lat planuję z okazji dnia dziecka opublikować tekst o moich lekturach z dzieciństwa; wielokrotnie  tworzyłam dokument o szkolnych lekturach w okolicach września/października; nie wspominając o historiach świątecznych. Żeby uniknąć zawirowań w związku z postem na dzień matki, postanowiłam oddelegować do jego napisania kogoś innego. Pani Mama, znana także jako mamutek, miała stworzyć poradnik zawierający tytuły jakie moglibyście zakupić z okazji święta swoim mamom. Tylko widzicie, ewidentnie łączy nas coś więcej niż miłość do książek. Pani Mama długo zbierała się do swojego zadania, nie dając mi czasu nad popracowaniem nad materiałem jaki mi w końcu dostarczyła. Poradnik się nie pokazał, ale za to dzisiaj, w dzień matki, pojawia się post z rankingiem 5 tytułów, które w 2017 roku szczególnie ujęły Mamutka. 

piątek, 19 maja 2017

Kamieniarz, Camilla Läckberg


Być może kilkoro z Was kojarzy moją historię z twórczością Camilli Läckberg. Pierwotnie sięgnęłam po powieści jej autorstwa z polecenia znajomych z pracy - „Księżniczka z lodu” może mnie nie zachwyciła, ale zaintrygowała na tyle by sięgnąć po kolejny tom. „Kaznodzieja” okazała się dla mnie jednak dużym rozczarowaniem. Prawdopodobnie gdybym nie posiadała „Kamieniarza” na swojej półce, zakończyłabym swoją przygodę z serią o Fjällbace, ale że było inaczej - odczekałam chwilę i dałam Camilli Läckberg kolejną szansę. I chyba muszę z tej całej historii wyciągnąć pewną lekcję bo lektura „Kamieniarza” była dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. 

poniedziałek, 15 maja 2017

O świętowaniu Światowego Dnia Książki czyli stos kwietniowy


Kwiecień jest miesiącem ogromnych pokus dla każdego książkoholika, a wszystko to spowodowane jest Światowym Dniem Książek i wiążącymi się z nim promocjami. Moja skrzynka mailowa została zalana kolejnymi ofertami (z których każda wydawała się jeszcze bardziej pociągająca od poprzedniej) i prawdę mówiąc i tak jestem dumna, że udało mi się zachować pozory samokontroli. Zwłaszcza, że nie wszystkie pozycje, które Wam dzisiaj przedstawię są efektem mojego niekontrolowanego zakupoholizmu - przywędrowało do mnie także kilka egzemplarzy recenzenckich od wydawnictw. Zanim zabiorę się do przedstawiania Wam moich kwietniowych zdobyczy, przypominam o odbywającym się aktualnie na blogu i Instagramie KONKURSIE. Wszystkie szczegóły znajdziecie pod tym linkiem.

niedziela, 14 maja 2017

Konkurs z wydawnictwem Burda książki


Od jakiegoś czasu wspominałam już na fanpage’u o zbliżającym się konkursie i w końcu nadszedł czas by uchylić poinformować o nim oficjalnie. Skoro maj jest dla mnie tak wyjątkowym miesiącem a dodatkowo trafiły do mnie podwójne egzemplarze cudnych tytułów (o których już Wam opowiadałam!), postanowiłam że chociaż minimalnie i Wam umilę nieco ten okres. Mam nadzieję, że licznie weźmiecie udział w konkursie, zwłaszcza że odpowiedzi mają stanowić dla mnie inspiracje przy poszukiwaniu nowych pomysłów na lekturę!

sobota, 13 maja 2017

Buntowniczka z pustyni, Alwyn Hamilton


Trend na powieści fantastyczne osadzone w klimatach rodem z „Baśni tysiąca i jednej nocy” powoli przenika na nasz rynek wydawniczy. W marcu swoją premierę miały „Gniew i świt” i „Zakazane życzenie”, a już miesiąc później dzięki wydawnictwu Czwarta Strona debiutowała u nas powieść laureatki nagrody Goodreads - Alwyn Hamilton czyli „Buntowniczka z pustyni” właśnie. Zagraniczny booktube nie poświęcał tej pozycji tyle uwagi co choćby wspomnianej już historii Renee Ahdieh, ale w niczym nie umniejsza to spisanej na kartach opowieści. Zawsze miałam lekką słabość do arabskich baśni, ale nie spodziewałam się, że ich klimat w powieściach młodzieżowych może tak pozytywnie wpłynąć na mój odbiór lektury.